09.11.07, 00:18
Pzeczytasz, moze nie, ale sie znalazles w towarzystwie pulkownikow
SB etc. Co mi powiesz, kiedy sie spo6tkamy twarz w twarz?
Obserwuj wątek
    • patience Skasowales goscia zanim doczytales 09.11.07, 02:56
      ten tekst z zycia Warszawy. Rownczesnie - sadzac po postach -
      akceptujesz pulkownikow. Brak koherencji. Co bedzie wiec z zyciem
      towarzyskim ?
    • jenisiej Miłko 09.11.07, 08:06
      patience napisała:

      > Pzeczytasz, moze nie, ale sie znalazles w towarzystwie pulkownikow
      > SB etc. Co mi powiesz, kiedy sie spotkamy twarz w twarz?
      >
      > Skasowales goscia zanim doczytales ten tekst z zycia Warszawy.
      > Rownczesnie - sadzac po postach - akceptujesz pulkownikow. Brak
      > koherencji. Co bedzie wiec z zyciem towarzyskim ?

      Nie wiem, o jakim tekście piszesz, nic nie wiem o pułkownikach SB
      w moim otoczeniu.

      Pati, od dwóch lat, odkąd padł bliski (wówczas) memu sercu projekt
      PO-PiSu czułem się nienajlepiej w dusznej atmosferze państwa
      zmierzającego w kierunku autorytaryzmu. Nie ukrywam, że dziś wynik
      wyborów cieszy mnie, jak nigdy po 1989 roku. LiD straszył PO-PiSem,
      PiS straszył PO-LiDem, a tymczasem rozhuśtane od kilkunastu lat
      polityczne wahadło choć na chwilę zwolniło w połowie cyklu swój
      obłąkańczy taniec od ściany do ściany. Mnie to pasuje.

      A w życiu towarzyskim trzymam się staroświeckiej zasady, że przy
      stole, zwłaszcza w większym gronie, nie rozmawia się o rzeczach
      nieprzyzwoitych, np. o polityce - co innego twarzą w twarz, o ile
      obie twarze tego chcą. Bywam niekiedy w miejscach, gdzie spotykają
      się ludzie z obu stron tej całkiem niedawno wzniesionej barykady
      (np. w SWS), lecz nikt nikomu w mojej przytomności po twarzy nie dał.

      A z Tobą chciałbym się spotkać - nie musimy przecież rozprawiać o
      polityce czy innych drażliwych sprawachwink Wydaje mi się, że bywałaś
      w mojej okolicy, ale nie dawałaś znaku życia. Odezwij się, proszę,
      przy najbliższej okazji.

      Całuskismile
      • pozarski Moze w Kampinosie? 10.11.07, 13:15
        Grunt neutralny.Mozecie zaprosic sanatorium z Urbanem.Bedzie milo i przyjemnie.wink
        • jenisiej To se ne vrati, pane Jane ;-( 10.11.07, 14:11
          pozarski napisał:

          > Moze w Kampinosie? Grunt neutralny.Mozecie zaprosic sanatorium
          > z Urbanem.Bedzie milo i przyjemnie. wink

          A może spotkamy się wszyscy u naszej wspólnej znajomej? Ona zresztą
          też chyba i Urbana zna. Grunt neutralny, może nie doszłoby do
          rozlewu krwi wink

          Serdeczności smile
          • patience A czemu nie na zupce u Urbana? 10.11.07, 14:41
            Lubie ich oboje. Maja koty, a poza tym nie uciekaja od trudnych
            tematow, wrecz przeciwnie. Tylko nikt od Michnika by sie nie
            zjawil, bo cos mi sie wydaje, ze tam jest hierarchia, co wolno
            wojewodzie, to nie jego zolnierzomwink
            • patience Nawiasem, jesli chodzi o zolnierzy ;) 10.11.07, 15:23
              Na pare dni przed wyborami odbyla sie konferencja prasowa we
              Wroclawiu, gdzie poparlismy LiD. To lokalny dodatek do GW
              raportowal. Oczywiscie w tym popieraniu jest drugie dno, ze
              obstawilismy zeby LiD odebral troche glosow PO w mateczniku PO
              (siedziba zarowno Schetyny jak i Zdrojewskiego), co jest na reke
              oczywiscie PiSowi. Ale to nie zmienia faktu, ze ktos tam wydaje
              kase na samoloty plus utrzymanie na miejscu, zeby poprzec np.
              takiego Lita startujacego z Walbrzycha. W tym sensie to bylo
              uczciwe poparcie. A zreszta intelektualnie tez, bo nawet dzisiejsze
              SLD to inne SLD niz sprzed kilku lat, z tego prostego powodu, ze
              lodziarze odplyneli tam gdzie lody, czyli do PO aktualnie. Myslisz
              ze ktos z bylej UW zadzwonil zeby podziekowac za wysilek wkladany w
              ich popieranie, bo rzecz jasna z wlasna przeszloscia moglismy
              oddzialywac na byly elektorat Kuronia, mniej na byly PZPR?
              Oczywiscie nie. Oni dzialaja jako grupa jako totalni psychopaci.
              Albo sie dostosowujesz do tej paranoicznej hierarchii i totalnej
              zgodnosci swiatopogladowej, albo jestes smiertelny wrog. Nawiaasem
              mowiac, rozsmieszyl mnie tekst Sewka w sprawie Boniego, z ktorego
              wyniklo, ze ma pretensje do Boniego, ze sie "tlumaczy z papierow".
              Tlumaczenie z papierow a tlumaczenie z postepowania wlasnego, to
              znaczaca roznica, nonie? Za to, ze te "papiery" istnieja, Sewek
              powinien adresowac swoje pretensje do "komisji historycznej"
              Michnika. Zle wyczyscila wink
              • jaceq Re: Nawiasem, jesli chodzi o zolnierzy ;) 10.11.07, 16:18
                > obstawilismy zeby LiD odebral troche glosow PO w mateczniku PO
                > (siedziba zarowno Schetyny jak i Zdrojewskiego), co jest na reke
                > oczywiscie PiSowi.

                Zaje..ste!
                Popieramy LiD, żeby odebrać głosy Platfusom, bo to jest na rękę PiSowi! To nie
                prościej po prostu poprzeć PiS?
                • patience Re: Nawiasem, jesli chodzi o zolnierzy ;) 11.11.07, 07:30
                  jaceq napisał:

                  > > obstawilismy zeby LiD odebral troche glosow PO w mateczniku PO
                  > Zaje..ste!
                  > Popieramy LiD, żeby odebrać głosy Platfusom, bo to jest na rękę
                  PiSowi! To nie
                  > prościej po prostu poprzeć PiS?


                  Nie prosciej. Elektorat ma rozne poglady. W odroznieniu od elit,
                  ktorym poglady sie zmieniaja wraz z badaniami opinii
                  publicznej. "Morda ty moja" apelowal do wlasnego elektoratu by
                  glosowal na inne ugrupowanie, niz to, ktorego jest twarza. Mysmy
                  apelowali, by jednak elektorat glosowal zgodnie z wlasnymi
                  pogladami. I to jest wlasnie demokracja, w odroznieniu od wszelkich
                  autorytarnych dryfow wink
              • institoris1 pelen podziwu 11.11.07, 17:28
                kiedy padalo slynne juz "my tu, a tamci za brama to ZOMO"Kaczynskiego,
                pomyslalem sobie, ze nie ma sensu zawracac sobie glowy durnotami, bo przeciez
                wiadomo, ze rozne rzeczy wygaduje sie przy okazji wiecow, niekiedy nawet takie,
                ktorych sie pozniej zaluje.
                Coz sie okazalo?
                Durnota durnota, ale kiedy nadeszly kolejne wybory parlamentarne, to pod tym
                wlasnie haslem PiS poszedl do wyborow. Wczesniej nie za bardzo pojmowalem o co w
                ogole Kaczynskiemu chodzi, ale po tym, jak z upodobaniem zaczeto robic z Tuska
                "pomagiera" Kwasniewskiego (czyli w praktyce cale liczace sie spektum polityczne
                poza PiSem zostalo sprowadzone do jakze wymownego okreslenia "zomowcy"),
                zrozumialem, ze stoczniowy wyskok wyskokiem nie byl i ze oni (PiS) w to wierza.
                Czyli rewolucja pelna geba.

                Nie tylko zreszta PiS, bo po lekturze Twoich Patience postow, widze, ze
                haniebna retoryka p.o.premiera Rydzynskiego jednak znajduje swoich odbiorcow.

                Moj tytulowy podziw nie bierze sie jednak z prostego stwierdzenia faktu, ze oto
                nasz zoliborski geniusz polityczny, niezrownany strateg, wybitny taktyk,
                wizjoner etc. (nic nie mozna skreslac, mozna jedynie dodawac do tej wyliczanki),
                potrafil wziesc sie na takie wyzyny, ze przekonal do swoich racji Ciebie,
                wydawaloby sie osobe daleka od stosowania czarno-bialego modelu w ocenie
                rzeczywistosci.
                Otoz nie, Rydzynskiego podziwiam od dawna i jest to podziw, ze sie tak wyraze,
                ustabilizowany, staly, niezmienny (tutaj mozna niepotrzebne skreslic), a wiec
                taki, o ktorym wlasciwie nie trzeba wspominac. Moj podziw w tym wypadku zwiazany
                jest bezposrednio z Twoja osoba, a dokladniej z tworczym rozwinieciem "podzialu
                Kaczynskiego", jakiego udalo Ci sie dokonac.
                Jesli podzial stosowany w kregach PiSu (nie wiem czy mozna Cie do tych kregow
                zaliczac?) jest calkowicie jednoznaczny i sprowadza sie do krotkiego "my-oni",
                to juz Twoja interpretacja jest nieco szersza, bo, jak trafnie zauwazasz "...W
                tym sensie to bylo
                > uczciwe poparcie. A zreszta intelektualnie tez, bo nawet dzisiejsze
                > SLD to inne SLD niz sprzed kilku lat, z tego prostego powodu, ze
                > lodziarze odplyneli tam gdzie lody, czyli do PO aktualnie".

                Pojawia sie wiec tutaj znaczace rozszerzenie "jasnej strefy" o samooczyszczona
                SLD z ktorej "lodziarze" odeszli do matecznika "pulkownikow SB". Przyznam, ze
                taki model przekonuje mnie o wiele bardziej niz model pisowski, bo przeciez
                trudno uwierzyc, zeby tylko marne 30 procent elektoratu opowiedzialo sie za
                strona jasna.
                Jesli polaczymy glosy oddane na PiS i LiD, to proporcje beda nie tylko blizsze
                stanowi naturalnemu (stan naturalny to w tym przypadku taki, gdzie spoleczenstwo
                opowiada sie po stronie prawdy, a przeciw SB i ZOMO), ale i bardziej optymistyczne.

                Piszesz:
                "> Na pare dni przed wyborami odbyla sie konferencja prasowa we
                > Wroclawiu, gdzie poparlismy LiD. To lokalny dodatek do GW
                > raportowal. Oczywiscie w tym popieraniu jest drugie dno, ze
                > obstawilismy zeby LiD odebral troche glosow PO w mateczniku PO
                > (siedziba zarowno Schetyny jak i Zdrojewskiego), co jest na reke
                > oczywiscie PiSowi."

                i ja to doskonale rozumiem, choc z drugiej strony dostrzegam, ze ten
                samooczyszczony SLD splatal Ci niemalego figla, wchodzac w sojusz wyborczy z
                Daemokratami, a Demokracji to nic innego przeciez, jak polityczne ramie
                michnikowszczyzny, ktora,jak wnosze z lektury Twoich postow, jest patologia z
                ktora walczysz najmocniej (byc moze ten Twoj wrog da sie jakos dokladniej
                opisac, byc moze w lonie tego promilowego srodowiska sa jeszcze jakies frakcje,
                mniej lub bardziej Ci mile).

                To, ze namawiajac ludzi, zeby glosowali na LiD, po to, zeby zmniejszyc poparcie
                dla partii pulkownikow SB (czytaj PO), a zwiekszyc dla PiSu, musialas ich de
                facto naklaniac do wsparcia Demokratow, dadaje tej calej sprawie smaczku i,
                czego chyba nie musze dodawac, wzmacnia moj podziw dla Ciebie Patience!

                Nie znam nikogo innego na forum (moze z wyjatkiem forumowego blazna o nicku
                palnik), kto dokonal takiego szpagatu jak Ty i dzielnie w nim trwa.
                • patience Lepiej pomoz kolezance 12.11.07, 13:40
                  oddac ta lapowke co ja wziela na oczach milionow telewidzowwink Oraz
                  pozakladac te komisje sledcze, co je Donaldu Tusku obiecywal
                  pozakladac, a teraz woli zeby prokuratorzy po cichutku ...

                  wink


                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=71882476&a=71884010
                  • institoris1 Re: Lepiej pomoz kolezance 12.11.07, 17:19
                    patience napisała:

                    > oddac ta lapowke co ja wziela na oczach milionow telewidzowwink

                    to pani Sawicka pisuje na tym forum? Zdradzisz pod jakim nickem?

                    Oraz
                    > pozakladac te komisje sledcze, co je Donaldu Tusku obiecywal
                    > pozakladac, a teraz woli zeby prokuratorzy po cichutku ...

                    jak obiecywal, to niech sobie sam zaklada. Mnie tam zadna komisja nie jest
                    potrzebna, ja i bez komisji wiem, ze Kaminski, Mariusz, to zwykly gowniarz jest
                    i ze trzeba szczeniaka z CBA wykopac.
                    • patience Bez wyroku rozstrzelac? 12.11.07, 17:39
                      Mnie tam zadna komisja nie jest
                      potrzebna, ja i bez komisji wiem, ze Kaminski, Mariusz, to zwykly
                      gowniarz jest
                      i ze trzeba szczeniaka z CBA wykopac.


                      A to jestes drugi. Osobiscie uwazam ze ten watek jest
                      najupyszniejszy. Oboz cywilizacji i demokracji w calej krasie:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=71576322

                      Ale poniekad rozumiem ta frustracje. Niby wybory wygrane, a krol i
                      tak coraz bardziej nagiwink
                      • institoris1 Re: Bez wyroku rozstrzelac? 12.11.07, 18:15
                        bez przesady Patience, nie dostrzegam w sobie rewolucyjnych tendencji i obca
                        jest mi mysl, zeby gowniarzy karac za ich nature- kop w dupe na droge calkowicie
                        wystarczy.

                        patience napisała:

                        > Ale poniekad rozumiem ta frustracje. Niby wybory wygrane, a krol i
                        > tak coraz bardziej nagiwink

                        w rzeczy samej, diagnoza celna, frustracja to wlasciwe okreslenie.
                        Juz mi skora cierpnie na sama mysl, jak pomysle o tym co to bedzie sie dzialo za
                        pare miesiecy, jak tabuny zawiedzionych wyborcow PO zaczna uzewnetrzniac swoja
                        frustracje- byc moze pomyslisz wtedy o zmianie nicka na chocby Kasandra?
                        Ciesze sie Patience, ze wracasz do formysmile
                        • patience Re: Bez wyroku rozstrzelac? 12.11.07, 18:20
                          institoris1 napisał:

                          > obca
                          > jest mi mysl, zeby gowniarzy karac za ich nature- kop w dupe na
                          droge calkowici
                          > e
                          > wystarczy.


                          W tym co prawisz ty, dachs czy wojtek jest zasadnicza sprzecznosc.
                          Osadzanie wrogow bez sadu to jakby przypadlosc z innego systemu wink
                          • institoris1 no dobra, napisze jeszcze raz 12.11.07, 18:32
                            patience napisała:

                            > W tym co prawisz ty, dachs czy wojtek jest zasadnicza sprzecznosc.
                            > Osadzanie wrogow bez sadu to jakby przypadlosc z innego systemu wink

                            byc moze teraz jakos dotrzesmile

                            Nie uwazam Kaminskiego za mojego wroga, nie postuluje tez, zeby Kaminskiego
                            zamykac w ciupie (jesli juz, to postawilbym go przed Trybunalem Stanu).
                            Kaminski , poprzez swoja konferencje prasowa na pare dni przed wyborami,
                            podwazyl wiarygodnosc instytucji, ktora dane mu bylo tworzyc. Dzieki temu
                            awansowal w moich oczach do kategorii ludzi, ktorych okreslam mianem gowniarzy.
                            Dodam jeszcze, ze w dalszym ciagu przekonany jestem o potrzebie istnienia CBA.
                            No i jeszcze jedno- nie czuje sie na silach dyskutowac z Toba w imieniu swoim,
                            Borsuka i jeszcze w dodatku Wojtka, ktorego w ogole nie znam.

                            • patience Klamiesz, insistoris :) 12.11.07, 18:43
                              Sam przed soba i to glownie TRwoj problem nie moj. Piszesz dziwne
                              rzeczy o osadzaniu bez jakichkolwiek czynnoisci procesowych,
                              muyslisz ze ze swiata realnego ktos touzna za normalne? Niemozliwe.
                              Za duzo czasu uplynelo od PRL. Stad Twoja frustracja, wojtka czy
                              dachsa.l Jestescie umysly zniewolone wlasna przeszloscia. Nawiasem
                              mowiac, to jest to, czego Milosz nie przewidzial.

                              Poza tym, pozdrawiam.
                              • dachs My chyba czytamy innych autorow patience 12.11.07, 20:12
                                Ja np. czytalem Insttorisa
                                Istitoris nie pisal nic o osadzaniu bez czynnosci procesowych.
                                Ten demokrata nie powiedzial nawet ze "ten pan juz nikogo nie zabije"
                                Institoris mowil tylko i jedynie o kopniaku w dupe dla gowniarza.
                                O taki serdecznym, sarmackim kopie w zadek.
                                I nawet dokladnie okreslil czym sobie ten gowniarz na kopa zasluzyl.
                                Tak bylo, sprawdz. smile
                                • patience Re: My chyba czytamy innych autorow patience 12.11.07, 20:15
                                  Nie chodzi o czytanie a myslenie. jest po drodze mnostwo bledow ale
                                  jeszcze nikt nie ewoluowal totalitarnego panstwa do
                                  demokratycznego. E tym sensie uczestnicy maja duzy kredyt, jesli
                                  chyodzi o wybaczanie bledow. Pod wszakze takim warunkiem, ze je
                                  chca korygowac.
                                  • patience PS mysle ze jest kilka pokolen 12.11.07, 20:23
                                    Jest tej ewidentna ewolucja od totalitaryzmy, Kto i jak sie tu
                                    ustawi, to nie moj osobisty problem. Mozesz b yc jeszcze moim
                                    sojusznikiem dachsie w tej sprawie, ale tez mozesz byc hardcore
                                    Jaruzela i jego podwykonawcow. I to jest Twoj wybor. Your choice,
                                    your future. Moj problem najpierw, to nie dac sie sprowadzic do
                                    poziomu propagandy PRL, a potem, zagladanie w przyszlosc
                                  • jaceq Re: My chyba czytamy innych autorow patience 12.11.07, 22:08
                                    patience napisała:
                                    > jest po drodze mnostwo bledow ale...

                                    Nie. To nie są żadne błędy. To jest założenie z premedytacją, że "cel uświęca
                                    środki". Taki piękny, szlachetny cel, jakim jest np. ukrócenie galopującej
                                    korupcji, uświęca każde kurеstwo, jakie tylko da się popełnić. To na początek,
                                    bo potem dojdą kolejne cele, np. "nie karać kuzyna mojego stryjka, bo on ma 4
                                    dzieci na utrzymaniu i dlatego kradł". To jest właśnie prosta droga do
                                    totalitaryzmu: wsadzania wujów w KGHMy i Polkomtele, bo ich dzieci kiedyś się
                                    przydadzą. Cel taki "szlachetny"... tylko ta PO zepsuła wszystko, bo się odcięła
                                    od Sawickiej i nie chciała przyznać, że Sawicka kradła dla PO, mimo konferencji
                                    tego głupszego z Kamińszczaków. Niedobra Sawicka, niewdzięczna...
                                    • dachs Zaden nie jest glupszy, ale jeden jest grubszy 12.11.07, 22:53
                                      Gdy uslyszalem Michala, jak na serio Kaczynskiego do Pilsudskiego porownywal, to
                                      stwierdzam ze kryterium glupoty w odniesieniu do obu panow sie stalo
                                      niezastowalne w tym samym stopniu jak ich inicjaly.
                                      Juz tylko kryterium tuszy, ewentualnie.
                                      • patience Dachsie naucz sie skromnosci 12.11.07, 23:09
                                        Reszta sama przyjdzie wink
                                        • dachs Ale jeden z nich jest naprawde chudszy. :( 13.11.07, 07:23
                                          a drugi grubszy.
                                          I wcale nie jestem z tego dumny. smile
                                      • jaceq Re: Zaden nie jest glupszy, ale jeden jest grubsz 12.11.07, 23:09
                                        Ależ Borsuku, tak poniewierać doktorem habilitowanym od spinu!

                                        No dobra, powiedzmy, że nie "głupszy" tylko "mniej bystry". Trochę mi to wbrew,
                                        bo stawiam tezę, że w PiSie ci głupsi (jak ten MK) są o rząd wielkości uczciwsi
                                        (niż na przykład ten MK).
                                        • institoris1 Re: Zaden nie jest glupszy, ale jeden jest grubsz 12.11.07, 23:14
                                          jaceq napisał:

                                          Trochę mi to wbrew,
                                          > bo stawiam tezę, że w PiSie ci głupsi (jak ten MK) są o rząd wielkości uczciwsi
                                          > (niż na przykład ten MK).

                                          a mnie od razu nasuwa sie pytanie gdzie umiescisz na tej skali Kaczynskiego?
                                          smile)
                                          • patience Re: Zaden nie jest glupszy, ale jeden jest grubsz 12.11.07, 23:19
                                            NIE NA ZNACZENIA GDZIE TY JESTES NA SKALI MINUS.


                                            aLE MaMY szanse, REALNA.


                                            nstitoris1 napisał:

                                            > jaceq napisał:
                                            >
                                            > Trochę mi to wbrew,
                                            > > bo stawiam tezę, że w PiSie ci głupsi (jak ten MK) są o rząd
                                            wielkości uc
                                            > zciwsi
                                            > > (niż na przykład ten MK).
                                            >
                                            > a mnie od razu nasuwa sie pytanie gdzie umiescisz na tej skali
                                            Kaczynskiego?
                                            > smile)
                                          • jaceq Re: Zaden nie jest glupszy, ale jeden jest grubsz 12.11.07, 23:40
                                            institoris1 napisał:
                                            > smile)

                                            Właśnie. Jarosława przecież nie nazwę "naiwnym"?

                                            smile)

                                            (Dobrze, że nie zapytałeś o innych, bo bym nie wiedział, gdzie "na skali" ich
                                            umieścić).
                                            wink
                                    • patience ty nic nie czytasz :) 12.11.07, 23:06
                                      ale mozesz ocalec. Twoja wola smile
                                      • patience To wlasnie prolem czytelnictwa 12.11.07, 23:14
                                        ReaLITY DIFFRRS FROM IMAGINATION
                                        smile
                                      • dachs Re: ty nic nie czytasz :) 13.11.07, 07:19
                                        patience napisała:

                                        > ale mozesz ocalec. Twoja wola smile

                                        Ocalec jako kto?

                                        Albo grozisz mi piekielnymi czelusciami ulicy Czerskiej, albo obiecujesz
                                        ocalenie w chorze Kaminskich, spiewajacych kantyczki do ukochanego wodza.

                                        To sympatyczne, ze sytuujesz mnie w srodowiskach, ktore najlepiej znasz i
                                        rozumiesz. Ale jezeli chcesz mnie ocalic dla lewicy, to ja dziekuje.
                                        smile
                              • institoris1 Re: Klamiesz, insistoris :) 12.11.07, 22:51
                                patience napisała:

                                > Sam przed soba i to glownie TRwoj problem nie moj.

                                alez moja droga, a ktoz z nas nie ma w sobie odrobiny poblazliwosci dla samego
                                siebie? Trzeba to od razu uzywac wielkich slow, takich jak klamstwo?
                                W moim przypadku nie nazwalbym tego klamstwem, a jedynie przychylna
                                interpretacja ku swojej wlasnej korzyscismile) No i zadnym wypadku nie traktuje
                                tego jako problem...
                                Z drugiej strony zdaje sobie sprawe, ze moje zbyt swobodne podejscie do wlasnej
                                osoby, na co zwracasz mi slusznie uwage, a za co dziekuje, dyskfalifikuje mnie
                                z gory jako oddanego sympatyka PiSu, bo przeciez rewolucja moralna wymaga
                                calkiem innej postawy, szczegolnie wobec siebie.

                                Piszesz dziwne
                                > rzeczy o osadzaniu bez jakichkolwiek czynnoisci procesowych,
                                > muyslisz ze ze swiata realnego ktos touzna za normalne? Niemozliwe.
                                > Za duzo czasu uplynelo od PRL. Stad Twoja frustracja, wojtka czy
                                > dachsa.l Jestescie umysly zniewolone wlasna przeszloscia.

                                czy ja wlasciwie rozumiem Twoje przeslanie, masz mnie za wieznia PRLu,
                                niezdolnego zaakceptowac nowa, radosno- rewolucyjna rzeczywistosc pisowska?

                                Nawiasem
                                > mowiac, to jest to, czego Milosz nie przewidzial.

                                heh, rozumiem, ze z tym Miloszem to taka podpucha?
                                Obilo mi sie o uszy, ze w kregach zwiazanych z PiSem, Milosz nie cieszy sie
                                zbytnia estyma. Pewnie oczekujesz, ze bede bronil Milosza czym sie jeszcze
                                bardziej pograze i potwierdze Twoja diagnoze.
                                Taki glupi to znowu nie jestemsmile

                                > Poza tym, pozdrawiam.

                                a ja nawet przede wszystkim, pozdrawiam.
                                • patience Peepszysz 12.11.07, 22:58
                                  Mam cierpliwosc, ale ona nie jest nieskonczona.




                                  institoris1 napisał:

                                  > patience napisała:
                                  >
                                  > > Sam przed soba i to glownie TRwoj problem nie moj.
                                  >
                                  > alez moja droga, a ktoz z nas nie ma w sobie odrobiny
                                  poblazliwosci dla samego
                                  > siebie? Trzeba to od razu uzywac wielkich slow, takich jak
                                  klamstwo?
                                  > W moim przypadku nie nazwalbym tego klamstwem, a jedynie
                                  przychylna
                                  > interpretacja ku swojej wlasnej korzyscismile) No i zadnym wypadku
                                  nie traktuje
                                  > tego jako problem...
                                  > Z drugiej strony zdaje sobie sprawe, ze moje zbyt swobodne
                                  podejscie do wlasnej
                                  > osoby, na co zwracasz mi slusznie uwage, a za co dziekuje,
                                  dyskfalifikuje mnie
                                  > z gory jako oddanego sympatyka PiSu, bo przeciez rewolucja
                                  moralna wymaga
                                  > calkiem innej postawy, szczegolnie wobec siebie.
                                  >
                                  > Piszesz dziwne
                                  > > rzeczy o osadzaniu bez jakichkolwiek czynnoisci procesowych,
                                  > > muyslisz ze ze swiata realnego ktos touzna za normalne?
                                  Niemozliwe.
                                  > > Za duzo czasu uplynelo od PRL. Stad Twoja frustracja, wojtka
                                  czy
                                  > > dachsa.l Jestescie umysly zniewolone wlasna przeszloscia.
                                  >
                                  > czy ja wlasciwie rozumiem Twoje przeslanie, masz mnie za wieznia
                                  PRLu,
                                  > niezdolnego zaakceptowac nowa, radosno- rewolucyjna rzeczywistosc
                                  pisowska?
                                  >
                                  > Nawiasem
                                  > > mowiac, to jest to, czego Milosz nie przewidzial.
                                  >
                                  > heh, rozumiem, ze z tym Miloszem to taka podpucha?
                                  > Obilo mi sie o uszy, ze w kregach zwiazanych z PiSem, Milosz nie
                                  cieszy sie
                                  > zbytnia estyma. Pewnie oczekujesz, ze bede bronil Milosza czym
                                  sie jeszcze
                                  > bardziej pograze i potwierdze Twoja diagnoze.
                                  > Taki glupi to znowu nie jestemsmile
                                  >
                                  > > Poza tym, pozdrawiam.
                                  >
                                  > a ja nawet przede wszystkim, pozdrawiam.
            • jenisiej Trochę to egzotyczna znajomość... 10.11.07, 16:21
              ...jak na zwolenniczkę PiSu wink
      • patience Z tym rozmawianiem to troche nie tak ;) 10.11.07, 14:11
        Jesli miedzy znajomymi sa tematy az tak drazliwe, ze rozmawiac o
        nich nie sposob, to co to za znajomi? wink)

        Odwrotnie, lubie miec znajomych o roznych pogladach, bo to
        powoduje, ze dyskusje (jak najbardziej towarzyskie) przy piwie sa
        ciekawsze. Tylko przestalam rozumiec jakie ty masz poglady? Ta
        niemal awantura z okazji Czajkowskiego, kiedy nie chcialam go
        potepic przynajmniej do konca przeczytania tego artykulu w Zyciu
        Warszawy, zglaszalam watpliwosci, a ty mnie wyzwales od Gazety
        Wyborczej. A teraz sie cieszysz z rzadu, w ktorym moze byc taki
        Boni na przyklad. Mniejsza zreszta o stan wojenny, ale ci
        pulkownicy Brochwicz z Miodowiczem, Komorowski jako ich tuba, to
        jakby co to jest? Szczyt demokracji oraz wyraz niecheci do agentow,
        sluzb specjalnych oraz dryfu antydemokratycznego!? Znaczy sie, moge
        teraz jakby odwrotnie zapytac, czy sie aby nie
        zgazetowyborczowales?


        PS. Dryfy autorytarne wg GW to tylko i wylacznie Kaczynscy, a ich
        przeciwnicy - oboz cywilizacji. W politologii natomiast wymienia
        sie rozmaite powody dryfu autorytarnego. Np pojawienie sie
        ugrupowan populistycznych (typu partii Leppera i Giertycha) jest
        bardzo powazna wskazowka ze dane panstwo popada w taki dryf. A temu
        Kaczynscy winni nie sa tylko ci, co wlasnie znowu wracaja do
        wladzy. Innymi slowy, moge sie zgodzic, ze Polsce ciagle jeszcze
        zagraza dryf autorytarny, tyle, ze jakos mi sie nie wydaje, by bez
        braci Kaczynskich ten trend sie zmniejszyl. Przez 10 lat ich w
        ogole nie bylo na scenie politycznej, a oceny Polska zbierala,
        jakie zbierala. Sprawa Kluski tez jakby o czyms swiadczy. Uzyto
        sluzb panstwowych, w tym specjalnych, do zniszczenia jakiegos
        biznesmena. Nieprawdaz? Double thinking?
        • jaceq Re: Z tym rozmawianiem to troche nie tak ;) 10.11.07, 16:24
          > pojawienie sie
          > ugrupowan populistycznych (typu partii Leppera i Giertycha) jest
          > bardzo powazna wskazowka ze dane panstwo popada w taki dryf. A temu
          > Kaczynscy winni nie sa...

          Nie??? O kurcze, coraz lepiej. Nie było nigdy żadnych paktów stabilizacyjnych?
          Żadnych kułalicjów? Wojen chamów z warchołami? Targów Lipińskich z Begerami? To
          przepraszam, musiało się mnie coś pomylić, na następnym wysiadam.

          Ten "dryf populistyczny" to jest właśnie owe 5 mln głosów (z poprzednich
          trzech), którymi tak się pyszni Jarosław. Nadały one głosy właśnie PiSowi
          koloryt wyraźnie populistyczny, co od lata tego roku bardzo wyraźnie widać. Na
          szczęście młodzież, która widać jeszcze nie dorosła do populizmu, pozbawiła
          populistów szans na władzę?
        • jenisiej Ja i tak wybieram piwo 10.11.07, 16:33
          patience napisała:

          > Tylko przestalam rozumiec jakie ty masz poglady?

          To proste jest dosyć - pisałem wyżej. Moje korzenie znasz, podobnie
          jak mój krytyczny stosunek do flirtu środowisk udecko-gazetowych
          z postkomuną. Przed dwoma laty miałem nadzieję, jak większość
          wyborców, że PO-PiS zabierze się za porządki po Kwaśniewskim
          i Millerze. Twoi idole wybrali Rydzyka, Leppera i Giertycha.
          Wyborcy właśnie ich rozliczyli.

          > Ta niemal awantura z okazji Czajkowskiego, kiedy nie chcialam go
          > potepic przynajmniej do konca przeczytania tego artykulu w Zyciu
          > Warszawy, zglaszalam watpliwosci, a ty mnie wyzwales od Gazety
          > Wyborczej.

          Pati, czy to było w realu? Jeśli tak, to sorry, ale zupełnie nie
          pamiętam. Na forum znalazłem tylko to - ewidentnie byłem po piwie,
          a może i kilkuwink

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=42609645

          > A teraz sie cieszysz z rzadu, w ktorym moze byc taki
          > Boni na przyklad.

          Wręcz przeciwnie:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=71359682

          > Mniejsza zreszta o stan wojenny, ale ci
          > pulkownicy Brochwicz z Miodowiczem, Komorowski jako ich tuba, to
          > jakby co to jest? Szczyt demokracji oraz wyraz niecheci do
          > agentow, sluzb specjalnych oraz dryfu antydemokratycznego!? Znaczy
          > sie, moge teraz jakby odwrotnie zapytac, czy sie aby nie
          > zgazetowyborczowales?

          Przeszłości Brochwicza nie znam i nie chce mi się grzebać. Natomiast
          Miodowicz, Komorowski, nawet Boni mają z pułkownikami SB, których
          towarzystwo mi imputujesz, tyle mniej więcej wspólnego, co Ty i ja.
          Podobnie jak Borusewicz, Sikorski i Mężydło. Ja te nazwiska znałem
          już w latach 80.

          > PS. Dryfy autorytarne wg GW to tylko i wylacznie Kaczynscy, a ich
          > przeciwnicy - oboz cywilizacji. W politologii natomiast wymienia
          > sie rozmaite powody dryfu autorytarnego. Np pojawienie sie
          > ugrupowan populistycznych (typu partii Leppera i Giertycha) jest
          > bardzo powazna wskazowka ze dane panstwo popada w taki dryf. A
          > temu Kaczynscy winni nie sa tylko ci, co wlasnie znowu wracaja do
          > wladzy.

          Pati, kto wraca do władzy? PiS bardzo chciał wepchnąć PO w objęcia
          LiDu, ale nie wyszło ;-( Nie pamiętam, by Tusk piastował jakiś urząd
          poza Parlamentem. Do władzy wraca najwyżej Sikorski, hihi. No i
          oczywiście Waldek.

          > Innymi slowy, moge sie zgodzic, ze Polsce ciagle jeszcze
          > zagraza dryf autorytarny, tyle, ze jakos mi sie nie wydaje, by bez
          > braci Kaczynskich ten trend sie zmniejszyl. Przez 10 lat ich w
          > ogole nie bylo na scenie politycznej, a oceny Polska zbierala,
          > jakie zbierala. Sprawa Kluski tez jakby o czyms swiadczy. Uzyto
          > sluzb panstwowych, w tym specjalnych, do zniszczenia jakiegos
          > biznesmena. Nieprawdaz? Double thinking?

          Pati, czy to ja ganiałem za Kluską? Daj spokój, wiesz, że nie dam
          sobie powiedzieć, że kiedykolwiek stałem po stronie jakiegoś ZOMO.

          > Jesli miedzy znajomymi sa tematy az tak drazliwe, ze rozmawiac o
          > nich nie sposob, to co to za znajomi? wink)
          >
          > Odwrotnie, lubie miec znajomych o roznych pogladach, bo to
          > powoduje, ze dyskusje (jak najbardziej towarzyskie) przy piwie sa
          > ciekawsze.

          Ja tam wolę o dupie Maryni - na forum i przy piwie. Za kłótniami
          politycznymi nie przepadam - za stary jestem, by mnie ktoś
          przeciągał na swą stronę, nie mam też poczucia misji, by nawracać
          innych. Wolę się przyglądać, skomentować ironicznie, czasem tylko na
          serio utoczę żółci.

          Pokłóć się z Majoremwink
          • patience Re: Ja i tak wybieram piwo 10.11.07, 16:52
            Jeni moze potem odpowiem obszerniej, na razie musze pomyslec nad
            twoim postem. Tylko przypomne, ze wtedy strzeliles tak bolesnie, ze
            po oskarzeniach o mentalnosc GW sie zwyczajnie poplakalam, bo to
            dla mnie straszna deprecjacja i okrutnie zabolalo. A potem sie
            pogodzilismy, rzucilismy w objecia, etc. Wplywu piwa nie bylo
            zadnego, bylismy oboje trzezwi jak pierwiosnki na wiosne. Pzdrwink

            tem sie
            jenisiej napisał:

            > patience napisała:
            >
            > > Tylko przestalam rozumiec jakie ty masz poglady?
            >
            > To proste jest dosyć - pisałem wyżej. Moje korzenie znasz,
            podobnie
            > jak mój krytyczny stosunek do flirtu środowisk udecko-gazetowych
            > z postkomuną. Przed dwoma laty miałem nadzieję, jak większość
            > wyborców, że PO-PiS zabierze się za porządki po Kwaśniewskim
            > i Millerze. Twoi idole wybrali Rydzyka, Leppera i Giertycha.
            > Wyborcy właśnie ich rozliczyli.
            >
            > > Ta niemal awantura z okazji Czajkowskiego, kiedy nie chcialam go
            > > potepic przynajmniej do konca przeczytania tego artykulu w Zyciu
            > > Warszawy, zglaszalam watpliwosci, a ty mnie wyzwales od Gazety
            > > Wyborczej.
            >
            > Pati, czy to było w realu? Jeśli tak, to sorry, ale zupełnie nie
            > pamiętam. Na forum znalazłem tylko to - ewidentnie byłem po
            piwie,
            > a może i kilkuwink
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=42609645
            >
            > > A teraz sie cieszysz z rzadu, w ktorym moze byc taki
            > > Boni na przyklad.
            >
            > Wręcz przeciwnie:
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=71359682
            >
            > > Mniejsza zreszta o stan wojenny, ale ci
            > > pulkownicy Brochwicz z Miodowiczem, Komorowski jako ich tuba,
            to
            > > jakby co to jest? Szczyt demokracji oraz wyraz niecheci do
            > > agentow, sluzb specjalnych oraz dryfu antydemokratycznego!?
            Znaczy
            > > sie, moge teraz jakby odwrotnie zapytac, czy sie aby nie
            > > zgazetowyborczowales?
            >
            > Przeszłości Brochwicza nie znam i nie chce mi się grzebać.
            Natomiast
            > Miodowicz, Komorowski, nawet Boni mają z pułkownikami SB, których
            > towarzystwo mi imputujesz, tyle mniej więcej wspólnego, co Ty i
            ja.
            > Podobnie jak Borusewicz, Sikorski i Mężydło. Ja te nazwiska
            znałem
            > już w latach 80.
            >
            > > PS. Dryfy autorytarne wg GW to tylko i wylacznie Kaczynscy, a
            ich
            > > przeciwnicy - oboz cywilizacji. W politologii natomiast wymienia
            > > sie rozmaite powody dryfu autorytarnego. Np pojawienie sie
            > > ugrupowan populistycznych (typu partii Leppera i Giertycha) jest
            > > bardzo powazna wskazowka ze dane panstwo popada w taki dryf. A
            > > temu Kaczynscy winni nie sa tylko ci, co wlasnie znowu wracaja
            do
            > > wladzy.
            >
            > Pati, kto wraca do władzy? PiS bardzo chciał wepchnąć PO w
            objęcia
            > LiDu, ale nie wyszło ;-( Nie pamiętam, by Tusk piastował jakiś
            urząd
            > poza Parlamentem. Do władzy wraca najwyżej Sikorski, hihi. No i
            > oczywiście Waldek.
            >
            > > Innymi slowy, moge sie zgodzic, ze Polsce ciagle jeszcze
            > > zagraza dryf autorytarny, tyle, ze jakos mi sie nie wydaje, by
            bez
            > > braci Kaczynskich ten trend sie zmniejszyl. Przez 10 lat ich w
            > > ogole nie bylo na scenie politycznej, a oceny Polska zbierala,
            > > jakie zbierala. Sprawa Kluski tez jakby o czyms swiadczy. Uzyto
            > > sluzb panstwowych, w tym specjalnych, do zniszczenia jakiegos
            > > biznesmena. Nieprawdaz? Double thinking?
            >
            > Pati, czy to ja ganiałem za Kluską? Daj spokój, wiesz, że nie dam
            > sobie powiedzieć, że kiedykolwiek stałem po stronie jakiegoś ZOMO.
            >
            > > Jesli miedzy znajomymi sa tematy az tak drazliwe, ze rozmawiac
            o
            > > nich nie sposob, to co to za znajomi? wink)
            > >
            > > Odwrotnie, lubie miec znajomych o roznych pogladach, bo to
            > > powoduje, ze dyskusje (jak najbardziej towarzyskie) przy piwie
            sa
            > > ciekawsze.
            >
            > Ja tam wolę o dupie Maryni - na forum i przy piwie. Za kłótniami
            > politycznymi nie przepadam - za stary jestem, by mnie ktoś
            > przeciągał na swą stronę, nie mam też poczucia misji, by nawracać
            > innych. Wolę się przyglądać, skomentować ironicznie, czasem tylko
            na
            > serio utoczę żółci.
            >
            > Pokłóć się z Majoremwink
            • hasz0 _moje 3 gr 10.11.07, 17:15
              "miałem nadzieję, jak większość wyborców, że PO-PiS zabierze się za
              porządki po Kwaśniewskim i Millerze.
              ################################################
              Twoi idole wybrali Rydzyka, Leppera i Giertycha.
              ################################################
              Wyborcy właśnie ich rozliczyli."
              #:

              Powinno być:
              ################################################################
              Moi idole wepchnęli PiS w ramiona Rydzyka, Leppera i Giertycha
              ################################################################
              kilkukrotną odmową zarówno współrządzenia jak i rozwiązania Sejmu a
              dziś udają, że wielkim wysiłkiem doprowadzili do wyborów i uratowali
              Polskę dla normalności czyli solidarności dla sprowokowanej
              Suchockiej i sprawiedliwosci dla gnębionego Stokłosy
              ale nie dla Kluski.
            • jenisiej Kurka wodna, testosteron mi wywalił na mózg? 10.11.07, 19:19
              patience napisała:

              > Jeni moze potem odpowiem obszerniej, na razie musze pomyslec nad
              > twoim postem.

              Daj spokój, nie trzeba tyle myśleć. Jest weekend. Lepiej idź po
              piwo, bo jutro święto narodowe i sklepy nieczynne.

              > Tylko przypomne, ze wtedy strzeliles tak bolesnie, ze
              > po oskarzeniach o mentalnosc GW sie zwyczajnie poplakalam, bo to
              > dla mnie straszna deprecjacja i okrutnie zabolalo.

              Kurczę, chyba to wyparłem, ale teraz coś sobie przypominam - było
              jakieś qui pro quo. Mówisz, że warknąłem?

              > A potem sie pogodzilismy, rzucilismy w objecia, etc.

              No i chwała Bogu. Ja tam nie jestem głuchy na argumenty. Kobiece
              zwłaszcza.

              To może już nie wracajmy do okoliczności tudzież meritum?

              > Wplywu piwa nie bylo zadnego, bylismy oboje trzezwi jak
              > pierwiosnki na wiosne.

              Może dlatego była ta draka sad

              > Pzdrwink

              Buzi smile
    • patience Re: Jeni 12.11.07, 23:58
      patience napisała:

      > Pzeczytasz, moze nie, ale sie znalazles w towarzystwie
      pulkownikow
      > SB etc. Co mi powiesz, kiedy sie spotkamy twarz w twarz?
      -

      jest pewien stan jeni;aaaaaaaaaa0 ni twoj pewien wybor


      ;0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka