Dodaj do ulubionych

już po operacji

25.09.04, 18:10
Nareszcie mamy już to za sobą. We czwartek Oliwka została "zacerowana".
Operacja przebiegła bez problemów, miała ją przeprowadzić prof. Dudkiewicz,
ale coś się zmieniło i zrobił to dr Piwowar. Bardzo rzadko spotyka się
lekarzy z takim podejściem do pacjentów.
Na drugi dzień po operacji wypisano nas do domu, rano mała jak złapała cyca
tak nie było końca śniadanka.
Przyznam szczerze, że jestem rozczarowana wyglądem szpitala. Węzeł sanitarny
jest tragiczny, brak ciepłej wody o tej porze roku jest czymś nienormalnym.
Na szczęście personel medyczny jest bezapelacyjnie rewelacyjny.

Pozdrawiam. Aga
Obserwuj wątek
    • mimarzena Re: już po operacji 25.09.04, 21:07
      Cieszę się, że wszystko dobrze się udało.
      Aga, jeśli nie sprawi Ci to kłopotu, napisz o waszym karmieniu piersią. Czy były
      jakieś kłopoty, czy ok? O ile dobrze pamiętam, Oliwka nie miała rozszczepu
      podniebienia?
    • ankalenka Re: już po operacji 25.09.04, 21:14
      super, że wszystko przebiegło zgodnie z planem. a co do warunków w szpitalu, to
      jak zwykle w naszej służbie zdrowia, marnie...
      • agunek1 Re: już po operacji 26.09.04, 11:48
        Oliwka urodziła się na szczęście tylko z rozszczepem wargi i wyrostka, cyca
        załapała od samego początku. Nawet był taki moment, że musiała spać z cycem w
        buzi.
        Chciałam wszystkim podziękować za rady, od nikogo bym tyle się nie dowiedziała
        co od WAS. Jesteście jak zawsze niezastąpione. Cieszę się, że w dzisiejszych
        czasach można spotkać ludzi, którzy zawsze są chętni do pomocy.
        Mam nadzieję, że u wszystkich dzieciaczków będzie dobrze tak jak u naszej
        Oliwki.
        Pozdrawiamy serdecznie. Aga i Oliwka.
        • soni Re: już po operacji 26.09.04, 22:46
          ja tez witam po operacji

          no coz, chyba zostalam zdetronizowana jako jedyna mama karmiaca rozszczepka
          piersia
          Sonia bezapelacyjnie po operacji podniebienia odmowila ssania i poki co nie
          wyglada na taka, ktora zamierza do tego powrocic
          pewnie za bardzo ja boli, albo tak sie tam wszystko pozmienialo, ze nawet jej
          sie nie chce probowac nowej techniki

          doktor Piwowar - cudowny czlowiek z duza cierpliwoscia dla pytan rodzicow i, co
          bardzo wazne poczuciem humoru
          no i faktycznie potwierdzilo sie to, co pisalyscie - mozna wybrac lekarza!
          my bylismy zaplanowani do jakiejs innej pani doktor, ale wystarczyla moja
          prosba o zmiane lekarza

          a co do warunkow szpitalnych? da sie przezyc, szkoda tylko, ze w szpitalu
          dzieciecym nie grzeja kaloryfery, a noce zimne...
          choc nie wiem jaka by byla moja opinia, gdyby dane mi bylo dzielic pokoj
          jeszcze z kims - na szczescie bylysmy w tej klitce same z Sonia

          pozdrawiam

          moze wiecie jak nauczyc dziecko pic?
          w tej chwili tylko je papki i kaszke, a do picia czegokolwiek /mleka mego,
          herbatki, czy wody/ nie potrafie jej naklonic niczym


          • agunek1 Re: już po operacji 27.09.04, 10:01
            Aga, ale Sonia miała rozszczep podniebienia, więc na pewno nie zostałaś
            zdetronizowana. Tobie należą się słowa uznania za cierpliwość i determinację w
            dążeniu do tego aby małą karmić piersią. Mam nadzieję, że jak przestanie boleć
            to Sonia z radością przytuli się do cysia i będzie jadła.
            Całuski dla Was. Aga i Oliwka.
            • soni Re: już po operacji 27.09.04, 11:28
              czesc Aga

              i jak tam sie macie? humor dopisuje Oliwce?
              musi jeszcze nosic konstrukcje na raczki?

              w naszym przypadku na szczescie chyba nie bedzie potrzeby wiazania czy innego
              unieruchomiania raczek, bo tak bardzo sobie w buzi nie grzebie


              a co do karmienia piersia..to chialabym, aby sprawdzily sie twoje slowa
              brakuje mi tego bardzo; moze nawet bardziej niz Sonce?
    • martinimartini Re: już po operacji 27.09.04, 13:11
      aga, soni,

      a może to z którąś z Was rozmawiałam w czwartek około południa?
      mama (w okularach) czekała na operowaną przez Piwowara córę a ja nosiłam mojego
      otępiałego synka. moje dziecię postanowiło sobie uzupełnić rozszczep o wargę i
      dziąsło i przewróciło się tak fatalnie, że na wysokości górnych jedynek, które
      jeszcze nie wylazły została tylko krwawa miazga. Piwowar starał się doprowadzić
      go do porządku i pozszywał między operacjami.

      a co do wyglądu oddziału - uważam, że jest o niebo fajniej niż w marcu tego
      roku - te kolorowe ściany naprawdę są super w porównaniu z tym co było. a co do
      kibelków - niestety jest to typowa bolączka polskich szpitali, ale może powoli
      i z tym coś da się zrobić.

      gośka
      • agunek1 Re: już po operacji 27.09.04, 16:53
        Do Agi: Oliwka ma się dobrze, tylko mamy problem z zasypianiem, musi mieć w
        pysiu mojego cycusia - tak ok. 1 godz. Ale ogólnie wszystko wróciło do normy.
        Wiązadełek na rączkach nie nosi (jak tylko będę mogła prześlę Ci wymiary). A
        zapomniałabym, powrót ze stolicy był koszmarny, zamiast 3 godzin wracaliśmy 6.

        Do Gosi: okularnica to ja. Wiem że w służbie zdrowia jest źle, ale nasz szpital
        miejski wygląda lepiej niż Instytut. Ale chyba całą kasę przeznaczają na
        lecznie (mam taką nadzieję). Właśnie jak tam mały?

        Pozdrawiam wszystkich. Aga
        • martinimartini Re: już po operacji 28.09.04, 00:05
          tak myślałam, że to właśnie z Tobą rozmawiałam. cieszę się, że z małą wszystko
          ok. w czwartek miałam wrażenie, ze dopadł Cię strasznie wisielczy humor.

          a moje dziecię pomimo wysiłków lekarza chyba straci jedynkę. zaczęła wyłazić na
          przekór wszelkim szwom oczywiście nie tu gdzie powinna. naprawdę trzeba mieć
          pecha, żeby wybić sobie zęba, który jeszcze nie wyrósł. młody niestety nie
          wyciągnął żadnych konstruktywnych wniosków ze swojej przykrej przygody. humor
          mu dopisuje i ma coraz 'lepsze' pomysły. cały czas trzeba za nim łazić i
          pilnować...

          gośka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka