Dodaj do ulubionych

Widzialem Fabie!!!

IP: *.look.ca 25.04.03, 07:15
Dwa miesiace temu w Republice Dominikany widzialem przejezdzajaca Skode Fabie
po raz pierwszy w zyciu. Nie wygladala zbyt tragicznie. Dlaczego ten
samochod wzbudza tak duzo namietnosci i jest zrodlem humoru, czesto
doskonalego, na tym Forum? Sie manko,

lp
Obserwuj wątek
    • qrakki999 Re: Widzialem Fabie!!! 25.04.03, 09:09
      Bo gdyby przed nazwą Fabia stało np. Nissan lub Honda to pewnie by cicho o tym
      aucie było. Mi to cały czas śmierdzi jakimś polskim kompleksem niższości. Ale
      co tam, podobno śmiech to zdrowie więc życzę wszystkim żeby śmiali się z mojej
      Skody /niestety nie Fabii/ bo będą zdrowsi:)

      pzdr.
      Q
      • Gość: Mar fenomen fabii -wyjaśnienie dla rodaków na obcyźnie IP: *.skorosze.2a.pl 25.04.03, 09:26
        qrakki999 napisał:

        > Bo gdyby przed nazwą Fabia stało np. Nissan lub Honda to pewnie by cicho o
        tym
        > aucie było. Mi to cały czas śmierdzi jakimś polskim kompleksem niższości. Ale
        > co tam, podobno śmiech to zdrowie więc życzę wszystkim żeby śmiali się z
        mojej
        > Skody /niestety nie Fabii/ bo będą zdrowsi:)


        Tu nie chodzi o kompleks niższości. Żarty i wszelkie jaja robione z Fabii nie
        wynikają z cech tego samochodu, kóry jest zupełnie przyzwoitym autem, ale z
        cech właścicieli tego pojazdu. Fabie czesto kupuje pewien okreśłony typ
        klienta. Są to panowie ok. "sześdziesiątki", często noszący kapelusze i wąsy,
        tradycjonaliści, tzw. "stare komuchy" i nomenklatura albo zamożni rolnicy.
        Przed 1989 rokiem ludzie ci kupowali skody i łady, bo były to praktycnzie
        jedynie dostępne pojazdy "zagraniczne". Sa to osoby na ogół bardzo oszczędne, z
        przyzwyczajeniami wyniesionymi jeszcze z czasów komuny i z dzieciństwa, które
        spędzili czesto na biednej wsi (stąd oszczędność i granicząca z paranoją
        dbałość o przedmioty codziennego użytku). Za komuny osiągnęli tzw. awans
        społeczny (przenieśli się do miasta, pokończyli jakieśtam szkoły), za
        działalność w PZPR albo podlizywanie się ówczesnej władzy cieszyli się
        przywilejami (między innmi talony na zakup zagranicznych samochodów).
        Druga grupa nabywców fabii to niekoniecznie związani z komuną, ale też starsi
        panowie, emeryci, którzy uważają, że lepiej kupić skodę niż jakiś "na prawdę"
        zachodni samochód, bo "częsci tanie" itp... Pamietają też czasy, kiedy włąśnie
        skoda lub łada były wyznacznikiem prestizu i ci któzy mieli samochód z importu
        byli lepsi od tych co jeździli maluchami, syrenkami albo nawet polonezami.
        • Gość: tomaszek bingo IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 25.04.03, 09:36
          właśnie dzięki wątkowi mar otworzyły mi się oczy.Nie mam nic do favii ani innej
          skody ale po zapoznaniu się z tym wątkiem doznałem olsnienia albowiem akurat na
          moim parkingu na służewie ma 3 gości fabie i wypisz wymaluj dokadnie są tymi
          osobami jakie opisał mar w swoim wątku - rewelacja polega na tym ŻE ONI WSZYSCY
          NOSZĄ KAPELUSZE - SŁOWO!!!!
          • Gość: Woj Re: bingo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.03, 11:58
            A ja jezde Fabia, nie nosze kapelusza, nie mam przeszlosci rolniczo-komuszej.
            Na drodze walcze jak lew, starajac sie zmienic ten nieszczesny wizerunek
            kapelusznika.... Czesto kiluje auta teoretycznie lepsze, lubie dyamicznie
            przyspieszac :-), lubie sie przygladac zdziwionym minom pokonanych :-) Trabie
            na zawalidrogi - i wcale nie sa to najczesciej Skody, Fiaty, Zaporozce.
            Najbardziej irytuja mnie stuningowane fury z obklejonymi szybami workami na
            smieci, wielka rura wydechowa, dupa szorujace po ziemii, ktore wloka sie 40 po
            miescie (najczesniej lewym pasem) i nie patrza w lusterko wsteczne.

            Pozdrawiam Skodziarzy.
            • Gość: Ripp Bzdura IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.03, 12:52
              U mnie na parkinku osiedlowym stoją trzy Fabie + jedna kombi. Jakoś wszystkimi
              jeżdżą młodzi ludzie, głównie małżeństwa. Jakoś dziwnie się składa, że
              przyuważyłem Peugeot`a 307 w posiadaniu pary dobrze sytuowanych emerytów, a
              nową Megane jeździ o dziwo pan po 50, który niestety zakłada kapelusz. Rzecz
              dzieje się w Poznaniu, gdzie Skoda jest dosyć popularna. Oczywiście Fabiami
              jeżdżą także kapelusznicy, ale bez przesady. Odsetek ten nie jest wyższy niż w
              innych markach. Fabia to po prostu dobry i sprawdzony samochód. Prównując 206
              (te fatalne trzeszczące plastiki), Punto, czy Clio Skoda nie ma się czego
              wstydzić. Chyba jako jedyne auto z wymienionych posiada deskę rozdzielczą
              wykonaną z miękkiego tworzywa, które jest przyjemne w dotyku. Niestety Francuzy
              i Włochy mają gruboziarniste, twarde jak nieobrobiona decha, trzeszczące
              plastiki. Pozdrawiam
              • Gość: Mar Poznań - i wszystko jasne! IP: *.skorosze.2a.pl 25.04.03, 13:08
                Gość portalu: Ripp napisał(a):

                > U mnie na parkinku osiedlowym stoją trzy Fabie + jedna kombi. Jakoś
                wszystkimi
                > jeżdżą młodzi ludzie, głównie małżeństwa. Rzecz
                > dzieje się w Poznaniu, gdzie Skoda jest dosyć popularna.

                Fabia to po prostu dobry i sprawdzony samochód.


                Kto zna Poznaniaków, to zna też ich mentalność. Generalnie ja bardzo
                Poznaniaków lubię i znam kilku, ale pewnych cech nie da się ukryć.
                Tradycjonalizm, ostrożność, praktyczność (a więc tak jak u dziadka emeryta albo
                wzbogaconego rolnika). Te cechy w Wielkopolsce mają oczywiście inne podłoże,
                ale skutek jest ten sam - kupuje się Fabię, "bo to dobry i spawdzony samochód":-
                ).

                Tutj też pojawiaj mi się skojarzenia z Wideniem. Tam jeździ całkiem sporo
                felicji, fabii i matizów. A większość aut to dziesięciloetnie rzęchy. Bo tam
                ludzie też sa praktyczni i oszczędni - jak w Poznaniu.
            • barkas Re: bingo 25.04.03, 19:07

              > Najbardziej irytuja mnie stuningowane fury z obklejonymi szybami workami na
              > smieci, wielka rura wydechowa, dupa szorujace po ziemii, ktore wloka sie 40
              po
              > miescie (najczesniej lewym pasem) i nie patrza w lusterko wsteczne.
              >
              > Pozdrawiam Skodziarzy.


              Masz absolutną rację. Te wlokące się śmietniki to przeważnie stare Kadety,
              Golfy i Escorty, których właściciele to chołota, która powinna jeździć
              maluchami. A jeżdżą tak wolno, bo dzięki "stjuningowanemu" zawieszeniu PLĄBY
              NA NASZYCH AUTOSTRADACH WYPADAJĄ, poza tym jadąc 40 km/h myślą że auto mniej
              im spali drogocenej benzyny:), a także sądzę że przez wory od śmieci na
              szybach mało widać......

              Pozdrawia, Wasz BARKAS - Skodziarz ***Octavia 1.8 T**** L&K****

              SKODY FOREVER.
          • hans111 Re: bingo 28.04.03, 14:07
            I właśnie ten wątek chciałbym rozszerzyć. DLACZEGO oni zawsze noszą nakrycie
            głowy w samochodzie? Albo właśnie kapelusz albo kaszkiet (no, ewentualnie
            beret włóczkowy). Ja mam na ten temat swoją prywatną teorię. Otóż, moim zdaniem
            ludzie ci nie lubią kierować samochodem. Po prostu źle się czują za kierownicą,
            w związku z tym podświadomie starają się konieczność pobytu w aucie maksymalnie
            skrócić i wydaje im się, że jak się nie rozbiorą (nie zdejmą kapelusika) to ten
            męczący okres (kierowanie autem) potrwa krócej.
            A faktycznie obecne Skody (jako takie) nie są złymi samochodami. No, maja po
            prostu w Polsce pecha. :-)

            Hans
            >
            > moim parkingu na służewie ma 3 gości fabie i wypisz wymaluj dokadnie są tymi
            > osobami jakie opisał mar w swoim wątku - rewelacja polega na tym ŻE ONI
            WSZYSCY
            >
            > NOSZĄ KAPELUSZE - SŁOWO!!!!
        • devote Re: fenomen fabii -wyjaśnienie dla rodaków na obc 27.04.03, 02:05
          Gość portalu: Mar napisał(a):

          >Pamietają też czasy, kiedy włąśnie
          > skoda lub łada były wyznacznikiem prestizu i ci któzy mieli samochód z
          importu
          > byli lepsi od tych co jeździli maluchami, syrenkami albo nawet polonezami.



          o matko
          tyle lat juz minelo ...
          to teraz na odwrot dajecie im popalic?
          hehehe ale prymityw
          • Gość: Mar Re: fenomen fabii -wyjaśnienie dla rodaków na obc IP: *.skorosze.2a.pl 27.04.03, 09:32
            devote napisał:

            > Gość portalu: Mar napisał(a):
            >
            > >Pamietają też czasy, kiedy włąśnie
            > > skoda lub łada były wyznacznikiem prestizu i ci któzy mieli samochód z
            > importu
            > > byli lepsi od tych co jeździli maluchami, syrenkami albo nawet polonezami.
            >
            >
            >
            >
            > o matko
            > tyle lat juz minelo ...
            > to teraz na odwrot dajecie im popalic?
            > hehehe ale prymityw

            lat to minęło dopiero 14 i to nie całe. A synonimem prymitywu to byli zawsze
            bolszewicy.
            • mapmuh Re: fenomen fabii -wyjaśnienie dla rodaków na obc 27.04.03, 10:33
              Twoje opinie są zawsze podparte tak rzeczowymi argumentami: Skody są złe, bo kiedyś jeździli nimi komuniści.
              Czyli obecnie najbardziej obciachowe auta to BMW 7xx i Mercedesy S, bo takie znajdują sie w posiadaniu rządu RP. Człowieku, samochód ocenia się na podstawie cech obiektywnych: relacji cena/jakość, kosztów eksploatacji, osiągów; ewentualnie subiektywnych: komfort jazdy, estetyka. To, kto jeździ daną marką ma znaczenie tylko dla prymitywów, którzy z braku prawdziwych ambicji i osiągnięć budują swój prestiż poprzez auto, jakim jeżdżą.

              Gość portalu: Mar napisał(a):
              > lat to minęło dopiero 14 i to nie całe. A synonimem prymitywu to byli zawsze
              > bolszewicy.
              Co Ty rozumiesz przez to zdanie? Kto był prymitywem i jaki ma to związek z tematem? Jeśli pamięć mnie nie myli, dosyć sławnym bolszewikiem był Włodzimierz Uljanow. Zapewniam Cię, że był to osobnik lepiej od Ciebie wykształcony, oczytany i bardziej inteligentny. Jeździł głównie na wózku inwalidzkim. To pewnie też obciach, bo tanie, no nie?
              • Gość: Mar jesteś kompetnie głupi IP: *.skorosze.2a.pl 27.04.03, 12:59
                mapmuh napisał:

                > Twoje opinie są zawsze podparte tak rzeczowymi argumentami: Skody są złe, bo
                ki
                > edyś jeździli nimi komuniści.

                nigdzie nie napisałem, że skody to samochody złe. Wręcz przeciwnie, uważam że
                są niegorsze od swoich odpowiedników inych marek. Niektóre modele są też nawet
                ładne (oktawia, fabia 3-grzwiowa - gdyby taka oczywiście była!)


                >
                > Gość portalu: Mar napisał(a):
                > > lat to minęło dopiero 14 i to nie całe. A synonimem prymitywu to byli zaws
                > ze
                > > bolszewicy.
                > Co Ty rozumiesz przez to zdanie? Kto był prymitywem i jaki ma to związek z
                tema
                > tem? Jeśli pamięć mnie nie myli, dosyć sławnym bolszewikiem był Włodzimierz
                Ulj
                > anow. Zapewniam Cię, że był to osobnik lepiej od Ciebie wykształcony,
                oczytany
                > i bardziej inteligentny. Jeździł głównie na wózku inwalidzkim. To pewnie też
                ob
                > ciach, bo tanie, no nie?

                Nie wypowiadaj się o moim wykształceniu, bo moich dyplomów nie widziałeś.
                ocenianie czyjejś inteligncji na podstawie wypowiedzi na form GW też jest mocno
                ryzykowne. Lenin jeźził na wózku, bo miał guza na mózgu. Życzę przyjemnej
                lektury Dzieł Zebranych Wodza Rewolucji! Związek pojęc i terminów: bolszewicy-
                prymiyw-komunista jest oczywisty, przynajmiej dla czowieka potrafiącego
                rozumować logicznie (inteligentnego) - nawet jeśli ma w tej kwestii inną
                opinię.


                Więc nie pierdol bucu o wykształceniu i inteligencji, bo coś mi się wydaje, że
                na tym to się znasz jak świnia na gwiazdach. Twoja wypowiedź jest potwiedzeniem
                słusznosći powiedzenia "uderz w stół, a nozyce się odezwą"...
                • mapmuh u2 27.04.03, 13:06
                  A którymi nożycami jestem?
                  Bolszewikiem czy kapelusznikiem?

                  > ocenianie czyjejś inteligncji na podstawie wypowiedzi na form GW też jest mocno ryzykowne.

                  Sądząc po tytule Twojego wątku, lubisz podejmować ryzyko.
                  • Gość: Mar Re: u2 IP: *.skorosze.2a.pl 27.04.03, 13:14
                    mapmuh napisał:

                    > A którymi nożycami jestem?
                    > Bolszewikiem czy kapelusznikiem?

                    Myślę, że bliżej ci do bolszewika a nie do kapelusznika. Pzypuszczam, że jesteś
                    drugim pokoleniem osób z tzw. awansu społecznego. Idealnie nadawałbyś się na
                    agitatora do UE lub do młodzieżówki SLD. Chcesz być taki bardzo cool i
                    kospompolityczny, ale kolor czerwony i źdźbła słomy nadal widać.


                    > > ocenianie czyjejś inteligncji na podstawie wypowiedzi na form GW też jest
                    > mocno ryzykowne.
                    >
                    > Sądząc po tytule Twojego wątku, lubisz podejmować ryzyko.


                    Tytuł miał przyciągnąc twoją uwagę. Gdybyś doczytał moją wypowiedź do końca, to
                    może zauważyłbyś, że ostatnim zdaniu zawarłęm bardzo ważne wyrażenie usuwające
                    przekonanie o nieomylnosci moich opinii - a mianowicie "wydaje mi się".
                    • mapmuh Re: u2 27.04.03, 13:28
                      Gość portalu: Mar napisał(a):

                      > Myślę, że bliżej ci do bolszewika a nie do kapelusznika. Pzypuszczam, że jesteś
                      >
                      > drugim pokoleniem osób z tzw. awansu społecznego. Idealnie nadawałbyś się na
                      > agitatora do UE lub do młodzieżówki SLD. Chcesz być taki bardzo cool i
                      > kospompolityczny, ale kolor czerwony i źdźbła słomy nadal widać.

                      Wszytko się zgadza z wyjątkiem drugiego pokolenia.
                • greenblack Do Wielmożnego Pana Mara 27.04.03, 13:42
                  Gość portalu: Mar napisał(a):

                  >, przynajmiej dla czowieka potrafiącego
                  > rozumować logicznie (inteligentnego)


                  "Rozumować/myśleć logicznie" to sformułowanie stosowane przez "yntelygentów".
                  Jest ono tak samo idiotyczne, jak "cofać się do tyłu".







                  • Gość: Mar Mały wykład IP: *.skorosze.2a.pl 27.04.03, 14:51
                    greenblack napisał:

                    > Gość portalu: Mar napisał(a):
                    >
                    > >, przynajmiej dla czowieka potrafiącego
                    > > rozumować logicznie (inteligentnego)
                    >
                    >
                    > "Rozumować/myśleć logicznie" to sformułowanie stosowane przez "yntelygentów".
                    > Jest ono tak samo idiotyczne, jak "cofać się do tyłu".

                    "cofanie się do tyłu" to tautologia albo inaczej pleonazm. Tak samo jak "masło
                    maślane". Język jest jednak zbyt złożonym i dynamicznym tworem, aby wszystko
                    dało sie zaszufladkować i ująć w karby definicji. Otóż "cofać się do tyłu" nie
                    zawsze takim ty7powym plonazmem, ponieważ w pewnym sensie owo "do tyłu"
                    precyzuje znaczdenie słowa "cofać". Istnieją bowiem inne związki wyrazowe -
                    np. "cofać się w rozwoju". Poza tym, okazuje się, że można również cofnąc się
                    do przodu! Jeżeli idziesz (jedziesz) tyłem i nagle wpadasz na przeszkodę -
                    musisz się COFNĄĆ :-).

                    Rozumowanie i myślenie też nie zawsze musi być logiczne. Rozumowanie może
                    prowadzić do błędów logicznych, a wtedy nie jest logiczne tylko nie-logiczne.
                    Przymiotnik "logiczny" może mieć znaczenie pozytywne lub normatywne. "Logika"
                    lub "logiczność" w znaczeniu "rozumowanie" to przykład zastosowania
                    pozytywnego - logika jako analizowanie zależności i związków przyczynowo-
                    skutkowych. W sensie normatynym, "logiczność" może występować z
                    przdeczeniem "nie", które wskazuje na "BŁĘDNOŚĆ" owego analizowania zależnosci
                    i zwiazków przycznowo skutkowych". W takiej sytuacji, proces "rozumowania"
                    również zachodzi, ale prowadzi do nielogicznych wniosków. "Nielogicznych" w
                    znaczniu "sprzecznych z zasadmi logiki" a nie "nie opartych na logice".


                    A za "wielmożnego" dziękuję. Lubię jak się do mnie zwracają z szacunkiem, nawet
                    wymuszonym.
                    • mapmuh Re: Mały wykład 27.04.03, 16:25
                      > "cofanie się do tyłu" to tautologia albo inaczej pleonazm. Tak samo jak "masło
                      > maślane". Język jest jednak zbyt złożonym i dynamicznym tworem, aby wszystko
                      > dało sie zaszufladkować i ująć w karby definicji. Otóż "cofać się do tyłu" nie
                      > zawsze takim ty7powym plonazmem, ponieważ w pewnym sensie owo "do tyłu"
                      > precyzuje znaczdenie słowa "cofać". Istnieją bowiem inne związki wyrazowe -
                      > np. "cofać się w rozwoju". Poza tym, okazuje się, że można również cofnąc się
                      > do przodu! Jeżeli idziesz (jedziesz) tyłem i nagle wpadasz na przeszkodę -
                      > musisz się COFNĄĆ :-).

                      Twoja encyklopedyczna wiedza jest imponująca. Ale chyba rzeczywiście sciągnięta z encyklopedii, gdyż usiłując uchodzić za znawcę języka wpadasz w proste pułapki. Pleonaz nie jest tym samym, co tautologia - wie o tym każdy początkujący językoznawca.
                      Pleonazm to wyrażenie zawierające człony ze względów semantycznych zbyteczne, najczęściej redundantne, np. kilka członów współrzędnych synonimicznych albo określenie semantycznie implikowane przez człon określany (np. "redundancja pleonastczna"). Pleonazm przypadkowy jest usterką stylistyczną prowadzącą do wielosłowia (masło maślane), świadomy - figurą stylistyczną.
                      Tautologia tymczasem to w logice wypowiedź (formuła) zawsze prawdziwa ze względu na swą strukturę, tj. prawa logiczne (aksjomaty i reguły wnioskowania), np. w klasycznym rachunku zdań a v ~ a (gdzie a - zmienna zdaniowa, v - znak alternatywy, ~ - znak negacji) (czyli po chłopsku: "a" lub "nie a")Potocznie rozszerza się pojęcie tautologii na zdania nie wnoszące niczego do treści wypowiedzi (tj. prawdziwe pod warunkiem prawdziwości innych zdan wypowiedzianych wcześniej. Przykładem tautologii w obu rozumieniach (logicznym i potocznym), wykorzystywanej artystycznie może być zdanie (z Tuwima) "Rezeda pachnie - jak rezeda."
                      Stąd: pleonazm: cofnij się do tyłu
                      tautologia: kobieta to kobieta
                      • Gość: Mar Re: Mały wykład IP: *.skorosze.2a.pl 27.04.03, 17:50
                        mapmuh napisał:


                        >
                        > Twoja encyklopedyczna wiedza jest imponująca. Ale chyba rzeczywiście
                        sciągnięta
                        > z encyklopedii, gdyż usiłując uchodzić za znawcę języka wpadasz w proste
                        pułap
                        > ki. Pleonaz nie jest tym samym, co tautologia - wie o tym każdy początkujący

                        > zykoznawca.
                        > Pleonazm to wyrażenie zawierające człony ze względów semantycznych zbyteczne,
                        n
                        > ajczęściej redundantne, np. kilka członów współrzędnych synonimicznych albo
                        okr
                        > eślenie semantycznie implikowane przez człon określany (np. "redundancja
                        pleona
                        > stczna"). Pleonazm przypadkowy jest usterką stylistyczną prowadzącą do
                        wielosło
                        > wia (masło maślane), świadomy - figurą stylistyczną.
                        > Tautologia tymczasem to w logice wypowiedź (formuła) zawsze prawdziwa ze
                        względ
                        > u na swą strukturę, tj. prawa logiczne (aksjomaty i reguły wnioskowania), np.
                        w
                        > klasycznym rachunku zdań a v ~ a (gdzie a - zmienna zdaniowa, v - znak
                        alterna
                        > tywy, ~ - znak negacji) (czyli po chłopsku: "a" lub "nie a")Potocznie
                        rozszerz
                        > a się pojęcie tautologii na zdania nie wnoszące niczego do treści wypowiedzi
                        (t
                        > j. prawdziwe pod warunkiem prawdziwości innych zdan wypowiedzianych
                        wcześniej.
                        > Przykładem tautologii w obu rozumieniach (logicznym i potocznym),
                        wykorzystywan
                        > ej artystycznie może być zdanie (z Tuwima) "Rezeda pachnie - jak rezeda."
                        > Stąd: pleonazm: cofnij się do tyłu
                        > tautologia: kobieta to kobieta


                        co nie zmienia faktu, że "rozumowanie logiczne" nie jest sformułowaniem błednym
                        ani stylistycznie ani merytorycznie.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka