sąsiedzi

IP: 12.88.90.* 28.03.01, 06:38

Przeczytałem książkę Grossa jednym tchem. Ściągnąłem ją do komputera przez
Internet. Dwa pytania mnie interesują: jedno - setki lat byli sąsiadami i nagle
taka tragedia, dlaczego? - drugie: dlaczego Gross narzucił takie tempo, które
zatyka dech przy czytaniu, aby nie tylko przekonać, że ma rację, ale aby w to,
co pisze, bezwzględnie uwierzyć? - Po przeczytaniu jest tylko zdumienie, a
jakie to wiadomo. Czyn ludobójczy. Jeśli Polacy to zrobili, to musiała ich
ogarnąć rozpacz, albo obłęd. I zapomnieli, że to czyn ludobójczy. Czuję, że
jest to zemsta za coś, jeśli to tak było, jak pisze Gross. Bez powodu nikogo
się nie morduje. Poza tym kwestia: kto inspirował? W prawie karnym wszystkich
cywilizowanych państw inspirator zbrodni, jest współodpowiedzialny za jej
dokonanie. Jak to możliwe, aby Niemcy w tym nie maczali palców? Czy była
możliwa w strategii i dyscyplinie wojennej taka rzeź bez ich wiedzy? Nikogo za
to nie ukarali, a więc tego nie tylko chcieli, ale musieli sprawę pchnąc w tym
kierunku, jaki zaplanowali. Musiał być od kogoś nakaz, czy mógł taki nakaz
wydać burmistrz? Na ogół to byli ludzie poważani przez społeczeństwo.
Najmniejszy udział kogokolwiek w tej zbroni należy potępić. Pokazywanie palcem
tylko w jednym kierunku bez stuprocentowego dowodu spowoduje tylko wzrost
nienawiści, a przepraszający tylko się ośmieszą. Jedyny ratunek to obopólne
pojednanie i wzajemne uznanie wartości ludzkich obydwu narodow.
jw
    • Gość: Jozef Re: sąsiedzi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.03.01, 13:59
      za wiadomosc, gdzie to znalazłeś i komentarz jak wyżej - podziekowania
      • Gość: jacek Re: sąsiedzi IP: 61.12.114.233, 61.12.248.* 29.03.01, 14:54
        Ciekawe co zrobia Ci, ktorzy przedwczesnie przepraszali i do dzisiaj sa
        przekonani, ze ksiazka Grossa jest bezwarunkowym dowodem winy Polakow
        jesli znajda sie dowody, ze zbrodnie jednak zorganizowali Niemcy, a
        opowiesci swiadkow Grossa sa nieprawdziwe ?????


        Prof. Strzembosz podważa wiarygodność świadków prof. Grossa
        29.03.2001 14:07

        Prof. Tomasz Strzembosz podważa wiarygodność świadków, na których powołuje się
        prof. Jan Gross w swej książce "Sąsiedzi" o zagładzie jedwabieńskich Żydów.


        Gross pisze w książce: "pierwszą i najdokładniejszą relacją na ten
        temat jest zeznanie Wasersztajna z 1945 roku". Tymczasem profesor historii
        Tomasz Strzembosz powiedział PAP, że Szmul Wasersztajn nie mógł 10 lipca 1941
        roku widzieć mordu Żydów w Jedwabnem, bo tego dnia przebywał w ukryciu,
        oddalony o przeszło 500 metrów od miejsca zbrodni.
        Jak podkreślił Strzembosz, sąd w uzasadnieniu wyroku w sprawie
        Jedwabnego oświadczył, że "Wasersztajn nie był bezpośrednim świadkiem" tego
        zdarzenia.
        Strzembosz powołuje się na te same akta sądowe, w oparciu o które
        napisał swą książkę Gross. (Jak pisze autor "Sąsiadów"; "Kolejny opis wydarzeń
        znajdziemy w aktach łomżyńskich procesów z maja 1949 roku i listopada 1953
        roku...")
        Inni niewiarygodni świadkowie, na których powołuje się Gross - to
        według prof. Strzembosza - Abram Boruszczak i Eljasz Grądowski. Gross
        pisze: "Eljasz Grądowski, charakteryzując udział poszczególnych ludzi w
        pogromie, podaje, że mienie żydowskie grabili..." i "Abram Boruszczak wymienia
        w tym kontekście..."
        Tymczasem Strzembosz powiedział PAP, że Abram Boruszczak w ogóle nie
        mieszkał w Jedwabnem i był po wojnie przesłuchany w tej sprawie na zlecenie
        łomżyńskiego sądu. Natomiast Eljasz Grądowski został w 1940 r. (podczas
        okupacji sowieckiej) skazany za kradzież i wywieziony w głąb ZSRR. Wrócił w
        1945 roku i - jak dodaje prof. Strzembosz - "nie miał nic wspólnego ze sprawą
        Jedwabnego".
        Tomasz Strzembosz poinformował, że w rozprawie przed łomżyńskim sądem w
        1949 r. ani Boruszczak, ani Grądowski nie byli przez sąd brani pod uwagę jako
        świadkowie, bo "mogli najwyżej słyszeć". (PAP)



    • Gość: Piotr Re: sąsiedzi IP: 192.168.15.2, 157.25.138.134, 157.25.5.* 29.03.01, 15:12
      Niestety Jedwabne jest tylko pretekstem w kampanii medialnej majacej na celu
      wypłate przez Polskę gigantycznych odszkodowań dla organizacji żydowskich
      głównie w USA. Polecam www.normanfinkelstein.com. i jego Holocaust Industry
      Obrzydliwe jest to, że kupczy się ofiarami. I kto to robi - ekipa która nie
      kiwnęła palcem aby zrobic coś w tej sprawie pomimo, że wiedziała ( Karski )
Pełna wersja