Dodaj do ulubionych

POLANICA-WARSZAWA

03.08.08, 18:24
TEN POST KIERUJę DO PAń,KTóRE BARDZO NARZEKAłY NA ORDYNATORA KLINIKI W
POLANICY, I TAKIE TAM TRAKTOWANIE.OTóż DROGIE PANIE WYDAJE MI SIE ,żE
JESTEśCIE HISTERYCZKAMI, ROZCZULACIE SIE NAD SOBą OT I CO...DROGIE PANIE TO
JEST KLINIKA,A NIE SANATORIUM DLA KURACJUSZEK.
CO MAJA POWIEDZIEć MALUSZKI,NIEMOWLACZKI,KTóRE TAK BARDZO CIERPIą?KTóRYM CI
LEKARZE DAJą SZANSę W MIARę NORMALNEGO żYCIA.NIE MACIE POJęCIA ILE CIERPI TO
DZIECKO I RODZIC,KTóRY MUSI TO PRZECZEKAć,ALE CIESZY SIę,żE SA LUDZIE (I JAK
DLA MOJEJ CóRECZKI)WłAśNIE W POLANICY,KTóRZY DAJą SZANSE NA BEZPIECZNY START.
Obserwuj wątek
    • palineczka16 Re: POLANICA-WARSZAWA 03.08.08, 18:44
      "JESTEśCIE HISTERYCZKAMI, ROZCZULACIE SIE NAD SOBą"

      Hm, a czy Pani wie co to jest forum?
      Chyba nie... to ja Pani podpowiem:)
      ~z czystej symaptii do wszystkich ludzi:)
      Otóż forum to 'miejsce' gdzie wymienia się poglądy,
      spostrzeżenia... itp. i itd. :)
      Zarówno Pani, jak i pozostali forumowicze
      mamy do tego pełne prawo;)
      Niemniej jednak jedna uwaga do Pani...
      tu nikt nikogo nie obraża,
      a czytając Pani post czuję się obrażona,
      bowiem zapewniam Panią, że nie jestem
      rozczulającą się nad sobą histeryczką:)!
      Podobnie jak inni rodzice pozytywnie
      wypowiadający się na temat IMiDz, bądź kliniki na Koziej
      (wnioskuję, że tylko dlatego Pani to napisała:])
      A to, którą klinikę dla swojego dzieciątka wybierają rodzice
      to już jest ich indywidualna sprawa i nikomu nic do tego :)

      Hm, a to w Wa-wie nie dają pociechom z rozszczepem
      "szansy na bezpieczny start" O! nie wiedziałam... :)
      Bo myślę zupełnie inaczej... i tak jak Pani,
      tak i ja mam prawo do obrony własnego zdania:)

      Aha i temat Polanica-Wawa był już na forum,
      Pani stwarzając nowy- ten sam, niepotrzebny...
      skasowała być może ważne inf. dla mam nowo przybyłych...
      Nie napsiałam tego postu, żeby Panią WKURZYĆ, bądź się wymądrzać,
      ale... no właśnie... ale - czasami warto się zastanowić :]

      Pozdrawiam serdecznie - Panią szczególnie:)
      Paulina.
      • kasica19791 Re: POLANICA-WARSZAWA 03.08.08, 21:15
        droga Palineczko16-HISTERYK-JEST TO TYP OSOBOWOśCI,I JEZELI CZUJE SIE PANI
        OBRAżONA,TO PANI SPRAWA.PO DRUGIE NAWIąZYWAłAM TYLKO DO TEGO ,żE OWE PANIE
        POPROSTU WZBUDZAłY STRACH W OSOBACH,KTóRE MIAłY ,BAZ TEZ BęDą OPEROWANE W
        POLANICY,I NIE WYPOWIADAłAM SIę NA TEMAT WAWY.NIE PORóWNYWALAM TYCH DWóCH
        INSTYTUCJI(O ILE PAMIęTAM).A PO TRZECIE POST;POLANICA-WARSZAWA JEST NA NASTęPNEJ
        STRONIE-TROSZECZKę WIEDZY INTERNETOWEJ-POZDRAWIAM-KASIA
    • ania_aaa0 Re: POLANICA-WARSZAWA 03.08.08, 22:45
      kasica19791 napisała:

      > TEN POST KIERUJę DO PAń,KTóRE BARDZO NARZEKAłY NA ORDYNATORA KLINIKI W
      > POLANICY, I TAKIE TAM TRAKTOWANIE.OTóż DROGIE PANIE WYDAJE MI SIE ,żE
      > JESTEśCIE HISTERYCZKAMI, ROZCZULACIE SIE NAD SOBą OT I CO...DROGIE PANIE TO
      > JEST KLINIKA,A NIE SANATORIUM DLA KURACJUSZEK.
      > CO MAJA POWIEDZIEć MALUSZKI,NIEMOWLACZKI,KTóRE TAK BARDZO CIERPIą?KTóRYM CI
      > LEKARZE DAJą SZANSę W MIARę NORMALNEGO żYCIA.NIE MACIE POJęCIA ILE CIERPI TO
      > DZIECKO I RODZIC,KTóRY MUSI TO PRZECZEKAć,ALE CIESZY SIę,żE SA LUDZIE (I JAK
      > DLA MOJEJ CóRECZKI)WłAśNIE W POLANICY,KTóRZY DAJą SZANSE NA BEZPIECZNY START.


      Droga pani nikt nie dał pani prawa rzucania obrażania tu ludzi.
      Nie pani sprawa kto czy ja jestem histeryczka, czy nie.
      Na operacje w Polanicy czekałam 7 lat w kolejce.
      Operacje korekty wargi, nosa i prostowania przegrody zrobiono mi praktycznie na żywca. Efekty operacji okupionej wielkim bólem..żadne.
      Może jakby pani córeczce połamano nos i na stole operacyjnym by wyła z bólu to śpiewała by pani tu inaczej. A na koniec nie było żadnego efektu kosmetycznego.
      A co sobie pani myśli, że my bo jesteśmy dorosłe i urodziłyśmy sie z rozszczepem to można nas olać. Wstyd aby matka dziecka z wadą tak pisała o ludziach których dotknęło podobne nieszczęście.
      Jest pani zadowolona, to proszę napisać pozytywną opinię.
      Mi nie dość, że nie pomogli to jeszcze źle potraktował ordynator, bo śmiałam prosić o znieczulenie ogólne gdy dowiedziałam sie, ze operacja będzie pod znieczuleniem miejscowym.

      A Pnia Moderator, która w zasadzie administruje to forum proszę o upomnienie tego użytkownika, bo ewidentnie obraża osoby wypowiadające sie tu.

      • palineczka16 Re: POLANICA-WARSZAWA 04.08.08, 10:05
        "A PO TRZECIE POST;POLANICA-WARSZAWA JEST NA NASTęPNEJ
        STRONIE-TROSZECZKę WIEDZY INTERNETOWEJ-POZDRAWIAM-KASIA"

        "Troszeczkę wiedzy internetowej..."
        Zapewne gdyby ją Pani posiadała, :)
        to zapewne by wiedziała,
        że stawiając chociaż kropeczkę w owym temacie
        to temat ten zaraz znalazł by się na samym początku,
        bowiem wszystkie tematy ułożone są wg daty ostatniego wpisu :)

        I od razu zaznaczam - nie pisałam tego z zaciśnietymu zębami,
        ze złością w oczach - a z czystej sympatii :)!

        Aha, ja także zwracam się z prośbą do naszej Pani Moderatorki
        o upomnienie Pani rozpoczynającej ten "nowy wątek" :)

        Pozdrawiam:)
        • u.too Re: żałosne :( 06.08.08, 12:22
          wyładowywanie własnych frustracji na osobach w sytuacji zdecydowanie
          nie do pozazdroszczenia na tym właśnie forum jest co najmniej chore
          :(












          • ania_aaa0 Re: żałosne :( 07.08.08, 00:29
            Nie wiem w jakim celu ten temat powstał.
            Kto w ogóle dał prawo tej pani do wyrażania się w taki sposób o mnie, czy innych osobach.
            To jaki efekt uzyskamy zależy w dużej mierze od lekarza w ręce którego wpadniemy. Co z tego, ze szpital cieszy się sławą na całym świecie jak oddają nas w ręce wcale nie najlepszego specjalisty.
            W czasie gdy przebywałam na oddziale w Polanicy pracowali tam najwybitniejsi lekarze, ale operował mnie przeciętny lekarz, dlatego i efekt był żaden. W zasadzie to powinnam sie cieszyć, ze nie było gorzej tylko tak samo jak przed.
            Siedem lat czekania w kolejce + brak efektów + ból w czasie operacji + trauma która spowodowała, ze przez 9 lat nie dałam sie dotknąć nawet stomatologowi + nieprzyjemne potraktowanie przez ordynatora (zaraz po moim pobycie powstał film "Klinika cudów". Nieco inaczej odnosił się na nim do pacjentów). Nadzieja a później to wszystko.
            Po operacji w Polanicy załamałam się. Zrezygnowałam z dalszego szukania pomocy. Wydawało mi sie, ze ludzie, którzy potrafią i mogli mi pomóc po prostu nie chcieli tego zrobić. Byłam o krok od nich, wywiad ze mną robił dr. Stepniewski... wszystko mogło potoczyć się inaczej.

            W zasadzie to zależało tylko operującemu mnie lekarzowi.
            Niestety zabrakło mu umiejętności a może doświadczenia.
            Zresztą pierwszy raz zobaczył mnie 5 minut przed operacją a do tego tak samo jak ja był zaskoczony tym znieczuleniem miejscowym.

            Pojawiają sie tu osoby, które uważają sie za szczęśliwe pomimo, ze maja rozszczep. Nie wszyscy mieli może takie szczęście jak oni.
            Wszystko zależy w jakim stopniu rozszczep zdeformował nam twarz, jaka jest nasza odporność psychiczna, jak nas potraktuje środowisko, czy na swej drodze spotkamy ludzi, którzy wyciągną do nas rękę.

            W tej chwili już jakiś efekt kosmetyczny jest.
            Jeszcze wstrzymuję się z wydaniem ostatecznej oceny.
            Może nie jest rewelacyjnie, ale jest lepiej.
            Za poprawą wyglądu wzrosła pewność siebie.
            Patrze przed siebie a nie pod nogi.

            Kiedyś w temacie o Polanicy napisałam, ze chylę czoło przed lekarzami z Polanicy, bo wiem, ze dokonywali tam niezwykłych rzeczy.
            Ja tam nie otrzymałam pomocy, stad mój żal do tego szpitala.


            • u.too Re: żałosne :( 08.08.08, 10:19
              Aniu przecież nie musisz się nam tłumaczyć, masz prawo do własnej
              subiektywnej oceny

              wiele razy nie zgadzałam się z opiniami prezentowanymi przez innych
              (głównie jeśli ktoś nieprecyzyjnie wypowiadał się o tematach o
              których nie ma zbyt dużego pojęcia) co nie znaczy,że zabraniam
              komukolwiek pisania o kwestiach faktycznie mających miejsce

    • micra dlaczego krzyczysz? 07.08.08, 10:19
      duże litery - wersaliki - stosowane są dla podkreślenia słów, sygnalizują
      podniesiony ton, słowem krzyk.

      Różne osoby mają różne doświadczenia z tymi samymi ośrodkami, lekarzami. Moje
      też są różne - byliśmy wiele razy w Polanicy - ogólny obraz jest pozytywny, ale
      jak wszędzie - zdarzają się minusy.

      Następnym razem zastanów się trzy razy, czy musisz napisać to co napisałaś, bo
      może lepiej jest się podłączyć do konkretnego wątku i tam pociągnąć temat -
      jeżeli stwierdziłaś, że musisz to napisać.
      • kasica19791 Re: dlaczego krzyczysz? 08.08.08, 22:20
        SKąD TO PYTANIE:,,DLACZEGO KRZYCZYSZ,,
        A TAK PO DRUGIE,NIKT TU NIE WYłADOWYWAł SWOICH FLUSTRACJI,PRZEBYWAJąC NA
        ODDZIALE W KLINICE NAPATRZYłAM SIę NA LUDZKIE NIESZCZęśCIA,SZCZERZE WSZYSTKIM
        WSPółCZUJę.I PISZąC:,,JAKBY PANI CóRKA PISZCZAłA Z BóLU...,,NIE ZDAJE SOBIE
        PANISPRAWY Z TYCH SłóW.MOJA CóRKA WIJE SIę Z BóLU PO KAżDEJ OPERACJI,CIERPI I JA
        RAZEM Z NIż Z NIEMOCY.I NIECH MI PANI WIERZY NIE CHCIAłA BY PANI ZAMIENIć SIę Z
        NIą-URODZIłA SIę BEZ GAłEK OCZNYCH.
        P.S.TO NIE BYł KRZYK!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • micra duże litery to krzyk! 09.08.08, 10:48
          pisząc dużymi literami KRZYCZYSZ, czy to do Ciebie dociera? Jeżeli nie, to
          przeczytaj sobie netykietę.
          • kasica19791 Re: duże litery to krzyk! 09.08.08, 15:51
            ,,...czy to do Ciebie dociera?,,DROGA PANI(BąDż)PANIE-NIE PRZYPOMINAM
            SOBIE,ABYśMY PRZESZLI NA ,,TY,,!
            I SKORO WSZYSCY ZWRACAJA SIę DO PANI ADMINISTRATOR O UPOMNIENIE,JA TAKżE PROSZę
            PANIą ADMINISTRATOR O ZWRóCENIE UWAGI ,,MICRA,,.
            SERDECZNIE POZDRAWIAM
            • macca4 Re: duże litery to krzyk! 09.08.08, 16:36
              Hej,
              potraktuj moją wypowiedź jako całkowicie neutralną:
              w internecie jest ogólnie przyjęte pisanie "Ty" do zupełnie obcych osób a duże
              litery zwyczajowo oznaczają krzyk więc raczej nie ma się o co obrażać :)
            • micra :) 10.08.08, 18:44
              1. Na forum wszyscy używają formy na "Ty". Nie tylko na tym, ale w 99% różnych
              for - poza przypadkami, gdy używana jest inna forma i wszyscy się na to zgodzą.

              2. Pisanie wersalikami to krzyk.

              3. O mojej płci możesz się dowiedzieć z mojego profilu, ale odpowiadając na moją
              wiadomość zobaczysz pod spodem słowa: "micra napisał:" - ciekawe, czy wpadniesz
              na to jakiej jestem płci.

              4. Uspokój się - jak coś Ci się nie podoba to nie pisz, bo to nie ma sensu byś
              się męczyła.
              • kasica19791 Re: :) 10.08.08, 23:22
                URZEKłA MNIE TWOJA HISTORIA:))))))))))
                • micra Jest mi bardzo przykro, że Maja urodziła się... 11.08.08, 09:37
                  niewidoma, ale to nie znaczy, że masz atakować ludzi na tym czy innym forum.
                  Każdy ma jakieś problemy - jedni mniejsze, inni większe - tak jak Ty ze swoją
                  córką. Tu też pojawiają się ludzie z dziećmi mniej lub bardziej doświadczonymi
                  przez los i to co napisałaś sprawiło wielu osobom przykrość.

                  Jak widzę Ty po prostu piszesz dużymi literami non-stop. Więc po raz ostatni
                  zwracam Ci uwagę - NIE PISZ DUŻYMI LITERAMI, BO JEST TO KRZYK. Tak jak do
                  kościoła nie wchodzi się w bikini, do filharmonii w dresach, do pracy w
                  dziurawych spodniach i brudnej koszuli tak na forach nie pisze się dużymi
                  literami. Nie dlatego, że nie jest taki zakaz, ale dlatego, że tak hmm, nie
                  wypada. Przynajmniej w naszym kręgu kulturowym tak jest, bo Indianie w buszu
                  widzą księdza nagiego, bo są sami nadzy.
      • kasica19791 Re: dlaczego krzyczysz? 08.08.08, 22:29
        SKąD TO PYTANIE:,,DLACZEGO KRZYCZYSZ?,,
        A TAK PO DRUGIE,NIKT TU NIE WYłADOWYWAł SWOICH FLUSTRACJI,PRZEBYWAJąC NA
        ODDZIALE W KLINICE NAPATRZYłAM SIę NA LUDZKIE NIESZCZęśCIA,SZCZERZE WSZYSTKIM
        WSPółCZUJę.I PISZąC:,,JAKBY PANI CóRKA PISZCZAłA Z BóLU...,,NIE ZDAJE SOBIE PAN
        SPRAWY Z TYCH SłóW.MOJA CóRKA WIJE SIę Z BóLU PO KAżDEJ OPERACJI,CIERPI I JA
        RAZEM Z NIą Z NIEMOCY.I NIECH MI PANI WIERZY NIE CHCIAłABY PANI ZAMIENIć SIę Z
        NIą-URODZIłA SIę BEZ GAłEK OCZNYCH.
        P.S.TO NIE BYł KRZYK!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        I NIE KWESTIONUJę CZYJE CIERPIENIE JEST WIęKSZE BąDż MNIEJSZE.
        • mamaadika Re: dlaczego krzyczysz? 11.08.08, 13:56
          kochani!
          to forum zostalo stworzone po to ,aby sie wzajemnie wspierac,sluzyc
          rada ,a nie klocic !
          przez takie własnie spory ,klotnie ,stracilismy Anie mame Lenki
          (ankalenka)ktora juz tu od dawna sie nie udziela,a jej rady byly
          bardzo cenne,(dzieki Niej zadne zapytanie nie pozostawalo bez
          odpowiedzi),i kilka jeszcze osob ktore zostaly obrazone przez co po
          niektorych ,po co kontynuowac tematy ktore nic dobrego nie wnosza,
          ciekawostka jest to, ze w tematach gdzie powstaja klotnie najwiecej
          osob ma cos do powiedzenia ,a w watkach ktore sa istotne
          niewiele ,duzo pozostaje bez zadnych odpowiedzi ,tak... niestety .
          Nie zniechecajmy juz wiecej nikogo do zagladania i udzielania sie
          tutaj,to forum to wspaniala skarbnica wiedzy!.

          pozdrawiam wszystkich.
          • ania_aaa0 Re: dlaczego krzyczysz? 11.08.08, 14:53
            kasica19791 napisała:

            > TEN POST KIERUJę DO PAń,KTóRE BARDZO NARZEKAłY NA ORDYNATORA KLINIKI W
            > POLANICY, I TAKIE TAM TRAKTOWANIE.OTóż DROGIE PANIE WYDAJE MI SIE ,żE
            > JESTEśCIE HISTERYCZKAMI, ROZCZULACIE SIE NAD SOBą OT I CO...DROGIE PANIE TO
            > JEST KLINIKA,A NIE SANATORIUM DLA KURACJUSZEK.

            To początek pierwszego postu autorki tego tematu.
            Ktoś założył ten temat tylko po to aby obrazić osoby, które maja inne zdanie niż
            ta pani.

            W Internecie nie raz czytałam o podobnym potraktowaniu innych tak jak ja byłam
            potraktowana przez owego ordynatora.
            Nawet nie chodzi o niekulturalne wyproszenie mnie z gabinetu gdy spytałam
            dlaczego mam mieć operację w miejscowym znieczuleniu a nie tak jak poprzednie w
            ogólnym.
            W czasie operacji (a nie po zwijałam się z bólu droga pani)dzięki takiej
            decyzji. Do tego dochodzi oddanie mnie w ręce nie najlepszego fachowca, więc mi
            nie dano tam szansy na start. Nie mam powodu być wdzięczna za cokolwiek.
            A owszem, widziałam jak przyjaźnie są traktowane niektóre osoby. Widocznie są
            równi i równiejsi.
            Nie podważam tu (ani w innych wypowiedziach) jego kompetencji jako specjalisty.

            Każdy tu ma prawo opisać swoje doświadczenia. Ja je opisałam możliwie obiektywnie.

            A o pani kasica19791 mogę tylko powiedzieć, ze jest podła.

            kasica19791 napisała:
            > JESTEśCIE HISTERYCZKAMI, ROZCZULACIE SIE NAD SOBą OT I CO...DROGIE PANIE TO
            > JEST KLINIKA,A NIE SANATORIUM DLA KURACJUSZEK.

            Chyba sobie pani nie zdaje sprawy z tego co wypisuje.
            Można leżeć w klinice i być traktowanym z szacunkiem.

            PS.
            I bardzo proszę już darować sobie odpowiedzi. Nie szuka pani tu rad, czy otuchy
            od innych rodziców, Wpadła sobie pani na forum i założyła temat tylko po to
            aby rzucić w innych inwektywami.



            • kasica19791 Re: dlaczego krzyczysz? 11.08.08, 17:44
              TYM SłOWEM,,...PODłA...,,POWIEDZIAłA PANI CAłą PRAWDę O SOBIE-POZDRAWIAM:)
              • mariola_natalka Re: dlaczego krzyczysz? 11.08.08, 21:41
                nic z tego nie rozumiem zanim sobie pomagać i się wspierać w
                trudnych chwilach to się kłucicie i poco to.Pozdrawiam
                • ania_aaa0 Re: dlaczego krzyczysz? 11.08.08, 23:03
                  Ja się nie kłócę. Proszę przeczytać co zostało napisane w pierwszym poście. To autorka tematu założyła go tylko po to aby rzucić inwektywami w osoby nie zadowolone z pobytu w Polanicy.

                  Zostało to celowo napisane aby kogoś obrazić.

                  Może ktoś to odczytał inaczej, bo dla mnie to była prowokacja.
          • u.too Re: dlaczego ? 12.08.08, 12:17
            Ania dalej pomaga choć może w inny sposób :)

            swoje pierwsze posty napisałam w momencie kiedy spory polanica czy
            imid miały apogeum, na szczęście większość forumowiczów
            zrozumiało,że prowadzi dyskusje z cyklu 'o wyższości świąt
            Wielkanocy nad Bożegonarodzenia' i zamiast sobie pomagać po prostu
            nic nie wnosi

            w wypowiedzi micry jest sedno, może nie każdy afiszuje się ze swoimi
            problemami ale jest wiele osób piszących na tym forum których dzieci
            życie doświadczyło maksymalnie (co nie znaczy,że forumowicze mogą
            pozwalać sobie na impertynencje)
            co więcej każdy z nas zdaje sobie sprawę,że nie ma idealnych
            rozwiązań,np. nasze córeczki są leczone w innych ośrodkach, inaczej,
            każdy widzi co jest dobre i skuteczne, ale też dostrzega jakie
            minusy się z tym wiążą i nie raz o tym pisaliśmy

            moim zdaniem nawet nie klawisz caps w użyciu ale teksty w stylu, nie
            chciałbyś być na moim miejscu są nie fair, każdy zasługuje na
            wszystko co najlepsze w takiej sytuacji, taka postawa procentuje
            zdecydowanie bardziej

            wszystkim życzę zdrowia i wewnętrznego spokoju

        • kamiletta25 Re: dlaczego krzyczysz? 21.10.08, 22:02
          Kasiu skąd u Ciebie te nerwy? Przecież Ty taka nie jesteś, zawsze
          wolisz pomagac innym, niż ich krytykować. Pamiętasz? "milczący
          osiągnie leprzy cel". I nie mam w tych słowach ukrytych sugesti czy
          aluzji do żadnej osoby piszącej na forum. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka