adas49
04.12.03, 15:09
Co roku, tuz przed zima, jakims cudem wprowadzaja mi sie do mojego domu
myszy.Niestety, tylko do mnie - sasiedzi nie maja z tym problemow.
Myszy owe zakladaja gniazda w roznych zaskakujacych mnie miejscach - dzis
przykladowo chcialem ubrac rankiem dawno nieuzywane buty gumowe i z trudem
wciskajac stope w zesztywnialy z zimna obuw syntetyczny natknalem sie
paluchem na martwe cialo gryzonia.
Nie bede zakladal lapek na myszy, bo nie mam osobowosci mysliwego. Sumienie
nie pozwala mi rozsypywac po katach trutki, bo uwazam za niegodne zerowanie
na czyms uczuciu glodu celem uzyskania personalnych korzysci.Z drugiej
strony nie moge w nocy spac slyszac przemykajace truchcikiem myszy: moja
mama zawsze przed snem opowiadala mi bajke o Popielu.Teraz boje sie, ze i
mnie moze spotkac podobny los.
Co mam zrobic? Ratunku...