Wszyscy.
Wy naprawdę zwariowaliście.
Wchodzę na forum. Widzę, słusznie prawi 3nd. Wpisuję, że tez tak
uważam, masz racje chłopie. Dalej - widze wpis pani Vicky, więc
etykietalnie wręcz, i z uprzejmością niebywałą - odpowiadam na pewne
Jej kwestie, chcąc zadzierzgnąć. Heh, rozmowę. Kończę i patrzę
dalej...
W tak zwanym między czasie, Pan 3nd zdążył wpis swój zrobić, w
którym wyjął fragment mojej wypowiedzi, brzmiący: "media
przedstawiają straszliwie" i roześmiał się jak głupi do sera.
Dał wielokropek i nadźbał znak graficzny, który świadczy o cudownym,
radosnym nastroju, nie pasującym do patriotycznego zatroskania,
któremu dał upust (sic!

w poście "wiodącym", na który to dałam
się - jak widać - nabrać. Wiec fakt, że zgadzam się z nim - nie
jest dobry.
Patrze - Vicki już odpisała - korzystając z kontredansa, jaki
kazałam zagrać, heh, i zaczęła prychac gniewnie albowiem zawsze
odpisują jej : "vikulcu znajdź lepiej widelec", a że ja byłam
uprzejma - trzeba skorzystać, choćby w formie POUCZANIA. Co też
skwapliwie uczyniła.
Wy chcecie się kłócić. Wszyscy, bez wyjątku. No to kłóćcie się.
Wyzywajcie. pacynkujcie.
I idźcie w cholerę, przecież z wami nie dojdzie się do ładu!
Karuzela z... wariatami.
Ja mam czas, ja poczekaaam!