Dodaj do ulubionych

do MATURZYSTÓW:)

03.05.06, 10:42
Witajcie kochani:))
jak wasze samopoczucie przed egzaminami?? u mnie nie najlepiej - strasznie
się stresuję.. ale mam nadzieje że to minie kiedy już wejdę na salę. Jadę na
Sulpirydzie, bez niego chyba wogóle nie podeszłabym do tej matury. Bałam się
że mnie otępi czy cuś, wprawdzie jest troche sennie ale da się przeżyć.:)

p.s. piszcie jak to przeżyliście i jak wam poszło!
Trzymam kciuki:)*
Obserwuj wątek
    • tomiis Re: do MATURZYSTÓW:) 03.05.06, 11:55
      Trzymaj się dzielnie!!! Powodzenia na maturze :))) Ile razy dziennie bierzesz
      sulpiryd i jaką dawke? mnie tez on strasznie usypial i zobojetnial, odstawilem
      go ale musze wrócić do niego bo nie idzie zyc :(
      Maturke jak zdawalem 10 lat temu to bylem tylko na debridacie wiec to tak jak
      bym nic nie bral no i byla katorga niesamowita, ale najważniejsze ze zdalem.
      POZDRAWIAM :)
      • ragdoll_19 Re: do MATURZYSTÓW:) 03.05.06, 21:05
        dzieki za słowa otuchy:)

        Sulpiryd to pierwszy lek jaki przepisał mi psychiatra (te od gastrologa nie
        działają na mnie). biorę go od dwóch tygodni i zdaje się że coś pomaga.. choć
        po dzisiejszym dniu zaczynam mieć wątpliwości:/
        biorę 2x po 50mg, jedna o 6 a druga ok 12. a jutro mam zamiar zaaplikować sobie
        podwójną porcyjkę:> a ty jaką dawke brałeś i jak długo na ciebie działała??

        pozdr.:]
        • tomiis Re: ragdoll_19:) 04.05.06, 18:35
          Gastrolog przepisał mi sulpiryd 3x po 100 mg, strasznie byłem senny i znużony po
          takiej dawce, praktycznie po powrocie z pracy nic mi sie nie chciało a objawy
          były jakby nieco mniejsze ale mimo to i tak miałem obawy i lek przed wyjsciem z
          domu. Zmniejszyłem wiec dawkowanie na 2x 100mg: samopoczucie troche
          lepsze-większa świadomość, mniejsza senność ale bóle brzucha i biegunki
          powróciły no i odstawiłem lek na pare tygodni. Ale chyba musze na nowo zacząc go
          zażywać bo tak marnie zyc mi sie nie chce, ciagle siedząc w domu i męcząc się z
          biegunkami i bólami brzucha.
          • ragdoll_19 Re: tomiis 04.05.06, 21:04
            Boże co to za życie.. my to mamy przesrane (dosłownie i w przenośni;)).
            Ja najbardziej boje sie tego, że w pewnym momencie Sulpiryd przestanie na mnie
            działać i bede musiala ciągle zwiększać dawki jak jakiś ćpun:/ i w tym momencie
            kończy się jedna fobia a zaczyna druga:/ Mój psychiatra twierdzi że "to łagodne
            środki, nie uzależniają i nie powodują efektów ubocznych" ale ja mu nie ufam,
            bo dziadziu jest już troche przygłuchawy i do tego.. hmm.. maxymalnie
            roztrzepany:>:>
    • nkow Re: do MATURZYSTÓW:) 03.05.06, 20:07
      aj, nie moge uwierzyć , że to już jutro... ja wiem, że przez mature kżdy musi
      przejść, ale ja umieram ze strachu... (no dobra tak żle jeszcze nie jest, ale
      podejrzewam jak bedzie jutro rano...no i ten ibs...)
    • nkow Re: do MATURZYSTÓW:) 03.05.06, 20:09
      a, i jeszcze pytanko? na czym konkretnie polega działanie Sulpirydu, tzn. na co
      pomaga?
      • hanca84 Re: do MATURZYSTÓW:) 03.05.06, 21:23
        Ja swoją maturę przeżyłam, nie było tak źle. Ale jechałam na 2 psychotropach.

        Trzymam kciuki
      • tuburynka Re: do MATURZYSTÓW:) 04.05.06, 10:35
        O ile sie nie myle to Sulpiryd jest neuroleptykiem, blokuje receptory
        dopaminergiczne w mozgu i stad tez jego dzialanie antydepresyjne. Niestety
        uposledza troche percepcje - nie mozna po nim jezdzic samochodem itp. Wiec moze
        lepiej przed matura sie troche wstrzymac ;)?
        Tak, czy siak, trzymamy za Was kciuki, napiszcie jak poszlo :). Pozdr!
        • ragdoll_19 Re: do MATURZYSTÓW:) 04.05.06, 14:57
          ..zawsze to lepiej podejść do egzaminu nieco 'otępionym' niż nie podejść wcale,
          prawda?:]

          chyba dobrze mi poszło, po 10ciu min uspokoiłam sie i dalej pisałam już w miare
          na luzie. ale jeszcze 4 egzaminy przede mna wiec mam nadzieje ze dobra passa
          sie utrzyma. kciuki mile widziane;)

          pozdrawiam:]*
          • nkow Re: do MATURZYSTÓW:) 05.05.06, 21:25
            aj, na szczęście już po polskim i angielskim... ajc, na polskim chlopi, ale na
            szczescie byl wybor i wzielam makbeta:)wiec czuje, ze bedzie niezle. angielski
            poszedl mi naprawde dobrze - a pisałam matura dla klas dwujezycznych, ktorej
            naprawde sie balam! pszepraszam, ze tak sie troszke moze przechwalam, ale te
            ostatnie dni przezylam w niezlym stresie i musze odreagowac! a i tak przede mna
            najtrudniejsz - hist, wos i niemiecki. ufff... mam nadzieje ze bedzie dobrze i
            nie chodzi mi tylko o wyniki, ale o jelitka... na razie na szczescie sprawuja
            si edobrze (tfu tfu byle tylko nie zapeszyc).
            • nkow Re: do MATURZYSTÓW:) 05.05.06, 22:11
              uuu...ale wstyd, tu chwale sie ,ze mi dobrze poszlo na polskim ,a
              napisalam "pszepraszam"... tak więc PRZEPRASZAM :)))
    • pogudka Re: do MATURZYSTÓW:) 06.05.06, 14:35
      powiem, że najbardziej z całej maturki bałam się stresu i tego, że będę musiała
      po prostu wyjść z sali, ale teraz wiem, że było bardzo dobrze :)
      co prawda polski podstawowy pisałam w wielkim stresie, cały czas się trzęsłam,
      marzyłam o kibelku itp. itd., ale potem, na rozszerzonym, był już totalny luzik,
      nawet zjadłam w przerwie kanapeczkę (pyszne bułeczki rozdawali) i nic mi nie
      było!!!
      a na angielskim to już zupełnie bezstresowo :)) tylko spaać się chciało i
      męczące były te przerwy między arkuszami, ale dzięki temu w ogóle zapomniałam,
      że to jakiś ważny egzamin (znaczy mój brzuszek zapomniał) :D

      a jak przygotowywałam moje jelitka do maturki?

      1)zaczęłam ćwiczyc jogę (i kilka assan przed samym wyjściem - naprawdę uspokajało!!)
      2)tysiące głębokich wdechów
      3)tydzień wcześniej wizyta u bioenergoterapeuty (miodzo!!!!!)
      4) NASTAWIENIE PSYCHICZNE! > czyli mówienie sobie "ja tu rządzę, a nie moje
      ciało!" i świadomość, że nawet jak coś nie pójdzie to nie koniec świata :)
      5) dla wyciszenia biegunki troszkę laremidu, a na uspokojenie ogólne
      antinervinum (syropek ziołowy od Bonifratrów)

      w ogóle obrałam taktykę aktywnej walki z ibsem i naprawdę widzę skutki :))
      bo ta maturka jest dla mnie podwójnym egzaminem, zresztą jak dla każdego z nas :*

      ps. też zdaję historię 16ego :))
      trzymam za wszystkich kciuki (i za Wasze brzuszki)
      • nastolat Re: do MATURZYSTÓW:) 11.05.06, 23:02
        czesc, ja już jestem po wszytkich egzaminach na szczęście, ustne zdane,z pisemnych tez jestem zadowolony.Stres największy był na ustnym polskim,ale walczę z tym na codzień więc w sumie to był prawie standtard.A o jelitach moze nie wspominam...
        Niewiedziałem że są tu ludzie w moim wieku..., no może z wyjątkiem.W takim razie życzę powodzenia i 3mam kciuki za Was bo ja juz po...
        • pogudka Re: do MATURZYSTÓW:) 19.05.06, 16:22
          hahaha też mam już wakacje!! :D przeżyłam maturę!!!! jestem strasznie
          szczęśliwa :D i nawet nie było żadnych awaryjnych sytuacji...

          z ustnych jestem okropnie zadowolona, a o pisemnych to jeszcze nie wiem co
          myśleć....

          wszystkim, którzy mają to jeszcze przed sobą - POWODZENIA!!!
          • nkow Re: do MATURZYSTÓW:) 19.05.06, 17:56
            ja tez mam juz wszystko za soba:) dzisiaj milam ostatni egzamin ustny -
            niemiecki. tez jestem szczesliwa, ze przede mna najdluzsze w zyciu wakacja, al
            troche trudno jst mi sie oswoic z ta mysla, ze wszystko sia skonczyla...
            trzymam kciuki za tych co nie skonczyli jeszcze matur:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka