Gość: Uzasadnienie
IP: *.am.poznan.pl
28.08.03, 13:32
U z a s a d n i e n i e
I. Bolesław Ramatowski, Stanisław Zejer, Czesław Lipiński, Władysław
Dąbrowski, Feliks Tarnacki, Józef Chrzanowski, Roman Górski, Antoni
Niebrzydowski, Władysław Miciura, Józef Zyluk, Marian Zyluk, Jerzy Laudański,
Zygmunt Laudański, Czesław Laudański, Wincenty Gościcki, Roman Zawadzki, Jan
Zawadzki, Aleksander Łojewski, Franciszek Łojewski, Eugeniusz Śliwecki,
Stanisław Sielawa i Karol Bardoń, oskarżeni zostali o to, że w dniu 25
czerwca 1941 r. w Jedwabnem, pow. łomżyńskiego - idąc na rękę władzy państwa
niemieckiego brali udział w ujęciu około 1 200 osób narodowości żydowskiej,
które te osoby przez Niemców zostały masowo spalone w stodole Bronisława
Śleszyńskiego.
Jak wiadomo ze sprawy zbrodnia dokonana na ludności żydowskiej w Jedwabnem w
czerwcu 1941 r. miała charakter potwornego mordu, w którym zginęło ok. 700
żydów, spalonych żywcem w stodole - reszta wybita na cmentarzu. W morderstwie
tym wzięli udział Niemcy w liczbie kilkudziesięciu (św. J. Sokołowska) w tym
samych gestapowców 68 i miejscowa ludność, która do działania została
wciągnięta przemocą. Żydzi zostali zgromadzeni na placu, skąd po wielu
ekscesach, jak noszenie pomnika Lenina, odprowadzono ich na cmentarz, gdzie
wielu rozstrzelano i do stodoły Śleszyńskiego, gdzie ich podpalono. Miejscowa
ludność, a więc w tej liczbie i oskarżeni wzięci byli do udziału pod
terrorem, jak to widać ze wszystkich wyjaśnień oskarżonych, gdzie
ktokolwiekby były one składane i z zeznań świadków oskarżenia i odwodowych.
Przemoc zastosowana przez Niemców do oskarżonych wypływa w wielkiej ilości w
jakiej w tym dniu krytycznym zjawili się w Jedwabnem i z faktu, że żydów
należało wyciągać z mieszkań na plac zbiórki, czego sami Niemcy nie mogli
dokonać ze względu na stosunkowo małą ich ilość. Przemocy nie należy rozumieć
w ten sposób, iżby przy każdym z oskarżonych szedł Niemiec i pilnował w
wykonaniu nakazu oskarżonego, bowiem taka pomoc ze strony oskarżonych
równałaby się zeru. Jeden z oskarżonych, a mianowicie Stanisław Zejer w
dochodzeniu (na k. 75) zeznał, że pod wpływem gestapo zaprowadził na rynek
dwie osoby narodowości żydowskiej, co byłoby charakterystyką działania
oskarżonych pozostałych. Na tle zajścia i okoliczności [...] wyodrębniła się
rola osk.
Z treści uzasadnienia wyroku sądowego z 1949 r !!!!!
Dodam , ze i tu data 25 czerwca 1941 się powtarza za pono naocznym świadkiem
niejakim Szmulem Wasersztajnem lub jak to woli Migdałem Całko, który miał
osobisty powód do zemsty na Polakach !!!