jaceq
08.07.07, 00:49
Bulterrierowi robi się powoli pod dũpskiem gorąco:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4297760.html
Może i nie wyrzucą go tak od razu z PiS, ale ma on na koncie kilka wyroków i
kilka płatności do zapłacenia, m.in. za "bilbordy". Ale nie wiem, czy kolesie
zechcą teraz (jak obiecywali) że tak się wyrażę partycypować w kosztach. Wszak
strasznie obraził on tą torebką (i tą propozycją za parę stów) Wielką
Pielęgniarkę, Pierwszą Konkubinę Czwartej RP (nawet, jeśli ten konkubinat
miałby być tylko kamuflażem dla sodomity, podkreślam, że nie wiem, jak jest
naprawdę).
A gdyby jednak wyrzucili: do LPRu z powrotem go nie przyjmą. Nawet gdyby
Robert "Warka" Strąk puścił w niepamięć nazwanie go "Bennym Hillem pomorskiej
polityki" (a jest to jedna z bardzo nielicznych opinii Kurskiego, z którą się
w 100% zgadzam), to jest jeszcze posłanka Sobecka, o której był się ongiś
wyraził K. podobnie niepochlebnie (z czym również się zgadzam). A Sobecka - to
wiadomo: trzyma klucze z wejściówkami nie tylko do Ligi Pozbawionych Rozumu,
ale także i do Partii Wrzodaczej (jeśli jeszcze istnieje) i do Renegatów
Jurka; z tego powodu, że pełni funkcję Dyżurnej Ruchu u Ojczyma Dyrektora.
Pozostaje Sama Obora, której ambicje (na razie jeszcze) posłów też uraził
parokrotnie, w czasie pamiętnego Przesilenia Chamsko-Warcholskiego. O PO
Kurski niech zapomni, że istnieje. PSLowi zwyżkuje i w zadzie ma Kurskiego. To
co pozostaje: SLD czy Mniejszość Niemiecka (Wehrmacht!)?
Czyżby koniec kariery?