Dodaj do ulubionych

Miejmy odwagę powiedzieć-po raz drugi

15.08.03, 06:37
motto
"wraca pies do wymiocin swoich"

poniżej załączam powtórnie tekst na który od wczoraj nie podjęto żadnej
polemiki
czyżby nas nie dotyczyły te zjawiska?
czyżby były już nieaktualne?
nikt tu na forum nigdy nie pomyślał w podobny sposób?
"rozszalał" się za to pewien Jozef Zawadzki z ogonem wesołego, a inni
rozprawiają czy klimat się ociepla .
można i tak
wszak każdy ma wolną wolę i zgodnie z nią pisze i czyni co chce
tylko dlaczego potem szukamy winnych poza sobą?

================================================
są granice tolerancji ludzkiej w dobroci,szlachetności ustępliwości itd.
nie jesteśmy wszak aniołami.

antysemityzm?
jeden Żyd może stanowić atrakcję w towarzystwie, ale jak ich ilość przekroczy
pewną granicę, to nas jest już jakby mniej
jeden dom żydowski na ulicy może być nawet ładny, ale jak jest ich już cala
Piotrowska, to ta ulica już jest jakby nie z mojego miasta
jeden kiwający się przy modlitwie Żyd może nas nawet rozbawić, ale cała ich
synagoga na obok naszego kościoła to nawet Anioł nie ścierpi, nie mówiąc już
o samym Synu Bożym
jeden Żyd w ławce uniwersyteckiej może wniesć coś nowego naukowo, ale cała
ich aula? a gdzie wtedy my mamy się uczyć?
jeden Żyd w rządzie może nam dać poczucie, ze jesteśmy tolerancyjni, ale cały
Rząd? W naszym własnym kraju?
jeden redaktor naczelny jakiejś prowincjonalnej gazetki sciennej może być
sobie Żyd, ale z nakładem największym? toż on już nie napisze o naszych
sprawach i naszych racjach.
jeden Żyd jak jest lichwiarzem (och nie tak teraz, teraz to bankier) to nawet
korzystne. Jest od kogo porzyczyć w potrzebie, ale co zrobić jak on chce
zwrotu długu, a nasza kasa pusta? Jeden gdyby był, to można by się jeszcze
jakoś dogadać, ale tylu? skąd na to wziąć? pracownicy się buntują, ze za
mniej to oni pracować nie będą i rewolucją grożą, a my wiemy przecież czyje
głowy się ścina w czasie rewolucji.

coś z tym trzeba zrobić. za dużo tych Żydów się tu pałęta.
ale co zrobić? a miłość bliźniego?, a miłuj nieprzyjaciół?
co z tym kacem moralnym zrobić?

i wtedy zjawia się jakiś wyraziciel naszych skrywanych kaców i mowi, ze nas
uleczy tak, że nawet tego nie poczujemy.
ale poczuliśmy.
kac jeszcze większy, bo co i rusz nowe widma starych kaców ktoś nam
przypomina.

jakie jest lekarstwo na kaca?
kto tu najlepszy w recepcie?

może AA zapytać?
oni mają doświadczenie jak najlepiej leczy się kaca

Pozdrawiam skacowanych
d_nutka

ps
ja nie znam innego lekarstwa na kaca jak nie pić lub pić tyle tylko by
było wesoło ale nie goło

================================================


Obserwuj wątek
    • rycho7 desperacki heroizm 15.08.03, 08:26
      d_nutka napisała:

      > antysemityzm?

      Wiesz D_nutko co to jest zmeczenie materialu? To wtedy gdy peknie gumka z
      nadmiernego uzycia.

      Chlop musi (biochemia) co jakis czas zaliczyc cos nowego. A Ty co? Stale o
      antysemityzmie. Przerzuc sie z antysemitek na kosmitki. To w czasie rozbieranej
      kanikuly lepiej chyci.

      Nietolerancja, rasizm, ksenofobia odnosza sie do szerokiego spektrum "obcych" a
      nie tylko do mniejszosci deklarujacej sie w spisie powszechnym na 1000 osob. Na
      jednego mieszkanca RP przypada wiec 1/40000 deklaranta. Wybacz ale tym sie nikt
      nie pozywi. Nie podoba Ci sie lungwistyka to zajmij sie przypadkiem jeszcze
      barziej wynaturzonym. Mowi sie jdz do diabla. A przynaleznosci do rodu
      piekielnego w spisie ne zadeklarowal nikt. Przeciez to jeszcze bardziej
      niesprawiedliwe gdy Polacy zle mowia o czortach gdy ich nie ma w ogole.Jestes w
      pewnym stopniu osoba religijna wiec powinnas pronic przed obraza swych uczuc
      religijnych do nadprzyrodzonego. Obrazanie szatana jest gorzeniem w
      transcedencje. Za to nawet sady w RP skazuja. Poszczuj na "artystow slowa".

      W imie transcedentnego
      • d_nutka Re: desperacki heroizm 15.08.03, 09:33
        Rycho
        a co masz za rady w wątkach, gdzie w tytule jest słowo Żyd i holocaust?
        czyja jest tam desperacja?
        odwazniaków?
        takich jak ty?
        merytorycznie proszę, a bez wycieczek osobistych odważniaku
        • rycho7 desperacki heroizm szczerosci 15.08.03, 09:59
          d_nutka napisała:

          > a co masz za rady w wątkach, gdzie w tytule jest słowo Żyd i holocaust?

          Jak Cie to nie bawi to nie odwiedzaj psychiatrykow.

          > czyja jest tam desperacja?

          W kazdej populacji sa ludzie spawni inaczej, w tym wariaci. Trzeba to przyjac
          do wiadomosci. I nie oskarzac nikogo za taki stan rzeczy. Wariaci sa na ogol
          ludzmi bardzo zdesperowanymi. Gdy sa niegrozni fizycznie to pozostaja na
          wolnosci. Maja dostep do forum i moga sie tu pojawis i mieszac. Uwazam, ze
          jestes na tyle inteligentna, ze ich rozpoznajesz. Jestes jednak na tyle uparta,
          ze wymagasz od bliznich aby cos z tym zrobili. A oni robia to co jest jedynie
          mozliwe, ignoruja wariatow. No ale to ci nie wystarcza.

          > merytorycznie proszę, a bez wycieczek osobistych odważniaku

          Jak ty sobie wyobrazasz rozwiazywanie spraw innosci poszczegolnych osobnikow
          bez wycieczek osobistych. Ja nie uodolniam tak jak Ty. Gdy w populacji sa inni
          to nie uwazam, ze cala populacja jest zla. Wszystko jest w porzadku gdy idiotow
          jest mniej niz 2 procent. Takie sa zdrowe zasady.

          Niestety jest zapewne tez 2 procent medzacych. Zgadnij pod czyim adresem to
          wycieczka osobista.

          Pozdrawiam
          • d_nutka Re: desperacki heroizm szczerosci Rycha 15.08.03, 10:47

            "Jak Cie to nie bawi to nie odwiedzaj psychiatrykow."
            • rycho7 Re: desperacki heroizm szczerosci Rycha 15.08.03, 11:23
              d_nutka napisała:

              > "Jak Cie to nie bawi to nie odwiedzaj psychiatrykow."

              Nie udawaj, ze nie rozumiesz albo ze nie mozesz juz wyjsc po odwiedzinach.
    • dachs Nie wymagaj niemozliwego 15.08.03, 08:37
      D_nutko,
      Zawadzki jest fenomenem, ktory nie je, nie spi, nie sra, nie sika, nie pracuje
      tylko rzyga.
      Dla normalnego czlowieka, obciazonego juz tylko tymi podstawowymi czynnosciami,
      Zawadzki jest nie do przejscia
      Nie wymagaj od nas, normalnych ludzi, zebysmy sie zajmowali wybrykami natury.
      Na to nie mamy po prostu czasu. A Zawadzki porzyga i przestanie. Przezylismy
      Hansa przezyjemy i jego.
      A pozatem, o czym z nim rozmawiac? To jeszcze gorzej niz rozmowa z Krzysiem52.
      A juz nawet Krzysia malo kto traktuje powaznie.

      Odwagi d_nutko,
      albo raczej optymizmu, bo odwage to masz.
      • d_nutka Re: Nie wymagaj niemozliwego 15.08.03, 09:42
        dachs napisał:

        > Odwagi d_nutko,
        > albo raczej optymizmu, bo odwage to masz.
        >

        borsuku
        nie mam powodów zewnętrznych do wyrażania i pisania optymistycznych postów.
        co innego mój optymizm wewnetrzny, który zainspirował mnie do zachęty dla
        innych by wykazali swoją odwagę i zaczęli nazywać rzeczy po imieniu takimi
        jakie one są.
        a tu?
        chowają się za nicki i bluzgają czym popadnie ze smieci swojego mózgu
        więcej odwagi Panowie co nie chcecie widzieć naszego antysemityzmu?
        a moze czegoś innego?
        d_nutka
        • rycho7 więcej odwagi Panowie 15.08.03, 10:02
          d_nutka napisała:

          > więcej odwagi Panowie co nie chcecie widzieć naszego antysemityzmu?

          Znasz slowo podjudzanie? Pasuje w tym przypadku? Prace w psychiatryku podejmuja
          fachowcy a nie normalni ludzie. Myla Ci sie adresaci.
          • d_nutka Re: więcej odwagi Panowie 15.08.03, 10:12
            rycho7 napisał:

            > d_nutka napisała:
            >
            > > więcej odwagi Panowie co nie chcecie widzieć naszego antysemityzmu?
            >
            > Znasz slowo podjudzanie? Pasuje w tym przypadku? Prace w psychiatryku
            podejmuja
            >
            > fachowcy a nie normalni ludzie. Myla Ci sie adresaci.

            aleś się wykazał odwagą w myśleniu, a jeszcze bardziej w działaniu(słownym jak
            na razie)
            pełna podziwu
            d_nutka
            • dachs Krokodyla daj mi luby 15.08.03, 10:21
              Danka,
              co Ty chcesz Rycha?
              Zeby siedzial dla Ciebie pod wychodkiem i gowno klepal?
              • d_nutka Re: Krokodyla daj mi luby 15.08.03, 10:42
                dachs napisał:

                > Danka,
                > co Ty chcesz Rycha?
                > Zeby siedzial dla Ciebie pod wychodkiem i gowno klepal?

                czyżbyś borsuku kibicował Rychowi a Rychu Jozkowi Zawadzkiemu?
                cóż za insynuacje pod moim adresem
                i cóż za język -"wychodek" "gowno klepał"
                i to pisze taki kulturalny zawsze borsuk co się Krzysia czepia o bluzgi?
                • rycho7 Re: Krokodyla daj mi luby 15.08.03, 11:12
                  d_nutka napisała:

                  > dachs napisał:
                  >
                  > > Danka,
                  > > co Ty chcesz Rycha?
                  > > Zeby siedzial dla Ciebie pod wychodkiem i gowno klepal?
                  >
                  > czyżbyś borsuku kibicował Rychowi a Rychu Jozkowi Zawadzkiemu?

                  Sprawdz co znaczy slowo podjudzanie. I przejrzyj swoje wczorajsze watki.
                  Postaraj sie nie byc goloslowna.

                  > cóż za insynuacje pod moim adresem

                  To nie sa insynuacje lecz wyrazenie sensu w krotkich zolnierskich slowach.

                  > i cóż za język -"wychodek" "gowno klepał"

                  To jest jezyk znacznie delikatniejszy od jezyka tych, przeciwko ktorym
                  podjudzasz.

                  > i to pisze taki kulturalny zawsze borsuk co się Krzysia czepia o bluzgi?

                  Gdyz Ty chcesz takich kulturalnych ludzi podjudzic przeciwko wariatom, ktorych
                  nalezy ignorowac. Chcesz zmusic do postepowania nieracjonalnego bo uwazasz, ze
                  to w Twoim interesie. Nie chcesz dopuscic do siebie mysli, ze to nie Ty masz
                  same najlepsze recepty. Ty negujac czasami tak zwany zdrowy chopski rozum
                  stajesz w poprzek. Pokazujesz swoje kaprysy i uwazasz, ze inni sa od
                  zaspokajania Twych kaprysow. Ja mam okazje obserwowac w realu jaka grupa
                  etniczna tym sie cechuje.

                  Pozdrawiam
                • dachs Re: Krokodyla daj mi luby 15.08.03, 11:15
                  no to ci zlagodze wychodek na szklaneczke, a klepanie gowna na bicie piany.
                  Taka jestes wrazliwa, a nie chcesz uznac, ze w zyciu jest duzo fajniejszych
                  rzeczy do roboty niz przekomarzanie sie z czubkiem.
                  A pozatem to i tak nic nie przyniesie.
            • Gość: wojciech j. zawadzki znowu obrzygał panią d_nute IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.03, 10:38
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7460057&a=7460069
              • d_nutka Re: zawadzki znowu obrzygał panią d_nute 15.08.03, 10:45
                Gość portalu: wojciech j. napisał(a):

                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7460057&a=7460069

                ten wątek jest o nas
                o Polsce i Polakach i naszej odwadze i naszych problemach
                mnie problemy wewnętrzne obcego państwa nie interesują
                mamy dość swoich
                d_nutka
                • Gość: wojciech j. Re: zawadzki znowu obrzygał panią d_nute IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.03, 14:53
                  myśli pani, że los palestyńczyków jest problemem wewnętrznym "obcego"
                  państwa???
                  To tak jakby pani powiedziała, że los zagazowanych żydów jest problemem
                  wewnętrznym III rzeszy!!!

                  A jednak zawadzki się na panią wyrzygał!!!

      • Gość: wojciech j. rzygi zawadzkiego IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.03, 10:36
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7460057
        • Gość: Józef Zawadzki Cóż innego Panie Wojtku potrafi Pan powiedzieć. IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 15.08.03, 11:22
          Merytorycznie proszę.
    • Gość: t Re: Miejmy odwagę powiedzieć-po raz drugi IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.03, 10:32
      d_nutka napisała:

      > motto
      > "wraca pies do wymiocin swoich"
      (..........)
      > są granice tolerancji ludzkiej w dobroci,szlachetności ustępliwości itd.
      > nie jesteśmy wszak aniołami. antysemityzm?
      (............)


      Być może dyskusja była łatwiejsza, gdyby forma postu mającego ją zacząć, była
      mniej poetycka?
    • abe.abe Miejmy odwagę powiedzieć-po raz pierwszy 15.08.03, 11:25
      Zwierzenia Japończyka, czyli rzecz o japońskiej antyfrancuskości.


      > są granice tolerancji ludzkiej w dobroci,szlachetności ustępliwości itd.
      > nie jesteśmy wszak aniołami.
      >
      > japońska antyfrancuskość?
      > jeden Francuz może stanowić atrakcję w towarzystwie, ale jak ich ilość
      przekroczy
      > pewną granicę, to Japończyków jest już jakby mniej
      > jeden dom francuski na ulicy może być nawet ładny, ale jak jest ich już cala
      > główna ulica Jokohamy, to ta ulica już jest jakby nie z japońskiego miasta
      > jeden składający dłonie przy modlitwie Francuz może nas nawet rozbawić, ale
      >cały ich kościół obok naszej pagody to nawet bothisatwa nie ścierpi, nie
      >mówiąc już
      > o samym Buddzie
      > jeden Francuz w ławce uniwersyteckiej może wniesć coś nowego naukowo, ale
      cała
      > ich aula? a gdzie wtedy my mamy się uczyć?
      > jeden Francuz w rządzie może nam dać poczucie, ze jesteśmy tolerancyjni, ale
      >cały Rząd? W naszym własnym kraju?
      > jeden redaktor naczelny jakiejś prowincjonalnej gazetki sciennej może być
      > sobie Francuzem, ale z nakładem największym? toż on już nie napisze o naszych
      > sprawach i naszych racjach.
      > jeden Francuz jak jest lichwiarzem (och nie tak teraz, teraz to bankier) to
      >nawet
      > korzystne. Jest od kogo pożyczyć w potrzebie, ale co zrobić jak on chce
      > zwrotu długu, a nasza kasa pusta? Jeden gdyby był, to można by się jeszcze
      > jakoś dogadać, ale tylu? skąd na to wziąć? pracownicy się buntują, ze za
      > mniej to oni pracować nie będą i rewolucją grożą, a my wiemy przecież czyje
      > głowy się ścina w czasie rewolucji.
      >
      > coś z tym trzeba zrobić. Za dużo tych Francuzów się tu pałęta.
      > ale co zrobić? a miłość bliźniego?, a miłuj nieprzyjaciół?
      > co z tym kacem moralnym zrobić?
      >
      > i wtedy zjawia się Danutka i mowi, ze nas
      > uleczy tak, że nawet tego nie poczujemy.
      > ale poczuliśmy.
      > kac jeszcze większy, bo co i rusz nowe widma starych kaców ktoś nam
      > przypomina - i to kaców dręczących cały świat, nie wspominając o możliwych
      > przyszłych kacach
      >
      > jakie jest lekarstwo na kaca?
      > kto tu najlepszy w recepcie?
      >
      > może AA zapytać?
      > oni mają doświadczenie jak najlepiej leczy się kaca

      > ja nie znam innego lekarstwa na kaca jak nie pić lub pić tyle tylko by
      > było wesoło ale nie goło

      Tak, ale jak się nie pije, to czasem zamist kaca przychodzi ciężka niestrawność.
      Niby nic człowiek nie zawinił - wszedł tylko do sklepu pooglądać sobie rowery,
      a tam nieuczciwy ekspedient wcisnął mu przeterminowane produkty spożywcze,
      wmawiając, że to wyjątkowa okazja. Wcisnął je nie po raz pierwszy, ale w końcu
      to bardzo miły człowiek, więc po raz kolejny nie chciało mu się sprawiać
      przykrości.
      Ot i dylemat, bo może kieliszek pieprzówki by pomógł.

      Wracając do Japończyków. Za szczególnie nieuczciwe z ich strony uważam
      brutalne postawienie jednej kwestii - tej mianowicie

      > jeden Francuz w rządzie może nam dać poczucie, ze jesteśmy tolerancyjni, ale
      >cały Rząd? W naszym własnym kraju?

      Co więcej, podobne a na temat obecności w ich Rządzie Niemców, Amerykanów,
      Nigeryjczyków, Chińczyków, a nawet (o zgrozo!) Polaków.
      Nie mają co prawda (poza pewnym, istniejącym równiez w każdym innym
      społeczeństwie, procentem zapiekłych narodowców), nic przeciwko obecności
      w Rządzie własnych obywateli pochodzenia innego niz rdzennie japońskie,
      czujących się Japończykami i nie podreślających na każdym kroku, że są innej
      nacji (ba! na ogół nawet nie gmerają im w pochodzeniu), ale przecież
      powszechnie wiadomo, iż każdy Rząd powinien składać się przede wszystkim,
      a moze nawet wyłącznie z przedstawicieli mniejszości narodowych - w końcu
      tubylcy i tak mają dużo lepiej, bo są przecież u siebie.

      Następnym razem przedstawię mocno nabrzmiały problem antynigeryjskości
      w rezerwatach indiańskich oraz rozprawię się ostro z problemem antypolskości
      w Izraelu.

      Bez urazy - miewałaś lepsze teksty, Danutko.
      Z tym powyższym doprawdy trudno poważnie polemizować.
      Trudno też spuścić nań zasłonę milczenia, skoro z takim uporem
      go tu lansujesz.
      Abe - z pewnością już zaszeregowana do bardzo licznego grona antysemitów.


      • d_nutka Re: Miejmy odwagę powiedzieć-po raz pierwszy 15.08.03, 11:40
        abe.abe napisała:

        > Bez urazy - miewałaś lepsze teksty, Danutko.
        > Z tym powyższym doprawdy trudno poważnie polemizować.
        > Trudno też spuścić nań zasłonę milczenia, skoro z takim uporem
        > go tu lansujesz.
        > Abe - z pewnością już zaszeregowana do bardzo licznego grona antysemitów.
        >
        >

        Abe
        jestem "bez urazy" w tym co napisałaś
        podoba mi się trop twojej odpowiedzi
        bardzo nawet podoba, bo właśnie... o tego przysłowiowego Japończyka mi chodziło
        to po pierwsze
        a po drugie
        kto tak usilnie zaprzecza polskości naszego Prezydenta?
        pozdrawiam
        d_nutka

        ps
        za formę mojego postu otwierającego przepraszam
        rzeczywiscie można by go napisać lepiej
        nawet dużo lepiej
        • d_nutka Re: Przepraszam, ale... 15.08.03, 12:04
          do wieczora nie będę mogła odpowiedzieć na żaden post
          przepraszam
          d_nutka
          • abe.abe Re: Przepraszam, ale...-poczekam :)) nt 15.08.03, 12:18

        • abe.abe Re: Miejmy odwagę powiedzieć-po raz pierwszy 15.08.03, 12:17
          d_nutka napisała:


          > Abe
          > jestem "bez urazy" w tym co napisałaś
          > podoba mi się trop twojej odpowiedzi
          > bardzo nawet podoba, bo właśnie... o tego przysłowiowego Japończyka mi
          chodziło
          > to po pierwsze
          > a po drugie
          > kto tak usilnie zaprzecza polskości naszego Prezydenta?

          Danutko.
          Jeśli do tej pory podobnie rozumujemy, to pozwól, że idąc nadal tym tropem,
          dojdę do następującej konkluzji.
          Z faktu, że w każdym społeczeństwie istnieją osoby chore psychicznie,
          a także zwykli idioci, nieuki, chamy oraz ludzie cierpiący na marskość wątroby,
          cukrzycę, raka mózgu czy wreszcie okresowo chorzy na choroby zakaźne -
          od grypy począwszy, a na chorobach wenerycznych skończywszy, nie należy
          wyciągać daleko idącego wniosku, że to społeczeństwo, jako całość, jest
          nieuleczalnie chore.
          "Choroby" nękają wszystkie społeczeństwa bez wyjątku i nie istnieje
          na to skuteczne remedium.
          Jedna Danutka świata nie zmieni, choćby nie wiem jak się starała i choćby nawet
          udało jej się zebrać jeszcze tysiąc takich Danutek smile
          Pewnie powiesz, że metoda malutkich kroczków...
          I być może masz trochę racji, że najbliższe otoczenie ...

          Nie wiem jednak czy się ze mną zgodzisz, ale wydaje mi się, że w procesie
          wychowawczym znacznie lepsze skutki osiąga się poprzez premiowanie
          i podkreślanie wzorców zachowań pozytywnych, niźli poprzez ciągłe krytykowanie
          i wyolbrzymianie negatywów, które przez to często nabierają przesadnej wagi,
          budząc zarazem gwałtowny sprzeciw tych, którzy bezpodstawnie podlegają
          pewnym krzywdzącym generalizacjom. Paradoksalnie, może się zdarzyć,
          że w akcie samoobrony, ustawią się nagle nie do końca po swojej własnej
          stronie barykady.

          Kto usilnie zaprzecza polskości naszego Prezydenta?
          Może ktoś, komu brakuje umiejętności znalezienia racjonalnych
          argumentów na wyrażenie swojej do niego niechęci? A jak Ty sadzisz?

          Pozdrawiam również.
          Abe


    • pollak Re: Miejmy odwagę powiedzieć-po raz drugi 15.08.03, 12:41
      d_nutka napisała:

      > są granice tolerancji ludzkiej w dobroci,szlachetności ustępliwości itd.
      > nie jesteśmy wszak aniołami.
      >
      > antysemityzm?
      > jeden Żyd może stanowić atrakcję w towarzystwie, ale jak ich ilość przekroczy
      > pewną granicę, to nas jest już jakby mniej
      > jeden dom żydowski na ulicy może być nawet ładny, ale jak jest ich już cala
      > Piotrowska, to ta ulica już jest jakby nie z mojego miasta
      > jeden kiwający się przy modlitwie Żyd może nas nawet rozbawić, ale cała ich
      > synagoga na obok naszego kościoła to nawet Anioł nie ścierpi, nie mówiąc już
      > o samym Synu Bożym
      > jeden Żyd w ławce uniwersyteckiej może wniesć coś nowego naukowo, ale cała
      > ich aula? a gdzie wtedy my mamy się uczyć?
      > jeden Żyd w rządzie może nam dać poczucie, ze jesteśmy tolerancyjni, ale cały
      > Rząd? W naszym własnym kraju?
      > jeden redaktor naczelny jakiejś prowincjonalnej gazetki sciennej może być
      > sobie Żyd, ale z nakładem największym? toż on już nie napisze o naszych
      > sprawach i naszych racjach.
      > jeden Żyd jak jest lichwiarzem (och nie tak teraz, teraz to bankier) to nawet
      > korzystne. Jest od kogo porzyczyć w potrzebie, ale co zrobić jak on chce
      > zwrotu długu, a nasza kasa pusta? Jeden gdyby był, to można by się jeszcze
      > jakoś dogadać, ale tylu? skąd na to wziąć? pracownicy się buntują, ze za
      > mniej to oni pracować nie będą i rewolucją grożą, a my wiemy przecież czyje
      > głowy się ścina w czasie rewolucji.

      Bredzisz Danka. Bredzisz. Tu nawet nie ma z czym polemizować. Piszesz coś
      co sama czujesz, więc jak mam się do tego odnieść? Mam Cię napiętnować za
      poglądy? wink


      > coś z tym trzeba zrobić. za dużo tych Żydów się tu pałęta.

      Raz widziałem jednego Żyda w kapeluszu. Nigdy nie widziałem kiwających się
      czy modlących Żydów. A szkoda...

      > ja nie znam innego lekarstwa na kaca jak nie pić lub pić tyle tylko by
      > było wesoło ale nie goło

      Kiedyś mi tutaj Januszcz napisał że na kaca najlepsza jest praca.
    • Gość: t Re: Miejmy odwagę powiedzieć-po raz drugi IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.03, 14:39
      Spróbuję odnieść się do tego tekstu (choć nie wiem, czy dobrze go rozumiem)


      d_nutka napisała:

      > antysemityzm?
      > jeden Żyd może stanowić atrakcję w towarzystwie, ale jak ich ilość przekroczy
      > pewną granicę, to nas jest już jakby mniej (.........)

      Dokładnie tak. I tak samo byłoby w przypadku Malajczyków, Szwedów, czy
      Egipcjan. Różnice kulturowe, narodowościowe itd. rodzą napięcia. Może się to
      podobać, lub nie podobać, ale tak po prostu jest. Ani Polacy, ani Żydzi nie są
      tu wyjątkiem.


      > i wtedy zjawia się jakiś wyraziciel naszych skrywanych kaców i mowi, ze nas
      > uleczy tak, że nawet tego nie poczujemy.
      > ale poczuliśmy.

      Tu nie jestem pewien, o co chodzi. Masz na myśli Ariela Szarona?


      > kac jeszcze większy, bo co i rusz nowe widma starych kaców ktoś nam
      > przypomina.

      Jeśli chodzi o mnie, skacowany się nie czuję.



    • Gość: Krzys52 Masz Racje - Spoleczenstwo Jest! Chore, czyli... IP: *.proxy.aol.com 15.08.03, 15:12
      ...generalizacja jest jak najbardziej uprawniona. Choroba to wprawdzie inna niz
      zamartwiasz sie ale za to o wiele paskudniejsza.
      Oto material pogladowy:
      .


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=6736235&a=6736235
      • dachs O juz sie zbudziles? 15.08.03, 15:50
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > ...generalizacja jest jak najbardziej uprawniona. Choroba to wprawdzie inna
        > niz zamartwiasz sie ale za to o wiele paskudniejsza.

        po czym dal linka do swojego starego watku, w ktorym pare osob go objechalo.
        Nieladnie sie tak zalic i latac z placzem po forum.
        A dodatkowo, okreslajac niechec do Ciebie jako objaw paskudniejszy niz niechec
        do Zydow, nienajlepsze sobie wystawiasz swiadectwo.
        W najlepszym razie jako nieuleczalnego kabotyna.
        • Gość: Krzys52 A ty ciagle spisz IP: *.proxy.aol.com 15.08.03, 15:55
          To ze uwazasz sie za kabotyna uleczalnego dobrze swiadczy o twoim samopoczuciu.
          Prawda jest taka, ze jestes mizerny urzedniczyna - zakompleksiony i bez polotu.
          Za to w zarekawkach. Takie male zero ktore chcialoby byc wieksze.
          Czyli wiesz co ty mi mozesz smile)
          .
          K.P.
          • rycho7 wiadomo 15.08.03, 16:05
            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

            > Czyli wiesz co ty mi mozesz smile)

            Skoczyc na puklerz.
            • Gość: Krzys52 Re: wiadomo IP: *.proxy.aol.com 15.08.03, 16:08
              rycho7 napisał:

              > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
              >
              > > Czyli wiesz co ty mi mozesz smile)
              >
              > Skoczyc na puklerz.
              .
              :::
              Na Slasku uzywali kiedys "skoczyc na pukiel" smile)
              .
              Czy byles juz na procesji, Rychu7?
              • dachs Re: wiadomo 15.08.03, 16:13
                Uzywajac rycerskiego atrybutu "puklerz", Rycho chcial tylko grzecznie zwrocic
                uwage na to, ze i zakuty leb takze posiadasz.
                A poza tem, piszac o tym co Ci moge, wcale nie bierzsz uwage tego czy ja chce.
                • Gość: Krzys52 A co, pies nie chce cie juz sluchac, czy tez... IP: *.proxy.aol.com 15.08.03, 16:18
                  juz wiecej pouczac go nie sposob.
                  Idzcie na spacer, moze, nudziarzu.
                  • dachs Re: A co, pies nie chce cie juz sluchac, czy tez. 15.08.03, 16:24
                    Dzieki za zyczliwa rade. Chetnie z niej skorzystam.
                    Spacery sa zdrowe, a moj pies inteligentny.
                    Same korzysci.
                    • Gość: Krzys52 Re: A co, pies nie chce cie juz sluchac, czy tez. IP: *.proxy.aol.com 15.08.03, 16:26
                      dachs napisał:

                      > Dzieki za zyczliwa rade. Chetnie z niej skorzystam.
                      > Spacery sa zdrowe, a moj pies inteligentny.
                      .
                      :::
                      Nie watpie. Niemiecki to ponoc pies. Przekonany jestem ze i cala musztre ma
                      opanowana. Jak jego pan.
                      • dachs Re: A co, pies nie chce cie juz sluchac, czy tez. 15.08.03, 16:34
                        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                        > Nie watpie. Niemiecki to ponoc pies. Przekonany jestem ze i cala musztre ma
                        > opanowana. Jak jego pan.

                        Wlasnie. To co, zaczynamy?
                        Kabotyn K52! W tyyyyyyyl zwrot!
                        • Gość: Krzys52 Re: A co, pies nie chce cie juz sluchac, czy tez. IP: *.proxy.aol.com 15.08.03, 16:45
                          dachs napisał:

                          > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                          >
                          > > Nie watpie. Niemiecki to ponoc pies. Przekonany jestem ze i cala musztre m
                          > a
                          > > opanowana. Jak jego pan.
                          >
                          > Wlasnie. To co, zaczynamy?
                          > Kabotyn K52! W tyyyyyyyl zwrot!
                          .
                          :::
                          Do tego, kretynku, niezbedne sa genetyczne predyspozycje - tak jak ksztalt
                          glowy w sam raz do helmu, ktory odziedziczyles po tacie - predyspozycje
                          niemieckiego owczarka, czyli sklonnosci do bezwzglednego i bezmyslnego
                          posluszenstwa, ordung, stanie na bacznosc i spocznij, daj glos, oraz tym
                          podobne raz dwa, raz dwa.... To jest ta twoja "inteligencja".
                          .

                          >
                          • dachs Re: A co, pies nie chce cie juz sluchac, czy tez. 15.08.03, 16:51
                            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                            > Do tego, kretynku, niezbedne sa genetyczne predyspozycje - tak jak ksztalt
                            > glowy w sam raz do helmu, ktory odziedziczyles po tacie...

                            No to zdecyduj sie wreszcie, mam te predyspozycje czy nie?
                            Jezeli ich nie mam to przyznaj, ze sie mylisz, a jezeli mam to sluchaj i nie
                            rezonuj.

                            Uwaga! Proba genetycznych mozliwosci:
                            Kretynie52. Z foooooorum won!
      • Gość: M.Gibson to nie jest charoba. to temat tabu. IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.03, 16:05
        • Gość: Krzys52 Dlatego wykasowali w archiwum wiekszosc linkow... IP: *.proxy.aol.com 15.08.03, 16:12
          do tekstu o "zdzble w cudzym oku czyli krytyce selektywnej". Michnikowe wzieli
          na ambit i chca wlaczyc do Agory Tygoenik Powszechny oraz Goscia Niedzielnego.
          .
          K.P.
          • dachs Re: Dlatego wykasowali w archiwum wiekszosc linko 15.08.03, 16:15
            Krzysiu, czyzbys stawal sie takze ofiara zydowskiej cenzury?
            • Gość: Krzys52 Re: Dlatego wykasowali w archiwum wiekszosc linko IP: *.proxy.aol.com 15.08.03, 16:22
              dachs napisał:

              > Krzysiu, czyzbys stawal sie takze ofiara zydowskiej cenzury?
              .
              ::
              Ofiara to ty jestes. Od urodzenia.
              .

              • dachs Re: Dlatego wykasowali w archiwum wiekszosc linko 15.08.03, 16:28
                Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                > Ofiara to ty jestes. Od urodzenia.

                Jak pojde na spacer napij sie kawki. moze wymyslisz cos sensownego.
                A jak wroce, to sie znowu pobawimy. Chcesz?
    • Gość: Kuracja Re: Miejmy odwagę powiedzieć-po raz drugi IP: *.icpnet.pl 15.08.03, 16:41
      d_nutka napisała:

      > motto
      > "wraca pies do wymiocin swoich"
      >
      > poniżej załączam powtórnie tekst na który od wczoraj nie podjęto żadnej
      > polemiki
      > czyżby nas nie dotyczyły te zjawiska?
      > czyżby były już nieaktualne?
      > nikt tu na forum nigdy nie pomyślał w podobny sposób?
      > "rozszalał" się za to pewien Jozef Zawadzki z ogonem wesołego, a inni
      > rozprawiają czy klimat się ociepla .
      > można i tak
      > wszak każdy ma wolną wolę i zgodnie z nią pisze i czyni co chce
      > tylko dlaczego potem szukamy winnych poza sobą?
      >
      > ================================================
      > są granice tolerancji ludzkiej w dobroci,szlachetności ustępliwości itd.
      > nie jesteśmy wszak aniołami.
      >
      > antysemityzm?
      > jeden Żyd może stanowić atrakcję w towarzystwie, ale jak ich ilość przekroczy
      > pewną granicę, to nas jest już jakby mniej
      > jeden dom żydowski na ulicy może być nawet ładny, ale jak jest ich już cala
      > Piotrowska, to ta ulica już jest jakby nie z mojego miasta
      > jeden kiwający się przy modlitwie Żyd może nas nawet rozbawić, ale cała ich
      > synagoga na obok naszego kościoła to nawet Anioł nie ścierpi, nie mówiąc już
      > o samym Synu Bożym
      > jeden Żyd w ławce uniwersyteckiej może wniesć coś nowego naukowo, ale cała
      > ich aula? a gdzie wtedy my mamy się uczyć?
      > jeden Żyd w rządzie może nam dać poczucie, ze jesteśmy tolerancyjni, ale cały
      > Rząd? W naszym własnym kraju?
      > jeden redaktor naczelny jakiejś prowincjonalnej gazetki sciennej może być
      > sobie Żyd, ale z nakładem największym? toż on już nie napisze o naszych
      > sprawach i naszych racjach.
      > jeden Żyd jak jest lichwiarzem (och nie tak teraz, teraz to bankier) to nawet
      > korzystne. Jest od kogo porzyczyć w potrzebie, ale co zrobić jak on chce
      > zwrotu długu, a nasza kasa pusta? Jeden gdyby był, to można by się jeszcze
      > jakoś dogadać, ale tylu? skąd na to wziąć? pracownicy się buntują, ze za
      > mniej to oni pracować nie będą i rewolucją grożą, a my wiemy przecież czyje
      > głowy się ścina w czasie rewolucji.
      >
      > coś z tym trzeba zrobić. za dużo tych Żydów się tu pałęta.
      > ale co zrobić? a miłość bliźniego?, a miłuj nieprzyjaciół?
      > co z tym kacem moralnym zrobić?
      >
      > i wtedy zjawia się jakiś wyraziciel naszych skrywanych kaców i mowi, ze nas
      > uleczy tak, że nawet tego nie poczujemy.
      > ale poczuliśmy.
      > kac jeszcze większy, bo co i rusz nowe widma starych kaców ktoś nam
      > przypomina.
      >
      > jakie jest lekarstwo na kaca?
      > kto tu najlepszy w recepcie?
      >
      > może AA zapytać?
      > oni mają doświadczenie jak najlepiej leczy się kaca
      >
      > Pozdrawiam skacowanych
      > d_nutka
      >
      > ps
      > ja nie znam innego lekarstwa na kaca jak nie pić lub pić tyle tylko by
      > było wesoło ale nie goło
      >
      > ================================================
      >
      >
      Szan,danutka, łze ,że kuracji nie przeszła !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka