Dodaj do ulubionych

Najnowsze SF

IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.02.04, 11:05
jak się podoba najnowsze SF?przyznaję szczerze, że jeszcze całego nie
skończyłem, ale tak: Pacyński won!to jego opowiadanie to zwykła żenada dla
dzieciaków.nie,nie,nie.Nie czytałem żadnych dłuższych jego rzeczy jak
Wrzesień, czy ksiązki o Sherwood, ale takie gnioty jak ta "Łysa Góra"
odstręczają mnie bardzo.
RAZ-jak zwykle tzn ok.
Kosik-fajowy, czy można go nazwać polski Dick?podoba mi się co koleżka pisze.
niestety reszty opowiadań nie zdążyłem:)siędzę na Achają part II.
publicystyka bardzo w porządku,ciekawa.nie ma się do czego
przyczepić.Świdzieniewski robi troszkę fermentu i chwała mu za to.
poza tym Nautilus. wg mnie gites inicjatywa.Panie i Panowie głosować,
głosować! reszta opini po zapoznaniu sie z całością.pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: taki jeden Prawo Sturgeona IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.04, 12:34
      ... dla tych, co nie pamiętają: "90% of science fiction is sh*t". Naczelny wziął
      to sobie, widać, do serca, i tak też układa numery... Szczerze mówiąc, póki co
      najbardziej rozbawiło mnie zapewnienie o podniesieniu poziomu redakcji i
      korekty, dumnie złożone we wstępniaku. A potem widzę "Philippe Marlowe" :) - i
      inne grzybki, niestety. Jak na przykład niemal cały tekst pt. "Niezłomny"...
      Wieżowiec japońskiej korporacji bez klimatyzacji. Wiceprezes tejże serwujący
      gościowi wodę mineralną OSOBIŚCIE. Że już nie wspomnę o jego zachowaniu, jakby
      dorastał w jakimś pegeerze pod Radomskiem.
      Akurat Pacyński mnie nie irytował, za to właśnie Ziemkiewicz jakoś się
      rozdrabnia. Czekam z utęsknieniem na "Worożychę", bo jego ostatnie szorty mnie
      nie grzeją... (i bez skojarzeń!)
      A tekstowi Kosika do Dicka tak daleko, jak filmowi pt. "Screamers" - gdzieś
      dzwonią, ale chodzi głównie o pretekst do strzelanin. RK ma ten sam problem, co
      autor "Niezłomnego" - obaj nie umieją wymyślać nazwisk postaciom, niestety, żeby
      nie brzmiały sztucznie.
      I tyle.
      Pozdrawiam -

      tj
      • Gość: Balt Re: Prawo Sturgeona IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.02.04, 13:00
        ...mhm..wiem, że porównanie Kosika z Dickiem jest trochę na wyrost,ale może K
        nie zażywa tyle co tamten?:)chłopak się stara i chwała mu za to...
        a propos "Worożychy"..hm..obawiam się flirtu RAZ-a z fantasy.czytałem
        niejakie "Skarby Stolinów" i...raczej nie..najbardziej lubię RAZ-a w political
        fiction, taka "Szosa na..","Jawnogrzesznica", "CZy źródło.."to cymes. wiem,
        że "Skarby.." to jedna z jego pierwszych książek, więc nie ma co się
        czepiać,ale..no cóż zobaczymy...
        co do korekty to racja. trudno, cóż zrobić...:)hahaha.
        pozdrawiam,
      • katheryne Re: Prawo Sturgeona 16.02.04, 13:52
        Gość portalu: taki jeden napisał(a):

        Witam

        > ... dla tych, co nie pamiętają: "90% of science fiction is sh*t". Naczelny
        wziął to sobie, widać, do serca, i tak też układa numery...

        A obiecywałeś, Tomaszu, ze nie kupisz kolejnego numeru, jak nie bedzie
        Orbitowskiego:-)
        Akurat teoria Sturgeona ma zastosowanie do wielu rzeczy, fantastyka nie jest
        żadnym wyjątkiem. Niemniej w tym numerze nie ma takich proporcji. Ja bym nie
        nazwała sh**em Kosika, Pacyńskiego, Uznańskiego, Kiliana, czy Ziemkiewicza choć
        mnie nie zachwycil. Może to nie perły literatury światowej, ale normalne
        czytadła. Problem w tym, że czytając inne pisma niespecjalnie znajdziesz coś
        lepszego. Ja przynajmniej nie znajduje.

        > Szczerze mówiąc, póki co
        > najbardziej rozbawiło mnie zapewnienie o podniesieniu poziomu redakcji i
        > korekty, dumnie złożone we wstępniaku. A potem widzę "Philippe Marlowe" :) - i
        > inne grzybki, niestety.

        Ale IMO jest o wiele lepiej niż było miesiąc temu, przynajmniej z technicznego
        punktu widzenia.

        Jak na przykład niemal cały tekst pt. "Niezłomny"...
        > Wieżowiec japońskiej korporacji bez klimatyzacji. Wiceprezes tejże serwujący
        > gościowi wodę mineralną OSOBIŚCIE. Że już nie wspomnę o jego zachowaniu, jakby
        > dorastał w jakimś pegeerze pod Radomskiem.

        A to już raczej kwestia autora nie korektora:-) zupełnie na marginesie, wydaje
        mi się, że to tak ma działać, iż redakcja pisma prezentuje poziom warsztatu
        debiutujacego autora (pomijając wpadki logiczne) a nie przerabia mu tekstu na
        własną modłę.

        > Akurat Pacyński mnie nie irytował, za to właśnie Ziemkiewicz jakoś się
        > rozdrabnia. Czekam z utęsknieniem na "Worożychę", bo jego ostatnie szorty mnie
        > nie grzeją... (i bez skojarzeń!)
        > A tekstowi Kosika do Dicka tak daleko, jak filmowi pt. "Screamers" - gdzieś
        > dzwonią, ale chodzi głównie o pretekst do strzelanin. RK ma ten sam problem,
        co
        > autor "Niezłomnego" - obaj nie umieją wymyślać nazwisk postaciom, niestety,
        żeb
        > y
        > nie brzmiały sztucznie.

        Czytałes całego Dicka? Chyba nie, gdybyś czytał, to byś takich herezji nie
        głosił. Kosik często pisze w podobnym stylu co Dick (raczej w warstwie
        treściowej niz stylistycznej), ale masz do czynienia z pisarzem, który dopiero
        zaczyna swoja karierę, więc trudno porównywać go do kogoś, kto po wielu latach
        wspiął się bardzo wysoko. Takie porównanie będzie możliwe dopiero za wiele lat
        i książek Kosika. IMO opowiadania RK w niczym nie ustępują _średniej_ produkcji
        Dicka.
        Pozdrawiam
        Kasia K.
        • Gość: taki jeden Re: Prawo Sturgeona IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.04, 14:10
          Wiem, Katheryne, wiem, brak konsekwencji (co do Orbitowskiego), ale jestem tylko
          słabym człowiekiem :)
          Kosikowi do Dicka naprawdę brakuje sporo - i to nie tylko "ogrania", mimo
          wszystkich kiepskich tekstów, które PKD popełnił, żeby mieć na używki. I zgoda -
          nie porównujmy młodziana w szczytowej (czy jakiejkolwiek innej) formie do TYTANA
          po przejściach, bo się temu pierwszemu poprzewraca w umeblowaniu...
          A tego, że podobał Ci się tekst KIliana, dalibóg nie pojmę. Facet od czasów
          "Płaszcza" służy mi za przykład tego, czego się należy bać i wystrzegać, a
          najlepiej podesłać Kresowi do poznęcania się. Jak zresztą również Uznański (ten
          męski - tekst Barbary mnie czymś jednak urzekł).
          Co do wrzutek pod adresem "Niezłomnego", to zdania nie zmienię - ReJS po prostu
          nie musiał tego drukować w tej formie. Odesłać autorowi, pokazać/powiedzieć, co
          ma poprawić, a nie robić autorowi żenujący debiut...
          I tyle.
          Pozdrawiam -

          tj
          • katheryne Re: Prawo Sturgeona 19.02.04, 12:24
            Gość portalu: taki jeden napisał(a):

            > A tego, że podobał Ci się tekst KIliana, dalibóg nie pojmę. Facet od czasów
            > "Płaszcza" służy mi za przykład tego, czego się należy bać i wystrzegać, a
            > najlepiej podesłać Kresowi do poznęcania się. Jak zresztą również Uznański
            (ten
            > męski - tekst Barbary mnie czymś jednak urzekł).

            bo lubie takie klimaty nierealne i angielskie, a to jest bardzo klimatyczne i
            angielskie.

            > Co do wrzutek pod adresem "Niezłomnego", to zdania nie zmienię - ReJS po
            prostu
            > nie musiał tego drukować w tej formie. Odesłać autorowi, pokazać/powiedzieć,
            co
            > ma poprawić, a nie robić autorowi żenujący debiut...
            > I tyle.
            > Pozdrawiam -

            Ja nie oceniam poziomu Miszczaka, tylko zastanawiam się, na ile redakcja ma
            ingerowac w tekst, żeby to był tekst autora a nie redaktora. Ale to już temat
            na inna dyskusję.
      • Gość: Andre Re: Prawo Sturgeona IP: *.wsp.czest.pl 19.02.04, 13:18
        Kudy tam Ziemiańskiemu do takiego np.Kosika."Przesiadka w przedpieklu"o ile
        pamięć mnie nie zwodzi też dotyczyła zwodzącej pamięci,a była słabsza
        od "Vansa..."Co do nazwisk,to ani Vans Rudiger ani Satori Kagi jakos strasznie
        mnie nie raził.Nie wiem też ja zachowują się rolnicy spod Radomska,ale pewnie
        mineralną nie poczęstują.Tak poważnie,to wydawało mi się,że jak komuś zależy
        na "ubiciu dealu"z kimś innym,to okazuje mu jakiś tam szacunek np.osobiście
        nalewając mu minerałki.Ale może mi się tylko tak wydaje?...Ziemkiewicz
        rzeczywiscie od dawna niczego dłuższego chyba w prasie nie pokazał,a te
        shorciki bywają różne.Aha,B.Uznańska niczym mnie nie ujęła.
        • Gość: taki jeden Kilian, Miszczuk i te pe IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.04, 15:08
          "Klimat" u Kiliana... Litości dla starszego człowieka, błagam, bo zmarszczki
          śmiechowe mi się pogłębiają i przepona boli. Jaki klimat? Swobodnych rojeń o
          Albionie kogoś, kto na zachód od Wisły nigdy nie był i nie ma zielonego pojęcia
          o tym, co opisuje? Bajania o paplających emerytkach mnie nie grzeją, tym
          bardziej te pisane przez licealistów, którzy emerytki postrzegają tylko jako
          elementy scenografii życia codziennego.
          Co do "Niezłomnego", jest to naprawdę koronny przykład, że redaktor w SF dostaje
          pieniądze za nic (no, poza pisaniem wstępniaków - i w piach idzie kolejna
          zapowiedź ReJSa, ta o podwyższaniu poprzeczki autorom). Zresztą , jeśli chodzi o
          rolę redakcji - proszę spojrzeć na teksty Orbitowskiego w SF i NF. Różnica
          jakości jest ewidentna, na korzyść NF, rzecz jasna...

          Pozdrawiam - tj/tsg
    • braineater Gratuluję! 16.02.04, 19:26
      Zdrowia i samozaparcia wszystkim tym, którym chce się jeszcze czytąc polską fantastykę. Mój organizm wymiękł po kolejnych numerach SF, w których jedynymi godnymi czytania tekstami były reklamy i czasami jakiś Ziemiański.
      • Gość: Ivanhoe Re: Gratuluję! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.02.04, 15:35
        Ja wiem, że Szmidt ma wielu wrogów i takich, którzy go będą zwalczać nawet
        gdyby z numerów kapało samo literackie złoto, ale przesadzać nie należy. Poziom
        tekstów bywa rózny, ale przecież hasła "najlepsza polska fantastyka" nie należy
        brać zupełnie dosłownie. W końcu prezentuje się w piśmie różnych autorów i
        różne opcje. To, co się wydaje syfem dla jednaego, innego może wręcz zachwycić.
        • Gość: Balt Re: Gratuluję! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 17.02.04, 15:56
          jak dla mnie SF jest obecnie najlepszym branżowym czasopismem na rynku.wpadki
          każdemu się zdarzają, i zgadzam się z przedmówcą, że "To, co się wydaje syfem
          dla jednaego, innego może wręcz zachwycić". także wyrażam tylko moją
          subiektywną opinię np o "Łysej Górze". w żaden sposób proszę nie traktować tego
          jako opinię o czasopiśmie.
          mam nadzieję, że uda mi się dziś przeczytać resztę SF, coby móc wdać się w
          polemikę z poglądami wyrażonymi w tej dyskusji.pozdrawiam,
        • vanin Re: Gratuluję! 17.02.04, 16:05
          Otóż to. Jak wszędzie, poziom literacki jest różny, raz lepszy, raz gorszy. W
          SF ważne jest to, że pokazuje że w Polsce młodych zdolnych autorów jest
          mnóstwo. Trzeba im tylko stworzyć warunki do publikacji, a to SF robi. Nie
          wszystko co jest w SF publikowane rzuca na nogi, nie wszystko jest nawet
          poprawne literacko, ale literatury jest w każdym numerze więcej niż w ciągu pół
          roku w takiej np. NF.
          • braineater Może 17.02.04, 16:49
            trochę niepotrzebnie podkleiłem ten temat pod wątek dotyczący SF, gdyż moja opinia nie dotyczy oczywiście tylko tego pisma, gdzie jak piszecie, teksty są róznej jakości i chwała im za to. Chciałbym raczej rozciągnąc to na słabość polskiej fantastyki (SF - nie fantasy, którego wógle nie lubię), w której to fantastyce od dobrych paru lat, nie potrafię znaleźć autora, będącego w stanie napisać zestaw równych, interesujących tekstów. Zdarzają się oczywiście pojedyńcze perełki, jak "Toy-Toy story", które sugerują, że autor, po dołożeniu pewnych starań mógłby stworzyć wartościową rozrywkową fantastykę, ale z reguły kończy się to na jednym tekście. Brak mi po prostu dobrego czytadła, w które dałoby się zagłębić jak w teksty Asimova, Clarka czy Heinlena, ale może tego już nikt prócz mnie i paru maniaków nie chce czytać (co można stwierdzić przeglądając wątki tego forum - gdzie jedynym uznawanym jeszcze klasykiem hard SF jest Herbert)
            • Gość: Balt Re: Może IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 17.02.04, 17:16
              ...mhm może chodzi o to, że te starsze opowiadania się już przestarzałe?nie
              sądzę, żebym teraz był w stanie strawić Asimova, w ogóle tzw. hard SF z tamtego
              okresu. jak byłem mały to się tym zaczytywałem, ale teraz...raczej nie. w
              przeciwieństwie do Ciebie uważam , że polskie opowiadanka są ok.moze to
              dlatego, ze dawno nic z zagranicy nie czytalem?...nie wiem.w kazdym bądź razie
              wolę polskie...no, ale de gustibus...
            • vanin Re: Może 17.02.04, 17:24
              Asimov jest już niestrawny, Clarke w raczej małych ilościach. Zdecydowanie
              bardziej wolę Bradbury'ego, Heinleina, Pohla, Kornblutha, Cordwainera Smitha,
              Dicka czy naszego Lema. Tyle, że ja nie ograniczam się do "klasycznego" sf, ale
              staram się czytać również fantasy. A poza tym tak się jakoś złożyło, że w ciągu
              ostatniego roku gros książek, które przeczytałem było autorstwa Polaków i
              uważam, że wśród polskich pisarzy jest sporo obiecujących postaci.
              • braineater To może 17.02.04, 18:31
                polecicie mi jakiegoś, który nie będzie niestrawnym grafomanem jak Lewandowski, rozpolitykowanym rezonerem jak Ziemkiewicz czy po prostu nudziarzem, jak Dukaj. Bo coś mi się widzi, że został się tylko Ziemiański i Pilipiuk, których cenię ale którzy mnie nie zachwycają...
                PS a wogle to powinienem tu Wam nabluzgać za stwierdzenie Asimov jest nie strawny!!! polecam szczerze powtórkę paru opowiadań ze "świata robotów" albo i z Asimovych esejów: Magia i złoto czy jakoś tak...
                • vanin Re: To może 17.02.04, 19:13
                  Wiesz... zbluzgać to sobie możesz, ale żula pod budką z piwem, to po pierwsze.
                  Po drugie, co do Lewandowskiego i Ziemkiewicza się zgadzam, ale twoja opinia o
                  Dukaju, to albo przejaw kompletnego braku smaku (tak wiem... de gustibus i inne
                  bzdety), albo po prostu dowód na występowanie syndromu "przeczytałem o jedną
                  książkę za dużo". Dukaj to akurat najciekawsze zjawisko na pewno w polskiej
                  fantastyce, a gdyby tylko były gotowe tłumaczenia na angielski to wreszcie
                  okazałoby się, że i na całym świecie pewnie jest w top 5 współczesnych pisarzy
                  sf. Po trzecie, jeżeli cenisz Pilipiuka, który jest zwykłym grafomanem i
                  Ziemiańskiego, który pisze sympatyczne historyjki bez jakiejkolwiek głębi (a
                  bądź co bądź literatura ma nie tylko bawić), to sorry, ale jesteś ostatnią
                  osobą która może kogokolwiek obsobaczać za niedocenianie Asimova czy innych
                  pisarzy.
                  • braineater Re: To może 18.02.04, 13:38
                    Ziemiański i Pilipiuk - traktowani jako literatura czysto rozrywkowa jak dla mnie doskonale się sprawdzają (aczkolwiek obu zdażają się koszmarne teksty - Ziemiański - to co szło przez ostatnie numery NF, Pilipiuk - praktycznie wszystkie dłuższe teksty)
                    Dukaj - to może mnie do niego jakoś przekonaj czymś więcej niż powtarzaniem sloganów o najciekawszym itp. bo jakoś po kontakcie z 3 tekstami nie mam ochoty na następne. Z tych co czytałem, broni się jeszcze ewentualnie Xawras, bo ni "Złota Galera" ni Oceany nie trafiły do mnie w zaden sposób - Galera za miałkośc pomysłu, Oceany za brak zdecydowania autora czy pisze powieść rozrywkową, czy też esej o memetyce - w obu gatunkach zdażtyły się już lepsze teksty o dość podobnej wymowie - "Tygrys, Tygrys Bestera (jeśli chodzi o powieść) stare teksty VanVogta - Slan, czy Null O, a w "naukowych tekstach memetycznych" chociażby "Wirus umysłu", z którym cięzko nie skojarzć prawie wszystkich fragmentów "teoretycznych" z "Oceanów". No i kolejna cecha tego autora - brak kontroli nad fabułą - sprawdź co dzieje się z wątkiem wojen memetycznych w Oceanach, i tworzenie wybitnie sztywnych bohaterów, którzy nie miogą się zdecydować czy są ideami, czy żywymi ludźmi.
                    To tyle zastrzeżeń, ale na pocieszenie stwierdzić muszę, że i tak jest to lepiej zrobione niż pewnie z 90% procent sieczki, która przewija się polskie pisma branżowe w dziale literatura polska.
                    Pozdrowienia.
    • sfinks12 Re: Najnowsze SF 19.02.04, 11:06


      > jak się podoba najnowsze SF?
      SF jak SF, w jakis sposób trzyma poziom. Jest tam paru dobrych autorów, którym,
      zdarzaja sie lepsze, czy gorsze opowiadania - wszak każdy jest tylko
      człowiekiem...


      przyznaję szczerze, że jeszcze całego nie
      > skończyłem, ale tak: Pacyński won!to jego opowiadanie to zwykła żenada dla
      > dzieciaków.nie,nie,nie.Nie czytałem żadnych dłuższych jego rzeczy jak
      > Wrzesień, czy ksiązki o Sherwood, ale takie gnioty jak ta "Łysa Góra"
      > odstręczają mnie bardzo.
      Hm, ja akurat czytałem Sherwood, czytałem Wrzesień. Klimaty wrzesnia są mi
      bardziej bliskie, i nie była to najgorsza lektura. Proponuje poczytać. Pacyński
      ze swojej manii opisów zrobił swój znak charakterystyczny - i nie jest to
      jakieś odrażajace. Sherwood -em zaś zaczytuje sie moja pekniejsza połowa.



      > RAZ-jak zwykle tzn ok.
      > Kosik-fajowy, czy można go nazwać polski Dick?podoba mi się co koleżka pisze.
      > niestety reszty opowiadań nie zdążyłem:)siędzę na Achają part II.
      Yesss - i to jest to co my tygrysy lubimy najbardziej. Ziemiański pisze kawał
      dobrego jak ja to mówię "mięcha.."


      > publicystyka bardzo w porządku,ciekawa.nie ma się do czego
      > przyczepić.Świdzieniewski robi troszkę fermentu i chwała mu za to.
      > poza tym Nautilus. wg mnie gites inicjatywa.
      Nautilus, jak Nautilus - kolejny z pomysłów Naczelnego. Dziwię sie tylko
      dlaczego Naczelny vel Szmidt nie ma jakiejś etyki zawodowej lub chocby
      przyzwoitosci- nie trzeba byc wielkim pisarzem, żeby promować swoje opowiadania
      w gazecie w której jest sie naczelnym. A może zbyt nieuważnie czytałem inne
      pisma poswięcone SF? Może przegapiłem gdzieś indziej jego publikacje?
      Troche przyzwoitości by sie przydało, bo jak znam zycie pierwszego nautilusa
      zgarnie własnie on...;))))))
      pozdrawiam
      sfinks.



      • Gość: Balt Re: Najnowsze SF IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 19.02.04, 12:05
        ..mhm...o ile dobrze wiem, to nie da sie zaszachrować przy Nautilusie.to głosy
        nasze, czyli czytelników będą decydować kto otrzyma tę nagrodę.i nie sądzę,
        żeby Szmidt chciał coś takiego robić.po co?sugerowanie czegoś takiego jest
        według mnie przejawem przysłowiowego polskiego piekiełka tzn. od razu ujebać!to
        już bardziej Zajdel(nagroda) jest podatny na manipulację. tutaj system jest
        prosty jak konstrukcja cepa. wysyłasz sms i głos wpływa.zostaje zapisany. po
        zakończeniu głosowania ma się chyba do tego wgląd.wg to zajebista inicjatywa.
        to tyle na ten temat.
        moje zdanie o Pacyńskim wynika z subiektywnej oceny "Łysej Góry" które to
        opowiadanie nie powinno się w ogóle ukazać, bo jest po prostu denne.wydaje mi
        się, że jest to jednak tylko tzw wpadka, a do form dłuższych koleżka się
        bardziej przyłożył.może spróbuję.
        "Gra" opowiadanie-o Jezu!żenada. co za totalne bzdury!słabizna.nie trzyma to
        się kupy całkowicie.
        jeszcze parę slów o publikowaniu własnych opowiadań we własnej
        gazecie.mhm...powiem szczerze, że też myslałem, iż pomysł ten jest trochę nie
        bardzo, ale po lekturze zmieniłem zdanie; nie są złe te opowiadania, więc
        czemu nie?idę o zakład, że żadna inna gazeta by ich nie wydrukowała, więc w
        imie czego miałby nie wydrukować ich u siebie?myslę, że kluczową sprawą jest tu
        ich jakość. gdyby to bylo badziewie i mimo to poszłoby do druku to inna sprawa,
        ale tak..?nie ma co szczekać na to. pozdrawiam,
      • katheryne Re: Najnowsze SF 19.02.04, 12:33
        sfinks12 napisał:

        > Nautilus, jak Nautilus - kolejny z pomysłów Naczelnego. Dziwię sie tylko
        > dlaczego Naczelny vel Szmidt nie ma jakiejś etyki zawodowej lub chocby
        > przyzwoitosci- nie trzeba byc wielkim pisarzem, żeby promować swoje
        opowiadania
        > w gazecie w której jest sie naczelnym. A może zbyt nieuważnie czytałem inne
        > pisma poswięcone SF? Może przegapiłem gdzieś indziej jego publikacje?
        > Troche przyzwoitości by sie przydało, bo jak znam zycie pierwszego nautilusa
        > zgarnie własnie on...;))))))
        > pozdrawiam
        > sfinks.
        >
        ROTFL. Ty chyba nic nie czytałeś prócz SyFka:-) Krótki przewodnik - Piekara,
        naczelny Fantasy Click, publikuje u siebie (chyba też pod pseudonimem),
        Pieńkowski, naczelny SFery publikuje u siebie. Anna Brzezińska, właścicielka
        RUNY publikuje u siebie, Piotr Zwierzchowski (Sendilkhem) publikuje u siebie. W
        Ubiku był tekst Święcha, było nie było redaktora prowadzącego to pismo. Magazyn
        Fantastyczny zadebiutował z dwoma opowiadaniami redaktora naczelnego Zaręby.
        Parowski nie pisał od lat, więc nie publikował nigdzie, za to Hollanek, choć
        była zupełnie inna epoka, publikował w Fantastyce. Tylko w, nomen omen,
        SFinksie nie było tej maniery, bo Polaków tam nie drukowano (prócz jednego
        Pilipiuka, który wiosny nie uczynił).
        Myśl, a najlepiej czytaj zanim cos powiesz:-)
        Pozdrawiam
        Kasia

        • sfinks12 Re: Najnowsze SF 19.02.04, 12:52
          .... Dlaczego ten świat jest tak zakłamany że sam Pan Szmidt ukrywa sie pod
          pseudonimem Katheryne???? To może opowiadania tez by Pan pisał pod jakims
          pseudonimem? wtedy poznałby Pan ich prawdziwą wartość literacką....
          S(kunksik)finksik.:)

          p/s nieładnie nieładnie, a fe! na innych forach tez tak jest!!!
          • Gość: Balt Re: Najnowsze SF IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 19.02.04, 13:18
            no po prostu ręce opadają....głupi post jak cholera...
            • Gość: Andre Wyższość SF nad NF IP: *.wsp.czest.pl 19.02.04, 13:22
              Ha!Pora to przyznać,SF jest lepsze od NF.Dlaczego?Wzbudza większe emocje!Posty
              na temat Science-Fiction mają po 20 albo i 30 odpowiedzi,a dysputa o Nowej
              Fantastyce umiera po ledwie kilku.Wiktoryja red.Szmidta,dalibóg,wiktoryja!!!
            • sfinks12 Re: Najnowsze SF 19.02.04, 13:24
              Gość portalu: Balt napisał(a):

              > no po prostu ręce opadają....głupi post jak cholera...

              Może i głupi - ale za to jak cholernie prawdziwy... czyzby i tu pan był, Mrs
              naczelny??:))))
              • Gość: Andre Re: Najnowsze SF IP: *.wsp.czest.pl 19.02.04, 13:28
                Mrs???????/To naczelny Szmidt jest kobietą???????
                • sfinks12 Re: Najnowsze SF 19.02.04, 13:38
                  Och co za bład z mojej strony... niedopatrzenie literka mi sie wymskła
                  nieopatrznie....
                  wyzszość SF Andre jest tylko taka ze naczelny sf sam sobie rozkreca takie
                  dyskusje na roznych forach i z niesłabnacą dziecinna radościa dyskutuje, pod
                  swoim nazwiskiem i pod innymi nickami. znam go od innej strony, pewnych takich
                  małych awanturkach na forum. w tym swiatku sie wszyscy znają, ale żeniujace
                  jest to P. Robercie, że pod imieniem swojej byłej? jak mniemam wygłasza pan
                  Bardzo Mądre Opinie. a teraz pan sie zastanowi kim ja jestem:)
                  notabene, dodam, że z konkurencji:) sfinks.
                  • katheryne Re: Najnowsze SF 19.02.04, 17:05
                    sfinks12 napisał:

                    > Och co za bład z mojej strony... niedopatrzenie literka mi sie wymskła
                    > nieopatrznie....
                    > wyzszość SF Andre jest tylko taka ze naczelny sf sam sobie rozkreca takie
                    > dyskusje na roznych forach i z niesłabnacą dziecinna radościa dyskutuje, pod
                    > swoim nazwiskiem i pod innymi nickami. znam go od innej strony, pewnych
                    takich
                    >
                    > małych awanturkach na forum. w tym swiatku sie wszyscy znają, ale żeniujace
                    > jest to P. Robercie, że pod imieniem swojej byłej? jak mniemam wygłasza pan
                    > Bardzo Mądre Opinie. a teraz pan sie zastanowi kim ja jestem:)
                    > notabene, dodam, że z konkurencji:) sfinks.

                    Tak, agent Szmidt jest wszędzie:-)
                    A ty jesteś Neo?
                    Pozdrawiam
                    Kasia K.
              • Gość: Balt Re: Najnowsze SF IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 19.02.04, 13:31
                ....widzę, że wszędzie go widzisz. złe doświadczenia?to się chyba nazywa mania
                prześladowcza...:)
          • katheryne Re: Najnowsze SF 19.02.04, 17:02
            sfinks12 napisał:

            > .... Dlaczego ten świat jest tak zakłamany że sam Pan Szmidt ukrywa sie pod
            > pseudonimem Katheryne???? To może opowiadania tez by Pan pisał pod jakims
            > pseudonimem? wtedy poznałby Pan ich prawdziwą wartość literacką....
            > S(kunksik)finksik.:)
            >
            lol:-)przykro mi.

            > p/s nieładnie nieładnie, a fe! na innych forach tez tak jest!!!

            o, wypraszam sobie, ja sie po innych forach nie wlocze.
            • endis Re: Najnowsze SF 22.02.04, 11:48
              Dopiero terz przeczytałem całość 35 nru SF.Wg mnie słaby jest tylko Pacyński i
              Uznański.Resztę przeczytałem bez bólu.Naprawdę,Panadolu wcześniej nie użyłem:)
    • Gość: Balt Proponuję dyskusję merytoryczną... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 19.02.04, 14:06
      ..a nie żenujące wypociny jakiegos sfustrowanego beztalencia...jak nie masz
      innych argumentów koleżko, to się nie odzywaj. tak chyba będzie najlepiej.dla
      wszystkich
      • sfinks12 Re: Proponuję dyskusję merytoryczną... 19.02.04, 14:35
        Argumenty to by sie i znalazły, tylko po co? Po prostu ludzie którzy sa jakimis
        zapalonymi miłosnikami fantasy niech zdają sobie sprawę, ze za nickami moga sie
        ukrywać tak naprawdę osoby, które ekhhm... troszke sie nimi bawią.
        niech zdaja sobie sprawę że niektóre opinie sa bezstronne, a inne nie do
        końca...:) czemu mnie Pan Balt tak napadł?
        i uprzejmie zaznaczam że to forum jest dla wszystkich i każdy ma prawo
        wypowiedzieć swoje zdanie.
        włozyłem kij w mrowisko panie Szmidt?

        skunksik
        • endis Re: Proponuję dyskusję merytoryczną... 19.02.04, 14:43
          To bardzo ciekawe.Czy pani to pan,panie Szmidt?
        • Gość: taki jeden Ale się zaczął kabaret! IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.04, 14:53
          Fajne posty, nie ma co... Pewnie też awansuję na awatara ReJSa, bo również mam
          trójliterowy inicjał!
          Szmidt raczej Nautilusa nie zgarnie, bo i nie ma za co - w swojej działce
          ("Gdyby Steven Seagal był pisarzem SF") ustępuje Ziemiańskiemu, więc sukces mu
          nie grozi :) - no, chyba, że poświęci cały przychód z pisma i żółtej serii na
          "robienie elektoratu", ale zdaje się, że liczy się tylko jeden głos z jednego
          numeru...
          Przy okazji, Balt - to, że opowiadania Szmidta nie ukazują się nigdzie indziej,
          a tylko u niego, o czymś już jednak świadczy. Rynek był, a sporo z tych tekstów
          ma lat ładnych parę...
          A co do wkładania kija w mrowisko, "SFinks 12" troszkę sobie pochlebia,
          niestety. (Dobrze odczytałem aluzje do "konkurencji"? Tylko... jak nieistniejące
          już pismo może konkurować z istniejącym?) (nie, żebym nie żałował zgonu
          "SFinksa" - raz mi nawet zapłacili, choć numeru autorskiego nie dostałem :)
          • sfinks12 Re: Ale się zaczął kabaret! 19.02.04, 15:12
            Szmidt nie ustepuje Ziemiańskiemu -on go w bezczelny sposób nasladuje...zresztą
            wystarczy sie dokłaniej przyjrzec opowiadaniom. a jak nie zrzyna z
            Ziemiańskiego to z gier komputerowych... ale ok. To taki pisarz khem...
            fantastycznych harlequinów...dla Dorosłych:)
    • Gość: Balt proszę.... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 19.02.04, 14:56
      ..myślę, że ktoś tu powariował..naprawdę. albo nie umie czytać.nie sądzę, że p.
      Szmidt ma rozdwojenie jaźni, tj. najpierw wybiera do publikacji jakieś
      opowiadania, a później pisze że były do dupy(vide moje wcześniejsze posty).
      więc ja bardzo proszę...mózgownicą troszkę ruszyć. czy wszyscy sądzą, że jak
      się pisze o czymś dobrze, to jakiś ukryty interes w tym musi być? psiakrew, nie
      jestem polskim politykiem, żadnych zakulisowych działań itp nie prowadzę.
      wyrażam tylko moja subiektywna opinię. a że nie potępiam w czambuł wszystkiego,
      to muszę być osobiście w to zamieszany? naprawdę, ja bardzo proszę...
      • sfinks12 Re: proszę.... 19.02.04, 15:20
        Balt- spoko.. ja jestem pewien ze katheryne to szmidt.ale ok. Niepotrzebnie sie
        unosisz.
      • Gość: Alamar Re: proszę.... IP: 217.11.142.* 19.02.04, 17:47
        SF jakie jest, takie jest, ale dobrze że jest. Młodzi i starsi mają gdzie
        debiutować, a i znajdzie sie tu od czasu do czasu coś dobrego. Mam nadzieję ze
        coraz częściej będzie tego dobrego więcej.
        Lubię Sherwood i Maskaradę i dobrze się je czytało. Wrzesień nie pasuje mi z
        przesłaniem ideologicznym. Mam nadzieje że następny TP będzie lepszy niż Łysa.
        Kosik to na razie Dick, ale dla ubogich. Trochę pracy z redaktorem i może byc z
        niego pisarz.
        W Nautiliusie raczej nie ma możliwości manipulowania głosami.
        Co do tekstów RS w jego własnej gazecie. Opowiadania oparte o Resident Evil to
        takie produkcyjniaki jakie często są dołączane do gier komputerowych czy
        konsolowych. W takiej kategorii wypadają nawet nieźle. Może się mylę ale były
        one pisane chyba z takim założeniem.
        Książki każdy wydać może, to może i RS. O ile Apokalipsa dobrze się czytała i
        nie było rażących błędów to przy Zaklinacz zmęczył mnie na 30 stronie.

        Tak naprawde nie interesuje mnie czy Katheryne to RS czy nie. Niech w tej czy
        innej postaci Katheryne czy ReJS wydaje SF i przykłada się do roboty żeby pismo
        było coraz lepsze.
        • endis Powołać komisję śledczą! 20.02.04, 08:39
          W sprawie katheryne aka RJSzmidt.Naród ma prawo wiedzieć kto manipuluje!
    • Gość: tolek Re: Najnowsze SF IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.04, 22:32
      może tak ma byc w zamyśle autorów ale dwa opowiadania w tym numerze wydają się
      urwane.Jedno to Ziemkiewicza "Zbrodnia doskonała live" pomysł fajny,choć zywcem
      zgarniety z typowego tok szoł Springera,tam tez na końcu okazuje się że
      sytuacja naprawdę jest zupełnie inna np.kłócą sie dwie dziewoje o chłopaka a
      ten przeychodzi z trzecią i stweirdza że to ja kocha.
      Ale jakos to niewykończone.Jedna strona raptem???Odwracam kartkę a tam już nie
      ma dalszej części tylko reklam Nautiliusa.:-((( ,myśłałemze to bład w druku.
      I drugie opowiadanko "Przesilenie" ,chyba nie załapałem końcówki.Co to ,happy
      end ,list od Henrietty z kliniki i koniec opowiastki.Nie kumam.Moze mi ktoś to
      wyjaśni.
      • Gość: razem Re: Najnowsze SF IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.04, 12:22
        moze nie zrozumiałes?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka