Gość: +++Ignorant
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
29.03.03, 00:50
"Najgorsze godziny życia" - skarga izraelskich dziennikarzy na żołnierzy USA
(PAP) 28-03-2003, ostatnia aktualizacja 28-03-2003 21:54
28.3.Jerozolima (PAP/AFP) - Wysłannik pierwszego kanału izraelskiej telewizji
publicznej do Iraku Dan Scemama oskarżył w piątek wieczorem amerykańskich
żołnierzy o brutalne i poniżające potraktowanie trzech izraelskich
dziennikarzy i portugalskiego korespondenta
"Było to najgorszych 48 godzin naszego życia" - powiedział w telewizji
izraelskiej Scemama, którego patrol amerykański aresztował w środę na terenie
Iraku, dokąd przybył własnym samochodem wraz z towarzyszami
Dan Scemama przyjechał do Iraku w towarzystwie Boaza Bizmutha z wielkiego
izraelskiego dziennika "Jedijot Achronot", Luisa Castro z telewizji
portugalskiej i swego kamerzysty Vido Silvy
Amerykańscy żołnierze zatrzymali ich samochód i aresztowali ich, nie zważając
na dziennikarskie legitymacje
"Uznali, że jesteśmy terrorystami i szpiegami, i traktowali nas jako takich" -
opowiadał w dzienniku telewizyjnym specjalny wysłannik izraelskiej TV
"Mimo naszych wyjaśnień - kontynuował dziennikarz - trzymali nas godzinami
pod lufami karabinów, bez jedzenia i nie pozwalając nam przez 36 godzin wyjść
z wojskowego pojazdu, w którym nas zamknęli
Następnie przetransportowali nas helikopterem do Kuwejtu"
"W Kuwejcie wojskowi traktowali nas nadal jako podejrzanych i nie pozwalali
na rozmowy między sobą, a portugalski dziennikarz został pobity" - oświadczył
Scemama
Specjalny wysłannik izraelskiej telewizji publicznej powiedział też, że
podczas aresztowania widział jak obchodzono się z irackimi jeńcami wojennymi"
"Amerykańscy żołnierze traktowali poniżająco grupę 150 irackich jeńców,
zmuszając ich do załatwiania swych potrzeb na otwartym terenie, na pustyni",
przy czym drwili z nich i nie przestawali się śmiać(...) Muszę przyznać, że
odczuwałem w tym momencie pewną solidarność z jeńcami" - powiedział izraelski
dziennikarz
Scemama oświadczył w konkluzji, że Amerykanie robią wszystko, aby żaden
dziennikarz nie mógł swobodnie poruszać się po Iraku; żądają, aby każdy był
podporządkowany oficerowi łącznikowemu, który rewiduje wszystkie wysyłane
korespondencje
Nie tolerują żadnych odstępstw od tej reguły i "dlatego potraktowali nas w
tak okrutny sposób" - brzmiała konkluzja wysłannika izraelskiej telewizji.
(PAP) ik/ mc/ bsb/