Dodaj do ulubionych

gdy będziesz umierała , zadzwoń do mnie ....

20.08.07, 21:58
gdy będziesz umierała , zadzwoń do mnie .... przyjadę , umrzemy
razem ....
niestety to ja umieram ... nie wiem czy zdążę zadzwonić...
mam w pamięci to pierwsze spotkanie ....Willy Bredel Strasse ....
nocne rozmowy ... za nami 50m stał mur berliński .... ja miałem
krotki pobyt w H-lu Altona tuż przy murze , rano króliki czy zające
oglądałem jak śmigały po pasie neutralnym , między West i Ost
Berlin ......
ale żegnalismy się na Willy , bo ja dalej na West ...
Checkpoint Charlie .... na górnej półce pomostu stali z
Maschinenpistole 44 ... śmiałem się z nich ...
Miałem dwa gnaty jeden z kageba .. drugi z mossa ....
Na Grenz- odprawie zakwestionowali datę mojego wjazdu do
Berlina ... ich idiota popier’dolił datownik i walną w Pass datę
poprzedniego dnia... dochodzili gdzie byłem od poprzedniego dnia..
doskonale wiedzieli , że byłem 2 dni u ich człowieka , Christel...
to była taka sobie zagrywka między służbami .. dzisiaj nasze durnie
nazywają to prowokacją .. podczas gdy dla rasowych to po prostu
takie capriccio ...
Rozmowy odbywały się w (?) otóż nie ujawnię gdzie , nie jestem z
grupy maciera i innych solid-dupków... kudy im do naszej kadry ...
Macier unicestwił najlepszych oficerów jedynki i dwójki , a teraz
szczygiełko rypie po armijnych oficerach...
Polsce zostały jeno terminatory i czeladniki ....
noż , qrwa mać ....

tak sobie tylko wspominam i myślę , bo lecę z grippim ...
laminare ... grippi wykonał kilka sztuczek aero ale nie turbulent ...
ten diabeł na pewno zna tunel aerodynamiczny na PW ....
optymalizacja lot-płatów ...
tera siedzi za high-tech oprzyrządowaniem ...
przerywam , muszę kończyć ... bo jakiś tajemny strumień światła
mnie porazić chce , choć mam profi-okulary ochronne ....
zamykam oczy bo wchodzimy w przestrzeń międzygwiezdną...

www.konkoly.hu/staff/kollath/stellarmusic/StellarSoundSpaces.mp3

------------
Obserwuj wątek
    • maureen2 Re: gdy będziesz umierała , zadzwoń do mnie .... 20.08.07, 22:05
      szanowny abprallu,proszę nie umierać,należy napić się i świat znowu
      będzie piękny.
      • stormy_weather Re: gdy będziesz umierała , zadzwoń do mnie .... 20.08.07, 22:43
        Ludwiś Bethoff napisał dla Elizy , a ja dla maureena z dwójki
        dedykuję coś z dr Schivago ...
        ha , Omar Sharif i Julie Christie ....
        (phantasie) - idę myślą po ulicach starej Moskwy , a także
        zaśnieżonych stepach Rosji i odwiedzam ten domek na wsi w okowach
        lodu ....
        -
        • patience RHa. Barwy byly takie... 21.08.07, 08:36
          Mialam wtedy 8 albo 9 lat. Pozbieralam wszystko grzybopodobne na pobliskiej
          lace, usmazylam to, zjadlam, a potem zatarlam slady, bo m zakazane zbierac
          grzyby. Dzieci miewaja takie pomyslywink Jak zaczely sie klopoty, rodzice wrocili
          z pracy. Ale nie od razu sie przyznalam. W szpitalu zaliczylam smierc kliniczna.
          Tak to sie chyba nazywa, kiedy serce juz nie pracuje. Bylo bosko. Szlam po
          takiej lace, zielen tak piekna, jak w zyciu nigdy nie widzialam. Cieplo i
          niezwykle pryjemnie. Szlam w kierunku ciemniejszej smugi lasu na horyzoncie. Z
          powrotem sprowadzil mnie wrzask mamy, ktory tam mnie zreszta bardzo wnerwil, ze
          mi przeszkadza w przyjemnosciach. Po latach mi powiedziala, ze jak maszyna
          zaczela wydawac z siebie staly dzwiek zamiast pikania to wpadla w histerie i
          zaczela wrzeszczec. I na to wolanie po imieniu wrocilam. Znaczy sie, mysle ze
          jestesmy biologicznie przygotowani i na ta okazje. ndorfiny, albo cos.
          Przyjemnie sie zyje, kiedy sie pomysli, ze koniec jest taki przyjemnysmile
      • jaceq Re: gdy będziesz umierała , zadzwoń do mnie .... 21.08.07, 00:06
        Gorąco popieram propozycję Sz. Maureena2. Umieranie - w przeciwieństwie do picia
        - jest bez sensu.

        maureen2 napisała:

        > szanowny abprallu,proszę nie umierać,należy napić się i świat znowu
        > będzie piękny.
        • patience Troche sie wpeepzam w nie swoja dyskusje 21.08.07, 10:26
          Ale nie ma sie czego bac. To lepsze od najlepszego orgazmu w zyciu. Czysta
          przyjemnosc. Dlatego ma sens, aczkolwiek jest jednorazowa, wiec nie ma co
          przyspieszacsmile
          • marouder Pejszns, jak ty cos czasem powiesz.... 21.08.07, 10:33
            patience napisała:

            > Ale nie ma sie czego bac. To lepsze od najlepszego orgazmu w zyciu. Czysta
            > przyjemnosc. Dlatego ma sens, aczkolwiek jest jednorazowa, wiec nie ma co
            > przyspieszacsmile
            • patience Re: Pejszns, jak ty cos czasem powiesz.... 21.08.07, 10:39
              Wiem ze nie kapujesz. Ale to najsilniejsze wspomnienie w moim zyciu, Skrajnie
              przyjemne, dlatego potem esbecja nie miala mnie czym szantazowac. Obojetnie, czy
              to endorfiny czy cos innego, ale jest tak przyjemne, ze nawet sobie nie
              wyobrazasz. Ale poznasz kiedys smile
              • patience Endorfiny - link 21.08.07, 11:38
                pl.wikipedia.org/wiki/Endorfiny
    • patience Nie zadzwonie 21.08.07, 01:51
      to jest dzialalnosc indywidualna. I, na szczescie, zawsze taką pozostanie.
      Bardzo nie chce byc niesmiertelna smile
      • patience Ps. Bylam kiedys po 2giej stronie muru 21.08.07, 01:57
        jako dziecko zatrulam sie grzybami. Umarlam, pamietam ta faze do dzisiaj, bylo
        przyjemnie. Uratowali mnie w szpitalu, ale sie wcale mi nie spieszylo z
        powrotem. Umieranie jest przyjemne. Nie ma powodu, by do kogos dzwonic. Seriosmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka