mamazosi09 25.07.10, 21:51 Witam, proszę o informację czy prywatny dyżur pielęgniarki na pierwszą noc po operacji w IMiD da się ustalić przed operacją, czy może ktoś polecić którąś z Pań? dziękuję za pomoc Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iwona840330 Re: prywatny dyżur pielęgniarki po operacji 26.07.10, 08:17 Witam ,ja spytałam się o pielęgniarkę zaraz jak mnie przyjmowali na oddział i wieczorem przyszła pielęgniarka żeby wszystko omówić. Nie pamiętam jak sie ta pani nazywała, ale bardzo polecam wynajęcie sobie takiej pielęgniarki, koszt to 300 zł. Odpowiedz Link
mamatosi.pl Re: prywatny dyżur pielęgniarki po operacji 27.07.10, 15:50 Cześć, ja też polecam "wynajęcie" pielęgniarki na noc. Nam się trafiła pani Wioletta, nie pamiętam nazwiska. Wysoka, szczupła, bardzo miła i pełna spokoju. Po operacji zaglądała też do nas i przyszła pogadać jak miałam chwilę kryzysu. Odpowiedz Link
mamazosi09 Re: prywatny dyżur pielęgniarki po operacji 27.07.10, 16:00 a masz może jej numer tel, czy spokojnie wszystko da się załatwić na miejscu? operacja coraz bliżej i zaczynam panikować... Odpowiedz Link
asik57 Re: prywatny dyżur pielęgniarki po operacji 28.07.10, 10:25 Wszystko załatwisz na miejscu. My z pielęgniarką rozmawialiśmy dopiero po operacji. Przyszła na salę pooperacyjna i zapytała czy, ktoś chce dla dziecka opiekę na noc. Zdecydowaliśmy się i jeszcze rodzice chłopca, który leżał z naszą córką. Odpowiedz Link
jowitka345 Re: prywatny dyżur pielęgniarki po operacji 30.07.10, 16:25 Witam! jestesmy 3 dni po operacji. Polecam na noc pielęgniarkę..ból matki zostawiajacej dziecko w szpitalu po zabiegu jest ogromny. Taka pielegniarka daje poczucie, że zrobiło sie dla dziecka wszystko co we własnej mocy aby jak najmniej cierpialo. Mała rano została przewieziona na sale i była już wykapana, przebrana i napojona a ja tez byłam spokojniejsza w nocy. Odpowiedz Link
mamazosi09 do: jowitka345 30.07.10, 20:20 dzięki za słowa otuchy, stres coraz większy... czy możesz odezwać się do mnie na gg (10750521) miałabym kilka "technicznych" pytań związanych z pobytem, dzięki Odpowiedz Link
kasiulkawpk Re: pielęgniarka na noc??? TAK czy NIE???? 14.11.10, 11:50 Czy ktoś, kto w ostatnim czasie był z dzieckiem na operacji może napisać jak jest teraz z tą pielęgniarką?? Można czy nie można??? Odpowiedz Link
rzepka11111 Re: pielęgniarka na noc??? TAK czy NIE???? 14.11.10, 13:21 My mielismy operację 29 października. Nie wolno było wynajmować pielęgniarki bo ponoć kiedyś ktoś chciał rachunek za tę usługę i się dyrektor o tym dowiedział i zabronił. Jednym rodzicom udało sie załatwic pielęgniarkę ale ona jak nie mogła uspokoić dziecka to wyszła sobie z pokoju i zamknęła drzwi i dopiero jak zauwazyła że jeden rodzic jeszcze jest na sali to poszła spowrotem do dziecka. Pewnie zależy na jaką zmiane się trafi. Chodziłam w nocy z dzieckiem do pielegniarek po środki przeciwbólowe i dzieci zazwyczaj spały w nocy. Odpowiedz Link
bociek-1 Re: pielęgniarka na noc??? TAK czy NIE???? 14.11.10, 13:22 Witam, pod koniec pazdziernika nie mozna bylo korzystac z prywatnego dyzuru pielegniarki, ale jesli jest tak dalej to sie nie martw. Dziecko jest pierwsza noc na sali pooperacyjnej, mozesz z nim byc do godz. 19-tej i nastepnego dnia od 6-tej rano. Maluszek praktycznie caly czas spi, woec zbieraj sily na kolejne dni pobytu po operacji. Pozdrawiam Odpowiedz Link
kasiulkawpk Re: pielęgniarka na noc??? TAK czy NIE???? 14.11.10, 14:42 Chcieli rachunek???? to nie dziwne , że tak się porobiło... pierwsza operacja za nami, dziękuje bociek-1 :) teraz czeka nas operacja zamknięcia przetoki i łudzę się, że na wieczór dziecko wróci na salę ogólną :) i będzie bez problemu typu jak zostawić same dziecko na oddziale.... --------- Odpowiedz Link
anulaaa33 Re: prywatny dyżur pielęgniarki po operacji 14.11.10, 15:28 Skąd takie pajace sie biorą to ja nie wiem a było wszystko w porządku Ci co chcieli brali pielęgniarke Ci co nie chcieli nie brali a teraz ??? A co do spania po operacji to moja Wikusia nie spała wiem bo koleżanka chodziła sprawdzac na pooperacyjna i pisała mi ze pielęgniarka nosi ją na rekach cały czas....i faktycznie jak przyszłam rano powiedziała że musiała ją ponosic 2 godz bo niespokojna była ... Odpowiedz Link
kasiulkawpk Re: prywatny dyżur pielęgniarki po operacji 14.11.10, 16:30 Zawsze się znajdzie ktoś "nadgorliwy"...porażka jakaś.... Odpowiedz Link
muti1981 Re: prywatny dyżur pielęgniarki po operacji 14.11.10, 19:42 pielęgniarka jak najbardziej jest dostępna, zmieniła się tylko zasada zgłaszania. teraz zgłasza się dyżur prywatny pielęgniarce oddziałowej, i po sprawie. Reszta zostaje bez zmian. Odpowiedz Link
u.too Re: prywatny dyżur pielęgniarki po operacji 15.11.10, 21:23 nie zaglądam tu ostatnio często, ale mi się ciśnienie podniosło w związku z tym wątkiem nasza Oli po narkozie dostaje taki przypływ adrenaliny, że nie ma mowy o spaniu, leki zwykle uważane za uspokajające tylko pogarszają sytuację nie mówiąc o dolarganie, na który jest uczulona dobrze,że jednak się da Odpowiedz Link
muti1981 Re: prywatny dyżur pielęgniarki po operacji 29.11.10, 19:56 ...tak da się załatwić, ale jednak nie jest tak pięknie jak pisałam poprzednio. dochodzą mnie sygnały że urocza pani pielęgniarka oddziałowa stara się odwieść rodziców od skorzystania z indywidualnej opieki nad dzieckiem. A to przecież my mamy prawo decydować czy chcemy tej opieki czy też nie. Nie mam pojęcia czym Ona się kieruje, jeżeli chcę to mam prawo na tą opiekę Odpowiedz Link
kaskazuza Re: prywatny dyżur pielęgniarki po operacji 29.11.10, 20:02 Moja po samej operacji solidnie się wyspała, w efekcie całą noc przegadała z pielęgniarką... Odpowiedz Link
mbkbab Re: prywatny dyżur pielęgniarki po operacji 30.11.10, 13:02 wg mnie płacenie pielęgniarce za opieke to strata pieniędzy.One przecież i tak tam są i opiekują się maluchami.Jestem z córką 2 tyg po operacji.Nie wiem czy trafiliśmy na "miłą zmianę" ale wątpie bo byliśmy w IMiDZie 5 dni więc non stop się pielęgniarki zmieniały i wszystkie były bardzo miłe,pomocne,opiekuńcze.A te opłacone?? Pożal się Boże.... Przyszłam z mężem rano do małej po tej nocy kiedy musiała być sama po operacji , sale obok była opłacona pielęgniarka trzymając 6 m-czne dziecko na rękach mówiła- "zaraz Ci ciocia poczyta bajeczke , zaraz ciocia da Ci pić itp.i tylko zerkała czy rodzice już nie idą.Nasza była sama na sali, ładnie spała,była czysta,przewinięta i nikt na pokaz się nią nie zajmował.Najśmieszniejsze ,że ta pielęgniarka była opłacona przez dwie matki i jak przyszła ta druga mama to ta pielęgniarka miała te same teksty do dziecka i trzymała je cały czas na rękach.Moim zdaniem jeżeli sami jesteśmy dla nich mili to one też dobrze zaopiekują się naszymi dziećmi , po to tam są.A co jeśli opłacona pielęgniarka będzie musiła iść do innego dziecka ?przecież to jej praca, nie może nagle zostawić innych bo TO jedno dziecko jest opłacone,nie dajmy się zwariować.Trzeba im zaufać i już. I dodam że jestem z tych panikujących mam a mimo to nikomu nie płaciłam i wszystko było super.Siedzieliśmy z mała RAZEM do 20.00 i rano byliśmy o 6.30. Odpowiedz Link
izoldziak Re: prywatny dyżur pielęgniarki po operacji 30.11.10, 21:44 Rok temu zapłaciliśmy, baliśmy się zostawiać małą (8 miesięcy miała) samą, było w porządku. Pielęgniarką trochę się musiała natrudzić, bo nad ranem córa zrobiła awantury. Mała została umyta, przewinięta, napojona herbatką nad ranem, a jak przyszłam rano do niej po 6, to i tak płakała, bo przecież obca baba przy niej była. W tym roku (zaszycie przetoki) zdecydowaliśmy się nie brać pielęgniarki, a zdać się na dyżurujące. Trafiliśmy na dyżur m.in. tej samej pielęgniarki, której rok temu zapłaciliśmy. Tak średnio nas pamiętała, ale zajęła się mała i wszystko było w porządku, choć córa wcale tak w nocy i spała, jak to wszyscy mówią, a nawet miała przygody z wymiotami, więc pielęgniarki trochę się musiały natrudzić przy niej. Dużo zależy jak się ułożą zabiegi. W tym roku razem z moją córą były operowane 3 maluchy poniżej roku, jedna dwulatka i dwójka starszych dzieci. Leżał jeszcze na pooperacyjnej noworodek, więc dzieci sporo, pielęgniarki miały co robić w nocy. Następnego dnia tak się ułożyły zabiegi, że niektóre dzieci poszły na noc na sale ogólne, na pooperacyjnych było chyba troje starszych, które grzecznie spały i pielęgniarki też. Wiem, bo musiałam w nocy do nich iść i je obudziłam, na salach spokój i cisza. Tak więc dużo zależy jak się ułoży. Odpowiedz Link
muti1981 Re: prywatny dyżur pielęgniarki po operacji 30.11.10, 23:00 czytam i mam mieszane uczucia, czy ja miałam szczęście i trafiłam na PIELĘGNIARKĄ a nie babę, czy tez ..., z drugiej strony na co dzień spotyka się ludzi i "fortepiany" to i w tak ważnym przypadku można trafić na mniej oddaną sprawie. zgadzam się z wcześniejszą wypowiedzią mamy że decyzja o opiece prywatnej powinna być przemyślana i dostosowana do panujących warunków na oddziale. Wiemy wszystkie że różne jest obłożenie chorymi, a pielęgniarek na nocy jest mniej niż na dniu. pozostają jeszcze nasze uczucia - sumienie, czy wszystko robimy dla naszej pociechy. decyzja tak czy siak należy do Nas!, a my wymagamy spełnienia wymogów nocy prywatnej. A tak nawiasem pisząc, są na oddziale Panie Pielęgniarki godne wykonywania tego niedocenianego zawodu. Odpowiedz Link