Gość: Tommy
IP: *.play-internet.pl
30.01.15, 01:51
Natrafiłem na duży artykuł na niedawno powstałym sajcie o GLenie Cooku i Imperium grozy. Autor pisze :
Recenzja i analiza obejmują cały tom Okrutny Wiatr od razu, a więc trzy pierwsze tomy powieści: "Cień wszystkich Nocy", "Pażdziernikwoe Dziecko" i Zbiera się Ciemność Wszelaka" więc jest nieco chaotyczna. Jednocześnie jak sam autor w wywiadach twierdzi jest to rdzeń Imperium Grozy, dwa następne tomy którymi się zajmiemy to prequele, zajmujące się wydarzeniami wcześniejszymi, a akcje do przodu popychają dopiero tomy następne po niuch. Skończyłem czytać je z jedną myślą - to jest wzorzec z Severes i kamień probierczy dorosłego militarnego fantasy. Powieść kanoniczna, tak jak Hobbit i Władca Pierścieni obok którego nie waham się tego cyklu postawić, zauważając oczywiście różnice subgatunkowe, to jest kanon i biblia ale twardego militarnego fantasy, nie fantasy jakie można czytać dzieciom do poduszki. Razem z dużo nowszą wspomnianą wyżej Malazańską Księgą Poległych' Stevena Eriksona i Opowieściami z Mekhańskiego Pogranicza Roberta Wegnera najlepsze twarde dorosłe fantasy jakie można przeczytać. Czyta się prozę Glena Cooka z zachwytem, podziwem, ciekawością, zdziwieniem szerokością i rozmachem wizji pisarza, a w paru emocjonujących momentach i z ciarkami na plecach.
nie mam miejsca żeby przekleić całą bardzo długą recenzję więc wkleję link:
www.przeczytane.org/?p=162
Ale chodzi mi o ten fragment który wkleiłem. Imprium grozy też niedawno przeczytałem. Czarną Kompanie znam. Stevena Erkisona znam. Roberta Wegnera przeczytałem III tomy i co dalej... Czy ktoś mógłby mi polecić coś podobnego to wymienionych zarówn ow recenzji Akiry jak i przeze mnie książek fantasy w takim właśnie stylu co te wspomniane? Gotrek i Felikx ewentualnie? Tyle ze to rąbanina jak z gier komputerowych, gdzie tam przemarsze wojsk :/ A mi chodzi o coś patetycznego i epickiego.
pozdrowienia
Tommy