marjasmj
06.10.07, 06:43
Tym razem podziękowanie kieruję do całego zespołu Kliniki Chirurgii
Dzieci i Młodzieży za < WSZYSTKO > co wspaniale potrafią robić dla
naszych dzieci. Wykonują to lepiej niż w "Leśnej Górze".
W tym miejscu (aby nie zanudzać) w kilku słowach zrelacjonuję finał
operacji Filipa.
Dzięki wyrozumiałości i życzliwości lekarzy (z którymi rozmawiałem
telefonicznie) termin operacji przesunięty został tylko o 10 dni.
Z pośród rodziców dzieci, którzy przebywali na chirurgii (w czasie
od 1-go do 4-go października) nikt nie słyszał o "naszym" forum.
We wtorek rano Filip miał nosofiberoskopię. Doc. Hortis (foniatra)
poprosiła na konsultacje dr. Piwowara, który miał go operować. W
czasie trwania operacji wezwano Panią profesor Dutkiewicz ponieważ
okazało się, że przetoka, którą w ub.r. lekarka w Katowicach nie
potrafiła zaszyć była tak źle zrobiona od wewnętrznej strony
przegrody nosowej, że trzeba było to wszystko poprawiać.
Można powiedzieć, że Pani profesor osobiście musiała poprawiać błędy
poprzedniczki.
Dodatkowo usunięto Filipowi oba migdały ponieważ przesłaniały krtań
i mogły deformować mowę . Faryngoplastyki nie robiono zakładając, że
to właśnie źle zrobione operacja w 1998 r. i
bezskutecznie "poprawiana" rok temu, była główną przyczyną wady
wymowy. Operacja trwała tylko około 1,5 godz. Filip zniósł ją
fantastycznie - prawie obeszło się bez środków przeciwbólowych.
Według mnie już dzisiaj słyszalna jest poprawa mowy - a z każdym
dniem powinno być lepiej.
P.S.
Jeszcze raz dziękuję wszystkim za pomoc i deklaruję, że na każde
pytanie z tego zakresu zadane prywatnie odpowiem.
Proszę pytać i pisać na adres (poczty onet.pl) < marjasmj@op.pl >
Pozdrawiam ;
Marek i Filip z Katowic.