Dodaj do ulubionych

Pytanie do dzieci

26.02.12, 02:05
Wynika mi z tego, co się przewija w wątkach, że macie obawy przed comingoutem.
Jakoś mnie to nie dziwi.

Zastanawiam się nad dwiema rzeczami:
Czemu chcecie mówić rodzicom, że wybieracie życie z osobą tej samej płci? Byłoby mi strasznie miło usłyszeć, że kochacie rodziców i chcecie wraz z nimi dzielić swoje szczęście - ale jestem realistką i wiem, że to nie takie proste. Więc czemu?

No i - gdybyście mogli sobie wymarzyć (nie "zaplanować" tylko "wymarzyć"), czego byście chcieli od rodziców?

Napiszcie mi, proszę.
bardzo bym chciała wiedzieć.
Z góry - dzięki :)
Obserwuj wątek
    • andrzejekk Re: Pytanie do dzieci 26.02.12, 08:58
      anonimowa_matka napisała:

      > Zastanawiam się nad dwiema rzeczami:
      > Czemu chcecie mówić rodzicom, że wybieracie życie z osobą tej samej płci?

      Bo mają prawo wiedzieć. Wydaje mi się, że jest to sprawa tyle poważna (zwłaszcza w naszym kraju, gdzie mentalność ludzi jest jaka jest), że mają prawo wiedzieć No i lepiej, żeby usłyszeli to ode mnie niż mieliby dowiedzieć się z plotek. Choć z drugiej strony gdybym miał pewność, że nie dowiedzą się od nikogo z zewnątrz to zastanawiałbym się czy nie oszczędzić im tego, czy nie brnąć dalej w "nie nadaję się do związków".


      > No i - gdybyście mogli sobie wymarzyć (nie "zaplanować" tylko "wymarzyć"), cze
      > go byście chcieli od rodziców?

      Chyba zwyczajnego, szczerego "ok". Bez łez, lęków, szoku, po prostu "okej".

      • sarahh7 Re: Pytanie do dzieci 26.02.12, 18:19
        Podpisuje sie pod tym:-)
        • mike.x Re: Pytanie do dzieci 26.02.12, 22:35
          rencami i nogami.
          • octavia27 Re: Pytanie do dzieci 28.02.12, 15:54
            To chyba naturalne, że chce się być szczerym z rodzicami, a poza tym oni wszystko czują, więc prędzej czy później i tka zdaliby sobie z ego sprawę :)
    • jakma22 Re: Pytanie do dzieci 12.05.12, 07:44
      anonimowa_matka napisała:
      > Czemu chcecie mówić rodzicom, że wybieracie życie z osobą tej samej płci?

      Obecnie jako nieco już doroślejsze dziecko, ale pamiętające dlaczego przełamało się i zdecydowało zrobić ten tak stresujący krok i uświadomić rodziców.

      Jak wytłumaczyć rodzicom, dziadkom, że nie spędzi się z nimi świąt skoro przez lata święta były rodzinne ...
      Jak mówić o swoim związku, radościach, smutkach, przeżywanych chwilach …
      Jak mówić o codziennym życiu, które nieustannie jest związane z jedną osobą …
      Jak mówić, gdy w pewnym momencie człowiek zamiast „ja” w naturalny sposób myśli i mówi „my”…
      Jak uciąć wszelkie pytania kiedy człowiek się ożeni.
      Jak sprawić żeby rodzice cieszyli się z mojego szczęścia.
      Nie można żyć w nieustannym kłamstwie i prowadzić podwójnego życia. To męczy, niszczy i zabija nie tylko człowieka ale i więź z bliskimi. Jeśli ma się dobre relacje z rodzicami, oparte na miłości i szacunku to nie można nie powiedzieć. W przeciwnym razie, żyjąc w dwóch światach i kłamstwie, przestrzeń pomiędzy nami a bliskimi będzie stawała się coraz większa aż staniemy się bardzo dalekimi sobie osobami, bardziej obcymi i nieznanymi niż rodziną.

      > No i - gdybyście mogli sobie wymarzyć (nie "zaplanować" tylko "wymarzyć"), cze
      > go byście chcieli od rodziców?

      Aby od samego początku traktowali naszą orientację i naszych partnerów w taki sam sposób w jaki naturalnie i odruchowo z radością traktują orientację naszego rodzeństwa i ich partnerów/ki.
      W tej chwili tak mam, ale zanim do tego doszło potrzebowali kilku lat... dla mnie bardzo ciężkich lat...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka