Dodaj do ulubionych

Adres:Transylwania-las transylwański-zamek Drakuli

03.03.03, 00:58
Drakula


Hrabia


Wampiry


Wampir


Upiory


Nietoperze


Czosnek


Nosferatu


Drewniane kołki


Transylwania


Drakula


Hrabia


Wampiry


Wampir


Upiory


Nietoperze


Czosnek


Nosferatu


Drewniane kołki


Transylwania


Drakula


Hrabia


Wampiry


Wampir


Upiory


Nietoperze


Czosnek


Nosferatu


Drewniane kołki


Transylwania


Drakula


Hrabia


Wampiry


Wampir


Upiory


Nietoperze


Czosnek


Nosferatu


Drewniane kołki


Transylwania


Drakula


Hrabia


Wampiry


Wampir


Upiory


Nietoperze


Czosnek


Nosferatu


Drewniane kołki


Transylwania


Drakula


Hrabia


Wampiry


Wampir


Upiory


Nietoperze


Czosnek


Nosferatu


Drewniane kołki


Transylwania

cdn...
Obserwuj wątek
    • alef1 Re: Adres:Transylwania-las transylwański-zamek Dr 03.03.03, 01:09
      www.viamar.turystyka.pl/htm/kraje/rumunia/regiony/transylwania.htm
      rumunia.spinacz.pl/rumunia/transylwania.html
      rumunia.spinacz.pl/dracula.html
      www.ucs.mun.ca/~emiller/
      wink))
      • ms.helga Re: Adres:Transylwania-las transylwański-zamek Dr 03.03.03, 01:10
        Bomba!! Skorzystam, dziekujesmile))
    • ms.helga UPIORY 03.03.03, 01:09
      Upiory , zwane też czasem Wąpierzami lub Wampirami, są ludźmi wstającymi po
      śmierci z grobu aby pastwić się nad żyjącymi. Nie jest do końca jasne w jaki
      sposób powstają, prawdopodobnie lęgną się między innymi z dusz samobójców oraz
      czarowników.

      Nocami nawiedzają domostwa i wysysają z ludzi krew. Zazwyczaj zaczynają od
      swojej rodziny, później zabierają się za sąsiadów i tak dalej. Cudza krew jest
      im niezbędnie potrzebna do życia, bez niej słabną zaś ich ciało zaczyna się
      rozkładać. Osoby przez nie pokąsane same stają się po śmierci wąpierzami.

      W przeciwieństwie do strzygoni, upiory często łączą się w grupy i w sposób
      zorganizowany najeżdżają ludzkie siedziby. Czasami udaje im się nawet pozyskać
      pomoc żywych, których przeciągają na swoją stronę poprzez zastraszenie lub
      obietnicę potęgi a w końcu zamieniają w upiory.

      Upiory nie znoszą światła dziennego i od zmroku do świtu kryją się we własnych
      mogiłach. Tam łatwo je odnaleźć i unicestwić poprzez wbicie osinowego kołka w
      serce lub odcięcie głowy i umieszczenie jej pomiędzy nogami. Upiora można też
      próbować zabić nocą, gdy poluje, wtedy jest to jednak znacznie trudniejsze ze
      względu na nadludzką siłę jaką ten dysponuje. Pewną ochronę przed upiorami dają
      poświęcone przedmioty.

      Niektórzy czarownicy stają się wampirami z własnej woli. Są oni potem w stanie
      rozkazywać stworzonym przez siebie wampirom, które we wszystkim są im
      posłuszne, jednak giną w chwili śmierci swojego pana.
      • Gość: Krzys52 Re: UPIORY IP: *.proxy.aol.com 03.03.03, 02:35
        Do Twoich informacji o upiorach itp. pragne dodac tylko te oto ciekawostke, ze
        na wschodnich rubiezach kraju (od Bieszczad do Zalewu Wislanego) szczery a
        poczciwy lud w dalszym ciagu wierzy w strzygi oraz wilkolaki.
        I wcale sie temu nie dziwie bo mieszkac tam to tez Wielki Strach.
        ..surprised)
        K.



    • sceptyk Re: Adres:Transylwania-las transylwański-zamek Dr 03.03.03, 01:11
      Helgo, zakodowana i tajemna glebia Twego postu nieomalze mnie nie powalila. Czy
      Ty moze stamtad piszesz? A jesli tak, to ktory z elementow, przez Ciebie
      wymienianych (wielokrotnie zreszta), reprezentujesz?
      • ms.helga Re: Adres:Transylwania-las transylwański-zamek Dr 03.03.03, 01:14
        sceptyk napisał:

        > Helgo, zakodowana i tajemna glebia Twego postu nieomalze mnie nie powalila.
        Czy
        >
        > Ty moze stamtad piszesz? A jesli tak, to ktory z elementow, przez Ciebie
        > wymienianych (wielokrotnie zreszta), reprezentujesz?


        Tak mi sie zamek nurnia kojarzy. Mysle ze nie na darmo nazywa sie Kamelot a nie
        Camelot. To podroba z Transylwanii. Tylko zakute lby rycerskie sie zgadzaja,
        ale czosnek jako antidotum nie zawadzi miec, wchodzac na forum.
        • jenisiej Helgo, lzesz! 03.03.03, 01:22
          ms.helga napisała:

          > Tak mi sie zamek nurnia kojarzy. Mysle ze nie na darmo nazywa sie Kamelot a
          > nie Camelot. To podroba z Transylwanii. Tylko zakute lby rycerskie sie
          > zgadzaja, ale czosnek jako antidotum nie zawadzi miec, wchodzac na forum.

          Juz go ktos pouczyl i zmienil nazwe. Jeszcze tylko nie wie, ze "mastercard"
          tez przez "c".
          • jenisiej Re: Helgo, lzesz! - PS 03.03.03, 01:25
            Ochrzaniam Cie (lekko) za post otwierajacy ten
            watek. Po co taki dlugi?

            Wrrrrr.

            No, dobra. Juz mi przeszlo.
          • ms.helga To jest wlasnie dowod ze to transylwanska podroba! 03.03.03, 01:50
            Rycerstwo Artura mialo moze zakute lby, ale nie az tak, zeby nie pamietac,
            gdzie mieszkaja! A te upiory przelezaly sie w grobach i im przegnilo to i owo,
            z uzwojeniem mozgowym wlacznie. Dlatego plagiatuja, ale niedokladnie. A
            plagiatuja, bo potrzebuja krwi niewinnych dziewic do ssania i musza je jakos
            zwabiac, no nie?
    • ms.helga ZMORY 03.03.03, 01:45
      Zmory , nazywane też czasem Kikimorami, Wieczornicami lub też Dusidłem Nocnym,
      są istotami eterycznymi, duszącymi w nocy śpiących ludzi.

      Szczególnie chętnie wybierają sobie dzieci i młodych ze względu na ich czystą i
      świeżą krew. Dostawszy się do domu siadają okrakiem na piersi swojej ofiary i
      dociskając ją kościstymi kolanami powodują uderzenie krwi do głowy. Wtedy piją
      wyciekającą z nosa krew tak długo aż nasycą swoje pragnienie.

      Ofiary Zmory, w przeciwieństwie do innych krwiopijców - Upiorów, nie umierają
      ani same nie zamieniają się w zmory. Tracą jedynie siły i energię, które jednak
      z czasem odzyskują w naturalny sposób. Może się jednak zdarzyć, że wyjątkowo
      wygłodzona zmora doprowadzi swoją ofiarę do śmierci.

      Osoba dręczona przez zmorę głośno jęczy przez sen i oblewa się zimnym potem.
      Jeśli da radę sama się obudzić i zerwać z posłania zmora natychmiast ucieka.
      Ratunek może też przynieść osoba trzecia, zagarniając niewidzialne dla niej
      dusidło lewą ręką od głowy do stóp, prosto do trzymanej tam w prawej ręce
      butelki. Butelkę tą trzeba natychmiast zakorkować i jak najszybciej wrzucić do
      wody. Przez wiele dni będzie wtedy słychać z nad wody kwilenie małego dziecka
      ale nie należy na nie reagować.

      Zmory mają postać wysokich kobiet o nienaturalnie długich nogach. Przez ich
      niemal przeźroczyste ciało dokładnie widać wszystkie kości. Znane są również
      Zmory Końskie i Zmory Bydlęce, męczące nocami zwierzęta wiejskie i
      sprowadzające na nie pomór.

      • alef1 Re: ZMORY 03.03.03, 01:55
        strony.wp.pl/wp/henryk19/zmory.htm
        wink))
        • ms.helga Re: ZMORY 03.03.03, 02:05
          alef1 napisał:

          > <a
          href="http://strony.wp.pl/wp/henryk19/zmory.htm"target="_blank">strony.wp.pl
          > /wp/henryk19/zmory.htm</a>
          > wink))

          Hihihih "Ogólnie interwencja tych istot sprowadzała się – używając lokalnych
          określeń – do duszynio dalej gnicenio, a także cyckanio."

          Jutro bede sczegolowo studiowac, jestem niewymownie wdzieczna!!!! Szczegolnie
          zainteresowalam sie ta wzmianka o zakleciu odpedzajacym, czyli magicznym
          zakleciem przestrzeni.
          • Gość: +++IGNORANT Helgo! Jesteś wielka! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.03.03, 02:53
          • Gość: +++IGNORANT Helgo! Jesteś wielka! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.03.03, 02:53
            • Gość: +++IGNORANT Re: Helgo! Jesteś wielka! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.03.03, 02:58
              Sława!

              Wreszcie się udało... ale to wina jakości poratlu, bo tylko tu wątki uciekają...

              Zatem wreszcie ktoś rozproszy mroki mojej ignorancji.

              Bo z całym zagadnieniem spotkałem tylko z okazji imienin JKM

              Gdy mu zawieźlismy osinowy kół pomalowany na czerwono...

              Natomiast nadal nie wiem do czego służą srebre czy złote kule...

              Pozatem nie wiem jak się zachować na małym pikniku na Łysej Górze...

              A wiesz...

              Chcę uchodzic za faceta z Towarzystwa...

              Pozdrawiam!

              Ignorant
              +++
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka