Dodaj do ulubionych

Gdzie te chłopy?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 14:03
Dziennik Rodzinny 14-12-2003

Poszukiwany model męża



Powrót z pracy, odgrzanie ugotowanego dzień wcześniej obiadu, mycie naczyń,
odrobienie lekcji z dzieckiem, przygotowanie kolacji dla całej rodziny,
gotowanie obiadu na następny dzień, sprzątanie mieszkania - taki scenariusz
to (w opinii wielu Polaków) chleb codzienny kobiet pełniących rolę pań domu.
A jakie obowiązki mają ich mężowie?



Początek wygląda podobnie - powrót z pracy, a potem... zjedzenie podanego
obiadu, poobiednia kawa, czytanie gazety, po kolacji mecz lub film. Czy taki
obraz rodziny satysfakcjonuje polskich mężczyzn?

- Prawdziwy mężczyzna powinien umieć zrobić w domu wszystko, od szafki na
buty po smaczny obiad i sprzątanie mieszkania - uważa Krzysztof, z zawodu
elektronik. Taki pogląd na życie małżeńskie wyraża obecnie coraz więcej
mężczyzn. Wygląda więc na to, że model pana męża, obsługiwanego i wyręczanego
we wszystkich pracach domowych przez żonę, powoli odchodzi w zapomnienie.
Zdaniem wielu mężczyzn, panowie coraz częściej i coraz chętniej odkrywają
drobne przyjemności związane z prowadzeniem domu, a mit "pana i władcy" nie
umiejącego nic i obsługiwanego przez żonę powoli wymiera.

- Facet, który nie potrafi sobie poradzić z takimi rzeczami, jak obiad czy
mycie naczyń, to po prostu kaleka. Wstydziłbym się za siebie, gdybym całe
popołudnie siedział z gazetą i przyglądał się, jak moja żona robi w domu
wszystko - uważa Krzysztof. Podkreśla, że w życiu małżeńskim najważniejsze
jest partnerstwo. - Obydwoje z żoną pracujemy, mamy więc podział obowiązków
domowych. Ja piorę, ona prasuje, ja zajmuję się myciem podłóg, żona myciem
naczyń, a obiady gotujemy na zmianę. Wymieniamy się także w opiece nad
dzieckiem, gdy choruje - raz żona bierze zwolnienie z tego tytułu i zostaje z
synem w domu, następnym razem ja - opowiada Krzysztof.

Podobne poglądy na życie małżeńskie ma Mirosław, inżynier budownictwa. Jego
hobby to kuchnia - Mirek lubi nie tylko gotować, uwielbia także sprzątać
kuchnię i kupować różnego rodzaju drobiazgi związane z prowadzeniem domu i
przygotowywaniem posiłków.

- Prawda jest taka, że moja żona i moje dzieci wstępu do kuchni nie mają -
śmieje się Mirosław. - Bardziej niż gotować lubię piec - każda impreza
rodzinna to degustacja moich wypieków. Kuchnię sprzątam sam, bo jak posprząta
moja żona, to potem nie mogę nic znaleźć. To moje królestwo i nie wstydzę
się, że tam najlepiej wypoczywam po pracy.

Coraz więcej mężczyzn przyznaje, że w kuchni radzi sobie bardzo dobrze, mało
który z nich jest jednak tak chętny do sprzątania bałaganu pozostawionego po
przyrządzaniu posiłków jak Mirosław. Nasi rozmówcy chętnie z kolei zajmują
się swoimi pociechami. Jakub - technik budowlany - ojciec trzyletniej Joasi -
spędził w domu 3 lata, zajmując się dzieckiem w ramach urlopu wychowawczego.

- Żona wolała iść do pracy, a ja się nawet ucieszyłem, że sobie trochę
odpocznę od obowiązków zawodowych. Prowadzenie domu to ciężka praca, ale jak
ktoś - tak jak ja - jest zmęczony wykonywanym zawodem, to gotując, sprzątając
i bawiąc dziecko czuje się jak na wakacjach - uważa Jakub.

W ubiegłym roku ponad 150 tysięcy osób w Polsce pobierało zasiłek z tytułu
urlopu wychowawczego. Ani w Głównym Urzędzie Statystycznym, ani w Zakładzie
Ubezpieczeń Społecznych nie ma jednak informacji, ilu mężczyzn skorzystało z
tego prawa. Żadna z instytucji nie robiła także sondaży na temat poglądów
mężczyzn w sprawach podziału obowiązków domowych.

- Myśleliśmy o przeprowadzeniu takich badań i na pewno je wkrótce
rozpoczniemy, bo to coraz częściej poruszany temat. Jak tylko pozwolą nam na
to fundusze, dowiemy się, ilu mamy w Polsce prawdziwych panów domu - zapewnia
Bożena Główczyńska z Ośrodka Badań Opinii Publicznej. (MWK)

Nie wiem jak Wam, drogie Forumowiczki, ale mnie całkiem by odpowiadała taka
zamiana na stałe ;-)

Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka