Dodaj do ulubionych

Zwierzęta na Roztoczu

29.08.03, 20:59
Uwielbiam spotkania oko w oko ze zwierzakami na swoich wyprawach
rowerowych,możliwość podpatrywania ich w środowisku naturalnym.
Na Roztoczu południowym zaskoczyliśmy sarnę wcinającą jabłuszka ze zdziczałej
jabłoni niedaleko Wielkiego Działu.Tropiąc bunkry wystraszyliśmy niechcący
zająca pasącego się pomiędzy krzakami malin.W Dołchobyczowie wystraszył nas
trochę puchacz, który nagle wyfrunął z ruin tuż nad naszymi głowami.Ponad
wszystko utkwiły mi w pamięci młode orliki krzykliwe zataczające kręgi w
powietrzu w Puszczy Solskiej.
Jestem ciekawa jakie zwierzęta inni mieli szczęście zobaczyć z bliska?
Pozdrawiam
misia2street.pl
Obserwuj wątek
    • misia.m Re: Zwierzęta na Roztoczu 29.08.03, 20:59
      Sorry email misia@street.pl oczywiście
    • users1 Re: Zwierzęta na Roztoczu 27.02.04, 14:10
      Już kiedyś widziałem ten wątek, ale wowczas należałem do czytajacych a nie
      piszacych. Wydaje mi sie na tyle ciekawy, że należy go podnieść do góry.
      Lubię Roztocze, a i wędrówki po nim. Łatwo sie domyśleć, że jak sie gdzieś jest
      samemu na Roztoczu nie trudno spotkać sie oko w oko. Jedno z najciekawszych
      spotkań miało miejsce latem 2002r. jechałem rowerem od Zwierzyńca przez
      Lasowce, Bondyż do Zamościa. Na ostatniej górce przed Bondyżem, a właściwie na
      zjeździe już do Bondyża, droga prowadzi dość stromo głębokim wąwozem.
      Zjeżdżałem na hamulcach, bo było dość stromo i ślisko, napewno nie było mnie
      widać z głębokiego wąwozu. Gdy nagle przez wąwóz przebiegł ryś, tak ryś. Proszę
      sobie wyobrazić moje zaskoczenie, no i nie ukrywam trochę strachu. Wąwóz jest
      stosunkowo głęgoki i szeroki. Spotkane zwierzę najpierw wskoczyło do wąwozu, a
      następnie z niego wyskoczyło, ja byłem od tego miejsca ok 10 - 15 m,
      zatrzymałem się i zacząłem rozglądać się czy zaraz na będę miał rysia na
      plecach, ale po chwili gdy trochę ochłonąłem, doszedłem do wniosku, że to
      biedne zwierzę było nie mniej wystraszone ode mnie.
      Rożnych ciekawych spotkań było o wiele więcej.
      Pozdrawiam W.2
    • benia30 Re: Zwierzęta na Roztoczu 27.02.04, 14:22
      Latem zeszłego roku w pobliżu parkingu na stawach Echo znaleźliśmy... no
      właśnie, nie wiem co to było. Małe, szare, podobne do myszy, ale to nie była
      mysz bo inaczej się poruszało i zmierzało (chyba) w kierunku wody. Wydawało "To
      To" dziwne dźwięki ale ogólnie przyjaźnie nastawione było, nie uciekało, dało
      się głaskać. W muzeum zwierzynieckim porównywaliśmy tajemnicze "To To" do
      ryjówki ale nie jestem całkowicie przekonana co do słuszności naszego odkrycia.
      Ot, taka mała zagadka, może ktoś wie co to za dziwne stworzenie?
      • stiah Re: Zwierzęta na Roztoczu 27.02.04, 16:52
        Po pierwsze Dołhobyczów nie leży na Roztoczu - parę lat dojeżdzałem do
        Tomaszowa Lubelskiego do szkoły autobusem z Dołhobyczowa (jeszcze za czasów
        działalności Autonaprawy - ciekawe czy jeszcze istnieje?). Ale tak naprawdę to
        chodzi mi o pisownię - Dołhobyczów pisze się przez samo "h". A Bondyrz
        przez "rz". Miejcie litość, szanowni Forumowicze, i oprócz zwierzyny szanujcie
        nazwy miejscowe - to także część kulury tej krainy
        • users1 Re: Zwierzęta na Roztoczu 27.02.04, 19:43
          Poprawimy się, obiecuję, ale gdy się wędruje po Roztoczu można zapomina się
          nawet o pisowni wink))
          W.2
          PS Czy na każdym forum poprawiasz ortografię? Oj to musisz mieć bardzo dużo
          roboty, prawda?
          • users1 Re: Zwierzęta na Roztoczu 27.02.04, 19:46
            .... jescze jedno. Wprawdzie Zamość nie leży na Roztoczu, jak niektórzy
            twerdzą, ale przy okazji zapytam. Na przedmieściach Zamomościa leży
            miejscowość, tylko nie wiem jak się pisze Chyża, czy Hyża?
            W.2
            • stiah Re: Zwierzęta na Roztoczu 27.02.04, 19:55
              Urodziłem się w Zamościu, lecz mieszkałem tam tylko do pójścia do podstawówki.
              Żadnych Hyżów lub Chyżów nie pamiętam. Za to na Roztoczu jest wioska Chyże -
              koło Bełżca. Nazwa może pochodzić od nazwy chaty - w Bieszczadach są
              połemkowskie czy pobojkowskie chyże - charakterystyczne chałupy. A co do
              poprawiania, to warto dbać na ile to tylko możliwe, o zachowanie poprawnych
              nazw - świadczą one o historii tych ziem. I naszym do niej szacunku.
              • users1 Re: Zwierzęta na Roztoczu 27.02.04, 21:47
                No widzisz, różne są Hyże. Pytanie dlatego zadałem takie a nie inne, bo do
                niedawna na tablicy z nazwą miejscowosci od strony Zamościa napisane
                było "Hyża", natomiast od drugiej strony napisano wyraźnie "Chyża". Tak to jest
                z tą pisownią, niestety wink))). Miejsowość położona jest na północny zachód od
                Zamościa.
                Pozdrawiam
                W.2
                • warum Re: Zwierzęta na Roztoczu 07.03.04, 12:49
                  Mnie najbardziej zauroczyly koniki polskie, ktore widzialam na wyciagniecie
                  wiosla / no prawiesmile plywajac po stawie w Zwierzeyncu. To niesamowite uczucie
                  bliskosci z natura, gdy one skubaly spokojnie trawe i... wcale sie mnie nie
                  baly. A oprocz nich - widzialam olbrzymie slimaki winniczki, spacerujace o 9
                  rano w poprzek chodnika "w centrum" i zwiedzajace dach auta na parkingu. Czy
                  ktos mnie oswieci dlaczego w slynnym Szczebrzeszynie zamiast chrzaszcza stoi
                  pomnik drewnianego " pasikonika"? Bardzo dawno sie uczylam biologii i pewnie
                  nieuwaznie, bo caly czas myslalam ,ze chrzaszcz = chrabaszcz/ chyba przez te
                  wszystkie sz,cz, smile))/No i zapomnialabym, w Krasnobrodzie nad zalewem wielkie
                  chrabaszcze "jelonki". Tez cudo przyrody.Pozdrawiam.
                  • blotniarka.stawowa Re: Zwierzęta na Roztoczu 14.04.04, 23:49
                    Warum napisala: ...widzialam olbrzymie slimaki winniczki, spacerujace o 9
                    rano w poprzek chodnika "w centrum"

                    Ja rowniez nad stawem w Zwierzyncu widzialam slimaki winniczki (zgadzam sie,
                    byly pokaznych rozmiarow), slimaki roztoczki (nazwa uzywana przez moja mame,
                    nie wiem czy poprawna) oraz ich piekna kuzynke blotniarke stawowa.

                    Z powazaniem,
                    wasza (nie taka znow piekna) blotniarka.
                    • benia30 Re: Zwierzęta na Roztoczu 14.04.04, 23:53
                      Kiedyś za winniczki można było niezły majątek zbić - były skupowane i wysyłane
                      na export do Francji...
                      Pozdr., B...
                      • blotniarka.stawowa Re: Zwierzęta na Roztoczu 15.04.04, 00:23
                        To prawda z tym eksportem Beniu, a w jednym transporcie winniczkow to nawet sie
                        znalazla blotniarka i teraz teskni za rodzinnym blotkiem...
                        • benia30 Re: Zwierzęta na Roztoczu 15.04.04, 10:17
                          Oj, biednaś eksportowana błotniarko, biedna! Sama wśród winniczków... Pewnie
                          tęsknota rozrywa Ci serce?
                          • blotniarka.stawowa Droga Beniu 15.04.04, 22:48
                            benia30 napisała:

                            > Oj, biednaś eksportowana błotniarko, biedna! Sama wśród winniczków... Pewnie
                            > tęsknota rozrywa Ci serce?

                            Dziekuje Beniu, serdeczna roztoczanska duszo, twoje cieple slowa nadeszly w
                            pore by zapobiec mojemu zupelnemu uschnieciu z tesknoty. Czasem profilaktycznie
                            sie taplam w tutejszym blotku, tez pomaga...

                            blotniarka
      • benia30 Re: Zwierzęta na Roztoczu 19.03.04, 21:59
        Właśnie dowiedziałam się od znajomego leśnika z RPN, że ten zwierzaczek to może
        być rzęsiorek rzeczek (neomys fodiens), bardzo rzadki ssak pod ochroną.
        Ależ my tu stworzonka na Roztoczu mamy, no, no!
        • januszx Re: Zwierzęta na Roztoczu 20.03.04, 14:51
          Rzesiorek rzeczek? nie znam , możesz go opisać jeszcze bliżejsmile
          czy to jest zwierze rzeczne?
          pozdrawiam wiosennie
          J
          • stiah Re: Zwierzęta na Roztoczu 20.03.04, 16:59
            Wtrącę tylko, że rzęsorek rzeczek jest krewnym wychuchola. Niestety tego
            ostatniego na Roztoczu już nie ma....
          • benia30 Re: Zwierzęta na Roztoczu 21.03.04, 09:58
            Opisywałam już wcześniej - ni to mysz, ni ryjówka, zmierzalo w kierunku wody...
            Dało się trzymać na ręku, nie uciekało, mam nawet zdjęcie ale nie wiem jak je
            tu umieścić...
            Pozdrawiam, Benia
    • stiah Re: Zwierzęta na Roztoczu 07.03.04, 13:41
      W Zwierzyńcu stoi taki pomnik w postaci prostopadłościanu, upamiętniający nalot
      szarańczy "której zebrano i zniszczono ileś tam korców" - to jedyne co
      pamiętam. Napis był bowiem zatarty i staropolski. Sądzę, że ten pasikonik to
      właśnie pamiątka po szarańczy, która się nieźle musiała dać we znaki okolicznej
      ludności. Jeszcze teraz spotyka się (ale już sporadyczne) taki podgatunek
      pasikonika zwany łatczakiem o wymiarach dobrych paru centymetrów.
      • stiah Re: Zwierzęta na Roztoczu 14.04.04, 21:50
        Muszę wrócić do zwierzaków, nie tylko dlatego, iż byłem w Zwierzyńcu. Bocian
        jest przebojem i rozprzestrzenia się z szybkością wirusa u mnie w pracy i przez
        dzieciaki na różnych forach! Ale ja muszę napisać, że widziałem WILKA! Nie
        bujam, bo trochę się na tym znam. Widziałem go w Wielki czwartek, przy szosie
        Jarosław - Bełżec, kilkaset metrów od skkrętu do miejscowości Kadłubiska. Miał
        ochotę przebiec przez drogę ale zawrócił i tylko popatrzył na nas wilkiem !!!
        Zapytałem pracowników leśnych z okolicy, a oni potwierdzili, że tej zimy
        widziano watahę zożoną z czterech osobników, które prawdopodobnie przywędrowały
        z Ukrainy. Mielibyśmy zatem na Roztoczu prawdzwego drapieżcę!
        Ale nie ma się co bać, będą tylko większe emocje!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka