Dodaj do ulubionych

karmilyscie piersia czy tylko butelka??

02.04.11, 20:15
jestem jeszcze w ciazy ale juz sie zastanawiam jak to bedzie po porodzie, czytalam ze dzieci z roszczepem karmi sie specjalna butelka bo piersia moga sie ksztusic, jak to bylo u Was? odrazu podaliscie butelke czy probowaliscie karmic piersia? mleko do butelki sciagalyscie laktatorem czy robilyscie gotowe??
Obserwuj wątek
    • abcde-25 Re: karmilyscie piersia czy tylko butelka?? 02.04.11, 20:23
      Witaj! Uparłam się na karmienie piersią - warunek warga plus wyrostek bez podniebienia, dopiero w 5 dobie po porodzie mała załapała, ale da się radę, po operacji bez problemu na drugi dzień rano... Bądź dobrej mysli, ja wydałam majątek na te smoczki, butelki i poszło wszystko do śmieci. Przepłaczesz nie jedną noc, pytając dlaczego Wy, ale w końcu będzie ok. Pozdrawiam gorąco!
    • izoldziak Re: karmilyscie piersia czy tylko butelka?? 02.04.11, 21:26
      Moja córa była od początki na piersi. Tak wyszło po porodzie, to moje drugie dziecko, więc było naturalne. Ale my dopiero 2 tygodnie po porodzie dowiedzieliśmy się o rozszczepie podniebienia miękkiego jak już wszystko jakoś szło. Od pierwszych karmień mała cmokała i ulewała przez nos. Położne w szpitalu macały, badały, wkładały paluchy małej do buzi i nikt nie doszedł, że mała ma rozszczep. No i chyba tylko dzięki tek niewiedzy te karmienie nam poszło. Później to i chirurdzy i logopeda się dziwił, że mała z tak szerokim rozszczepem miękkiego potrafiła ssać pierś.
    • tossa1 Re: karmilyscie piersia czy tylko butelka?? 02.04.11, 23:34
      Hej
      Mój syn miał roszczep wargi, wyrostka i podniebienia. Z taką wadą nie da sie karmic piersią, ponieważ dziecko nie moze zassac piersi. Na początku próbowałam karmic piersią, ale synek sie nie najadał. Więc przeszliśmy na butelkę. Była to szklana butelka z dużym smoczkiem, taki zestaw dostaliśmy w szpitalu i tak juz zostało, bo Dominik sie przyzwycził i nie chciał pic z niczego innego. Miałam zestaw medela i smoczki Nuk, ale nie były uzywane.
      Mleko z piersi sciagalam co kilka godzin, miała specjalną kartke na ktorej notowałam godziny ściagania mleka, robiałam to w nocy i w dzień. Używałam elektrycznego laktatora z firmy Medela, ale takiego który sie wypożycza i można ściagac mleko z dwóch piersi na raz.
      Kilka razy pokarm zanikał, brałam wtedy homeopatyczne globulki pod język, piłam heratkę hippa laktacyjną, i zwiększałam częstotliwośc odciagania pokarmu.
      To była ciężka praca, ale nigdy sie nie poddawałam, bo wiedziałam, że memu dziecku potrzebne jest moje mleko, żeby bylo silne, bo miało przed sobą operacje.
      I jakoś tak wytrwaliśmy do czasu pierwszej operacji.
      A w równo w miesiąc po niej moj syn zaczłął ssac mleko z piersi. I ssał je tak do czasu gdy skonczyl 2,5 roku. I była to dla mnie największa nagroda za mój trud i wytrwałośc.
      Teraz gdy ma juz 4 lata lubi przytulac sie do piersi i uspokaja sie wtedy.
      Wiec na koniec powiem dla wszystkich tych, co nie wiedzą jak to bedzie po porodzie, że warto sie przemęczyc ( ściągac mleko) i dotrwac do czasu pierwszej operacji, a potem kamic piersią, bo jest to możliwe :)
      Pozdrawiam i życzę powodzenia.
      • abcde-25 tossa1 04.04.11, 22:52
        Brawo i zacunek za to, co zrobiłaś dla synka! Ja moją córkę karmiłam również w sumie 2.5 roku i jestem dumna z nas obu, bo pomagało nam w cięzkich chwilach! Pozdrawiam gorąco!
    • mamazosi09 Re: karmilyscie piersia czy tylko butelka?? 04.04.11, 11:11
      Nam się nie udało piersią, nie załapała, używałyśmy smoczka NUK rozszczepowego, (częściowy rozszczep miękkiego i twardego, dość szeroki ) mleko ściągałąm przez prawie 7 miesięcy, od drugiego miesiąca włączone sztuczne bo za mało przybierała, strasznie ulewała, być może przez to.... Ale myślę że warto próbować piersią :)
      • cye Re: karmilyscie piersia czy tylko butelka?? 04.04.11, 12:25
        Oczywiście warto próbować karmienia piersią, ale wtedy gdy jest to w ogóle fizycznie możliwe. Przy tak rozległym rozszczepie podniebienia miękkiego i twardego jak miała moja córka nie było na to szans. O wadzie nie wiedziałam przed porodem, więc nie byłam w ogóle przygotowana, a w szpitalu, w którym rodziłam też nie bardzo się znali na rozszczepach i kazali przystawiać dziecko do piersi. Ja byłam bardzo zdeterminowana, żeby karmić piersią. Jeszcze w domu męczyłam i siebie i dziecko zupełnie bez sensu. Córka zaczęła spadać na wadze i pewnie nie wiele brakowało, żeby się odwodniła. W końcu mąż czytając to forum znalazł informację, że przy rozszczepie podniebienia karmienie praktycznie nie jest możliwe, ewentualnie w "lekkich" przypadkach. Córkę karmiłam swoim odciągniętym pokarmem i też zastanawiałam się, czy jest szansa, żeby załapała ssanie piersi po operacji, ale u nas nie było o tym mowy. Jeszcze kilka miesięcy po operacji używaliśmy butelki medeli, bo z innych nie udawało się córce pić.
    • ania_torun_83 Re: karmilyscie piersia czy tylko butelka?? 08.04.11, 14:46
      mimo prognozowanej wady wszystkiego Malutka urodziła sie z rozszczepem samej wargi, od początku na piersi, po operacji po 6h anestezjolog pozwoliła już podać pierś, zadziałało zbawiennie operowalismy na koziej, jak miała 1,5 odstawiłam Ją do dzis kocha dytki :-)))
    • marzena123marzena Re: karmilyscie piersia czy tylko butelka?? 19.04.11, 17:41
      Witam, czy uda karmić się piersią zależy od rozszczepu, u nas był duży więc początkowo było karmienie przez sondę, potem gdy pojechałam do IMiDZ okazało się,że mała spokojnie da sobie radę z butli smoczkiem rozszczepowym.Wtedy przydaje się laktator i smoczek rozszczepowy , lub butelka ze smoczkiem rozszczepowym . Jeśli nie uda Ci się karmić naturalnie, możesz zawsze odciągać pokarm i podawać maluchowi. Najtrudniej chyba na początku gdy maluch nie ssie, trzeba wtedy często odciągać pokarm, nawet jeśli go nie ma lub jest ociupinka, wtedy wywoła się laktację. Zasada, więcej odciągasz więcej masz pokarmu, odciągasz rzadziej pokarm zanika.Trzeba systematycznie w nocy też. Maluchy z rozszczepionym podniebieniem niestety mają trudności z ssaniem.
      Powodzenia.
    • melka133 Re: karmilyscie piersia czy tylko butelka?? 20.04.11, 10:52
      ja jestem dosłownie kilka dni po porodzie, mały ma obustronny rozszczep wszystkiego. piersią nie karmię bo nie mam jak. ale staram się odciągać także mały je trochę mieszanki trochę mojego - z butli. próbowałam różnych smoczków ale póki co stanęło na saturnie, rozszczepowy nuka jest jeszcze za duży
    • sorryamory22 Re: karmilyscie piersia czy tylko butelka?? 20.04.11, 14:05
      wiem co mówię - nie martw się na zapas - łatwo nie będzie i pewno nie raz pokapią ci łzy ale ja ci mogę powiedzieć z rodzinnego doświadczenia że należy karmić butelką bez katowania siebie wyrzutami sumienia i dziecka uciążliwościami przy piersi - mój 25 letni syn - znał tylko butlę krowie mleko i kaszkę - jak na wsi - a rozszczep był tylko powierzchowny i z odrobinkę draśniętym dziąsełkiem - dziś 2 metry chłopa i wojsko za sobą i jest mój wnusio 3-latek dziecko córki - która do chwili gdy sie urodził nie miała pojęcia ,że ma dziecko z niespodzianką ,, - jak o nim pieszczotliwie mówi ich pediatra urodził się z całkowitym obustronnym rozszczepem zewnętrznym i podniebieniem którego w zasadzie nie było - jadł z butelki normalnej ze zwykłym smoczkiem z gumy takim starego typu ze spłaszczonym dziobkiem żadne nowości silikony - należało go tylko karmić w pozycji półlezącej aby mleczko ściekało na języczek - ani się nie ksztusił ani dusił potem w 6 miesiacu był operrowany na Koziej u prof Dutkiewicz - i choć czeka go jeszcze jedna operacja to mówi lepiej niż jego rówieśnicy - chodzi do logopedy nie ,,noskuje ,, czasem pieknie powie ,,r,, - jest pogodny radosny i wie ze kiedyś wyglądał inaczej i jest oswajany z myślą ze czeka go kolejna operacja na koniec przytoczę ci słowa które usłyszała moja córka -,, mamuś pamiętaj twoje dziecko nie jest chore to tylko defekt fizyczny nie trzymaj go pod kloszem traktuj jak najzwyklejsze dziecko mów do niego a jak nie masz tematu to czytaj mu przepis na kisiel - a najlepszym lekiem na wszystko jest miłość rodziców i powtarzaj to sobie kiedy będziesz zmęczona nieszczęśliwa wystraszona,,,- dziś wiem że ani ona ani jej mąż nigdy nie żałowali że mają rozszczepka - choć nie raz widziałam w ich oczach niepewnośc i obawę - ale są silni naszą siłą ciepłem i sympatią otoczenia a my dziadkowie traktujemy malca jak ósmy cud świata - jest bowiem prawdą ,że roszczepki to wyjątkowe dzieci podarowane przez niebo niezwykłym rodzicom - ale takie jest prawo dziadków - reasumując głowa do góry dasz radę - pamietaj twoje dziecko ma cudowną mamę i powinno zawsze widzieć ją uśmiechniętą - i pamiętaj to ty jesteś mamą i ty decydujesz jak będziesz karmić - widzieliśmy też dzieci karmione sondą - do czasu operacji - bo rodzice nie byli w stanie przemóc lęku ze im sie dziecko zachłysnie - ale to ostateczność - i a smoczek ćwiczy mięśnie - pamiętaj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka