Dodaj do ulubionych

króliczek

18.11.05, 20:48
Znajomi mają do oddania śliczną, beżową króliczkę.Nie jest miniaturowa jednak
nie jest też wielka, futerko puchate-angora.Oddadzą z klatką i posiadanym
jedzeniem.Niestety, dziecku się znudził królik i teraz chce kotka.
Kontakt na adres mi-tu@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • sofanes Re: króliczek 21.11.05, 05:02
      > Znajomi mają do oddania śliczną, beżową króliczkę.Nie jest miniaturowa jednak
      > nie jest też wielka, futerko puchate-angora.Oddadzą z klatką i posiadanym
      > jedzeniem.Niestety, dziecku się znudził królik i teraz chce kotka.

      Strach pomyslec, co bedzie, jak sie dziecku kotek znudzi...
      Ludzie kochani!!! Bierzcie krola, bierzcie, to super-zwierzak !
      Jesli myslicie, ze to glupi gryzon, jak chomik albo mysz, to sie grubo
      mylicie...krolik to wspanialy zwierz, madry i niezalezny jak kot, a nie zabawka
      dla dzieci do glaskania...wspaniala sprawa dla tych, co maja kocia nature, a na
      koty alergii sie nabawili (jak nizej podpisany).
      Tylko nie myslcie, ze krol to zwierzak, co tylko w klatce powinien siedziec -
      musi byc wolno (ale pod dozorem, jesli wam kable mile) puszczony co najmniej 2-
      3 godziny dziennie, bo wam w depresje wpadnie...
      Moja Lola tez sie do apelu przylacza : BIERZCIE KROLA, DOBRZY LUDZIE!!! TO
      FRAJDA!
    • sofanes Re: króliczek 21.11.05, 22:45
      Przypominam o biednym kroliku...watek hyc, na gore...
      • ewa.c3 Re: króliczek 24.11.05, 19:21
        Czhętnie bym wzięła , ale mam kota...
        • sofanes Re: króliczek 24.11.05, 19:59
          Ha. Nie wiem, jak to jest, ale zdaje mi sie, ze kot z krolikiem jest w stanie
          koegzystowac pokojowo...no ale nie chcialbym byc popelnic pomylki...moze ktos
          wie, czy bylyby w stanie zyc wspolnie...? Moze zarzuc temat na forum zwierzeta,
          ewo ?
          • cat_s Re: króliczek 24.11.05, 21:27
            Owszem, owszem, bywały takie przypadki... i nawet wcale liczne.
            Z tego, co pamiętam co prawda - wymagały uskutecznienia 'koegzystencji międzygatunkowej' w miarę mozności w jak najmłodszym wieku zainteresowanych gatunków.
            Ale - powiadam - bywały na pewno i sam pamiętam kilka postów z FZwierzęta dotyczących wspólnego bytowania kota i psa. Kotów i królików nie pomnę...:-(

            Czyli - zapytać warto, ryzykuje się co najwyżej kilka "dowcipnych" komentarzy miejscowych trolli... z czym jednak należy się wszak z pokorą pogodzić;-)

            Pozdrawiam
            cat_s
          • ewa.c3 Re: króliczek 25.11.05, 20:41
            Jest taka możliwość , że królik i kot będą żyły w zgodzie , ale pewnie kot i
            królik musiałyby być młode. Mój kot ma 8 lat. 5 lat temu do naszego domu przybył
            nowy lokator w postaci 8 tygodniowego labcia. Kot wcześniej przeszedł zabieg
            kosmetyczny w postaci przycięcia pazurków. Pies , ufne zwierzę chciał przywitac
            gospodarza , ale nie został zakceptowany. Skończyło się na rozcięciu trzeciej
            powieki u psa, mimo skróconych kocich pazurków. Rok trwała aklimatyzacja.Kilka
            pierwszych nocy dla kota było koszmarem. Nie spał tylko pilnował psa.Czuł się
            zagrożony. Pies podrósł i przerósł kota. Potem była wielka miłość . Spali razem
            , bawili się razem , jedli razem. Przy dłuższej nieobecności-tęsknili a sobą. Aż
            nadszedł smutny dzień , gdy pies odszedł na Druga Stronę Tęczowego Mostu. Kot
            przez 2 tygodnie płakał, nie chciał jeść.Chyba nie chciałabym mu zafundować
            kolejnych takich przejść.Ziwerzęta , co by nie mówic mają swoje uczucia.Zresztą
            my razem z kotem tEsknimy za naszym labizonem .
            • cat_s Re: króliczek 27.11.05, 01:07
              Witam,

              Mi-tu kiedyś napisała:
              > Znajomi mają do oddania śliczną, beżową króliczkę.Nie jest miniaturowa jednak
              > nie jest też wielka, futerko puchate-angora. Oddadzą z klatką i posiadanym
              > jedzeniem. Niestety, dziecku się znudził królik i teraz chce kotka.

              Ciągle po głowie chodzi mi problem pokojowej koegzystencji międzygatunkowej...
              Przyznam, że chociaż mój pies (wilk dorodny) z sympatią się odnosi do kota, to jednak sympatia owa ma charakter w zasadzie 'zaoczny'...;-) Mianowicie pies z upodobaniem wspina się na tylne łapy, by przez okno (niski parter) gapić się na kota... Który to kot zresztą, wylegując się na parapecie, z podobną sympatią gapi się na psią mordę...;-)

              Był taki jeden przypadek, że nie skoordynowałem należycie 'wychodnego' kota ze 'schowaniem' psa... i w ogrodzie się nagle spotkały! Było emocjonująco;-)
              Psa 'zamurowało' - stał bez ruchu, najwyraźnie zbaraniały, że taki precedens się wydarzył, że 'to małe łaciate', które do tej pory tylko przez kratki okienne widywał - nagle samo z siebie w podskokach do niego przyleciało! A kot osiągnąwszy dystans bezpośredni powiedział: "Miau" i psa tylko przyjaźnie łapką po mordzie pogłaskał... a potem - przyznaję ze wstydem - nerwami straszliwymi powodowany, ów nieźle zapowiadający się kontakt międzygatunkowy przerwałem brutalnie i kota 'za wszarz' przemocą capnąłem:-)
              Ale... o kocie i psie się rozgadałem a miało być o króliku...;-);-)

              Wracając zatem do królików i kotów...
              Nie dawał mi temat spokoju, toteż google jakoś same mi 'wklikły' taką oto stronkę:
              forum.miau.pl/viewtopic.php?t=16138

              Wynika z tego, że stosunki kocio-królicze nie muszą mieć tylko li i wyłącznie 'konsumpcyjnego' charakteru. I wiek młody obu zwierzaków chyba nie jest warunkiem niezbędnym... chociaż pożądanym.
              Ale w sytuacji, gdy nie ma się wielu egzemplarzy królików 'na wymianę' - daleko posunięta ostrożność zapewne jest pożądana. Kot to jednak drapieżnik; inteligentny co prawda jak niejeden 'dwunożny' - ale jednak...;-)

              Pozdrawiam
              cat_s

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka