Dodaj do ulubionych

Demo i FNB we Wrocławiu

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.04.03, 12:01
12 kwietnia po godzinie 16 na wrocławskim Rynku rozpoczął się Tradycyjny
Marsz Wielkanocny, zorganizowany przez Wrocławską Koalicję Antywojenną.
Rozpoczęcie akcji przesunęło się trochę w czasie, ponieważ megafon nie dotarł
na czas. Dodatkowym utrudnieniem byli ludzie z Ligi Polskich Rodzin, którzy
nawoływali do głosowania na "nie" w referendum unijnym. Szybko jednak
skończyli, pozdrawiając przedtem protestujących przeciwko wojnie. Gdy
znalazła się wreszcie tuba, rozwinięto czarno biały transparent z
hasłem "Przeprosiliśmy za Jedwabne. Przeprosimy za Irak.", które okazało się
za trudne do zinterpretowania dla niektórych dziennikarzy (m.in. ze
słynnej "GW"). Około 200-250 osób rozpoczęło przemarsz dookoła Rynku,
skandując "Jedzenia zamiast bomb" i "Przepraszamy". Następnie demonstracja
udała się na plac Dominikański pod znajdujące się tam centrum handlowe, gdzie
rozpoczęła się akcja rozdawania darmowej zupy z okazji 5-cio lecia
wrocławskiej akcji Jedzenie Zamiast Bomb. Odczytano rocznicową deklarację, w
której odcięto się od jakiejkolwiek partii politycznej i podziękowano
rolnikom wspomagającym działanie FNB (Food not bombs ? Jedzenie zamiast
bomb). Do zgromadzonych przyłączyli się po chwili liczni przechodnie oraz
dziennikarze, którzy byli raczej zadowoleni ze wspólnej obiado-kolacji.

Wszystko zakończyłoby się spokojnie po opróżnieniu drugiego garnka jednak jak
się okazało policja nie mogła czekać. Przystąpiono do legitymowania osób
rozdających jedzenie oraz trzymających transparenty. Nie ominięto nawet dwóch
gimnazjalistek, z którymi przeprowadzono krótką acz rzeczową rozmowę:
Policjant: "Czy to pani transparent?"
Dziewczyna: "Nie."
Policjant: "To dlaczego go pani trzyma?"
Dziewczyna: "???"
Policjant: "Proszę go puścić."
Kilka osób krzyknęło, że akcja już skończona, (co było najprawdziwszą prawdą)
i że trzeba się rozejść. Niewiele to pomogło, bo wszyscy jeszcze kończyli
zupę. Gdy zniknęły już garnki i transparenty, podjechało około 5 radiowozów,
z których wytoczyła się "prewencja". Po chwili można było ujrzeć jak
zaciągają do samochodu szamoczącego się człowieka. W sumie aresztowano dwie
osoby, ale nikt nie chciał powiedzieć, dokąd je odwożą.

Gdyby nie Tradycyjna Nadgorliwość Policjantów, to całą sobotnią akcję można
by uznać za udaną.
Obserwuj wątek
    • zwyczajny Głupota nie jest karalna, więc powinni ich 13.04.03, 12:13
      puścić.

      Zresztą ciężkie upośledzenie umysłowe paSYFistów też jest
      okolicznością łagodzącą, nawet jeśli popiera się ludobójczego dyktatora.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka