Dodaj do ulubionych

"Der Spiegel": Uroczystości w Jedwabnem teatrem absurdu

IP: *.net.bialystok.pl 16.07.01, 16:57

http://dziennik.pap.com.pl/polskawswiecie/20010715210911.html

Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" nazywa wtorkowe uroczystości z okazji 60.
rocznicy mordu na Żydach w Jedwabnem "teatrem absurdu, zgodnym z najlepszą
tradycją Sławomira Mrożka i Tadeusza Kantora".

Korespondenci "Spiegla" rozpoczynają reportaż od opisu nastrojów,
panujących wśród mieszkańców Jedwabnego. "Mieszkańcy Jedwabnego są - to odczuwa
się na każdym kroku - skwaszeni. Wielu z nich mieszka w domach, w których
wcześniej mieszkali Żydzi, niektórzy z nich używają pewnie naczyń i sztućców,
które kiedyś należały do Żydów" - czytamy w "Spieglu".

Autorzy wspominają o plakatach komitetu obrony dobrego imienia Jedwabnego.
Cytują wypowiedzi kobiety, mieszkającej przy rynku: "Straciłam pięciu braci,
nikt ich nie szuka, chodzi ciągle tylko o Żydów".

Mieszkańcy Jedwabnego nie są specjalnie bystrzy - uważają
wysłannicy "Spiegla". "Zamiast oskarżać złych Niemców i wymyślać na bezczelnych
Żydów powinni byli już dawno otworzyć 'miejsce spotkań' na wzór tego w
Oświęcimiu - najlepiej obok szopy, w której spalono Żydów - i urządzić kilka
koncertów klezmerów pod gołym niebem; poprawiłoby to opinię miejscowości i
nakręciłoby gospodarkę" - radzi "Spiegel".

Opisując przebieg uroczystości korespondenci tygodnika koncentrują się na
aspektach ubocznych. Dziennikarzy zostawiono na deszczu samym sobie - bez
filiżanki herbaty lub kawy - co źle świadczy o polskiej gościnności. Burmistrz
Krzysztof Godlewski pomagał wnosić po schodach rabina Bakera, przykutego do
wózka inwalidzkiego, o mało co nie wywracając go.

Przemówienie prezydenta Kwaśniewskiego "Der Spiegel" nazywa
natomiast "więcej niż porządnym". "Kwaśniewski zaryzykował, że nie tylko
mieszkańcy Jedwabnego będą oczerniać go jako kalającego własne gniazdo oraz
przyjaciela Żydów".

"Gdyby uroczystości zakończyły się na przemówieniu Kwaśniewskiego, umarli
i żywi musieliby mniej cierpieć" -piszą niemieccy dziennikarze. Natomiast
ambasador Izraela w Polsce Szewach Weiss - zdaniem "Spiegla" - kluczył w swoim
przemówieniu, dziękując za to, że on i jego rodzina nie zostali zabici.

"Punktualnie o 12 ksiądz uderzył w dzwony, lecz nie po to by oddać hołd
zmarłym, lecz by zakłócić drugą część uroczystości" -zauważyli dziennikarze.

"Der Spiegel" podkreśla następnie, że rodziny ofiar masakry w Jedwabnem
zostali "wystrychnięci na dudka". Polskie państwo miało sfinansować 25 krewnym
po siedem noclegów w Polsce. "To jednak wydało się rządowi w Warszawie zbyt
kosztowne. Subwencje obcięte zostały do dwóch noclegów".

Z danych niemieckiego tygodnika wynika, że potomków Szmula Wasersztajna,
który przeżył masakrę dzięki polskiej chłopce, nie wpuszczono do
Polski. "Prawicowo-radykalna polska gazeta twierdziła, że Wasersztajn był
prawdopodobnie agentem KGB. Ten zarzut wystarczył polskiemu konsulatowi w Nowym
Jorku, aby obniżyć wydatki na podróże. Rodzina Wasersztajna pozostała w
Caracas" - wyjaśnia "Der Spiegel".

"Następnego dnia 'Gazeta Wyborcza' ukazała się z czołówką 'Bóg płakał
razem z nami'. Najpierw odwrócić wzrok, a potem beczeć. Bóg musi być też
Polakiem" - czytamy w konkluzji hamburskiego tygodnika.

We wtorek 10 lipca w Jedwabnem koło Łomży odbyły się uroczystości ku czci
Żydów zamordowanych 10 lipca 1941 roku.

Obserwuj wątek
    • Gość: Vist ______Jak_zrobić_biznes_ na_grobie ?____________ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.07.01, 17:12
      Gość portalu: max napisał(a):
      > Mieszkańcy Jedwabnego nie są specjalnie bystrzy - uważają
      > wysłannicy "Spiegla". "Zamiast oskarżać złych Niemców i wymyślać na
      > bezczelnych Żydów powinni byli już dawno otworzyć 'miejsce spotkań' na wzór
      > tego w Oświęcimiu - najlepiej obok szopy, w której spalono Żydów - i urządzić
      > kilka koncertów klezmerów pod gołym niebem; poprawiłoby to opinię miejscowości
      > i nakręciłoby gospodarkę" - radzi "Spiegel".

      Niemieccy dobroczyńcy !

      Taka szansę Jedwabnemu dali 60 lat temu.

      Jednak Polacy nie są zbyt bystrzy...

      Vist
    • Gość: max i dla milosnikow jezyka niemieckiego... IP: *.net.bialystok.pl 16.07.01, 17:15

      http://www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,144329,00.html
    • Gość: Lisek Czy komunikat PAP jest manipulacja?????? IP: *.man.polbox.pl 16.07.01, 17:33
      Szanowni uczestnicy forum: kto zna niemiecki, moze stwierdzic, ze miedzy
      oryginalnym artykulem w "Spieglu" a jego streszczeniem przez PAP zachodza
      powazne roznice. O co chodzi?????

      6 0 J A H R E N A C H J U D E N - P O G R O M

      "Die Lügner sollen sich entschuldigen!"

      Von Henryk M. Broder und Claus-Christian Malzahn
      Vor 60 Jahren verbrannten Bewohner des polnischen Dorfs Jedwabne in einem
      Pogrom 1600 jüdische Mitbürger. Erstmals entschuldigte sich jetzt ein
      polnischer Staatschef für das Verbrechen. Die Dorfbewohner leugnen es bis heute.


      DPA

      Polens Präsident Kwasniewski, israelischer Botschafter Weiss: "Worte, die von
      Herzen kommen"

      Jedwabne - Soviel große Welt an einem Tag hat Jedwabne noch nie gesehen: In dem
      ostpolnischen Dorf, drei Autostunden von Warschau entfernt, wagte die polnische
      Nation heute unter massiver Polizeipräsenz - pro Einwohner ein
      Sicherheitsbeamter - einen Blick in den Abgrund der eigenen Geschichte. Hier
      wurden, vor genau 60 Jahren, etwa 1600 Juden von ihren polnischen Landsleuten
      zusammengetrieben und in einer Scheune am Dorfrand verbrannt.

      Der Massenmord blieb weitgehend unbekannt, bis der polnische-jüdische
      Historiker Jan Tomasz Gross im vergangenen Jahr das Buch "Nachbarn"
      veröffentlichte, eine gründliche Recherche der Untat. Seitdem spaltet das Buch
      die Nation. Während viele Intellektuelle, Liberale und Linke den Bericht zum
      Anlass nehmen, sich mit der polnischen Geschichte endlich kritisch auseinander
      zu setzen, wollen Antisemiten, Nationalisten und rechte Kleriker es einfach
      nicht wahr haben, dass Polen im Zweiten Weltkrieg unter der deutschen Besatzung
      nicht nur Opfer, sondern auch Täter waren.


      DPA

      Kranzniederlegung am Ort des Verbrechens: "Wir entschuldigen uns nicht"

      So klebten auch heute in Jedwabne an manchen Häusern kleine Plakate eines
      Komitees "zum Schutze des guten Namen Polens", auf denen zu lesen war: "Wir
      entschuldigen uns nicht. Die Deutschen haben die Juden ermordet. Die Lügner
      sollen sich bei den Polen entschuldigen." Ganz anders dagegen der Auftritt des
      polnischen Präsidenten Aleksander Kwasniewski, der live im Fernsehen übertragen
      und von Hunderten Journalisten aus aller Welt vor Ort beobachtet wurde. Der
      Postkommunist entschuldigte sich - nicht im Namen des polnischen Volkes -
      sondern "in meinem eigenen Namen und im Namen jener Polen, deren Gewissen durch
      dieses Verbrechen belastet wird".

      Der Bürgermeister reflektierte eher die Stimmung in seinem Dorf, als er zwar
      die Opfer, aber nicht die Täter beim Namen nannte. Die Juden in Jedwabne hätten
      unter "tragischen Umständen ihr Leben verloren", sagte der Bürgermeister, als
      wären die Nachbarn bei einem Erdbeben oder bei einer Sintflut von der Erde
      vertilgt worden.


      AP

      Jüdischer Kantor bei der Gedenkfeier: Nicht alle Angehörigen der Überlebenden
      wurden eingeladen

      Dass dies nicht so war, wissen wohl die Angehörigen der Opfer und die
      Überlebenden am besten. 25 von ihnen waren von der polnischen Regierung nach
      Jedwabne eingeladen worden, allerdings nur für zwei Tage. Und auch nicht alle
      Nachkommen waren willkommen: So hatten sich nach SPIEGEL-Informationen
      Diplomaten des polnischen Konsulats in New York geweigert, den Verwandten des
      inzwischen verstorbenen Überlebenden des Massakers, Smuel Wasserstijn, nach
      Polen einzuladen. Smuel Wasserstijn, so stand es unbewiesen in rechtsradikalen
      polnischen Blättern zu lesen, soll nach dem Krieg KGB-Agent gewesen sein. Doch
      darauf gibt es bis jetzt keinen "einzigen ernst zu nehmenden Hinweis", weiß Jan
      Tomasz Gross, dessen Arbeit in weiten Teilen auf Wasserstijns Erinnerungen
      basiert.


      DPA

      Der Ort des Verbrechens: 1600 Juden verbrannten in der Scheune

      Die offizielle Entschuldigung, die der neuen polnischen Außenpolitik geschuldet
      war, sprach den Einwohnern nicht gerade aus dem Herzen. Unter einem grau
      bewölktem Himmel und bei ständigem Nieselregen beobachteten sie trotzdem das
      ihnen aufgezwungene Ritual. Kwasniewski wurde mit Pfiffen empfangen; Hunderte
      Zivilpolizisten waren über das ganze Dorf verteilt, um Proteste erst gar nicht
      aufkommen zu lassen. Ein polnischer Radioreporter fing mit seinem Mikrofon die
      Vox populi ein: Er habe, erzählte er ziemlich frustriert, keinen Dörfler
      gefunden, der mit Kwasniewskis Entschuldigung einverstanden war. Alle, die
      bereit waren sich zu äußern, meinten, die Juden sollten sich bei den Polen
      entschuldigen.


      AP

      Ein Gedenkstein, der die Täter nicht beim Namen nennt: "Unter tragischen
      Umständen ihr Leben verloren"

      Mit dem Gedenkstein, der bei der Feier eingeweiht wurde, werden die Jedwabner
      dennoch leben können: Er macht weder Polen noch Deutsche für das Pogrom
      verantwortlich.

      Für den israelischen Botschafter in Warschau, Schevach Weiss, scheint das
      Kapitel Jedwabne seit heute abgeschlossen: Er bedankte sich beim polnischen
      Präsidenten für dessen Worte, "die von Herzen kommen und zu Herzen gehen".

      Nach der Feier, so hoffen die Bewohner, soll nun in Jedwabne wieder Ruhe
      einkehren. Der Ort, in Polen inzwischen ein Synonym für Verbrechen und
      Verdrängung, kann sich wieder in ein kleines Dorf mit einem schrecklichen
      Geheimnis zurückverwandeln, über das nicht gesprochen werden darf. Nicht die
      Juden, sie selbst, die Dorfbewohner, sehen sich 60 Jahre nach dem Massaker als
      Opfer der Geschichte.




      • Gość: max do Liska IP: *.net.bialystok.pl 16.07.01, 17:43
        moze wersje online tez maja jakies streszczenie
        trzeba byloby zobaczyc wersje papierową...
        • Gość: Lisek Do Maxa IP: *.man.polbox.pl 16.07.01, 17:47
          Oczywiscie, trzeba bedzie to skonfrontowac z wersja papierowa. Ale sprawa jest
          bardzo dziwna. Komunikat PAP, streszczajacy artykul w Spieglu, zostal
          sformulowany w sposob - moim zdaniem - wybitnie jatrzacy. Cos tu wyraznie
          smierdzi.
      • Gość: mama Re: Do Liska prośba. IP: *.swiebodzin.sdi.tpnet.pl 16.07.01, 17:48
        Ja nie znam niemieckiego, a temat mnie bardzo interesuje.Czy mógłbyś
        wypunktować najważniejsze niezgodności? Będę wdzięczna.
        • Gość: Lisek Re: Do Liska prośba. IP: *.man.polbox.pl 16.07.01, 18:00
          Niestety, ja znam tylko kilka slow po niemiecku i dlatego w poscie ponizej
          poprosilem o pomoc uczestnikow forum, ktorzy mieszkaja w NIemczech i dobrze
          znaja jezyk. Sam moglem sie oprzec na porownaniu artykulu i jego streszczenia
          dokonanym ad hoc przez kolege. Gdybym mial pewnosc co do nierzetelnego
          streszczenia, sformulowalbym moj post znacznie bardziej stanowczo. Na razie
          postawilem tylko pytanie. Ale juz rzut oka na poczatek komunikatu PAP, gdzie
          mowa o tym, ze "Spiegel" nazywa te uroczystosc "teatrem absurdu, zgodnym z
          najlepsza tradycja Slawomira Mrozka i Tadeusza Kantora", oraz na tekst
          artykulu, gdzie nazwiska Mrozka i Kantora w ogole sie nie pojawiaja, nasuwa
          watpliwosc co do rzetelnosci streszczenia.
    • Gość: Lisek Prosba o pomoc IP: *.man.polbox.pl 16.07.01, 17:50
      Zwracam sie do tych uczestnikow forum, ktorzy mieszkaja w Niemczech. Czy
      moglibyscie pomoc w zweryfikowaniu, czy pomiedzy komunikatem PAP streszczajacym
      artykul w "Spieglu" nt. uroczystosci w Jedwabnem a samym artykulem (w wersji
      papierowej) zachodza na tyle powazne roznice, ze mozna mowic o nierzetelnosci
      PAP.
      • Gość: # Re: Prosba o pomoc IP: *.wroclaw.tpnet.pl 16.07.01, 17:55
        To jaka mamy na dzis wersje zdarzen?
        Szmul Waserstein nie dostanie odszkodowania ? Za wiarygodnosc - oczywiscie !!!!!
        Czy bedzie pisal podreczniki o antysemityzmie mleka matek Polek ?
        Czy moze Rosjanie cofajacy sie uratowali Niemcow i Zydow przed rasistowskimi Polakami ?
        - chcialbym byc na biezaco.
        • Gość: snajper Re: Prosba o pomoc IP: 10.1.1.* / *.waw.cdp.pl 17.07.01, 19:06
          Nie daruję sobie takiej okazji. Snajper uświadamiający #'a, któremu prawdy się
          poplątały i nie wie, która jest obecnie aktualna. Panie #, prawda jest jedna i
          cały czas była, jest i będzie taka sama. Bo nikt (niestety) nie może zmienić
          wydażeń, które zdarzyły się 60 lat temu. Jeśli nie pamiętasz już co
          udowodniono: w Jedwabnem Polacy zamordowali swoich sąsiadów, Żydów.
      • Gość: Cyklista Re: Prosba o pomoc IP: *.navion.no 16.07.01, 19:10
        Papierowego Spiegla nie miałem w ręku, ale wersja on-line, choć nie identyczna,
        w swym wydźwięku jest podobna do wersji PAPa. Ogólnie art. napisany jest
        w "stylu bandyci z Jedwabnego nie chcą przyznać się do winy". W całym,
        przydługim tekście autorom udało się nie napisać, że Jedwabne było częścią II
        wojny światowej, w której Niemcy wymordowali miliony ludzi. Ponadto uparcie
        powtarzają cyfrę 1600, przy której nawet Gross już się nie upiera.
        Wypowiedź Kwaśniewskiego skomentowana pozytywnie, ale już pod fotką na której
        Kwach składa wieniec podpis: Składanie wieńca w miejscu zbrodni - "Nie
        przepraszamy"
        • Gość: Piotrus Re: Prosba o pomoc IP: *.proxy.aol.com 16.07.01, 19:30
          Trzeba miec duzo zlej woli albo nie znac jezyka niemieckiego zeby stwierdzic
          ze depesza PAP jest zgodna z artykolem w Spiegel.Nie mozna mowic o
          niescislociach,ten tekst to wielka manipulacja.
          • Gość: Cyklista Re: Piotrus IP: *.navion.no 16.07.01, 19:51
            Pal licho wersję PAPa. Podoba Ci się wersja w Spiegel on-line? Co powiesz na
            podpis fotki z Kwachem? Albo sam tytuł. Bardzo obiektywny i wyważony, co?
            • Gość: Piotrus Re: Piotrus IP: *.proxy.aol.com 16.07.01, 21:17
              Gość portalu: Cyklista napisał(a):

              > Pal licho wersję PAPa. Podoba Ci się wersja w Spiegel on-line? Co powiesz na
              > podpis fotki z Kwachem? Albo sam tytuł. Bardzo obiektywny i wyważony, co?

              Jak sie ma IQ na poziomie predkosci w terenie zabudowanym to sie niektorych
              rzeczy nie rozumie.
              • Gość: PanX UWAGA____________UWAGA____________________UWAGA___ IP: 195.117.96.* 17.07.01, 09:45
                A czemuż to z Ciebie taki cham Piotrusiu - a może to już taka przypadłość
                adresu: *.proxy.aol.com
                Dla przypomnienia inni znani z tego forum:
                KRZYS52- *.proxy.aol.com
                SZLOMCIO - *.proxy.aol.com
                no i PIOTRUS - *.proxy.aol.com
    • Gość: ........ Tak jest. Hail Hitla IP: *.orlando-03rh15rt.fl.dial-access.att.net 16.07.01, 19:40
      Tak jest. Hail Hitla

      Gość portalu: max napisał(a):

      > Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" nazywa wtorkowe uroczystości z okazji 60.
      > rocznicy mordu na Żydach w Jedwabnem "teatrem absurdu, zgodnym z najlepszą
      > tradycją Sławomira Mrożka i Tadeusza Kantora".
    • Gość: Lisek Prosba o pomoc (do Piotrusia, Cyklisty i ....) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.01, 21:05
      Koledzy,

      Dziekuje za reakcje na moj post. Niestety, nadal dokladnie nie wiemy, czym
      rozni sie papowskie streszczenie artykulu ze "Spiegla" od oryginalu. Mnie nie
      chodzi tutaj, czy "Spiegel" napisal madrze czy glupio, uczciwie czy nie
      uczciwie, z sensem czy bez. Zaalarmowalo mnie to, ze streszczenie tego artykulu
      dokonane prze Polska Agencje Prasowa moze sie okazac nierzetelne. TO BARDZO
      POWAZNA SPRAWA. Przeciez agencjom prasowym zwyklismy wierzyc na slowo. Jesli by
      wiec PAP dokonal manipulacji, to mielibysmy do czynienia z wielkim skandalem,
      podwazajacym publiczne zaufanie do tej instytucji.

      Dlatego ponawiam swa prosbe, by Ci z Was, ktorzy dobrze wladaja niemieckim
      zechcieli wypunktowac nam tu na forum, czy miedzy artykulem a jego
      streszczeniem istnieja jakies powazne roznice, a jesli tak, to jakie. Bylbym za
      to bardzo wdzieczny.

      Pozdrawiam,
      Lisek
      • Gość: Cyklista Re: Prosba o pomoc (do Piotrusia, Cyklisty i ....) IP: 195.31.167.* 17.07.01, 00:31
        Interesujący Cię artykuł w Spieglu (Die Gedenkfeier 60 Jahre nach dem
        Massenmord von Jedwabne) będzie (?) dostępny online w przyszłym tygodniu. Jak
        mi papier wcześniej trafi do ręki to napiszę.
    • Gość: karol i wszystko jasne! IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 16.07.01, 21:12
      zapomnieli dodać że Polacy rozpętali II Wojnę Światową, a Hitler to polski
      nacjonalista
      • Gość: Kocur Re: i wszystko jasne! IP: *.arcor-ip.net 16.07.01, 21:23
        Hamstwo!
        • Gość: # Re: i wszystko jasne! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 21.07.01, 09:19
          Gość portalu: Kocur napisał(a):

          > Hamstwo!

          Dla kocura ham to przysmak a cham to obraza dla kulturalnych kotkow

          Inne "drapiezniki", strzelajace z za wegla klamstwa, naslonecznionego juz prawda
          i widocznego ze wszystkim stron uczciwosci jak na dloni, dla znajacych ortografie i nie tylko..., ciagle wala
          nabojami pustymi z luska "z" zamiast prawdziwymi nabojami z pociskiem "r" i luska "z". Ma byc solidny pocisk "rz".
          Nawet "." (ż) w lusce nie pomoze "slepakiem" uczynic krzywdy #owi.
    • Gość: Piotrus Re: IP: *.proxy.aol.com 16.07.01, 22:25
      Gość portalu: max napisał(a):

      >
      > http://dziennik.pap.com.pl/polskawswiecie/20010715210911.html
      >
      > Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" nazywa wtorkowe uroczystości z okazji 60.
      > rocznicy mordu na Żydach w Jedwabnem "teatrem absurdu, zgodnym z najlepszą
      > tradycją Sławomira Mrożka i Tadeusza Kantora".
      NIEMA W TEKSCIE___________
      > Korespondenci "Spiegla" rozpoczynają reportaż od opisu nastrojów,
      > panujących wśród mieszkańców Jedwabnego. "Mieszkańcy Jedwabnego są - to odczuwa
      >
      > się na każdym kroku - skwaszeni. Wielu z nich mieszka w domach, w których
      > wcześniej mieszkali Żydzi, niektórzy z nich używają pewnie naczyń i sztućców,
      > które kiedyś należały do Żydów" - czytamy w "Spieglu".
      NIE MA TEGO W TEKSCIE REPORTAZU____________
      > Autorzy wspominają o plakatach komitetu obrony dobrego imienia Jedwabnego.
      >
      > Cytują wypowiedzi kobiety, mieszkającej przy rynku: "Straciłam pięciu braci,
      > nikt ich nie szuka, chodzi ciągle tylko o Żydów".
      NIE MA TEKSCIE_________________
      > Mieszkańcy Jedwabnego nie są specjalnie bystrzy - uważają
      > wysłannicy "Spiegla". "Zamiast oskarżać złych Niemców i wymyślać na bezczelnych
      >
      > Żydów powinni byli już dawno otworzyć 'miejsce spotkań' na wzór tego w
      > Oświęcimiu - najlepiej obok szopy, w której spalono Żydów - i urządzić kilka
      > koncertów klezmerów pod gołym niebem; poprawiłoby to opinię miejscowości i
      > nakręciłoby gospodarkę" - radzi "Spiegel".
      NIE MA W TEKSCIE______________________
      > Opisując przebieg uroczystości korespondenci tygodnika koncentrują się na
      > aspektach ubocznych. Dziennikarzy zostawiono na deszczu samym sobie - bez
      > filiżanki herbaty lub kawy - co źle świadczy o polskiej gościnności. Burmistrz
      > Krzysztof Godlewski pomagał wnosić po schodach rabina Bakera, przykutego do
      > wózka inwalidzkiego, o mało co nie wywracając go.
      CO ZA BZDURY____________________
      > Przemówienie prezydenta Kwaśniewskiego "Der Spiegel" nazywa
      > natomiast "więcej niż porządnym". "Kwaśniewski zaryzykował, że nie tylko
      > mieszkańcy Jedwabnego będą oczerniać go jako kalającego własne gniazdo oraz
      > przyjaciela Żydów".
      DO KWASNIEWSKIEGO:TAKZE DZISIAJ W JEDWABNYM NA NIEKTORYCH DOMACH POPRZYKLEJANE
      BYLY PLAKATY KOMITETU "W OBRONIE DOBREGO IMIENIA POLSKI";NA KTORYCH CZYTAMY
      "MY NIE PRZEPRASZAMY;TO NIEMCY ZAMORDOWALI ZYDOW;KLAMCY POWINNI PRZEPROSIC
      POLAKOW"
      CALKIEM INACZEJ WYSTAPIENIE POLSKIEGO PREZYDENTA ALEKSANDRA KWASNIEWSKIEGO;KTORE
      BYLO NA ZYWO W TELEWIZJI TRANSMITOWANE I PRZEZ SETKI DZIENNIKARZYZ CALEGO SWIATA
      NA MIEJSCU OBSERWOWANE.
      TEN POSTKOMUNISTA PRZEPROSIL-NIE W IMIENIU NARODU POLSKIEGO-LECZ"W MOIM WLASNYM
      IMIENIU TYCH POLAKOW ,KTORYCH SUMIENIE PRZEZ TA ZBRODNIE JEST OBCIAZONE"
      _______________________________________________________________________________
      > "Gdyby uroczystości zakończyły się na przemówieniu Kwaśniewskiego, umarli
      > i żywi musieliby mniej cierpieć" -piszą niemieccy dziennikarze. Natomiast
      > ambasador Izraela w Polsce Szewach Weiss - zdaniem "Spiegla" - kluczył w swoim
      > przemówieniu, dziękując za to, że on i jego rodzina nie zostali zabici.
      NIE MA W TEKSCIE__________
      > "Punktualnie o 12 ksiądz uderzył w dzwony, lecz nie po to by oddać hołd
      > zmarłym, lecz by zakłócić drugą część uroczystości" -zauważyli dziennikarze.
      NIE MA W TEKSCIE_____________________

      > "Der Spiegel" podkreśla następnie, że rodziny ofiar masakry w Jedwabnem
      > zostali "wystrychnięci na dudka". Polskie państwo miało sfinansować 25 krewnym
      > po siedem noclegów w Polsce. "To jednak wydało się rządowi w Warszawie zbyt
      > kosztowne. Subwencje obcięte zostały do dwóch noclegów".
      TO OPISUJE ZDANIE"25 Z NICH(TJ.KREWNYCH OFIAR)BYLO PRZEZ POLSKI RZAD
      DO JEDWABNEGO ZAPROSZONYCH,JEDNAKZE TYLKO NA DWA DNI(NIC O SIEDMIU DNIACH ITD)
      _______________________________________________________________________________>
      Z danych niemieckiego tygodnika wynika, że potomków Szmula Wasersztajna,
      > który przeżył masakrę dzięki polskiej chłopce, nie wpuszczono do
      > Polski. "Prawicowo-radykalna polska gazeta twierdziła, że Wasersztajn był
      > prawdopodobnie agentem KGB.
      I DALEJ:JEDNAKZE NA TO NIE MA"JEDYNEJ WSKAZOWKI(DOWODU?)KTORA BY MOZNA WZIASC
      POWAZNIE"wie JAN TOMASZ GROSS KTOREGO PRACA (KSIAZKA)W DUZEJ CZESCI NA
      WSPOMNIENIACH WASSERSTIJNS BAZOWALA._______________________________________

      Ten zarzut wystarczył polskiemu konsulatowi w Nowym
      >
      > Jorku, aby obniżyć wydatki na podróże. Rodzina Wasersztajna pozostała w
      > Caracas" - wyjaśnia "Der Spiegel".
      NIE MA W TEKSCIE___________________________

      > "Następnego dnia 'Gazeta Wyborcza' ukazała się z czołówką 'Bóg płakał
      > razem z nami'. Najpierw odwrócić wzrok, a potem beczeć. Bóg musi być też
      > Polakiem" - czytamy w konkluzji hamburskiego tygodnika.
      NIE MA W TEKSCIE___________________________________

      > We wtorek 10 lipca w Jedwabnem koło Łomży odbyły się uroczystości ku czci
      > Żydów zamordowanych 10 lipca 1941 roku.
      >

      • Gość: Lisek Do Piotrusia, Cyklisty i wszystkich IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.01, 00:57
        Piotrusiu, dziekuje za skonfrontowanie papowskiego streszczenia artykulu
        ze "Spiegla" z jego niemieckim oryginalem. W oczywisty sposob, wbrew temu, co
        pisze Cyklista, jakis reportaz z Jedwabnego jest JUZ dostepny w "Spieglu" on-
        line (link jest w jednym poczatkowych postow tego watku) i wydaje sie malo
        prawdopodobne, by mial istniec jeszcze jakis odmienny tekst (choc oczywiscie
        nalezaloby sprawdzic na papierze). Coz sie wiec dzieje? Czy PAP dopuscila sie
        falszerstwa??? To byloby nieslychane!!!

        Komunikat PAP przedstawil artykul ze "Spiegla" jako jakis wyjatkowo
        skandaliczny i kretynski tekst. Wzbudzilo to moje zdziwienie, bo "Spiegel"
        jest, badz co badz, uwazany za powazne czasopismo. Dlatego podjalem - z Wasza
        pomoca - probe konfrontacji obu tekstow. Teraz wszystko wskazuje na to, ze
        jednak streszczenie jest(najogledniej mowiac) nierzetelne. A jednoczesnie bylo
        ono dzis od samego rana podawane w Polskim Radio jako jedna z czolowych
        wiadomosci. Co jest grane? Czy to jakas prowokacja?
        • Gość: bn Re: Do Piotrusia, Cyklisty i wszystkich IP: *.proxy.aol.com 17.07.01, 01:05
          Hi,
          wersja on-line moze sie nie zgadzac z "papierowa". Der "Spiegel" ukazuje sie w
          poniedzialki, niestety dzis (a wlasciwie to juz wczoraj) nie kupilem, kupie
          rano i sprawdze. Teoretycznie nie jest to wykluczone, ze PAP-owskie
          streszczenie wiernie oddaje "papierowa" wersje artykulu.
          pzdr
        • Gość: Cyklista Re: Do Piotrusia, Cyklisty i wszystkich IP: 195.31.167.* 17.07.01, 01:10
          Spiegel online i Spiegel papierowy różnią się istotnie. Papier to tygodnik,
          online to gazeta. On line dali sprawozdanie, w gazecie jest felieton w dziale
          historia współczesna. Idę o zakład, że sprawozdanie jest rzetelne. Ja będę
          wiedział już rano...
          • Gość: Lisek Do bn i Cyklisty - dziekuje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.01, 01:27
            Koledzy,

            Dziekuje za wasza reakcje. Niecierpliwie czekam na roztrzygniecie tej zagadki.

            Pozdrawiam obu Sherlockow smile)
            wasz Watson
            • Gość: Tytus Re: Przekret IP: *.ti.telenor.net 17.07.01, 08:51
              Ambasador Izraela w Polsce zapytany : Kiedy Zydzi przeprosza Polakow za
              zbrodnie komunizmu ? Odpowiedzial : Zydzi nie moga przepraszac albowiem ci
              ktorzy popelniali te zbrodnie ” Wyszli z Narodu Zydowskiego ” .

              To ja sie pytam : To zkad sie wzielo te 200 000 Zydow ktorzy wyjechali z Polski
              w 68 roku ?
              Skoro Zydzi w Polsce wyszli z narodu Zydowskiego to pogrom Zydow w Kielcach i
              ich exodus w 68 roku to propagandowa lipa !
              Pozatym Zyd przestaje byc Zydem dopiero jak sie przechrzci , ale ateista Zyd
              nadal jest Zydem .
              Idac dalej w las z ta pokretna logika dochodze do wniosku , ze zbrodnia w
              Jedwabnem zostala popelniona przez ludzi , ktorzy wyszli z narodu polskiego , a
              wiec nie ma za co przepraszac .
              Z drugiej jednak strony w Jedwabnem przeprasza Zydow zreformowany Zyd
              Sztolzman .
              Wniosek : Polacy zbrodni nie popelnili , bo wyszli z narodu polskiego
              Polacy nie przeprosili ! To Sztolzman przepraszal Weissa !
              Dlatego nierozumiem poco ten caly krzyk wokol Jedwabnego ?

              Tytus


              • Gość: Romek Tytusie - tyle Cie szukalismy... IP: 216.104.228.* 17.07.01, 10:29
                ... gdzie sie podziewales!? Banany przywiezli!

                Romek i A'Tomek
                • Gość: tytus Re: Tytusie - tyle Cie szukalismy... IP: *.ti.telenor.net 17.07.01, 21:53
                  Jak bys chociaz raz w zyciu nazar sie bananow , to bys wiedzl ze
                  po ich zledzeniu robia sie kule cukrowe qw jelicie grubym , tzw obstrukcja
                  Tytus
            • Gość: Cyklista Re: Lisek IP: *.navion.no 17.07.01, 14:33
              > Niecierpliwie czekam na roztrzygniecie tej zagadki.
              >
              Nie ma żadnej zagadki. Komunikat PAP jest rzetelnym omówieniem artykułu ze
              Spiegla. Zadziwiające jak wielu ludzi w tym wątku wystartowało z komentarzami
              typu "PAP kłamie". O inwektywach nie wspominam, bo to na tym forum standard
              (niestety). Przyznaję, że i ja się na przez chwilę wahałem, a to za sprawą bardzo
              polskich odniesień do Mrożka i Kantora. Bo niby co Niemcom może to mówić?
              Złudzenia prysły po zapoznaniu się z komunikatem on-line. Fakty były trochę inne,
              ale tendencyjność autorów ta sama.
              Na koniec jeszcze raz – artykuł ze Spiegla, nr. 29 (2001), str. 118 został w
              komunikacie PAP zaprezentowany rzetelnie i fachowo a cytaty są wiernymi
              tłumaczeniami.
    • Gość: Salcia Re: PAP klamie IP: *.outland.avaya.com 17.07.01, 11:13
      To co Piotrus przetlumaczyl to sie wszystko zgadza. Ja te artykuly tez czytalam. Po ich przeczytaniu nie
      bardzo mi sie chcialo wierzyc czy to jest przetlumaczenie czy osobna relacja z tych uroczystosci.
      Jest bardzo duzo rzeczy nieprawdziwie przekazanych. Artykul w Der Spiegel czytalam online tak jak
      PAP czytalam online. Piotrus bardzo ladnie i rzetelnie przekazal. Ja tez od kilkudziesieciu lat mieszkam
      w Niemczech i jestem w stanie odroznic falsz i prawde. Powtarzam to co pisal Piotrus jest prawda.

      Zreszta to nie jest pierwszy raz ze w Polsce ukazuja sie nieprawdziwe przeklady z czasopism
      niemieckich. Tak samo bylo z " wywiadem Der Spiegel" z P.Nielawickim z dnia 28,.05.01. Sama
      napisalam na Forum GW, ze przeklad z Der Spiegel nie odpowiada prawdzie i rzeczywistoci z
      oryginalem.
      Takiego postepowania ze strony polskiej prasy nie bede komentowac.
      Salcia

      • Gość: doku To było oczywiste IP: *.mofnet.gov.pl 17.07.01, 13:32
        W takich instytucjach jak PAP wciąż jeszcze siedzą po kątach pomioty Moczara,
        które usiłują kompromitować Wolną Polskę przy każdej okazji.
    • Gość: Cyklista Re: Komunikat PAP jest rzetelnym omówieniem art. w Spieglu! IP: *.navion.no 17.07.01, 14:17
      Paru dyskutantów wzsyszło na idiotów. Pewnie nawet tego nie zauważą.
      • Gość: doku stanowcze, ale niewiarygodne stwierdzenie IP: *.mofnet.gov.pl 17.07.01, 14:38
    • Gość: Hans HAIL HITLA, panowie z Der Spiegel IP: *.orlando-05rh15rt.fl.dial-access.att.net 17.07.01, 14:55

      Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" ZAWSZE MA RACJE.
      HAIL HITLA, panowie z Der Spiegel

      • Gość: bn Re: do Liska IP: *.proxy.aol.com 17.07.01, 18:52
        Hi,
        PAP przetlumaczyl wiernie artykul zamieszczony w "papierowej" wersji
        der "Spiegel" (Nr. 29/16.07.01). Artykul znajduje sie na stronach 118 i 119,
        jako autorzy podani sa: Henryk M. Broder i Claus Christian Malzahn. Mozesz wiec
        nie zmieniac zdania o PAP-ie, tylko o "Spieglu". Wszystkie przytoczone przez
        Ciebie cytaty wystepuja w tekscie, ba jest tam jeszcze kilka innych
        lekcewazacych wypowiedzi o Polakach, ktore jednak nic nowego nie wnosza.
        pzdr
        • Gość: borsuk Re: do Liska IP: *.dip.t-dialin.net 17.07.01, 20:16
          Gość portalu: bn napisał(a):

          > Hi,
          > PAP przetlumaczyl wiernie artykul zamieszczony w "papierowej" wersji
          > der "Spiegel" (Nr. 29/16.07.01). Artykul znajduje sie na stronach 118 i 119,
          > jako autorzy podani sa: Henryk M. Broder i Claus Christian Malzahn. Mozesz wiec
          >
          > nie zmieniac zdania o PAP-ie, tylko o "Spieglu". Wszystkie przytoczone przez
          > Ciebie cytaty wystepuja w tekscie, ba jest tam jeszcze kilka innych
          > lekcewazacych wypowiedzi o Polakach, ktore jednak nic nowego nie wnosza.
          > pzdr
          Potwierdzam. Tez czytalem.
          Ale nie przejmowalbym sie na waszym miejscu tylko uczyl od Niemcow jak sie takie
          sprawy zalatwia. Artykulu nie odebralem jako antypolski, przebija z niega
          natomiast ogromne samozadowolenie z udanego propagandowo-technicznego uwolnienia
          sie od problemu.
          • Gość: Cyklista Re: do Liska IP: 195.31.167.* 17.07.01, 21:04
            Gość portalu: borsuk napisał(a):
            > ... nie przejmowalbym sie na waszym miejscu tylko uczyl od Niemcow jak sie
            > takie sprawy zalatwia. Artykulu nie odebralem jako antypolski, przebija z niega
            > natomiast ogromne samozadowolenie z udanego propagandowo-technicznego uwolnieni
            > a
            > sie od problemu.

            Zgadza się, Niemcy próbowali pozbyć się problemu zwalając _całą_ winę na Polaków.
            I Twoim zdaniem to nie jest artykuł antypolski?!

            Ostatnie zdanie artykułu "Erst wegschauen und dann heulen. Gott muss auch eine
            Pole sein" to absolutna perełka cynizmu i niemieckiego antypolskiego szowinizmu.

            I jeszcze jedno. nie chcę aby polscy dziennikarze uczyli się czegokolwiek na tym
            przykładzie

    • Gość: Lisek Dziekuje, ale wciaz nie wiem na pewno IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.01, 20:28
      Dziekuje wszystkim, ktorzy zareagowali na moj post. Niestety, miedzy tym, co
      pisze Piotrus, Salcia i Doku, a tym, co pisze Cyklista, nie ma spojnosci.
      Salciu, piszesz, ze mieszkasz w Niemczech. Czy porownywalas streszczenie PAP-u
      z PAPIEROWA wersja artykulu w Spieglu? A moze ktos z forumian zechcialby
      poswiecic troche czasu i przetlumaczyc in extenso artykul ze Spiegla?

      Pozdrawiam wszystkich,
      Lisek
      • Gość: bn Re: Dziekuje, ale wciaz nie wiem na pewno IP: *.proxy.aol.com 18.07.01, 21:17
        Hi Lisku,
        jak juz Ci napisalem - czytalem artykul w "papierowym" Spieglu. Nie ma zadnych
        watpliwosci, PAP-owskie tlumaczenie jest wierne. Co do tlumaczenia: w wersji
        drukowanej to sa cale dwie strony, troche mi sie nie chce...
        pzdr
        • Gość: Lisek Re: Dziekuje, ale wciaz nie wiem na pewno IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.01, 21:31
          Dziekuje Ci, BN. Ale wciaz mam watpliwosci. Na przyklad: czy np. w niemieckim
          tekscie rzeczywiscie jest odwolanie sie do Mrozka i Kantora? Czy jest mowa o
          rodzinie Wasersztejna w Caracas (przeciez mieszkaja w Kostaryce, a Caracas to
          Wenezuela!). Czy jest mowa o rabinie Bakerze jako przykutym do wozka
          inwalidzkiego (a widzialem na wlasne oczy, ze nie byl na wozku). Wreszcie, czy
          cytaty wystepujace w papowskim streszczeniu sa wierne?

          Powtarzam, ze niezaleznie od dyskusji w sprawie Jedwabnego, jaka toczy sie na
          tym forum (i od mojego stanowiska w tej dyskusji), chcialbym po prostu
          wiedziec, czy Polskiej Agencji Prasowej mozna ufac.

          Pozdrowienia,
          Lisek
          • Gość: bn Re: Dziekuje, ale wciaz nie wiem na pewno - do Liska IP: *.proxy.aol.com 19.07.01, 00:20
            Gość portalu: Lisek napisał(a):

            > Dziekuje Ci, BN. Ale wciaz mam watpliwosci. Na przyklad: czy np. w niemieckim
            > tekscie rzeczywiscie jest odwolanie sie do Mrozka i Kantora? Czy jest mowa o
            > rodzinie Wasersztejna w Caracas (przeciez mieszkaja w Kostaryce, a Caracas to
            > Wenezuela!). Czy jest mowa o rabinie Bakerze jako przykutym do wozka
            > inwalidzkiego (a widzialem na wlasne oczy, ze nie byl na wozku). Wreszcie, czy
            > cytaty wystepujace w papowskim streszczeniu sa wierne?
            >
            > Powtarzam, ze niezaleznie od dyskusji w sprawie Jedwabnego, jaka toczy sie na
            > tym forum (i od mojego stanowiska w tej dyskusji), chcialbym po prostu
            > wiedziec, czy Polskiej Agencji Prasowej mozna ufac.
            >
            > Pozdrowienia,
            > Lisek

            Hi Lisku,
            przepraszam, ze pisalem tak lakonicznie, stad to nieporozumienie. Piszac, ze
            wszystkie cytaty sa prawidlowo przetlumaczone mialem na mysli cytaty wymienione w
            pierwszym poscie tego watku. Konkretnie do Twego pytania: jest mowa o Mrozku i
            Kantorze (dokladnie tak jak pisal o tym PAP), o Wassersteinie w Caracas, o
            Bakerze w wozku inwalidzkim (i o tym, ze Godlewski go o malo nie wywalil). Poza
            tym bardzo ironicznie skomentowane sa wypowiedzi zarowno Bakera jak i Weissa, jak
            na gust Henryka M. Brodera byly zapewne nie dosc ostre. W stosunku do Bakera pada
            nawet okreslenie: "der senile Rabbi" co znaczy zdziecinialy.
            pzdr

            • Gość: Lisek Re: Dziekuje, ale wciaz nie wiem na pewno - do Liska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.01, 00:35
              Dziekuje. Pozdr. Lisek.
          • Gość: Piotrus Re:Dla Liska IP: *.proxy.aol.com 20.07.01, 22:26
            Gość portalu: Lisek napisał(a):

            > Dziekuje Ci, BN. Ale wciaz mam watpliwosci. Na przyklad: czy np. w niemieckim
            > tekscie rzeczywiscie jest odwolanie sie do Mrozka i Kantora? Czy jest mowa o
            > rodzinie Wasersztejna w Caracas (przeciez mieszkaja w Kostaryce, a Caracas to
            > Wenezuela!). Czy jest mowa o rabinie Bakerze jako przykutym do wozka
            > inwalidzkiego (a widzialem na wlasne oczy, ze nie byl na wozku). Wreszcie, czy
            > cytaty wystepujace w papowskim streszczeniu sa wierne?
            >
            > Powtarzam, ze niezaleznie od dyskusji w sprawie Jedwabnego, jaka toczy sie na
            > tym forum (i od mojego stanowiska w tej dyskusji), chcialbym po prostu
            > wiedziec, czy Polskiej Agencji Prasowej mozna ufac.
            >
            > Pozdrowienia,
            > Lisek
            ARTYKOL ZE SPIGEL
            " Najpiekniejszy dzien"
            60 lat po tej masowej zbrodni,w Jedwabnym doszlo do zblizenia miedzy Polakami i
            Zydami w absurdalnym przedstawieniu na miejscu zbrodni.

            Przed rokiem nikt nie wiedzial gdzie Jedwabne lezy,dzis znajduje sie ta
            miejscowosc,polozona 180 km polnocny wschod od Warszawy,na calym
            swiecienatytulowych stronach gazet.

            10.7.1941roku zostaly tu setki polskich Zydow zgonionych przez swoich
            Chrzescijanskich sasiadow i w bestialski sposob zamordowanych.
            Pozniej zbrodnia ta zostala przypisana Nazistom,ktorzy w tym czasie zastapili
            Rosjan jako okupant.
            Od kiedy wiadomo ze to Polacy byli, ktorzy wykorzystali dogodny moment zeby sie
            Zydow pozbyc i ich wlasnosc posiasc ,w Jedwabnym rozpetala sie burza.

            "Ja nie mam juz odwagi przed dom Wyjsc",skarzy sie kobieta na rynku,na placu w
            srodku miejscowosci,zostal imieniem Jana PawlaII nazwany."mnie idzie tak samo"
            mowi jej sasiadka ,i mowi dalej : "ja stracilam pieciu braci ,ktorych nikt nie
            szuka,zawsze chodzi tylko o Zydow".
            Mieszkancy Jedwabnego sa zli,co mozna odczuc na kazdym kroku(dokl.kazdym rogu).
            wielu z nichmieszka w domach,w ktorych wczesniej Zydzi mieszkali ,niektorzy moda
            jeszcze uzywac zastawy i sztuccow,ktore kiedys Zydom nalezaly.
            Z ta zbrodnia nie chca oni miec nic do czynienia .
            W Jedwabnym wisza Plakaty "komitetu Obrony dobrego imienia Polski":" My nie
            przepraszamy!Niemcy zamordowali Zydow z Jedwabnego .Klamcy powinni Narod polski
            prosic o wybaczenie (przeprosic)!"Jako adres kontaktowy podanesa dwa numery Handy.

            Ci Jedwabianie nie wygladaja na specjalnie bystrych.Zamiast tych zlychNiemcow
            oskarzac i na tych beszczelnych Zydow przezywac,mogli juz dawno otworzyc jakies
            miejsce spotkan ,jak w Oswiecimiu,najlepiej w bliskim sasiedztwie Stodoly w
            ktorejzydz zostali spaleni i pare Open -Air -Klezmer -Koncertowpowinni
            zorganizowac;to by poprawilo opinie o Jedwabnym i by Gospodarke (ekonomie)
            rozkrecilo.
            Jedwabne nie ma Cafe, zadnej knajpy,zadnej restauracji,tylko troche brudnawy Bar
            o nazwie "Relaks ",w ktorym juz przed obiadem serwowane jest "cieple piwo".
            "Tu nie ma nic do roboty(zadnej pracy ),Kto tylko gdzies jakas prace
            znajdzie,wyprowadza sie"mowi kobieta za lada w sklepie spozywczym,podczas
            pakowania chleba z kielbasa ,ktory tu nazywa sie "sandwicze".Dziwne
            Zydow ,Niemcow i Rosjan juz dawno nie ma a mimo to tym ludzia nie wiedzie sie
            dobrze.

            Tego 10 Lipca nie odczuwa sie wcale tej slawnej polskiej goscinnosci, o ktorej
            mozna poczytac w kazdym przewodniku.To panstwowe biuro prasowe przywiozlo tu trzy
            autobusy z przedstawicielami prasy zostawiajac ich samych sobie (i nie
            interesujac sie nimi).Leje strumieniami.
            Szklanka herbaty albo filizanka kawy bylby milym gestem -ale uroczystosc zalobna
            tonie party ,na ktorym napoje rozdawane sa.Starczy ze na rynku zostaly postawione
            dwie polowe toalety .

            W ratuszu wita Burmistrz- ktory nazywasie Krzysztof Godlewski-gosci honorowych
            mi. polskiego MSZ Wladyslawa Bartoszewskiego i Rabbina JacobBacer,ktory jest
            urodzony w Jedwabnym W roku 1914 i wroku 1938 ,a wiec jeszcze
            zawczasu ,wywedrowal do USA.Bacer jest stary i niedolezny ,przywieziony zostaje
            na wozku inwalidzkim,i kiedy przez te pare schodkow przenoszony jest ;burmistrz
            osobiscie pomaga ,przy czym gosc o malo by sie z wozka wywrocil.
            Prezydent A. Kwasniewski przejezdza obok rynku,w towarzystwie licznej grupy
            ochroniarzy ,ktorzy zadaja sobie wiele trudu zeby wygladac tak jak Mel Gibson.
            W jednym Jeepjedzi szesci calkowicie zamaskowanych olbrzymow ,ktorych sam wyglad
            powinien zamachowcow przestraszyc,ubrani sa wszare kombinezony polowe .Kwasniewski
            jest witany gwizdami i buuu wolaniami,poniewaz juz sie rozpowiedzialo , ze
            Kwasniewski jest przybyly do Jedwabnego zeby w swoim imieniu przeprosic .I kiedy
            burmistrzmowi tak ogolnie mowi o Zydach "ktorzy w tragicznych okolicznosciach
            zycie stracili",prezydent nazywa sprawcow i ofiary po imieniu , nie zostawia
            zadnych watpliwosci, ze to Polacy dokonali zbrodni.
            On nie przeprasza w imieniuwszystkichPolakow co by bylo obluda ,lecz w"imieniu
            moim i w imieniu kazdego Polaka ,ktorego sumienieprzez ta zbrodnie wstrzasniete
            zostalo.Ta przemowa jest wiecej jak pozadna ,Kwasniewski ryzykuje ,ze nie tylko
            przez Jedwabnian okrzykniety zostanie jako dosl.zasmiecacz gniazda i przyjaciel
            Zydow .Bylaby ta uroczystosc po przemowie prezydenta zakonczona ,to musieli by
            zywi i zmarli mniej cierpiec .Po Kwasniewskim jest kolej na przedstawiciela
            Izraela w Warszawie SchewaaCh Weiss.On mowi po polsku ,przedstawia sie
            jako"Profesor Schewach Weiss,Ambasador Izraela w Polsce ".On spodkal-mowi i w
            tym czasie parokrotnie chwyta sie za Toupet, zeby wiatr go nie zwial-tez "innych
            sasiadow "i poznal inne stodoly w ktorych Zydzi byli ukrywani".
            Podczas kiedy Kwasniewski jasno o sprawie mowil,Weiss kiczuje
            (kitscht),subjektywnie zrozumiale (?)w Historii i dziekuje ze on i jego rodzina
            nie zostali zamordowani.Swoja mowe glosi on dwukrotnie ,wpierw po polsku a potem
            po hebrajsku ."My ni wiemy co on pohebrajsku powiedzial"stwierdza potem jeden
            Polak"Tego sluchalo sie calkiem inaczej i onrobil takie agresywne gesty(ruchy).

            Jedno szczescie ze Weiss nie wie(nie slyszy)co sie tak jeszcze na tej
            uroczystosci zalobnej mowi.Podczas kiedy w"milczacym marszu" dostojni goscie
            poruszaja sie w kierunku ,gdzie kiedys stala stodola,jeden reporter radiowy
            zbiera na ulicy orginalne tony (opinie).Miejscowi nie sa wcale dotknieci (ta
            tragedia),lecz tylko wsciekli:"Za co powinnismy przeprosic?To Zydzi powinni
            przeprosic,za to co oni nam podczas panowania Zydo komuny robili"
            Punktualnie o dwunastej kaze (daje)proboszcz parafi bic w dzwony ,ale nie zeby
            uczcic pamiec z marlych ,lecz zeby zaklucic druga czesc uroczystosci.Ta odbywa
            sie na polu, gdzie kiedys stala stodola,i jest live transmitowana przez
            telewizje .Absurdalny teatr ,w najlepszej tradycji Stanislawa Mrozka iTadeusza
            Kantora.

            Chmury wisza nisko ,deszcz nie chce przestac padac,200 do 300 dostojnikow siedz
            schylonych pod parasolami na skladanych krzeslach w otoczeniu dwa razy tak
            licznych ochroniarzy,ktorzy dbaja o to zeby miejscowi pozostali w bezpiecznej
            odleglosci.

            Pomiedzmy goscmi honorowymi siedzi Morlan Ty Rogers z Nowego Jorkui czuje sie jak
            w zlym filmie (nie tym).To on To przedstawienie przed 15 laty wywolal, kiedy jako
            mlody turysta odwiedzal on wies swoich ojcow .26 jego krewnych zostalo przed 60
            laty zabitych;Roger wiedzial juz wpolowie lat osiemdziesiatych od swojego dziadka
            ze to byli Polacy .On pisze list do "New York Times" o pewnym falszywym (nie
            zgadzajacemu sie z prawda )pomniku w pewnej wsi we wschodniej Polsce.Sprawy
            nabieraja biegu.

            On musi zatem byc zadowolony z tej korektury ,ktora dzis z najwyzszego miejsca
            jest przeprowadzana (doslownie).Jednak Roger,A z nim takze tu obecni najblizsi
            ofiar ,zostali wykolowani ,wywiezieni w pole.Siedem noclegow powinno -25 czlonkow
            rodzin zmarlych ,,ktorzy z calego swiata przyjechali do wsi swoich zamordowanych
            rodzin-byc zafundowanych przez Panstwo polskie . To wydalo sie Rzadowi w
            War
            • Gość: Piotrus Re:Dla Liska CD. IP: *.proxy.aol.com 20.07.01, 23:24
              To wydalo sie Rzadowi w Warszawie pozniej jednak za drogie .Ta subwecja zostala
              zostala Radykalnie skrocona do 2 noclegow .

              Krewni Szmul Wasersztajn,pewnego jedwabinskiego Zyda ,ktory z pomoca pewnej
              polskiej chlopki przezyl ta masakre i konca wojny doczekal,wogole nie mogli
              przyjechac .Pewna prawicowo -radykalna polska gazeta twierdzila ,ze Wasersztajn
              byl prawdopodobnie w KGB .Ten zarzut wystarczyl konsulowi w Nowym Jorku
              pieniadzena koszty podrozy jeszcz troche obnizyc:rodzina Wasersztajn zostala w
              Caracas.
              Rabbi Baker jest wprawdzie przybyly ,ale ten czlowiek jestnie tylko niedolezny
              ale i zmieszany.
              Kartki z jego mowa byly juz wczesniej rozdawane ,ale on nie trzyma sie
              tekstu,kreci w kolo jak slepy pasazer na diabelskiej kolejce.Baker mowi" o
              najpiekniejszym dniu w historii Jedwabnego,jednakze nie wiadomo czy chodzi muo
              pogrom czy o uroczystosc Zalobna ,kieruje sie do "moi kochani przyjaciele w
              naszej ukochanej Polsce "i pozwala znowu Jedwabne Wiwatowac(wychwalac).Jeden
              malutenki punktcik na globusie, doswiadcza historycznego momentu,ktorego
              wielkie miasta nie mialy szczescia przezyc.

              Pomiedzy to cytuje on jeszcze zTalmund,wolanie"Haschem",imienia wszechmocnego,i
              mowio meczennikach ktorzy z wiara wBoga swoje zycie oddali."Najwieksi
              dostojnicy ,przywodcy naszego panstwa ,sa tu dzisiaj przybylia znimi mnostwo
              korespondentow z calego swiata ,w wielkiej liczbie i najwyzszej
              klasy ,najinteligentniejsi ludzie spotkali sie w Jedwabnym"

              Bylo by tak ,to musialbyktos temu imbecylnemu(?)(spowodowany staroscia stan
              psychichny ,stan ducha)Rabbi wpasc w slowo ,ale potem byla by to nie tylko
              deszczowa uroczystosc ale i zepsuta (zawalona).A wiec moze Baker do konca
              mowic i zapowiada wkrotce "wspaniala instytucje w Jerozolimie otworzyc ",ktora
              bedzie sie zajmowac historia Jedwabnego i gdzie polscy nauczyciele beda mogli
              dowiedziec sie (doswiadczyc)"ile Zydzi dla Polski zrobili "i beda te wiedze w
              polskich sz kolach dalej przekazywac.

              Tak, na to tylko Polacy czekali,a wiec dlatego ze w Polsce praktycznie nie ma
              Zydow (dosl. z Zydow czysta jest),chca oni za wszelka cene wiedziec ,ile oni
              Zydow zawdzieczaja .W wieczornych wiadomosciach polskiej telewizji jest
              uroczystosc w Jedwabnym jako poczatek nowego rozdzialu w stosunkach polsko -
              zydowskich.Dochodza do slowa (mowia )Zydzi,zeby podziekowac za uratowanie swoje
              i swoich najblizszych. I w takim (kontekscie (tonie)jest tez mowa otym
              zbiorowym mordzie sprzed 60 lat.

              Nastepnego dnia ukazala sie "Gazeta Wyborcza" z tytulem :"Bog plakal razem z
              nami".Wpierw niechciec widziec (ich schaue weg-nie chce czegos zlego widziec)a
              potem ryczec (beczec).Bog musi tez byc Polakiem.


              Wnioski nalezy wyciagac samemu


              Piotrus
      • Gość: borsuk Kajam sie przed cyklista IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.01, 21:45
        Drogi Lisku,
        jak juz Ci wczoraj bn napisal i ja potwierdzilem, artykul jest dokladnie taki
        jak go przedstawil komunikat PAP-a. Z roznych przyczyn, ktorych wyjasnianie
        trwaloby tu za dlugo nie przeczytalem go wczoraj zbyt dokladnie i z
        zlekcewazylem, co mi slusznie wytknal cyklista.
        Autor - Henryk M. Broder nie reprezentuje jednak niemieckiej opinii publicznej.
        Jest specjalista od spraw zydowskich i reprezentuje zydowski punkt widzenia. We
        wszystkich swoich publikacjach obchodzi sie z kontrachentami bardziej niz
        bezlitosnie. Okreslibym go jako niemiecki odpowiednik Urbana, wprawdze nie
        swinia, ale za dowcip odda wszystko. Poniewaz sam jest Zydem jego
        zainteresowanie Jedwabnem jest zrozumiale, a takie passusy jak ten o tym ze
        mieszkancy jedwabnego lepiej by zrobili gdyby... i tak dalej mozna odczytac
        jako ironie skierowana w tym wypadku takze do niemcow, ktorzy tak sie wlasnie
        zachowuja. Niestety w ferworze pisania posunal sie przynajmnie dwa razy za
        daleko i to trzeba mu z pewnoscia wytknac. Zle by bylo jednak gdyby sie teraz
        na niego rzucili z kurwami nasi antysemici.
        Jestem zawsze za rzeczowym dialogiem, naet jezeli ten dialog ma sie
        przerowydzic w klotnie.
        pozdrawiam
        Borsuk
        • Gość: Lisek Do Borsuka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.01, 21:52
          Dziękuję, moj leśny kolego. Pozdr. - Lisek.
    • Gość: mike Re: IP: *.rhino.dialup.pol.co.uk 19.07.01, 06:52
      No i wszystko sie wyjasnilo. Jeden z niewielu watkow na tym forum, gdzie
      dyskusja skonczyla sie zdecydowanym zwyciestwem jednej ze stron. Musze przyznac
      ze sledzenie wydarzen sprawilo mi duza przyjemnosc. Artykul drukowany roznil
      sie od wersji on-line, imie PAP zostalo oczyszczone i sprawdzila sie
      przepowiednia Cyklisty o idiotach. Okazalo sie ze ma iloraz wiekszy niz
      maksymalna predkosc w terenie zabudowanym, albo ze Piotrus nie zna przepisow
      ruchu drogowego. Dzieki Lisku.

      Pozdrawiam
      • Gość: doku Szkoda , że Niemcy wciąż są tacy głupi. Zawiodłem się... IP: *.mofnet.gov.pl 19.07.01, 10:45
        • Gość: # Re: Szkoda , że Niemcy wciąż są tacy głupi. Zawiodłem się... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 21.07.01, 12:14
          Polski narod mozna lzyc
          bezkarnie.
          Przy aplauzie i zachwycie watkowiczow.
          Sa jeszcze wyjatki.
          Chodzi o prywatny pozew Kazimierza Laudanskiego, ktory zada, aby
          Gross usunal z kart wszystkich wydan ksiazki "Sasiedzi" fragmenty
          dotyczace jego ojca Czeslawa Laudanskiego. Chce takze, by odwolal
          on na lamach prasy krajowej i zagranicznej, w ktorej publikowane
          byly oszczercze, jego zdaniem, doniesienia, wszystkie informacje
          dotyczace jego ojca.

          Pierwszy ze spornych fragmentow publikacji brzmi: "Bylo tam bardzo
          duzo osob, ktorych obecnie nazwisk nie przypominam sobie, mowi
          Laudanski, ktory wraz ze swymi dwoma synami wyjatkowo sie tego
          dnia zasluzyl. Jak przypomne sobie - to podam, dodaje przymilnie".

          Drugi z nich to: "przygnalismy Zydow pod stodole, powie Czeslaw
          Laudanski". Gross powoluje sie w tym momencie na zrodlo, jakim
          byly fragmenty akt sprawy karnej prowadzonej w 1949 r. przez
          prokurature w Lomzy i tamtejsze struktury Urzedu Bezpieczenstwa.

          Okazuje sie jednak, ze CZESLAW LAUDANSKI NIGDY PODOBNYCH SLoW NIE
          POWIEDZIAL. NIE MA ICH ANI W AKTACH, NA KToRE POWOLUJE SIE
          W PRZYPISIE DO KSIAZKI GROSS, ANI TEZ NA ZADNYCH INNYCH KARTACH
          TYCH DOKUMENToW. Zdaniem badaczy oraz prawnika, ktory bedzie
          prowadzil te sprawe, Czeslaw Laudanski w ogole nie bral udzialu
          w zajsciach w 1941 roku ze wzgledu na fatalny stan zdrowia. Byl
          chory i wycienczony po uwolnieniu z wiezienia, w ktorym byl
          trzymany bez sadu od wkroczenia wojsk sowieckich we wrzesniu
          1939 r. Trafil tam poprzez donos jednego z zydowskich mieszkancow
          miasta, ktory wspolpracowal z sowietami.

          Tym razem sprawa znalazla sie w sadzie. Syn Czeslawa Laudanskiego,
          Kazimierz, nie bedzie musial udowadniac w warszawskim sadzie
          nieprawdziwosci faktow, jakich staral sie dowiesc w "Sasiadach"
          Gross. Tym razem to wlasnie ten ostatni bedzie musial udowodnic,
          ze to, co napisal jest prawda. To zas bedzie bardzo trudne.
          Odpowiednie przypisy w ksiazce, ktore kieruja czytelnika do akt
          sprawy nie maja zwiazku z tym, co zostalo zacytowane przez Grossa.
          Obecnie wspomniane akta znajduja sie w zasobach Instytutu Pamieci
          Narodowej.

          Sprawy przeciw Grossowi chca wniesc takze inne osoby, ktore poczuly
          sie urazone tresciami zawartymi w "Sasiadach".

          Prof. W Kulesza:
          Biorac pod uwageglebokosc mogil i szerokosc ich gornych otworow jako podstawe do
          szcunkowego obliczenia liczby cial, ktora wyym wykopie mogla byc pogrzebana- przyjelismy z
          daleko idacym uproszczeniem (..w gore, by zmniejszyc blamaz Grossa, historyka?)
          150-250 ofiar.

          Z procesu 1949 roku.... Polacy, torturowani w sledztwie, podczas jawnego procesu odwolali
          zeznania ujawniajac Niemcow jako rzeczywistych sprawcow mordu......"Glos" 07.04.2001

          Prof. IPN Radoslaw Ignatiew : "Wobec podejrzanych z 1949 r. sformulowano zarzut, doprowadzili
          ludzi na rynek, pilnowali ich a potem konwojowali do stodoly.
          NIE postawiono zarzutu wspoludzialu w zabojstwie przez zamkniecie ic i podpalenie stodoly."

          Bylo to w latach 40 gdyto Polacy bali sie Zydow zajmujacych eksponowane stanowiska
          prokuraturze, bezpiece, adwokaturze, wieziennictwie ( Bierut- NKWD, Berman, Rozanski, Swiatlo,
          Minc...) Wtedy absurdalna proba przerzucenia winy z Niemcow na Polakow sie nie powiodla,
          teraz jakby bardziej, dzieki zbaranieniu grossomichkozą.
          Pisze od lat o tym Filkenstein i niezrownany Ivo Pogonowski "Jews in Poland".
          Kiedy poczujemy sie jak we wlasnym kraju ???
      • Gość: Piotrus Re: IP: *.proxy.aol.com 20.07.01, 19:02
        Gość portalu: mike napisał(a):

        > No i wszystko sie wyjasnilo. Jeden z niewielu watkow na tym forum, gdzie
        > dyskusja skonczyla sie zdecydowanym zwyciestwem jednej ze stron. Musze przyznac
        >
        > ze sledzenie wydarzen sprawilo mi duza przyjemnosc. Artykul drukowany roznil
        > sie od wersji on-line, imie PAP zostalo oczyszczone i sprawdzila sie
        > przepowiednia Cyklisty o idiotach. Okazalo sie ze ma iloraz wiekszy niz
        > maksymalna predkosc w terenie zabudowanym, albo ze Piotrus nie zna przepisow
        > ruchu drogowego. Dzieki Lisku.
        >
        > Pozdrawiam

        Jesli przyjac spotkanie na Forum jako mecz ,to moze iprzegralem ,choc nigdy
        tego w ten sposob nie traktuje.Moja pierwsza reakcja byla na post Cyklisty
        ktory stwierdza ze tlumaczenie PAP i artykol w Spiegel On-Line ma te sama wymowe,
        co oczywiscie bylo nie prawda -wtedy nie bylo jeszcze wydania gazetowego.
        W nastepnym poscie tlumaczenie PAP nie jest juz dla niego wazne,jest oburzony
        podpisem podpisem pod zdieciem i tytulem artykulu On-Line a przeciez z tekstu
        jasno wynika ze to sa cytaty z plakatu wJedwabnym,kto tego nie zrozumial wacha sie
        miedzy 50 i 60.A jestem prawie pewny ze Tytul"Klamcy powinni Przeprosic"Cyklista
        zrozumial tak;Niemiec nazywa Polakow Klamcami i wzywa do przeprosin,oczywiscie
        Cyklista moze zaprzeczac.
        A wiec dla mnie wyglada to troche inaczej.Poczytaj sobie posty od Cyklisty.
        Pozdrawiam
    • Gość: Hans HAIL HITLA, DER SPIEGEL. To jest robota co sie zowie. IP: *.orlando-04rh16rt.fl.dial-access.att.net 19.07.01, 18:46

      HAIL HITLA, DER SPIEGEL
      To jest robota co sie zowie.

      =============================

    • Gość: Hans Der Spiegel, przeslij mi recepte, jak robic mydlo z zydow. IP: *.orlando-04rh16rt.fl.dial-access.att.net 19.07.01, 18:53
      Der Spiegel przeslij mi wasza
      doskonala recepte, jak robic mydlo
      z zydow.

      Prawdopodobnie znajdziecie ja w
      waszych archiwach.
      • Gość: # Prawda politycznie zatwierdzona. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 21.07.01, 08:55
        Rzecznikiem ofiar zamordowanych w Jedwabnem jest niejaki Morian T. Rogers z
        Nowego Jorku.

        Ofiary mordu w Jedwabnem nie zyja od 60 lat, ale "Rzecznik Holocaust Business"
        Rogers domaga sie, aby - bez wzgledu na
        wyniki sledztwa - raz na zawsze ustalic, iz sprawcami
        mordu byli Polacy.
        I to jest uczciwe i jasne postawienie sprawy.
        Komentarze "nasze": ***********************
        The Independent (London), July 12, 2001
        First Edition; COMMENT; Pg. 2

        MONITOR: THE POLISH PRESS COMMENTS ON THEIR PRESIDENT''S FORMAL APOLOGY ON
        BEHALF OF THE POLISH PEOPLE FOR A MASSACRE OF JEWS 60 YEARS AGO; ALL THE NEWS
        OF THE WORLD

        Gazeta Wyborcza

        The murder in Jedwabne was not committed in the name of the people or in the
        name of the Polish state. Poland was at that time an occupied country. But if
        we as a nation are to have the right to feel proud of those Poles who sometimes
        at the price of their own lives rescued Jews, we must also recognise the guilt
        of those who took part in the murder... Today in Jedwabne we hear the voice of
        the Polish president, turned towards the people who carry the suffering because
        of that murder 60 years ago, and those whose consciences are touched by that
        murder. All this shows that Polish democracy is travelling the road of truth.
        We deserve the moral support of free nations. Other nations have reason to look
        at Poland with respect.

        Rzeczpospolita

        One cannot be surprised that after the publication of the truth about
        Jedwabne, public opinion has split into two camps. One, undoubtedly the more
        numerous, is situated on the centre and the political right, thinking
        nationally. It either negates the participation of Poles at Jedwabne, or tries
        to play it down, saying that anti -social elements and hooligans took part; or
        it seeks "mitigating" circumstances, eg the alleged misdeeds of Jews during the
        short Soviet occupation of Jedwabne. The second, smaller camp sees in the
        publication of the truth about Jedwabne a chance for cleaning Polish memory of
        the period of the occupation, and a stimulus towards fighting anti-Semitism in
        Poland today. (Father Stanislaw Musial)

        Dziennik Polski

        The murder of Jews by Poles was not the general experience of Polish society
        during the German occupation. The general experience was the murder of Jews and
        Poles by Germans. All attempts to relativise that simple truth in the
        discussion of the crime at Jedwabne somehow seem inappropriate; they have the
        taste of giving an alibi to murderers. But no alibi is needed. For those who
        took part in the murder at Jedwabne, there is no alibi, no justification. The
        great majority of Poles simply do not need an alibi, because they do not share
        the guilt, if we do not apply collective responsibility. (Maciej Radwan
        Rybinski)

        Wprost

        The fear that demons, not consciences, will be awakened seems to have been
        confirmed. When the Onet portal published information about finding evidence of
        the Jedwabne crime, there were immediate commentaries in the chat room: "that
        barn was too small", "I will create a fund which will be big enough to fit the
        rest". These cannot just be dismissed as the excesses of internet anti-Semites.
        An opinion poll commissioned by Wprost showed that half of all Poles believe
        that it is a good thing that there are fewer Jews in Poland today than before.
        Is that not a general acceptance of the Holocaust? (Jerzy Slawomir Mac)

        Komentarze waszekiss***************************

        The Boston Globe, July 11, 2001
        NATIONAL/FOREIGN; Pg. A10
        POLES FACE UP TO A WAR MASSACRE OF JEWS
        By Marcin Grajewski, Reuters

        JEDWABNE, Poland - Facing up to a dark chapter in Poland''s history,
        President Aleksander Kwasniewski apologized yesterday for the massacre of
        hundreds of Jews by their neighbors in World War II.

        Kwasniewski''s apology followed the release of research showing that Poles
        had gone on a rampage in the small town of Jedwabne on July 10, 1941. This
        challenged, and perhaps overturned, the official version that Nazi Germans had
        been entirely to blame.

        "For this crime we should beg the souls of the dead and their families
        for forgiveness," Kwasniewski said at a ceremony in Jedwabne to mark the 60th
        anniversary of the massacre.

        "I beg pardon in my own name, and in the name of those Poles whose
        conscience is shattered by that crime."

        After decades in which a reluctantly communist Poland saw itself as the
        nation that suffered most at the hands of Nazi Germany, Kwasniewski''s apology
        marked a clear effort to break with the past. It received an emotional welcome
        from mourners.

        Jonathan Webber, a professor of social anthropology at Oxford University in
        England who is active in Jewish issues in Poland, said, "This is probably one
        of the most important and wonderful moments that I have experienced."

        "Today is a major turning point in the history of Polish-Jewish relations,"
        said Rabbi Lester Miller, a New York rabbi and a son-in-law of Rabbi Jacob
        Baker, one of two Jewish survivors from the town of Jedwabne.

        Many locals stayed away from the ceremony. And those who came to watch said
        German forces had forced local Poles to do the killing at gunpoint. Around half
        of Poles oppose making the apology, according to polls.

        A historian, Jan Tomasz Gross, who based his book "Neighbors" on witnesses''
        accounts, concluded that a local crowd had acted on its own initiative,
        rounding up local Jews and burning them to death in a barn.

        Gross put the death toll at 1,600.

        The Roman Catholic Church in Poland did not take part in the ceremony after
        Cardinal Jozef Glemp said Poles were being "constantly vilified."

        Michael Schudrich, rabbi of Warsaw and Lodz, voiced his regret at that
        stance. "It would have been my wish to see representatives of the Catholic
        Church there," Schudrich said in Warsaw after returning from Jedwabne.

        Mourners, among them 70 relatives from the United States, Israel, Argentina,
        Mexico and Uruguay, walked after Kwasniewski''s speech in the rain, through
        fields, to the site of the barn, where a new memorial was dedicated.

        Rabbi Baker touched on both the past and the future in his address there.

        "We have an obligation. We need this land, our Poland, to train little
        babies, children in school and in universities, that they should learn about
        ghettos and the Holocaust and what the Jewish people did for Poland for 1,000
        years," he said.

        "By doing this, instead of hating, we should begin to love."

        An official Polish investigation, not yet complete, has found that locals
        were involved in the killings but that occupying Nazi troops were also present,
        clouding the issue of ultimate responsibility.

        Tez uczciwe i jasne postawienie sprawy skorelowane z planami Traktatu Rzymskiego
        (nieoceniony "nasz" prof. Szaff(?) i plan redukcji Polakow do 10 - 17 mln ).
        Utrudniony dostep do leczenia, Kasy "Chore", likwidacja szpitali, eutanazja, aborcja i glodne dzieci..
        gruzlica i narkomania - Co to za partia chciala 11 lat Unii i Wolnosci narkotykow, ...itp.?
    • Gość: Cyklista Re: Artykuł z gazety w internecie IP: 200.193.215.* 21.07.01, 19:55
      Treść artykułu z papierowego Spiegla jest teraz dostępna w internecie pod
      adresem http://www.spiegel.de/spiegel/0,1518,146307,00.html
      Pozdrawiam dyskutantów
      • Gość: Lisek Re: Artykuł z gazety w internecie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.01, 23:14
        Wielkie dzieki. Pozdrawiam wszystkich Cyklistow i nie tylko...
        Lisek
    • Gość: borsuk reakcje czytelnikow na artykul IP: *.dip.t-dialin.net 30.07.01, 20:58
      W dwa tygodnie po skandalicznym artykule o Jedwabnem Spiegel zamiescil trzy
      listy od czytelnikow
      List pierwszy:

      Uroczystosci w Jedwabnem ktore sa otwarciem nowego rozdzialu w stosunkach
      polsko-zydowskich nie zasluguja na cynizm Spiegla. Po raz pierwszy Zydzi i
      Polacy maja okazje stanac oko w oko ze swoja przeszloscia, i uczcic ludzi,
      ktorzy zostali brutalnie zamordowani przez swoich sasiadow. Od Polakow wymaga
      sie bardzo trudnej rzeczy, uznania, ze w tej wojnie nie byli wylacznie
      ofiarami.
      Potrzeba czasu az wszystkie rany sie zagoja i przezwyciezone zostana przesady
      wszystkich stron .
      David Piwowarczyk

      List drugi:

      Autorzy maja racje: W Jedwabnem polscy sasiedzi zamordowali bestialsko sasiadow
      zydowskich. Mieszkancy Jedwabnego ( i nie tylko) zaprzeczaje polskiej winie,
      uroczystosci lepiej nie zainscenizowalby Mrozek.
      A mimo to charakter artykulu jest nieprofesionalnie agresywny, subjektywny i
      napietnowany taka niechecia do Polski, ze czlowiek sie pyta czy autorom nie
      chodzilo przypadkiem o potwierdzenie wlasnych uprzedzen.
      Dr. Agnieszka Engelmann

      List trzeci:

      Jestem wstrzasniety tym artykulem. Mieszanie opisu z wyrokowaniem i kpiarskimi
      komentarzami, szydzenie z uczestnikow, styl („Scheune, in der die Juden damals
      abgefackelt wurden“wink* - to wszystko przeczy obrazowi i ambicjom waszego
      czasopisma.
      Dlaczego autorzy nie napisali rzeczowego reportazu i oddzielnego komentarza , w
      ktorym by skrytykowali zaklamanie uroczystosci i antysemityzm mieszkancow
      Jdwabna, jezeli tak wlasnie oceniaja systuacje.
      Adam Michnik

      *doslowne tlumaczenie to „Stodola w ktorej zydow wtedy spalono“ ale w
      niemieckim slowo „abfackeln“ ma bardzo ponizajacy ofiary posmak. Nie znalazlem
      w polskim jezyku slowa, ktore by oddalo – powiedzmy wprost – chamstwo tego
      sformulowania.

      Wszystkim, ktorzy tak zangazowali sie tym temacie te trzy listy dla porzadku
      przesylam.
      borsuk
      • Gość: Lisek Re: reakcje czytelnikow na artykul IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.01, 22:46
        Bardzo dziekuje. Gdyby pojawily sie kolejne listy - bede wdzieczny za
        informacje.

        Pozdrawiam kolege z lasu,
        Lisek.
        • Gość: borsuk Re: reakcje czytelnikow na artykul IP: *.dip.t-dialin.net 31.07.01, 07:49
          Nie sadze. Spiegel ma praktyke publikowania listow zasze do numeru sprzed dwoch
          tygodni i nie zajmuje sie juz potem sprawa. Chyba zeby sie rozpetala jakas
          wieksza burza wobec artykulu. Ale na to sie nia zanosi.
          na pochybel mysliwym
          borsuk
        • Gość: Leszek R Re: reakcje czytelnikow na artykul IP: *.inetia.pl 31.07.01, 11:28
          Drogi Lisku,

          To nie jest pierwszy artykuł o Jedwabnem w Spieglu. Poprzednie zaiwrały mniej
          obraźliwe sformuowania n.t. Polaków, oraz masę wątków Grossa, również tych nie
          prawdziwych. Na zdjęciu byli m.in. trzej bracia Laudańscy oraz relacje jednego
          z naocznych świadków, który według dokumentów prof. Strzembosza był na Syberii.

          Od kilkunastu lat śledzę rasistowskie artykuły o Polsce. Większość z
          komentatorów to osoby pochodzenia żydowskiego. I to jest smutne, że winą za
          holokaust obarczani są nie Niemcy lecz właśnie Polacy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka