z uwagi na to, ze z pewnoscia wielu z was juz znudzilo sie czytaniem klotni
miedzy androlskim, a niektorymi forumowiczami, pozwalam sobie rozpoczac ten
watek cytatem Rycha i wklejeniem dwoch opinii mojego autorstwa. sa to
wypowiedzi z watku o mitach o rydzyku:
Rychu:
Haszolski jest bardzo przewidywalny ze swoja sfora klamstewek. To
jest jasne. Mnie natomiast interesuja jego motywy. W koncu jako
osoba ponoc wierzaca grzeszy wystawiajac falszywe swiadectwo.
Poslugujac sie masowo obelgami jest absolutnie niewiarygodny dla
swych sluchaczy - adresatow obelg. Jezeli Haszolski twierdzi
przykadowo, ze ja jestm g.wnem to jak mam mu wierzyc, ze ojdyr jest
ubogi (nie duchem, bo to oczywiste).
Nie rozumiem istoty takiego polit-agitnego zadecia kutoli-48. A Wy
rozumiecie?
-----------------------------------------------
tez nie rozumiem...
nie dosc ze obraza wszystkich, jak tylko moze, to jeszcze mowi, ze najbardziej
spasiony ksiadz w kraju je "cienkie zupki z klasztornej stolowki".
podobnie banalne sa pozostale jego klamstwa, ktore ewidentnie przecza
powszechnie znanym faktom...
wydaje mi sie, ze jest to po prostu nudzacy sie czlowiek, prowadzacy osobista
parodie "jana kowalskiego", czyli nasmiewa sie z wyimaginowanego przez siebie
typowego polaka i do tego bawi go ogolne zainteresowanie jego bzdurami
... taka gra moze byc calkiem zabawna

pod warunkiem, ze jest sie bezrobotnym, bezdzietnym kawalerem, nie majacym
przyjaciol ani znajomych.
wyobraz sobie, ze myslami wcielasz sie w takiego (w twoim mniemaniu)
przecietnego moherowego
polaczka, ktory siedzi gdzies za oceanem i chwali sie bez przerwy pieniedzmi i
doktoratami, ktorych nie ma.
wykorzystujac anonimowosc internetu, przedstawiasz produkt swojej fantazji
pewnej probce spoleczenstwa.
i wspaniale sie bawisz, patrzac na ich zaangazowanie i bezsilna walke, ktorej
sie poswiecaja, probujac zmienic rzeczywistosc.
walcza zagorzale, bo ktos im pokazal, jak daleko juz zaszlo i jak bardzo trzeba
sie wstydzic, ze jestesmy jednymi z nich - lub oni, tacy jak atolski, sa jednymi
z nas! przerazajace...
a taki znudzony gosciu sie wspaniale bawi!
taki "second life" dla biednych...