Dodaj do ulubionych

Witam, IBS też mam :-)

26.05.06, 11:48
Witajcie biedni IBS-owcy,
Cieszę się, że trafiłam na to Forum, że ktoś jeszcze "świruje" tak jak ja...
Czytając Wasze historie prawie w każdej widziałam siebie :-/ Też nieraz już chciałam sobie spokojnie umrzeć ze wstydu, albo z bólu... Ale jakoś się udało i teraz ja jestem górą.
Walczę z tą chorobą od kilkunastu lat i chyba troszkę się z nią zaprzyjaźniłam. Nie stosuję żadnej diety (bo w sumie po co?), nie jestem też abstynentką - próbuję w miarę normalnie żyć. Oczywiście trochę oszukuję IBS i przed prawie każdym wyjściem biorę sobie Laremid :-)
Jednak wciąż mam nadzieję, że ktoś mądry znajdzie kiedyś lek, który podziała i na naszą psychikę i na rozszalałe jelita.
I z tą nadzieją łączę się z Wami w bólu i pozdrawiam,

Kasia

Ps. Chętnie podzielę się otuchą :-)
Obserwuj wątek
    • mamajul1 Re: Witam, IBS też mam :-) 26.05.06, 16:46
      witaj
      Ja tez traktuje moj IBS podobnie.Zmagam sie czsem wije z bolu i wstydu ale nie
      daje sie.Ciagle jeszcze nie zdecydowalam sie na szczera rozmowe z mezem i nie
      wiem czy kiedykolwiek sie zdecyduje.Staram sie i nadal bede sie starac zyc
      normalnie.Po wizycie u lekarza nie bardzo mam nadzieje na konstruktywna
      pomoc.Byc moze mialam pecha i powinnam probowac szukac kogos innego ale nie
      zniose juz coraz bardziej okraglych oczu gastrologa ktory powinien znac sie na
      rzeczy.Pozdrawiam
      • livia_kasia Re: Witam, IBS też mam :-) 26.05.06, 17:08
        Nie sądzisz, że po takiej szczerej rozmowie może Ci być lepiej? Bo tak to właściwie jesteś z tym sama... Mój mężczyzna wie o tej chorobie, zresztą ostatnio nawet posadziłam go przed komputerem i kazałam czytać posty na tym forum :-)
        A o lekarzach w tej kwestii też nie jestem dobrego zdania. Większość niestety uważa, że to nie jest żaden problem, albo że można to wyleczyć wcinając tony leków. Poza tym nie sposób też wyeliminować wszystkiego z jadłospisu, bo już dawno wszyscy byśmy zeszli z głodu.

        Pozdrawiam ciepło,

        K.
        • enterol250 Re: Witam, IBS też mam :-) 27.05.06, 19:53
          niewiasty, chcialam powiedziec cos podnoszacego na duchu, ale ze sama komunalow
          nie trawie (to pewnie stad te wzdecia, hehe) to tylko powiem tak: ryba psuje
          sie od glowy. innymi slowy kto ma miekkie serce, musi miec twardy tylek - nie
          wiem jak z Waszymi tylkami, ale moj zbyt dzielnie nie znosi zawirowan zycia. i
          tu jest wg mnie pies pogrzebany (kolejna moja blyskotliwa "ameryka w
          konserwach" hehe). alez udalo mi sie chaotyczny post sklecic. bosko.

          buzi :*
          ent.
          • livia_kasia Re: Witam, IBS też mam :-) 30.05.06, 08:58
            Rzeczywiście Twój post jest mocno chaotyczny :-) Ale masz rację - nasze tyłki
            chyba ogólnie nie za dobrze znoszą zawirowania życiowe. Pewnie gdyby było
            inaczej, to byśmy były zdrowe (zdrowi), szczęśliwe i nie bały się wychodzić z
            domu.
            Oddam IBS w dobre ręce! :-)

            Pozdrawiam cieplutko,

            Kasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka