głupie pytanie (?)

12.05.05, 14:08
Mam takie dziwne pytanie. Podobno dzieci w wieku 7/8 mies naja fazę "tylko
mama". Ja idę do pracy jak krzys skończy 6 mies i potem będzie z babcią. I
teraz nie wiem czy może sie do niej tak przyzwyczaić, że będzie "tylko
babcia" a ja bedę "be"? Wiem że to głupie ale strasznie sie tego boję.
Opiszcie jak było u Was.
Pozdrawiam serdecznie
Kasia
    • bedada Re: głupie pytanie (?) 12.05.05, 14:17
      Odpowiem Ci ale nie na swoim przykładzie,gdyz ja wróciłam do pracy jak moje
      dziecko miało 2 lata.
      U moich znajomych jest sytuacja gdzie żona pracuje,a mąż wychowuje synka.Żona
      wróciła do pracy jak mały miał 5 miesięcy.Teraz mały ma rok i dwa miesiące i
      jak coś mu się stanie,czegos sie przestraszy itp to pierwsze co biegnie do
      taty.Jest z nim bardzo emocjonalnie związany.
    • re_haj Re: głupie pytanie (?) 12.05.05, 14:54
      Wróciłam do pracy jak Kuba skończył 6 m-cy - został z opiekunką. Teraz ma 13 m-
      cy. W naszym przypadku wszystko funkcjonuje bardzo dobrze - synek nie miał
      problemu z zaakceptowaniem niani. Cieszy się kiedy ona przychodzi, ale nie ma
      histerii kiedy wychodzi. Z moim wychodzeniem do pracy też nie ma problemów
      (zero płaczu czy innych "scen"). Natomiast kiedy wracam do domu to jestem tylko
      ja - owszem z tatą można powariować, ale wystarczy, że wyjdę z pokoju i za
      chwilkę mały tuptuś mnie szuka. W weekendy jest tak samo. Tak więc u nas
      faza "tylko mama" trwa cały czas.
      Chociaż jest jeszcze ktoś ważniejszy od całej reszty - nasz pies - to do niego
      były skierowane pierwsze kroczki i jedynym słowem, które mój synek wymawia i
      dokładnie wiadomo o co chodzi to "bo" (pies wabi się Bojar). Tak to wygląda u
      nas.
    • beata32 Re: głupie pytanie (?) 12.05.05, 15:18
      Nie martw się ...
      Zawsze Ty będziesz dla dziecka najważniejsza i tak
      :D

      miałam dokładnie te same obawy - nic się nie sprawdziło, tak samo będzie u
      Ciebie

      Trzymaj się
    • kix6 Dziekuję Wam 12.05.05, 15:41
      Jesteście kochane.
      Pozdrawiam.
      A tak na marginesie, to my też mamy psa, który już cieszy sie ogromnym
      zainteresowaniem synka, ciągle na niego patrzy, a jak bardzo płacze to
      wystarczy że zawołam psa i on od razu się uspokaja :-)
    • monika121975 Re: głupie pytanie (?) 12.05.05, 15:59
      Do pracy wróciłam, gdy Martusia miała 6,5mca.
      Przez pierwszy miesiąc zostawała z nią babcia. Po przeprowadzce na własne
      mieszkanie zaczęła przyjeżdżać opiekunka.
      Codziennie rano, gdy wychodzimy z mężem do pracy żegna nas płacz córeczki (taki
      bez łez i krótki, ale jednak płacz). I machanie papa przez okno - nie tylko
      łapkami, ale całym ciałkiem prawie i śliczny uśmiech. Za to gdy wracamy to
      śmieje się i cieszy na nasz widok, że aż piszczy z radości. I tak mocno się
      wtula...
      Rodzice dalej są na pierwszym miejscu :)

    • sandraa1 Re: głupie pytanie (?) 12.05.05, 16:21
      JA poszlam do pracy jak corka miala 4 miesiace. I calymi dniami byla z babcia
      (tesciowa). Faktem jest ze nie mam z nia dobrego kontaktu. Ale po pewnym czasie
      gdzy corka podrosla czulam sie jakby zabrala mi dziecko. Gdzy mala zaczela
      mowic bylo tylko a babcia powiedziala to i to ble ble ble... az zygac mi sie
      chcialo. Dopiero gdy mala poszla do szkoly wszystko sie zmienilo a tesciowa
      chciala zabierac ja na weekendy bo ja malo widziala oczywiscie nie zgodzilismy
      sie na to. W pewnym momencie tak sie polkucilismy ze przez 6 miesiecy nie
      odzywalismy sie z tesciami. I doszlo do tego ze zaczela straszyc nas adwokatem
      jesli nie pozwolimy jej widziec wnoczki itp.
      Prawda jest taka ze moja tesciowa jest p...a. I uwazamy z mezem ze ma zly wplyw
      na nasza corke. Gdybyl mogla cofnac czas to nie poszlabym do pracy bo duzo
      stracilam nie widzac jak sie rozwija moja posiecha. I naprawde szkoda mi dni ze
      sie nie moglam nia opiekowac i patrzec jak podrasta.
      • beata32 Re: głupie pytanie (?) 12.05.05, 16:46
        Moimi synkami zajmuje się teściowa i opiekunka na część etatu.
        Teściową mam bardzo sensowną i odpowiedzialną. Żadnych tego typu jazd nigdy nie
        mieliśmy. Zajmuje się dziećmi z dużym zaangażowaniem i daje im dużo ciepła i
        miłości ale i tak jest pisk i radość kiedy my wracamy z pracy.
    • maggs1 Re: głupie pytanie (?) 12.05.05, 17:52
      Mój synek ma cały czas fazę "tylko tata". Aż czasem mi przykro. No, chyba, że męża nie ma to ze mna się fajnie bawi.


Pełna wersja