Dodaj do ulubionych

u psychologa

16.09.05, 12:51
byłam dziś u psychologa. nie jakoś prywatnie, tylko w poradni zdrowia
psychicznego.
tak jak się spodziewałam ta wizyta nic nie wniosła.
on wychodził z założenia że IBS jest głównie wytworem psychiki, i że lekarze
nazywają tak to czego nie potrafią wytlumaczyć.
podobnie jak i ja uważa że IBS tak na prawde nie istnieje, że jest zawsze
jakiś konkretny powód. choćby wprost niemozliwy do odnalezienia, ale jest.
psychika mi takich cudów z jelitami nie wyprawia.

i rozmowa z nim w zasadzie sprowadziła się do tego że poopowiadałam o mojej
walce z lekarzami. pośmialiśmy się troszkę. stwierdził, że nie mam potrzeby
leczyć psychiki. że powinnam dalej szukać jakiś nieprawidłowości w z
jelitami. kazal mi zrobić sobie kolonoskopie. dopiero jak już wyczerpie
wszystkie mozliwości to wrócić do niego.

nie wiem co o tym sądzić.

byłam tez u pani psycholog, tylko że nie miała wolnych terminów na wrzesień i
odesłała mnie własnie do tego faceta.ale ona stwierdziła że potrzebowałabym
kilku spotkań. a on po pierwszym stwierdził że nie ma sensu żeby przychodziła.


ale cięzko się gada z młodym , przystojnym psychologiem, który cały czas
patrzy ci się w oczy i analizuje cię, świdruje spojrzneiem:)o czymkolwiek
cięzko się gada, a co dopiero o IBSie:)

Obserwuj wątek
    • olaola94 Re: u psychologa 22.10.05, 19:35
      no, a ja po terapii przestaklam miec klopoty z jelitami, lazic po lekarzach, szukac, robic kolano i kolposkopii itp.
      • pit27 Re: u psychologa 22.10.05, 21:46
        Witam
        Na czym polegała Twoja terapia? Brałas jakies leki? Jesli tak to jakie? Jakie
        miałas objawy,z jakich dolegliwości wyleczył Cie psycholog? Ja też byłem pare
        razy u psychologa, terapia polegała tylko na rozmowie:) nie zauważyłem żadnej
        poprawy. Inna sprawa że trafiłem na młodą atrakcyjna panią psycholog i nie
        potrafiłem tak do konca sie otworzyć:)
        Odpisz jeśli możesz "olaola94"
        Pozdrówki
        • olaola94 Re: u psychologa 22.10.05, 22:35
          ja bylam z powodu lękow, ale zazwyczaj nadwrazliwe jelita wspolwystepuja z depresja, nawet z lagodna taka. sproboj jeszcze. zmien psychologa. nie bralam zadnych lekow. tylko rozmowy.
          • pogudka pytanka i wątpliwości 25.10.05, 14:53
            ja chyba w końcu muszę się zdobyć na to... nie chcę faszerować się
            lekami..szkoda mi organizmue, a poza tym tak nic mi nie pomaga. Chcę normalanie
            żyć..a jak wiemy ibs nie daje nam takiej mozliwości...

            Mam nadzieję, że psycholog mi pomoże, bo widzę bardzo silny zwiazek między moją
            psychiką i różnymi "wkrętami" a objawiami, chociaż nie podabałybm tego jako ich
            pierwotnej przyczyny, najpierw były dolegliwości, a potem dopiero zaczęłam się
            nimi przejmować, mysleć i samemu je wywoływać...

            Proszę olaola94 napisz czy to wszystko polegało na zwyczajnych rozmoach tylko
            ? Żadnych dziwnych terapii, technik, hipnoz czy czegoś tam..? Kurcze nie znam
            się na tym i nie wiem jak się obchodzi z pacjentami :)

            Acha i pytanko..czy udalaś się do zwyklego psychologa czy jakiegoś specjalistę
            od ibsu ? Bo nie wiem jak mam go szukać i czy zwyczajny psycholog nie powie mi,
            że chyba pomyliłam go z gastrologiem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka