Dodaj do ulubionych

POWRÓT DO PRACY

31.10.04, 10:09
WITAM! JESTEM PIERWSZY RAZ NA TYM FORUM I WIEM ŻE NAPEWNO TEN TEMAT BYŁ
PORUSZANY 1000 RAZY ALE NAPISZCIE PROSZĘ JAK TO JEST PO POWROCIE Z
MACIERZYŃSKIEGO DO PRACY!JA POWINNAM WRÓCIĆ 28.12.04 ALE CAŁY CZAS SIĘ
ZASTANAWIAM CZY NIE POCZEKAĆ JESZCZE Z 2-3 MIESIĄCE! JAK BYM WRÓCIŁA W MARCU
TO MOJA CÓRKA BĘDZIE MIAŁA 8 MIESIĘCY! NIE WIEM CZY TO DOBRY CZAS? NIE WIEM
CZY SIEDZENIE Z BABCIA WYJDZIE JEJ NA DOBRE I CZY DZIECKO POZOSTAWIONE BEZ
MAMY NA 10 GODZIN BĘDZIE SZCZĘŚLIW~E! TYLE SIĘ PISZE ABY MATKA BYŁA Z
DZIECKIEM 3 LATA! NIE WIEM CO ROBIĆ???? CZY WY TEZ MIAŁYSCIE TAKIE DYLEMATY!
JEDNA PENSJA TO TROCHE MAŁO?
Obserwuj wątek
    • akkf Re: POWRÓT DO PRACY 01.11.04, 10:20
      Czesc, ja wlasnie wracam JUTRO do pracy. Z jednej strony jest mi trudno, bo Mały
      (4 m-ce i 3 tygodnie) codziennie robi cos nowego, karmie piersia itp. itd., z
      drugiej wreszcie bede z ludzmi, a nie caly dzien krecacy sie wokol dziecka. Ale
      pewnie gdyby nie wzgledy finansowe (kredyt mieszkaniowy), to posiedzialoby sie w
      domku jeszcze kilka miesiecy... ale nie 3 lata, zwariowalabym.
      Tak wiec to Ty musisz rozwazyc, co chcesz i czy Cie na to stac (niestety, to
      pewnie przewazy). Jesli bedziesz wracac do pracy, to przede wszystkim pozytywne
      myslenie, a nie martwienie sie na zapas. Jesli ma siedziec z babcia, to pewnie,
      ze bedzie szczesliwe (chociaz babcie sa rozne, to krzywdy wnukowi raczej nie
      zrobia) - znam mnostwo mam pracujacych, ktorych dzieci sa przeszczesliwe, czy to
      z babcia, czy to z niania, a pewnie wiele z nas bylo wychowywanych w zlobkach i
      przedszkolach i jakos to przezylismy. Podsumowujac - pomysl co TY chcesz zrobic
      i czy przezyjecie jakos na jednej pensji; dziecko nie bedzie wcale szczesliwsze,
      jesli bedzie z mama martwiaca sie, ze nie starcza do pierwszego, czy zle czujaca
      sie w roli gospodyni domowej (stres mamy przenosi sie na dziecko, dlatego ja
      wyluzowuje, chociaz wkurza mnie wiele rzeczy, ale to juz temat na inny post)...
      pozdrawiam
      Anula
      • m120604 Re: POWRÓT DO PRACY 01.11.04, 10:51
        dzięki za słowa otuchy "jeśli ma sidzieć z babcią to napewno będzie
        szczęsliwe..."!Niestety względy finansowe biorą góre, bo jedna pensja to mało.
        Wiem że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko, ale boje się czy nie będe
        żałowała swojej decyzji!!! Napisz za jakis czas jak sobie radzisz praca-dom,
        czy dzidzia dobrze znosi rozłąke i czy ty jesteś szczęśliwą pracującą mamą!
        Pozdrawiam
    • junior78 Re: POWRÓT DO PRACY 01.11.04, 20:55
      ja wracam jutro, ale jestem dobrej mysli. Moj synek ma 5,5 miesiaca, mam
      poczucie, ze zostawiam go w dobrych rekach, choc tylko opiekunki, a nie babci.
      mam nadzieje, ze dam rade pogodzic bycie mama z praca. Caly czas karmie, wiec
      tez troche sie boje, jak sobie z tym poradzimy. Ale jestesmy dobrej mysli. Nie
      my pierwsi i nie ostatni, a jak sie innym udalo - to dlaczego ma sie nam nie
      udac? POzdrawiam,

      Maja
    • bekad Re: POWRÓT DO PRACY 02.11.04, 09:08
      Witam.
      Ja wróciłam do pracy, jak córka skończyła 10 miesięcy. Nie miała sumienia
      zostawić jej w domu po urlopie macierzyńskim. Dla mnie było to nie do
      pomyślenia. Sama myśl o tym mnie przerazała. Jak tylko urodziłam dziecko
      wiedziałam, ze zostane z nią jak najdłużej. Więc wykorzystałam wszystkie
      zalegle urlopy i wzięłam trzy miesiace wychowawczego. Z głodu przez ten czas
      nie umarliśmy. A jestem przekonana, ze dla dziecka był to nieoceniony
      czas.Wtedy byłam jej najbardziej potrzebna i byłm z nią. Jak wracałam do pracy
      Weronika była już "odchowana", przyzwyczajona do zostawania z innymi członkami
      rodziny, nauczona jeść "normalne" jedzenie, chociaż nadal karmię ją piersią.
      Wiem, ze nadal jestem jej potrzebna. To, ze jest starsza nie zmienia faktu, że
      cały czas bardzo mamy potrzebuje.I mimo, ze jest szczęśliwa, najpierw z babcią
      teraz z opiekunką, to ja twierdzę, ze z mamą byłaby szczęśliwsza.Ale z drugiej
      strony, pewne było też to, ze do pracy muszę kiedyś wrócić. Po prostu sama
      wybrałam właśnie taki moment. A ten wybór to sprawa indywidualna. I sama musisz
      rozważyć wszystkie za i przeciw i wybrać to co będzie najlepsze dla Twojej
      rodziny.
      Tak sobie jednak myslę, ze skoro jeszcze nie jesteś do końca zdecydowana, to
      moze weź pod uwagę późniejszy powrót do pracy. Moim zdaniem wiosna to dobry
      moment. Ja wróciłam do pracy w czerwcu i celowo wybrałam lato. Po prostu wtedy
      jest ciepło, można z dzieckiem częściej wychodzić na dwór, szczególnie jak
      marudzi i tęskni za mamą, bawić się na placu zabaw itp.
      Zyczę Ci powodzenia i pozdrawiam Beata
    • madziki Re: POWRÓT DO PRACY 02.11.04, 09:21
      Ja wróciłam do pracy jak synek miał 4,5 miesiąca (urlop macierzyński pls
      wypoczynkowy). Niestety nie mogłam sobie pozwolić nawet na miesiąc urlopu
      wychowawczego ze względów finansowych (kredyty). Mąż zarabia mniej ode mnie i
      to moja pensja jest bazowa, więc nie było innej możliwości.
      Przeżywałam to bardzo, ale poszło łatwiej nie przypuszczałam. Synek bez
      problemu zostaje z babcią, bo pewnie nie do końca dociera do niego, że mama
      znika na 8 godzin. Ma to swoje plusy, bo będzie przyzwyczajony do zostawania z
      babcią. Do tego ja nabieram dystansu do synka, przez to że spędzam trochę czasu
      w pracy, wracając mogę go rozpieszczać do woli.
      Minusem w naszym przypadku było odstawienie od piersi. Niestety synek nie za
      bardzo chciał pić moje mleko z butelki, wolał kaszkę, zupki, deserki itp. Na
      początku pił cysia po moim powrocie z pracy, ale dosyć szybko przestał, jakby
      się pogniewał. Potem również wieczorami pijał coraz mniej i obecnie po
      skończeniu pół roku pije co najwyżej mleko sztuczne.
      Dylemat miałam ogromny, wracać czy nie. Uważam, że każdy musi sam zdecydować,
      nie sugerując się tym co mówią inni.
    • emilkaq Re: POWRÓT DO PRACY 02.11.04, 10:12
      Cześć:)
      Trudno doradzać, decyzję i tak musisz podjąć sama. U mnie sytuacja była
      zupełnie inna. Przed zajściem w ciążę nie pracowałam, dlatego mogłam siedzieć z
      Misiakiem ile chciałam, jak miał 18 miesięcy powiedziałam dość. Chciałam
      realizować się zawodowo, chciałam pomóc męzowi w utrzymywaniu rodziny. A jak
      Mikołaj miał półtora roku, sam odstawił się od piersi, poczułam się mniej
      niezbędna, a Synek już bardzo samodzielny. Planuję drugie dziecko, może w
      przyszłym roku, jeszcze nie wiem i wtedy też chciałabym poczekać do roku,
      wcześniej nie dałabym rady wrócić do pracy, wiem to bo znam siebie...Pozdrawiam
      i trzymam kciuki za mądrze podjętą decyzję Aga mama Mikołaja
    • agamamaani Re: POWRÓT DO PRACY 02.11.04, 10:44
      witam ... ja wróciłam do pracy tuż po macierzyńskim, ponieważ szefo po cichu
      odradzał mi wypoczynkowy ( japońska firma).. ale mam teraz 30 dni urlopu do
      wykorzystania i włąśnie mnie do tego zmuszają ( na co chętnie przystanę)..
      A Andzia siedzi w domku z tatą ( wiecorami się zmieniamy gdyż on co drugi dziań
      pracuje wieczorkiem).. I też karmię piersią ( chociaż niestety już dokarmiam
      mieszanką i powoli się zastanawiam nad całkowitym przejściem na mieszanki ( nie
      mam jak ściągać mleka w pracy)...
      pozdrawaim
      Aga
    • yezyk Re: POWRÓT DO PRACY 02.11.04, 11:35
      ja wróciłam jak Edytka miała skońćzone 7 miesięcy. i chyab dobrze.
      moja pensja jest wyższa niż męża i obecnie mąż jest z Edytką a ja w pracy.
      i cóż da się wyżyć z jednej pensji.
      jak masz chęć to zostań jeszcze z córeczką. no ja bym chyba jeszcze została...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka