30.07.07, 13:20
Polecam Ci analizę tych bardzo ciekawych tekstów:

www.obywatel.org.pl/index.php?module=subjects&func=printpage&pageid=1009&scope=all


zwłaszcza ten fragment wywiadu jest dużo mówiący, jak zresztą cały wywiad:


A co z mieszkańcami centrów miast?

J.W.: Nie jesteśmy w stanie nigdzie tych ludzi z kamienic śródmiejskich
przenieść, nie stać nas na to. Jeśli nastąpi erozja śródmieść, zawsze ktoś za
to zapłaci - zapłacą bezpośrednio o­ni, bo będą nękani hałasem i spalinami.
Ale zapłacą też wszyscy, bo pozbędą się przyjaznego ludziom i bezpiecznego
śródmieścia.

Pomijając względy estetyczne czy ekonomiczne - taka polityka nie ma nic
wspólnego z solidaryzmem społecznym, tradycyjnym w Europie. Weźmy za przykład
Wiedeń, który postawił na szeroki zakres budownictwa komunalnego. Nie chcą
budować gett, więc dbają o to, by nowa zabudowa, również śródmiejska, miała
zróżnicowany standard. Tam to jest możliwe, bo do erozji nie dopuszczono.
Tymczasem podporządkowanie miast samochodom powoduje powstawanie gett.
Ciekawe, że w Polsce jest ogromna rzesza właścicieli kamienic, którzy głośno
domagają się podwyżek czynszów, ale żaden z nich nie krzyczy o potrzebie
humanizowania przestrzeni w centrum. A to przecież w przyszłości także od
tego zależy, czy ktokolwiek zamożniejszy w tych kamienicach będzie chciał
mieszkać! Właściciele nieruchomości powinni być sojusznikami państwa w
planowaniu przestrzennym, a tak w Polsce nie jest. Mamy więc podstawowe luki
w społecznej świadomości.

Obserwuj wątek
    • paca57 Re: Do Paca57 30.07.07, 15:04
      Przeczytałem pobieżnie. Nie wiem dlaczego kierujesz tę propozycję akurat do
      mnie. Czyżby dlatego że w wątku o buractwie piszę o przenoszeniu blokowego
      podwórka na Kraszewskiego ? Podwórko to skrót myślowy - chodzi mi o zespół
      patologicznych zachowań typowych dla dużych blokowisk. Niechże owi młodzieńcy
      chodzą gdzie chcą ale burackie zwyczaje niech zostawią gdzie indziej.
      Modernizacja Kraszewskiego ( mimo pewnych błędów ) jest b. pozytywna. O
      sukcesie, moim zdaniem, będzie można mówić wtedy gdy nastąpi taka przemiana
      mentalności jej bywalców, że będą tam z przyjemnością spacerować ludzie
      normalni. Ty magistrze, który nawoływałeś do otwierania ogródków kawiarnianych,
      szczególnie powinieneś w tych kiełkujących bywać aby udawadniać potrzebę ich
      istnienia. Niech te stoliki zajmują ludzie na poziomie. Nie dopuszczać buraków
      żeby poczuli się jak u siebie. Burak jest burakiem nawet w Paryżu czy pod
      Coloseum.
      Getta. Odcinanie się zamożnych od biedniejszych (wylęgarnia buractwa)jest ich
      przywilejem. Wtapianie jednych w drugich ma sens kiedy proporcje ilościowe są
      na korzyść normalnych. Jeżeli buractwa jest dużo to po pierwsze trzeba
      pomyśleć o własnym bezpieczeństwie.
      Planowanie przestrzenne to narzędzie w rękach władz z ktorego ona (władza )
      często nie korzysta. Przykład: zabudowa pawilonami pruszkowskiej przelotówki.
      Ze starą zabudową wiele się nie da zrobić. To głównie państwo powinno być
      sojusznikiem właściciela a nie na odwrót.
      Samochody. Ulica która ma pełnić rolę deptaka (sorry )powinna być tak pomyślana
      żeby postronnym nie chciało się tam wjeżdżać. Jednak powinna być drożna.
      • magister11 Re: Do Paca57 30.07.07, 15:08
        Po prostu pomyślałem, że jako właściciel takiej nieruchomości możesz to uznać
        za interesujące/inspirujące. I tyle. :-)

        Z Twoimi poglądami zgadzam się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka