Dodaj do ulubionych

Do forumowej Prawicy

    • janusz2_ Re: Do forumowej Prawicy 31.03.03, 11:32
      Gość portalu: luka napisał(a):

      > Drodzy wspólnicy ideologiczni!
      >
      > Inwokacja ta skierowana jest w szczególności do Kolegów Janusza2, Sceptyka,
      > Jacka#jw oraz innych nietuzinkowych ludzi, którzy nie dostają malarii na
      > dźwięk słów "Unia Polityki Realnej".
      >
      > Zwracam się do was z pokorną prośbą:
      >
      > Uzasadnijcie mi, proszę, dlaczego należy popierać najazd Hamerykanów na tow.
      > Saddama Hunwejbina.

      Nie istnieje coś takiego jak "skuteczne" prawo miedzynarodowe - co niestety
      bardzo wyraźnie widać po efektach.
      Uważam, że USA są obecnie jedynym mocarstwem zdolnym zapewnić stabilnosć na
      swiecie. Sądzę, że wymaga to eliminowania dyktatur takich jak iracka,
      północnokoreańska itp.
      Tak jak w XX w. dla obiektywnego dobra wyeliminowane powinny zostać dyktatury -
      bolszewicka w Rosji i narodowo-socjalistyczna w Niemczech. Wówczas te
      dyktatury nie zostały wyeliminowane w odpowiednim czasie, czego krwawe i
      bolesne skutki ponosimy do dziś.
      Sądzę, że interesujące jest pytanie, jakie powinno być skuteczne prawo
      międzynarodowe, zgodnie z którym w odpowiednim czasie mogłyby być likwidowane
      podobne zagrożenia.
      • xiazeluka Do Janusza2 31.03.03, 11:51
        janusz2_ napisał:

        > Nie istnieje coś takiego jak "skuteczne" prawo miedzynarodowe - co niestety
        > bardzo wyraźnie widać po efektach.

        W ogóle prawo jest nieskuteczne - zakazuje np. mordować bliźnich...

        > Tak jak w XX w. dla obiektywnego dobra wyeliminowane powinny zostać
        dyktatury -
        > bolszewicka w Rosji i narodowo-socjalistyczna w Niemczech. Wówczas te
        > dyktatury nie zostały wyeliminowane w odpowiednim czasie, czego krwawe i
        > bolesne skutki ponosimy do dziś.

        Owszem, pod warunkiem, że rządzący USA są jak jeden mąż wróżbitami.

        > Sądzę, że interesujące jest pytanie, jakie powinno być skuteczne prawo
        > międzynarodowe, zgodnie z którym w odpowiednim czasie mogłyby być likwidowane
        > podobne zagrożenia.

        Błąd w założeniu - dlaczego przesądzasz z góry, że ktoś jest zagrożeniem, skoro
        jedyną mozliwą weryfikacją jest szklana kula? Weźmy np. Piłsudskiego z 1926 r. -
        dokonał zamachu stanu i faktycznie ustanowił dyktaturę, tłamsił opozycję i był
        w dodatku socjalistą, poza tym był agresywny w przeszłości - najechał Wilno,
        zaatakował bolszewików... Należałoby na niego napaść czy nie?
        • alfalfa Re: Do 31.03.03, 12:40
          Piłsudski działaniem jakie stosował wpisywał się w sposób rozwiązywania
          problemow swoich czasów. I miał rację. Nie potrafili tego jego nastepcy. Jego
          działanie było traktowane podejrzliwie przez "zachód" (że niby Polska ma jakieś
          mocarstwowe ambicje i do tego kosztem ukochanego sojusznika czyli Rosji) i min.
          dlatego sądowanie na temat napaści prewencyjnej na III Rzeszę nie znalazło
          zainteresowania. Woleli "monachium". Tez byś Luka wolał?
          • Gość: luka Re: Do IP: *.k.mcnet.pl 31.03.03, 12:54
            alfalfa napisał:

            > Piłsudski działaniem jakie stosował wpisywał się w sposób rozwiązywania
            > problemow swoich czasów. I miał rację. Nie potrafili tego jego nastepcy. Jego
            > działanie było traktowane podejrzliwie przez "zachód" (że niby Polska ma
            jakieś
            > mocarstwowe ambicje i do tego kosztem ukochanego sojusznika czyli Rosji) i
            min.
            > dlatego sądowanie na temat napaści prewencyjnej na III Rzeszę nie znalazło
            > zainteresowania. Woleli "monachium". Tez byś Luka wolał?

            Widzisz, kolego, przywołaniem postaci Piłsudskiego chciałem pokazać, że
            wydawanie osądów o tym, kto może być albo i nie groźny w przyszłości obarczone
            jest posiadaną przez nas obecnie wiedzą - Piłsudski świata nie podpalił, w
            przeciwieństwie do tow.tow. Stalina i Hitlera. Zatem już mamy świadomość, że
            likwidacja tych dwóch lewaków odpowiednio wcześniej uchroniłaby być może świat
            od II wojny światowej. Jednak w 1926 czy 1933 r. nie sposób bylo o tym
            wyrokować - tow. Stalin nie miał zbyt dobrej prasy, ale nikomu nie chodziła po
            głowie myśl ataku na jego dyktaturę, chociaż Soso szykował swe armie do
            wyzwoleńczego marszu na Zachód.
            • alfalfa Re: Do 31.03.03, 13:37
              I na tym zawsze polega problem. Kiedy i jak traktować wtażków którym się marzy
              jakaś hegemonia np. regionalna z róznymi "przyjemnościami" przy okazji. Wojna?
              Zawsze moralnie podejrzana ale czy zawsze można załatwić takie sprawy pokojowo?
              Nie wiem i wcale nie bezkrytycznie obserwuję tę całą awanturę. Szkoda że ONZ i
              inne sposoby rady nie dawały plus doszło do przepychanki
              dyplomatycznej "pacyfistów" z "jastrzębiami" i jak w pokerze - trzeba było być
              konsekwentnym i po kolejnym przebiciu i sprawdzeniu pokazać co ma sie w
              kartach. Wyszło na to, że US mają cos w okolicy mocnego fulla czy koloru ale
              pokera w pikach to raczej nie. Tak czy inaczej pulę zgarną. Muszą. Teraz to juz
              jest kwestia wiarygodności i prestiżu US. I żeby było śmieszniej to nie Irak do
              tego doprowadził ale przyjaciele z NATO.
              • Gość: luka Re: Do IP: *.k.mcnet.pl 31.03.03, 13:45
                alfalfa napisał:

                > Wyszło na to, że US mają cos w okolicy mocnego fulla czy koloru ale
                > pokera w pikach to raczej nie.

                Mam nadzieję, ale na razie wygląda to na parę ósemek: z trudem zdobyli jedno
                miasto, dojechać do Bagdadu nie mogą, tracą sprzęt i ludzi, bombardują nie
                wiadomo po co Bagdad, a co gorsza - tracą teren. Iracka telewizornia pokazała
                płonące czołgi najeźdżców oraz, co jest szczególnie niepokojące, porzucone.
                Jakim cudem okopany Abrams został opuszczony przez załogę? Propagandowo wojnę
                wygrywają Saddamiści - zachodnie stacje jakoś nie potrafią pokazać tłumów
                jeńców, entuzjastycznych wobec Anglo-Amerykanów tłumów czy zdruzgotanych
                nieprzyjacielskich pojazdów pancernych.
                • alfalfa Re: Do 31.03.03, 14:17
                  Propagandowo Irak wygrał już chyba z kilka miesięcy temu. Co by to teraz dało
                  pokazać leżących pokotem Irakijczyków i spalone ich pojazdy (osioł
                  plus "dwukółka")? Jeszcze większy krzyk by się podniósł i tak przecież cały
                  czas to wygląda tak jakby wypasiony osiłek okładał pałą jakiegoś cherlawego
                  okularnika, tyle że o dziwo okularnik dość twardym zawodnikiem sie okazał.
                  Miało byc trzask-prask a porobiło się na troche dłuzej. Przecież to min.
                  dlatego, że dywanowych nalotów i okupacji w starym stylu nie miało być. Taktyka
                  błędna bo polityczna a nie wojskowa a tu wojna, panie, i trzeba zabijać (a
                  czasem zginąć). To mało humanitarnie wygląda, jak ktos sądził że będzie miło i
                  przyjemnie to sie cholernie zawiódł. Co do pary ósemek to może nie az tak
                  kiepsko, w kazdym razie nawet z parą ósemek mozna wygrać z parą hm... trójek?
        • janusz2_ Re: Do XLuki 31.03.03, 12:51
          xiazeluka napisał:

          > janusz2_ napisał:
          >
          > > Nie istnieje coś takiego jak "skuteczne" prawo miedzynarodowe - co niestet
          > y
          > > bardzo wyraźnie widać po efektach.
          >
          > W ogóle prawo jest nieskuteczne - zakazuje np. mordować bliźnich...

          Nie zrozumielismy się smile))
          Prawo międzynarodowe jest nieskteczne m.in. wobec krwawych dyktatur,
          mordujących zarówno swoich obywateli, jak i będących zagrożeniem dla innych
          państw.

          To, że prawo zakazuje mordować bliźnich, jest akurat dobre.


          >
          > > Tak jak w XX w. dla obiektywnego dobra wyeliminowane powinny zostać
          > dyktatury -
          > > bolszewicka w Rosji i narodowo-socjalistyczna w Niemczech. Wówczas te
          > > dyktatury nie zostały wyeliminowane w odpowiednim czasie, czego krwawe i
          > > bolesne skutki ponosimy do dziś.
          >
          > Owszem, pod warunkiem, że rządzący USA są jak jeden mąż wróżbitami.

          Każda krwawa dyktatura jest zagrożeniem - najczęściej dla swoich własnych
          obywateli. Często także dla państw sąsiednich.
          Historia dyktatury Husajna w pełni to potwierdza.

          >
          > > Sądzę, że interesujące jest pytanie, jakie powinno być skuteczne prawo
          > > międzynarodowe, zgodnie z którym w odpowiednim czasie mogłyby być likwidow
          > ane
          > > podobne zagrożenia.
          >
          > Błąd w założeniu - dlaczego przesądzasz z góry, że ktoś jest zagrożeniem,
          > skoro jedyną mozliwą weryfikacją jest szklana kula?

          "Odpowiem" pytaniem - a na czym opierasz przekonanie, że może istniec lewicowa
          dyktatura nie będaca zagrożeniem dla swoich bądź sąsiadów?

          > Weźmy np. Piłsudskiego z 1926 r.
          > - dokonał zamachu stanu i faktycznie ustanowił dyktaturę, tłamsił opozycję i
          > był
          >
          > w dodatku socjalistą, poza tym był agresywny w przeszłości - najechał Wilno,
          > zaatakował bolszewików... Należałoby na niego napaść czy nie?

          Dobre pytanie.
          Na niekorzyść Piłsudskiego przemawia fakt bycia socjalistą (na korzyść zaś
          fakt, że nie był w tym zbyt ortodoksyjny smile ).
          Wojny graniczne toczone przez Polskę (pod wodzą Piłsudskiego) podczas
          ustanawiania kompletnie nowego ładu europejskiego po I WŚ, po upadku
          ówczesnych mocarstw są czymś zupełnie naturalnym.
          Czy wojnę Iraku z Kuwejtem można porównac do wojny o ustanowienie polskiej
          granicy wschodniej?
          Zamach stanu Piłsudskiego - nepotyzm jaki po tym został wprowadzony może być
          porównywany chyba jedynie do tego, co się dzieje u nas obecnie.
          Ale czy zwalczanie przez Piłsudskiego opozycji można porównać do zwalczania
          opozycji przez Husajna?
          • Gość: jacek#jw Re: Do XLuki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.03, 13:03
            janusz2_ napisał:

            > Prawo międzynarodowe jest nieskteczne m.in. wobec krwawych dyktatur,
            > mordujących zarówno swoich obywateli, jak i będących zagrożeniem dla innych
            > państw.

            W tej kwestii poszedłbym dalej ze sformułowaniami. Prawo to w obecnej swojej
            formie zachęca do agresji. Wystarczy mieć przewagę militarno-gospodarczą, by
            przez odpowiednie sterowanie opinią międzynarodową uzyskać jej akceptację lub
            przynajmniej cichą zgodę dla swoich akcji. Robią to chociażby Rosjanie w
            Czeczeni czy Amerykanie teraz. Zatem prawo zachęca do zbierania dowodów na
            dyktat, prześladowania i zagrożenia i daje tym furtkę do agresji. W pewnym
            momencie wiarygodność dowodów przestaje się liczyć i zaczynają przeważać
            interesy, które tak naprawdę zawsze decydowały.

            Pozdr / Jacek
            • janusz2_ To jest poważne zagrożenie 31.03.03, 21:33
              Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

              > janusz2_ napisał:
              >
              > > Prawo międzynarodowe jest nieskteczne m.in. wobec krwawych dyktatur,
              > > mordujących zarówno swoich obywateli, jak i będących zagrożeniem dla innyc
              > h
              > > państw.
              >
              > W tej kwestii poszedłbym dalej ze sformułowaniami. Prawo to w obecnej swojej
              > formie zachęca do agresji. Wystarczy mieć przewagę militarno-gospodarczą, by
              > przez odpowiednie sterowanie opinią międzynarodową uzyskać jej akceptację lub
              > przynajmniej cichą zgodę dla swoich akcji. Robią to chociażby Rosjanie w
              > Czeczeni czy Amerykanie teraz. Zatem prawo zachęca do zbierania dowodów na
              > dyktat, prześladowania i zagrożenia i daje tym furtkę do agresji. W pewnym
              > momencie wiarygodność dowodów przestaje się liczyć i zaczynają przeważać
              > interesy, które tak naprawdę zawsze decydowały.

              Masz dużo racji.
              To jest bardzo poważne zagrożenie.
              Ale tolerowanie krwawych dyktatur nie jest dobrym wyjściem.
              Gdzie jest więc ten złoty środek?
              • Gość: jacek#jw Re: To jest poważne zagrożenie IP: *.toya.net.pl 01.04.03, 19:45
                janusz2_ napisał:

                > Ale tolerowanie krwawych dyktatur nie jest dobrym wyjściem.
                > Gdzie jest więc ten złoty środek?

                Złotego środka nie ma. Zauważ w jaki sposób zniknęły dyktatury w Europie. W
                wyniku interwencji lub przegranej wojny dyktatury padały wtedy, gdy same
                zaatakowały. Dopiero Serbia wyznaczyła nieco inną drogę. Ale Serbia nie
                koniecznie musi być tym dobrym przykładem. Był czas, gdy Turcy podbijali Europę
                i nawet gdyby do tej pory stanowili potęgę, to trudno sobie wyobrazić tureckie
                porządki w Europie. Ogólnie rzecz biorąc podstawą do agresji powinno być
                zagrożenie a interwencji dokonać mogą najbardziej zainteresowani sąsiedzi (do
                Kambodzy wkroczyła komunistyczna armia Wietnamu). Samo prawo może pomóc
                zdefiniować pewne zasady ale żeby było skuteczne muszą zostać spełnione pewne
                warunki. Warunki te to niezależność od władzy wykonawczej, odrębny aparat
                ścigania, możliwość bezstronnego procesu. Te warunki w prawie międzynarodowym
                praktycznie nie są spełnione. ONZ i RB jest jedynie namiastką prawdziwego sądu.
                Dlatego niezależnie od przyszłej wizji świata, czy z ONZ czy bez państwa,
                którym zależy na pokoju na świecie, na zniknięciu dyktatur, na wolności
                państwowej i osobistej winny posługiwać się czytelnymi i jednoznacznymi
                argumentami podczas podejmowania decyzji o interwencji.
          • Gość: luka Re: Janusza2 IP: *.k.mcnet.pl 31.03.03, 13:06
            janusz2_ napisał:

            > Prawo międzynarodowe jest nieskteczne m.in. wobec krwawych dyktatur,
            > mordujących zarówno swoich obywateli, jak i będących zagrożeniem dla innych
            > państw.

            A gdyby dyktatura ta tylko mordowała swoich obywateli, ale nie zagrażała
            światu, jak np. Kuba - to należałoby na nia napaść czy nie?

            > To, że prawo zakazuje mordować bliźnich, jest akurat dobre.

            Istotnie, nie zrozumieliśmy się - pisałem o skuteczności, a nie ocenie wartości.

            > Każda krwawa dyktatura jest zagrożeniem - najczęściej dla swoich własnych
            > obywateli.

            Patrz pytanie wyżej.

            > "Odpowiem" pytaniem - a na czym opierasz przekonanie, że może istniec
            lewicowa dyktatura nie będaca zagrożeniem dla swoich bądź sąsiadów?

            Na przykładzie Kuby. Od czasu wycofania się z Angoli Fidel nie zagraża już
            nikomu, zresztą bez wsparcia ZSRS jest nikim.

            > Wojny graniczne toczone przez Polskę (pod wodzą Piłsudskiego) podczas
            > ustanawiania kompletnie nowego ładu europejskiego po I WŚ, po upadku
            > ówczesnych mocarstw są czymś zupełnie naturalnym.

            Dla Arabusów zupełnie naturalnym odruchem jest chęć dokonania wreszcie
            skutecznego holokaustu na Mośkach. Czy te "odruchy" należy uznać za uprawnione?

            > Czy wojnę Iraku z Kuwejtem można porównac do wojny o ustanowienie polskiej
            > granicy wschodniej?

            A do aneksji Wilna i tzw. Litwy Środkowej?

            > Zamach stanu Piłsudskiego - nepotyzm jaki po tym został wprowadzony może być
            > porównywany chyba jedynie do tego, co się dzieje u nas obecnie.

            Ok, ale nie o to pytałem.

            > Ale czy zwalczanie przez Piłsudskiego opozycji można porównać do zwalczania
            > opozycji przez Husajna?

            Januszu, u nas zgrozę wywoływała Bereza Kartuska, co dla przywykłych do knuta
            Azjatów jest sanatorium. Kamieniowanie jest wszak popularną rozrywką w wielu
            państwach islamskich, co w naszej kulturze nie uchodzi, choć wszak obaj
            jesteśmy zwolennikami stosowania KS, prawda?
            • janusz2_ Re: do XLuki 31.03.03, 21:55
              Gość portalu: luka napisał(a):

              > janusz2_ napisał:
              >
              > > Prawo międzynarodowe jest nieskteczne m.in. wobec krwawych dyktatur,
              > > mordujących zarówno swoich obywateli, jak i będących zagrożeniem dla innyc
              > h
              > > państw.
              >
              > A gdyby dyktatura ta tylko mordowała swoich obywateli, ale nie zagrażała
              > światu, jak np. Kuba - to należałoby na nia napaść czy nie?

              Bierne przyglądanie się mordowanym Kubańczykom nie jest dobrym wyjściem.
              Nie można oczekiwać, że wszystkim im uda się uciec na Florydę.
              (tak przy okazji - kilka dni temu trzech kolejnych Kubańczyków wybrało wolnośc
              i uciekło do USA).
              Oczywiście są rózne metody osłabiania dyktatury zbrodniarza Fidela - można
              wzmacnia opozycję wobec niego, można stosować przerózne zabiegi dyplomatyczne.

              >
              > > To, że prawo zakazuje mordować bliźnich, jest akurat dobre.
              >
              > Istotnie, nie zrozumieliśmy się - pisałem o skuteczności, a nie ocenie
              > wartości.

              Sądze więc, że słuszne prawo należy wzmocnić, tak aby stało się ono
              egzekwowalne.
              Złe prawo zaś należy po prostu zmienić.


              >
              > > "Odpowiem" pytaniem - a na czym opierasz przekonanie, że może istniec
              > lewicowa dyktatura nie będaca zagrożeniem dla swoich bądź sąsiadów?
              >
              > Na przykładzie Kuby. Od czasu wycofania się z Angoli Fidel nie zagraża już
              > nikomu, zresztą bez wsparcia ZSRS jest nikim.

              Przyznasz jednak, że dla swoich Fidel nie jest aniołem. Wprawdzie to juz nie to
              samo co dwadzieścia-trzydzieści lat temu, ale nadal nie jest to akceptowalne.

              >
              > > Wojny graniczne toczone przez Polskę (pod wodzą Piłsudskiego) podczas
              > > ustanawiania kompletnie nowego ładu europejskiego po I WŚ, po upadku
              > > ówczesnych mocarstw są czymś zupełnie naturalnym.
              >
              > Dla Arabusów zupełnie naturalnym odruchem jest chęć dokonania wreszcie
              > skutecznego holokaustu na Mośkach. Czy te "odruchy" należy uznać za
              > uprawnione?

              Racje w Izraelu na pewno nie leżą wyłącznie po jednej stronie.


              >
              > > Czy wojnę Iraku z Kuwejtem można porównac do wojny o ustanowienie polskiej
              > > granicy wschodniej?
              >
              > A do aneksji Wilna i tzw. Litwy Środkowej?

              Także trudno.
              Po IWŚ niemalże tworzyło się coś z niczego. Podobną sytuację mamy np. po upadku
              ZSRR.

              >
              > > Ale czy zwalczanie przez Piłsudskiego opozycji można porównać do zwalczania
              > > opozycji przez Husajna?

              >
              > Januszu, u nas zgrozę wywoływała Bereza Kartuska, co dla przywykłych do knuta
              > Azjatów jest sanatorium.

              Bereza Kartuska napewno obecnie wywołuje zgrozę. Jednak pamiętaj, że Polacy w
              tamtych czasach jeszcze nie zapomnieli zsyłek na Syberię.
              Mordowanie świezo wybranych prezydentów również nie było naszym przodkom obce,
              niestety.

              > Kamieniowanie jest wszak popularną rozrywką w wielu
              > państwach islamskich, co w naszej kulturze nie uchodzi, choć wszak obaj
              > jesteśmy zwolennikami stosowania KS, prawda?

              Zgadza się.
              Wracając jednak do "porównania" eksterminacji opozycji przez Piłsudskiego i
              Husajna, to przyznasz, że róznicy między Berezą Kartuską a masowym
              wymordowywaniem przeciwników politycznych nie da się wytłumaczyć jedynie
              różnicami kulturowymi.
              • januszcz Przecieram oczy ze zdumienia... 01.04.03, 02:02
                Xsiąze opuszczony przez...zwolenników. No bo nie da sie ukryć, ze sympatie
                Twoich Luka zwolenników są w opozycji do Twoich drańskich pogladów.

                Drańskich, bo poparł byś amerykańska agresje, gdyby był papierek to
                uzasadniajacy. Jak w bolszewiźmiesmile Jest bumażka?

                Biez bumażki nie lzia. Musisz przeżywać katusze. Oto USA - kraj bedący wzorcem
                dla liberałów, którego na tych łamach byłeś zwolennikiem...

                NAFTA? - Tak! Dosłownie. Amerykanie zdobedą - to bedą mieli!
                Paradoksalnie (dla Ciebie) trzymam w tej sprawie a Ameryką. Postawiłem na
                konia, który wygra, lub...przegra, ale postawiłem i nie potrzebuje dla
                uzasadnienia swojego wyboru...bumażki.

                Przesyłam Ci szeroki usmiech szprotki w oleju...skalnym. Wszak tak mówiono
                kiedys o ropie naftowejsmile

                Janusz
                • xiazeluka Re: Przecieram oczy ze zdumienia... 01.04.03, 08:25
                  januszcz napisał:

                  > Xsiąze opuszczony przez...zwolenników. No bo nie da sie ukryć, ze sympatie
                  > Twoich Luka zwolenników są w opozycji do Twoich drańskich pogladów.

                  To normalne wśród dżentelmenów, że mają czasami odmienne zdanie na jakiś temat.
                  My, Prawica, szanujemy cudze poglądy, jakiekolwiek by one nie były, poza tym,
                  jako indywidualiści, nie domagamy się, by osąd Aeropagu byl obowiązujący dla
                  wszystkich baranów w stadzie - to raczej Wasza, Lewacka, mentalność: albo
                  krakać jak inne wrony, albo morda w kubeł. Zatem pisanie o "opuszczeniu" mnie
                  przez kogoś tam jest dowodem Twojej bezmyślności.

                  > Drańskich, bo poparł byś amerykańska agresje, gdyby był papierek to
                  > uzasadniajacy. Jak w bolszewiźmiesmile Jest bumażka?

                  Owszem, potzrebowałbym kilku kwitów, np. dowodów, o których trąbił kilka
                  miesięcy Kolin Pałel, a które nadal pozostają w sferze mitycznej, podkładki z
                  ONZ względnie pisemnej rezygnacji USA z dalszego członkowstwa w tej groteskowej
                  organizacji oraz paru drobiazgów: wypowiedzenia Konwencji o definicji agresora,
                  Konwencji Genewskiej etc.
                  Natomiast gdyby Saddam był rzeczywiście zagrożeniem dla kogokolwiek albo
                  osmielił się podnieść łapsko na Białego Człowieka - to papierki byłyby zbędne.

                  > Musisz przeżywać katusze. Oto USA - kraj bedący wzorcem
                  > dla liberałów, którego na tych łamach byłeś zwolennikiem...

                  A Ty co, jesteś zadowolony, że od momentu wstąpienia do NATO Polska po raz
                  drugi uczestniczy w wojnie najezdniczej?

                  > NAFTA? - Tak! Dosłownie. Amerykanie zdobedą - to bedą mieli!

                  Nie ma w tym nic złego. Wiesz, Cyryl jak Cyryl, ale te Metody...

                  > Paradoksalnie (dla Ciebie) trzymam w tej sprawie a Ameryką. Postawiłem na
                  > konia, który wygra, lub...przegra, ale postawiłem i nie potrzebuje dla
                  > uzasadnienia swojego wyboru...bumażki.

                  Co dowodzi Twojej bezdennej głupoty - oczywiście nie a propos stawiania na
                  konia, ale braku refleksji. Moi czcigodni, prawi Koledzy, również dokonali
                  takiego wyboru, ale przynajmniej potrafili go uzasadnić.

                  > Przesyłam Ci szeroki usmiech szprotki w oleju...skalnym. Wszak tak mówiono
                  > kiedys o ropie naftowejsmile

                  Powściągnij ten uśmieszek wiejskiego przygłupa, albowiem jest on przedwczesny -
                  forumowa Prawica nie wyrzuci mnie za drzwi tylko dlatego, że mamy odmienne
                  zdanie odnośnie napaści na Irak. Łączy nas bowiem przekonanie o wyższości
                  cywilizacji Białego Człowieka względem islamskiego tałatajstwa, a i kopniak w
                  brudne dupsko jakiegoś turbaniarza nie jest zły. Istota sporu leży w
                  rozwiązaniach bieżących, a nie samej idei.

                  Wracaj do swojej puszki, może naleje Ci się troche oleju do łba, ponieważ jego
                  poziom jest nadal alarmująco niski.
                  • januszcz Re: Przecieram oczy ze zdumienia... 01.04.03, 11:05
                    xiazeluka napisał:

                    > januszcz napisał:
                    >
                    > > Xsiąze opuszczony przez...zwolenników. No bo nie da sie ukryć, ze sympatie
                    >
                    > > Twoich Luka zwolenników są w opozycji do Twoich drańskich pogladów.
                    >
                    > To normalne wśród dżentelmenów, że mają czasami odmienne zdanie na jakiś
                    temat.
                    >
                    > My, Prawica, szanujemy cudze poglądy, jakiekolwiek by one nie były, poza tym,
                    > jako indywidualiści, nie domagamy się, by osąd Aeropagu byl obowiązujący dla
                    > wszystkich baranów w stadzie - to raczej Wasza, Lewacka, mentalność: albo
                    > krakać jak inne wrony, albo morda w kubeł. Zatem pisanie o "opuszczeniu" mnie
                    > przez kogoś tam jest dowodem Twojej bezmyślności.
                    =============
                    Nie jestem aż takim optymistą, aby uważać, ze opuszczono Ciebie całkowicie. Sam
                    byłbym nieutulony w żalu
                    =============
                    > > Drańskich, bo poparł byś amerykańska agresje, gdyby był papierek to
                    > > uzasadniajacy. Jak w bolszewiźmiesmile Jest bumażka?
                    >
                    > Owszem, potzrebowałbym kilku kwitów, np. dowodów, o których trąbił kilka
                    > miesięcy Kolin Pałel, a które nadal pozostają w sferze mitycznej, podkładki z
                    > ONZ względnie pisemnej rezygnacji USA z dalszego członkowstwa w tej
                    groteskowej
                    >
                    > organizacji oraz paru drobiazgów: wypowiedzenia Konwencji o definicji
                    agresora,
                    >
                    > Konwencji Genewskiej etc.
                    > Natomiast gdyby Saddam był rzeczywiście zagrożeniem dla kogokolwiek albo
                    > osmielił się podnieść łapsko na Białego Człowieka - to papierki byłyby
                    zbędne.
                    ===============
                    Dla mnie wystarczy uniesiona do uderzenia pięść, gdzyż świadczy o zamiarach
                    właściciela pięści.
                    ===============
                    > > Musisz przeżywać katusze. Oto USA - kraj bedący wzorcem
                    > > dla liberałów, którego na tych łamach byłeś zwolennikiem...
                    >
                    > A Ty co, jesteś zadowolony, że od momentu wstąpienia do NATO Polska po raz
                    > drugi uczestniczy w wojnie najezdniczej?
                    ===============
                    Zadowolony - to przesadne określenie. Dostrzegam jednak różnicę w braterstwie
                    broni miedzy Polską i USA a "braterstwem" Polska - Zwiazek Sowiecki. Tu
                    suwerenna decyzja polskiego rzadu, tam rozkaz wydany w Moskwie.
                    ===============
                    > > NAFTA? - Tak! Dosłownie. Amerykanie zdobedą - to bedą mieli!
                    >
                    > Nie ma w tym nic złego. Wiesz, Cyryl jak Cyryl, ale te Metody...
                    ===============
                    Ten Metody - jesli łaska...
                    ===============
                    > > Paradoksalnie (dla Ciebie) trzymam w tej sprawie a Ameryką. Postawiłem na
                    > > konia, który wygra, lub...przegra, ale postawiłem i nie potrzebuje dla
                    > > uzasadnienia swojego wyboru...bumażki.
                    >
                    > Co dowodzi Twojej bezdennej głupoty - oczywiście nie a propos stawiania na
                    > konia, ale braku refleksji. Moi czcigodni, prawi Koledzy, również dokonali
                    > takiego wyboru, ale przynajmniej potrafili go uzasadnić.
                    ===============
                    Zgadzałem sie w sprawie irackiej z Galbą (w Jego watku). Nie widze potrzeby
                    nieustannego przywoływania tych samych argumentów.
                    ===============
                    > > Przesyłam Ci szeroki usmiech szprotki w oleju...skalnym. Wszak tak mówiono
                    >
                    > > kiedys o ropie naftowejsmile
                    >
                    > Powściągnij ten uśmieszek wiejskiego przygłupa, albowiem jest on
                    przedwczesny -
                    >
                    > forumowa Prawica nie wyrzuci mnie za drzwi tylko dlatego, że mamy odmienne
                    > zdanie odnośnie napaści na Irak. Łączy nas bowiem przekonanie o wyższości
                    > cywilizacji Białego Człowieka względem islamskiego tałatajstwa, a i kopniak w
                    > brudne dupsko jakiegoś turbaniarza nie jest zły. Istota sporu leży w
                    > rozwiązaniach bieżących, a nie samej idei.
                    ===============
                    Też tak uważam. Jestes najbardziej prawym z prawej strony (skrajnym) czego nie
                    da sie powiedzieć o mnie bo nie jestem najbardziej lewym z lewych.
                    ===============
                    > Wracaj do swojej puszki, może naleje Ci się troche oleju do łba, ponieważ
                    jego
                    > poziom jest nadal alarmująco niski.
                    ===============
                    Nie przesadzaj! - jeszcze ktoś pomysli, ze mógłbys być tym zmartwiony smile

                    Janusz
                    • Gość: luka Re: Przecieram oczy ze zdumienia... IP: *.k.mcnet.pl 01.04.03, 11:21
                      januszcz napisał:

                      > Dla mnie wystarczy uniesiona do uderzenia pięść, gdzyż świadczy o zamiarach
                      > właściciela pięści.

                      No, to akurat jest dyskusyjne - jeżeli odnieść do Iraku, to gdzie ta ich pięść?

                      > Zadowolony - to przesadne określenie. Dostrzegam jednak różnicę w braterstwie
                      > broni miedzy Polską i USA a "braterstwem" Polska - Zwiazek Sowiecki. Tu
                      > suwerenna decyzja polskiego rzadu, tam rozkaz wydany w Moskwie.

                      Nie o to pytałem.

                      > Ten Metody - jesli łaska...

                      Wybacz, ale nie będę Ci tłumaczył dowcipów.

                      > Zgadzałem sie w sprawie irackiej z Galbą (w Jego watku). Nie widze potrzeby
                      > nieustannego przywoływania tych samych argumentów.

                      To trzeba było od razu tak napisać.

                      > Jestes najbardziej prawym z prawej strony (skrajnym) czego nie da sie
                      powiedzieć o mnie bo nie jestem najbardziej lewym z lewych.

                      Dziękuję za komplement.

                      > Nie przesadzaj! - jeszcze ktoś pomysli, ze mógłbys być tym zmartwiony smile

                      Raczej zniesmaczony.
              • xiazeluka Re: do Janusza2 01.04.03, 08:07
                janusz2_ napisał:

                > Bierne przyglądanie się mordowanym Kubańczykom nie jest dobrym wyjściem.
                > Nie można oczekiwać, że wszystkim im uda się uciec na Florydę.
                > Oczywiście są rózne metody osłabiania dyktatury zbrodniarza Fidela - można
                > wzmacnia opozycję wobec niego, można stosować przerózne zabiegi dyplomatyczne.

                Januszu2, za bardzo Cię cenię, by po prostu przyjąć do wiadomości powyższe,
                powiedzmy to sobie szczerze, wykręty.
                Cygaromann z Hawany to krwawy dyktator - zatem moje pytanie brzmiało: czy
                należy go potraktować tak, jak pewnego innego krwawego dyktatora z Bagdadu?

                > Przyznasz jednak, że dla swoich Fidel nie jest aniołem. Wprawdzie to juz nie
                to
                > samo co dwadzieścia-trzydzieści lat temu, ale nadal nie jest to akceptowalne.

                No właśnie o to pytałem! Czy zamierzacie puścić mu płazem zbrodnie sprzed
                kilkudziesięciu lat czy też załatwić go tak, jak innych tyranów dręczących
                swoją ludność? A może immunitetem Kastrata jest brak złóż ropy?

                > Racje w Izraelu na pewno nie leżą wyłącznie po jednej stronie.

                Znowu się nie zrozumieliśmy. Pisałeś o pewnych "naturalnych" działaniach, w
                domyśle - tym samym usprawiedliwionych, zrozumiałych, w tym konkretnym
                przypadku Piłsudskiego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka