Dodaj do ulubionych

*****Bereza Kartuska i Brześć************

09.02.08, 20:30
Osoby, których działalność lub postępowanie daje podstawę do
przypuszczenia,że grozi z ich strony naruszenie bezpieczeństwa,
spokoju lub porządku publicznego, mogą ulec przytrzymaniu i
przymusowemu umieszczeniu w miejscach odosobnienia, nie
przeznaczonych dla osób skazanych lub aresztowanych z powodu
przestępstw.(...) Odosobnieni mogą być zatrudnieni wyznaczoną im
pracą”To fragment Rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z 17
czerwca 1934 roku. Na pozór niewinne, dało ono początek pierwszemu
w polskiej historii obozowi koncentracyjnemu. Przeznaczony był dla
więźniów politycznych, a jego oficjalna nazwa to Obóz Odosobnienia w
Berezie Kartuskiej.Aby zrozumieć jego genezę, trzeba się cofnąć
jeszcze o kilka lat, bo nie byłoby Berezy bez Brześcia, a Brześcia
bez przewrotu majowego z 1926 roku. To wówczas Józef Piłsudski,
szermując hasłem „sanacji”, czyli uzdrowienia sytuacji w kraju,
przejął władzę i w sposób niemal dyktatorski położył kres demokracji
parlamentarnej.Pozostawił jednak jej pozory, bo nadal działał Sejm
wybrany w 1922 r. Sytuacja miała się zmienić w 1928 roku, po nowych
wyborach, w których sanacyjny Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem
miał przejąć całkowitą kontrolę nad parlamentem. Nie przejął, bo
uzyskał jedynie 122 mandaty, a do Sejmu znów weszły wszystkie
największe partie opozycyjne, co zapowiadało, że tolerowanie izby
ustawodawczej przez Marszałka nie potrwa długo. Sytuacja zaostrzyła
się po utworzeniu przez opozycję bloku pod nazwą Centrolew łączącego
40 procent wszystkich posłów. Jednoczył on ugrupowania centrowe
i lewicowe. Piłsudski postanowił rozwiązać Sejm w sierpniu 1930
roku, wykorzystując letnią przerwę w sesjach parlamentu. „Mam teraz
okres zacisza, bo to bydło odpoczywa... Ja nie myślę nawet szanować
immunitetu poselskiego, kara musi ich spotkać” – stwierdził
Marszałek na posiedzeniu Rady Ministrów 29 sierpnia 1930 roku i
szybko wprowadził słowa w czyn.W nocy z 9 na 10 września, policjanci
i żandarmi wywlekli z mieszkań czołowych przywódców opozycji, a
wśród nich działaczy PPS – N. Barlickiego, S. Dubois, H. Liebermana,
byłego premiera W. Witosa (PSL „Piast”, fot. poniżej), K.
Bagińskiego (PSL „Wyzwolenie”wink, A. Dębskiego (Stronnictwo Narodowe).
Zamknięto ich w twierdzy w Brześciu nad Bugiem, w wojskowym
więzieniu, którego szefem był płk Kostek-Biernacki, człowiek o
opinii degenerata i sadysty. Później, jako wojewoda poleski, Kostek-
Biernacki został zwierzchnikiem obozu w Berezie Kartuskiej.
Po aresztowaniu działaczy Centrolewu prześladowania opozycji
stały się zjawiskiem codziennym w całym kraju. W takiej atmosferze
odbyły się w listopadzie 1930 roku nowe wybory, nazwane przez
przeciwników sanacji „brzeskimi”. Tym razem BBWR uzyskał 56 procent
głosów i 247 mandatów, co dało Piłsudskiemu bezwzględną większość w
Sejmie. Centrolew otrzymał 18 procent głosów. Sanacja miała wreszcie
większość umożliwiającą zmianę konstytucji, co nastąpiło 24 kwietnia
1935 roku. Nowa ustawa zasadnicza znacznie ograniczyła uprawnienia
Sejmu, wyposażając prezydenta w kompetencje niemal dyktatorskie,
łącznie z możliwością rządzenia za pomocą dekretów. Można dywagować,
czy przysłużyło się to krajowi, czy wręcz przeciwnie.Józef
Piłsudski, który zmarł wkrótce po uchwaleniu konstytucji, w
ostatnich miesiącach życia, niszczony rakiem żołądka, nie
kontrolował już sytuacji w kraju. Tymczasem w obozie rządzącym
następowały przemiany zbliżające sanację coraz bardziej do reżimów
totalitarnych.Im bardziej polskie władze odchodziły od demokracji,
tym cieplejsze stawały się ich stosunki z Kościołem
rzymskokatolickim. Wcześniej stosunki te cechowała nieufność.
Kościelni dygnitarze nie znosili Piłsudskiego za jego socjalistyczną
przeszłość, a najbliższa im była – opozycyjna wobec niego – Narodowa
Demokracja. Jednak zdecydowane odejście rządu od demokracji bardzo
spodobało się hierarchom i katolickim politykom. Katolicki „Przegląd
Społeczny” (8–9/1935 r.) pisał o tym tak: „System tzw. demokracji
parlamentarnej, powszechnie dotychczas przyjęty, nie bardzo się
spisał w całym szeregu krajów, narażając je na ciężkie przesilenie i
osłabiając ich spoistość wewnętrzną”.W II Rzeczypospolitej
mniejszości narodowe stanowiły 31 procent ludności kraju, a
najliczniejsza z nich, ukraińska, liczyła pięć milionów. Żywa była
pamięć o polsko-ukraińskich konfliktach i kolonizowaniu Ukrainy
przez polską szlachtę. Najostrzejsza sytuacja panowała na południowo-
wschodnich kresach, gdzie policja systematycznie
przeprowadzała „pacyfikacje” wsi, a władze ograniczały działalność
polityczną i kulturalną ukraińskiej mniejszości. Zamykano
organizacje, kluby, a nawet szkoły. Ukraińcy odpowiadali protestami
politycznymi, a ich skrajne ugrupowania, takie jak Organizacja
Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), sięgały i do metod terroru. W roku
1934 zginął w zamachu minister spraw wewnętrznych, płk Bronisław
Pieracki, a na Wołyniu i Polesiu doszło do starć z policją. W
odwecie władze przeprowadziły serię aresztowań na kresach, a polskie
więzienia zapełniły się Ukraińcami. To wtedy właśnie zapadła decyzja
o utworzeniu Obozu Odosobnienia w Berezie Kartuskiej. Przeznaczony
był dla aktywistów wszelkich odłamów politycznej opozycji, głównie
dla działaczy ukraińskich, komunistów, ale i dla ludowców, a nawet
tradycyjnych wrogów Piłsudskiego, endeków. Obóz funkcjonował do 1939
roku.W Berezie znalazł się też Stanisław Cat-Mackiewicz publicysta
wileńskiego „Słowa”, za krytykę polityki ministra spraw
zagranicznych Józefa Becka. Cat-Mackiewicz był później jednym z
premierów londyńskiego rządu emigracyjnego, a po powrocie do Polski
wykładał na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego i
wspominał swój pobyt w Berezie. Jednym z jego słuchaczy był piszący
te słowa.Innym więźniem Berezy Kartuskiej był Piotr Siekanowicz,
który opisał swoje wspomnienia w wydanej w Londynie publikacji „Obóz
odosobnienia w Berezie Kartuskiej”: „Przy bramie obozu – pisze on –
eskortowanych zatrzymywał wartownik, obrzucając ich przy tym
ordynarnymi wyzwiskami w rodzaju „jakich to sku..synów prowadzicie?
(...) Regulamin zabraniał prowadzenia rozmów, palenia tytoniu,
otrzymywania paczek żywnościowych (...) więźniów bito pałkami,
kopano i w ogóle pastwiono się nad nimi w sposób, który graniczył
z wytrzymałością fizyczną”.Utworzenie obozu koncentracyjnego w
Berezie bardzo się spodobało prasie katolickiej. W „Rycerzu
Niepokalanej” (7.11.1937 r.), której redaktorem naczelnym był
wówczas Maksymilian Maria Kolbe, opublikowano propozycję dalszego
zaostrzenia polityki wobec opozycji poprzez uchwalenie „ustawy
antykomunistycznej”, w której znajdowałyby się następujące
postanowienia: „Kary za antypaństwową działalność powinny być surowe
i odstraszające, a zasadą odbywania kary więziennej powinna być
przymusowa praca zamiast bezczynnego siedzenia (...). Dla
niepoprawnych istnieć muszą miejsca odosobnienia, czyli – jak się
popularnie zwą – obozy koncentracyjne,w których przebywać mają do
czasu, nim dadzą gwarancję lojalnego stosunku do Rzeczypospolitej”.
Cokolwiek by powiedzieć, wielu dzisiejszym aferzystom nie
życzylibyśmy niczego innego.Dyktatura nie znosi istnienia opozycji.
W ówczesnej Europie dominowały rządy totalitarne i krwawe dyktatury:
we Włoszech – Mussolini, w Niemczech – Hitler,w ZSRR – Stalin.
Więzienia i obozy koncentracyjne były jedynymi miejscami, w których
przedstawiciele reżimu kontaktowali się z polityczną opozycją.
Niektórzy uważają, że pierwszy obóz koncentracyjny założyli
Brytyjczycy już w XIX wieku.II Rzeczpospolita nie przodowała w tej
dziedzinie. Pi
Obserwuj wątek
    • andrew2008 Dziekujemy Swiety Kolbe 09.02.08, 20:37
      Dziekujem Swiety Kolbe za madrosc trzymania komunistycznych
      zboczencow w miejscu odosobnienia. Oszczedziles narodowi polskiemu
      meczenskiej smiercu w tysiacach bolszewickich gulagow.
      • kakareich jestes urodzonym zbrodniarzem i swirem,Zawadzki 09.02.08, 20:44
      • wikul Re: Dziekujemy Swiety Kolbe 30.04.14, 15:45
        andrew2008 napisał:

        > Dziekujem Swiety Kolbe za madrosc trzymania komunistycznych
        > zboczencow w miejscu odosobnienia. Oszczedziles narodowi polskiemu
        > meczenskiej smiercu w tysiacach bolszewickich gulagow.


        Trzymajcie sie Zawadzki.
        • jaceq Re: Dziekujemy Swiety Kolbe 30.04.14, 21:16
          wikul napisał:

          > Trzymajcie sie Zawadzki.

          Za wacka.
    • kakareich cd: *****Bereza Kartuska i Brześć************ 09.02.08, 20:47
      Niektórzy uważają, że pierwszy obóz koncentracyjny założyli
      Brytyjczycy już w XIX wieku.II Rzeczpospolita nie przodowała w tej
      dziedzinie. Pierwszy obóz w hitlerowskich Niemczech (w Dachau)
      utworzono 20 marca 1933 roku, na rok przed Berezą. Prócz tego Berezy
      nie można nazwać obozem śmierci, bo zmarło w niej „tylko” 17 osób,
      czego nie da się porównać z obozami hitlerowskimi i stalinowskimi.
      Koncepcja ich istnienia była jednak ta sama, bo wszędzie tam, gdzie
      gwałci się demokrację i do władzy dochodzą reżimy dyktatorskie,
      wszelką opozycję pozbawia się możliwości udziału w życiu politycznym
      i umieszcza w różnych Berezach.Jacek Chrzanowski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka