Gość: dr
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
11.02.03, 12:43
Ludzie, to się w pale nie mieści! Wojna w Czeczenii, łamanie praw człowiek a
w Chinach a przywódcy Rosji i wspomnianych Chin opowiadają sie za
rozwiązaniem pokojowym. Nie dziwię się Watykanowi - wszak oni z urzędu muszą
prowadzić rozwiązania pokojowe a nie militarystyczne. Cyniczna jest niestety
i trzeba to głośno powiedzieć postawa przede wszystkim Francji, która bez
mrugnięcia okiem układa sie z Putinem w sprawie Iraku. Kiedy wszyscy
zrozumieją w końcu że problemem nie jest ropa. Problemem nie jest nawet Irak.
Problemem jest Saddam Hussein. USA powiedziało wyraźnie: Saddam musi oddać
władzę i rozbroić Irak. To wszystko. Nikt nie chce podbijać Iraku. Wojna jest
ostatecznością. Saddam jak widać ani myśli złożyć urząd i ani myśli się
rozbroić. Te wszystkie działania Iraku w ostatnim czasie to tylko gra na
zwłokę. Lem Stanisław niedawno powiedział: Znałem Blixa z czasów gdy był
inspektorem w Czarnobylu. Sovietom udało się mu wmówić że katastrofa miała
zasieg lokalny. (tak podobno pisał Blix w raportach)
Bez sensu jest wiec oczekiwanie na cokolwiek co miałby udowodnić Blix, bo
niczego nie udowodni. Pytanie zasadnicze:Co zrobił Saddam z tonami broni
chemicznej które miały ulec degradacji po wojnie w 91? Nie ma na to
odpowiedzi ani w raportach Blixa ani w raportach irackich. Wiec sprawa jest
jasna jak ostatnie wieści z North Korea. Problem co teraz z tym robić? Moim
zdaniem Hussein zaciera teraz rączki patrząc jak demokratyczna Europa dzieli
się w imię partykularnych interesów. A interesem najbardziej jaskrawym
interesem jest kwestia przewodnictwa politycznego w Europie. Francja
tradycyjnie wymachuje szabelką jedną reką a drugą trzyma pilota i zmieniając
kanały w TV mówi dokładnie odwrotnie to co Busch w CNNenie. Biedne Niemcy
robią olbrzymi błąd wtórujac Francji. Dlaczego? Dlatego ze Francję która nie
należy do wojskowych struktur NATO i nie mająca takich zobowiązan jak NIemcy
stać na takie manewry. Niemców, mających dodatkowo amerykańskie bazy - nie
stać. Moim zdaniem Niemcy i Francja miały chrapkę na kształtowanie przyszłej
polityki zagranicznej i obronnej Zjednoczonej Europy. Teraz gdy połowa Europy
wyraźnie dała do zrozumienia że nic z takiego układu nie będzie, i Francja i
Niemcy grają już na jednych skrzypcach - Starej Europy. Bo stara Europa to
właśnie Niemcy i Francja tworzące wizje własnej światowej hegemonii. Do tego
jednoczą się z takimi demokracjami jak Rosja i Chiny. Degręgolada? A mogła
być nowa - działająca w intersie Euroatlantyckim - nie tylko niemiecki-
francuskim.
Za chwilę będziemy mieć problem Korei. Co zrobi świat gdy będzie problem z
dwoma już dyktatorami? Będziemy wysyłać tam błękitne hełmy? Po co? Kto będzie
bronił wtedy Europy? Francja czy Niemcy? Sorry ale jakoś tego sobie nie
wyobrażam. Przecież podstawą obrony francji jest Legia Cudzoziemska. To co
się dział na Bałkanach przed interwencją Amerykanów wie każdy kto słyszał o
Srebrenicy. Co robiliśmy wtedy my - dumni Europejczycy? Polacy zajęli się
konsumpcją zrębów dobrobytu, Rosja nową wojną w Czeczenii, Niemcy jeździli na
Ibize a Francuzi tworzyli miraże swej militarnej i politycznej potegi. Teraz
już wiem dlaczego ich samolotyy nazywają sie Mirage- toć przecież cała
mocarstwowa polityka Francji to jeden wielki Mirage.
Niestety trzeba spojrzeć prawdzie w oczy by zobaczyć że kraje które zostały
zdemilitaryzowane przez Amerykanów to kraje późniejszego cudu gospodarczego.
Japonia, Południowa Korea, Niemcy, Kuwejt. Spokój w Jugosławii, Spokój
przynajmniej teraz w Afgnistanie. A spójrzcie na kraje które "wyzwalali"
Europejczycy: Algierię, Polskę, dawne NRD itp itd z Afryka włącznie.