goomis6
26.08.08, 18:13
Męcze się już 6 lat. W tym czasie miałem robione 4 gastroskopie
(ostatnią 2 tygodnie temu) i jedną kolonoskopie (na właśną prośbę).
Gastroskopia sprzed 2 lat wykazała nadżerki, leczyłem żóładek ,ale
poprawy nie poczułem, ostatnia gastroskopia wykazała że nadżerki
znikneły. Kolonoskopia nie wykazała nic. Moje problemy zaczeły się
od środków przyczyszczających. Dodam że zazywłem je długo a pod
koniec można by rzec końskie dawki. Mimo że nie zażywam ich już
sześć lato, co rano (dzień w dzień) łapie mnie (zwykle w trakcie
śniadania) skurcz i momentalnie musze iść do kibla. Najgorzej jest
po obiedzie. Czuje że żóładek jest strasznie napiety i cieżki,
jakbym sie nachapał ostrych kamieni. Do tego nie mam siły nic robić,
to jest najgorsze, czuje sie tak że nie mam siły ustać na nogach, po
prostu straszne. Z leków zażywałem różne Lacidofile, smecty
debridaty, węgle aktywowane. w tej chwili biore duspatalin ale
poprawa też jest nikła. nie wiem co robić.pomóżcie