mamaadika
26.11.06, 22:09
A zaczęło się wszystko od bardzo mocno obrzękniętego policzka z którym Adik
obudził się rano.
Zostaliśmy przyjęci do szpitala na oddział laryngologii z podejrzeniem
zapalenia zatok sitowych "sitowia" rozpoznanie takie zostało postawione na
podstawie obrzęknietego policzka.Na oddziale zlecone miał zabiegi płukania
zatok płynem z zawartością antybiotyku (zabieg przypomina tortury!)i tak
przez 7 dni dodatkowo antybiotyk i sterydy dożylnie .Na skutek tego zabiegu
Adik zachorował na zachłystowe zap.płuc .
Po tygodniu obrzęk znacznie się zmniejszył ,jednak nie wchłonął się
całkowicie,zgłaszałam to lekarzom wcześniej ale oni próbowali mi wmówic że
taka widocznie jego uroda, bo oni zrobili wszystko co było możliwe . I tak
zlecony miał w 6 dobie tomograf komputerowy zatok ,aby sprawdzić czy
prawidłowo był leczony , okazało się że śladu nie było w zatokach po
zapaleniu ,więc zmiana antybiotyku na mocniejszy i większą dawkę ,następnego
dnia w buzi pojawiła się ropa i kolejna diagnoza "ropień policzka" który
chcieli zdrenować aby kieszeń wypełniona ropą dokładnie się oczyściła w tzw.
międzyczasie odbylismy konsultacje stomatologiczną p.stomatolog nie miała
żadnego pojęcia z kąd mogła wziąść się ropa ,więc zleciła kolejny tomograf
tym razem tkanek miękkich czaszki ( pantomograf i rtg w szpitalu popsuty !)Na
TK ukazała sie pusta kieszeń która samoistnie sie opróżniła więc zrezygnowali
z drenażu .Po tych 10 dniach potwornego stresu Adik przestał chodzić ,kolejne
kosultacje: neurolog, okulista,ortopeda,wreszcie USG stawów biodrowych nie
wykazały zadnych odchyleń od normy ,okazało się że silnie zadziałał tu
czynnik stresowy .Lekarze w szpitalu rozkładali ręce ,a opuchlizna dalej nie
znikała z policzka .W 12 dobie wypisałam Adika na żądanie ze szpitala i
pojechaliśmy do IMiD-u prosto do P. Profesor Dudkiewicz ,p.prof. tylko
popatrzyła na polik zajrzała do buzi ,po czym usunęła cała przyczynę -ZĄB ,i
w piątek tj. po dwóch dobach wrócilismy do domu UZDROWIENI!
Dodam jeszcze że ostatnia diagnoza jaka była postawiona to powikłanie po
przeszczepie kości do wyrostka .Adika ogladało kilku lek. nawet takich którzy
mieli prof. przed nazwiskiem ,zaglądane miał dwa razy dziennie do buzi i nikt
nie wpadł na ten genialny pomysł ze to może być tylko ząb.
Gdyby nie p.prof. to nie wiem co by dalej było z moim synkiem ,nawet nie chcę
myśleć ,jaką kolejną diagnozę by postawili ?!
Opisałam to wszystko aby się z Wami podzielić tymi wstrząsającymi dla nas i
dla dziecka przeżyciami ,niestety takich mamy większość lek.
a Pani Profesor jescze raz z całego serca dziękujemy!.