Gość: Urywek
IP: *.icpnet.pl
28.08.03, 19:43
Urywek z listu Jerzego Roberta Nowaka do ministra sprawiedliwości !
Jako jedyny z polskich historyków zabierających głos na temat publikacji Jana
Tomasza Grossa zadałem sobie trud zajrzenia do jego tekstów publikowanych w
języku angielskim do amerykańskich czytelników. Miało to szczególnie duże
znaczenie dla podważenia wiarygodności J.T. Grossa jako autora. Pisząc dla
Amerykanów i zdając sobie sprawę z ogromnej niewiedzy w USA o historii Polski
doby wojny, Gross szedł dosłownie "na całość", pozwalając sobie na takie
kłamstwa, które bałby się napisać w tekstach skierowanych do polskich
czytelników. Dość wymienić jeden, jakże wymowny przykład, fragment tekstu
Grossa publikowanego w jego książce "Polish Society under German Occupation"
(wydanie z 1979 r., s. 240). Gross starając się pomniejszyć polski heroizm
doby wojny, wmawiał amerykańskim czytelnikom, iż: "Tak, paradoksalnie Polacy
cieszyli się większą wolnością w okresie 1939-1944 niż w ciągu całego
stulecia... Sądzę, iż można słusznie przyjąć, że rozmnożenie się organizacji
podziemnych i obfitość konspiracyjnych inicjatyw należy zawdzięczać w
znacznej mierze istnieniu w Generalnej Guberni w czasie wojny swobody
politycznej. Trudno przypuścić, by podziemne organizacje mogły powstać i
istnieć w takiej liczbie, gdyby było inaczej" (oba podkreślenia - J.R.N.).
Powyższy tekst J.T. Grossa można krótko skreślić w słowach: "Prawdziwa
sielanka za rządów Hansa Franka". Tak się złożyło, że od tej
niemieckiej "wolności" w Generalnej Guberni zginął mój ojciec, podobnie jak
miliony innych Polaków. Myślę, że nikt z dzieci ofiar niemieckich zbrodni po
przeczytaniu takiego tekstu Grossa nie chciałby podać ręki tak bezwstydnemu
fałszerzowi okupacyjnej historii. Ale przecież ten fałszerz jest dziś
broniony przez warszawską prokuraturę, która ściga książkę demaskującą jego
antypolskie brednie. Czy Panowie z prokuratury nie wstydzą się takiego
zachowania, będąc Polakami?
Ku pamięci