Dodaj do ulubionych

ATAK GLONÓW

16.05.02, 07:55
znowu komiks...bledy logiczne....brak wlasciwych relacji psychologicznych.....
kiedys starwarsy byly absolutnym wyznacznikiem nowego uniwersuum.....obecnie
AoC jest jedynie 2 i pol godzinna ilustracja do serii ksiazkowej..... lucas
uwiadl zarowno jako scenarzysta jak i rezyser.... szkoda..... trzeba bylo
zatrudnic timothy zahna .... a bledy?
1. c3po nie pamieta r2d2 choc rozpoznaje anakina
2. wraca sobie anakin i oswiadcza ze zatlukl wszystko co zyje a ale-mu-dala...
love w trupa....alez kochanie jak fajnie...itp.
3. mistrzowie klonowania tacy madrzy a nie sa w stanie rozpoznac kogo
reprezentuje obij-raz-kenobi i pokazuja mu armie....

hihi bobo frut rulez chociaz tatko latwo traci glowe..... ale po reka miliony a
nawet tysiace tatkow.....

jedyny plus - nie ma manekina skajlokera - nowy aktor jest lepszy..... choc
pojawia sie stadko malych manekinow

walka yodu z mistrzem a-ku-ku zerznieta z komputerowej jedi knight zas sam yoda
staje sie postacia komediowa..... no bo jezeli zar-zarowe wybrali do senatu....
to jedyny polski akcent w tym filmie....my mamy 440 takich zar-zarow na
wiejskiej.....

podsumujac atak glonow znacznie gorszy od ESB i NH, nieco lepszy od
RoTJ.....
Obserwuj wątek
    • Gość: Alex Re: ATAK KLONÓW IP: 212.33.87.* 17.05.02, 19:13
      okazja napisał(a):

      > znowu komiks...bledy logiczne....brak wlasciwych relacji psychologicznych.....
      > kiedys starwarsy byly absolutnym wyznacznikiem nowego uniwersuum.....obecnie
      > AoC jest jedynie 2 i pol godzinna ilustracja do serii ksiazkowej..... lucas
      > uwiadl zarowno jako scenarzysta jak i rezyser.... szkoda..... trzeba bylo
      > zatrudnic timothy zahna ....
      Alex: bład. Relacje psychologiczne. Pamietajmy, że jest to mit, baśń, epos. Tu
      nie ma miejsce na psychologię. Tu jest albo dobro (my) albo zło (obcy). Achilles
      w Iliadzie zawsze pozostaje Achillesem, nie zmienia się
      a bledy?
      > 1. c3po nie pamieta r2d2 choc rozpoznaje anakina
      Alex: Anakin jest jego stwórcą, R2D2 kiedyś widzianym beznaczenia robotem
      > 2. wraca sobie anakin i oswiadcza ze zatlukl wszystko co zyje a ale-mu-dala...
      > love w trupa....alez kochanie jak fajnie...itp.
      Alex: Amidala jest przerażona, następnie próbuje pocieszyć zranionego mężczyzne,
      co prawda utwierdza go przy tym, że gniew jest słuszny, ale tu nie czepiałbym
      się. Poza tym nikt nie traktuje Tuskenów jak istoty myślące
      > 3. mistrzowie klonowania tacy madrzy a nie sa w stanie rozpoznac kogo
      > reprezentuje obij-raz-kenobi i pokazuja mu armie....
      > Alex: A kto za klony zapłaci. Mieszkańcy Kamino mogą się niecierpliwić brakiem
      wiadomości od Jedi, którzy zamówili klony. Pojawienie sie Jedi to dobry znak.
      Może będzie zapłata, nawet jeżeli Jedi nie wie o co chodzi, to zawsze jest Jedi.
      Oni mogli nawet nie widzieć owego Jedi, który armie zamawiał. Pytanie kimjest
      Sifo-Dyas
      > hihi bobo frut rulez chociaz tatko latwo traci glowe..... ale po reka miliony a
      >
      > nawet tysiace tatkow.....
      > Alex: Klony to lepsi żołmierze niż roboty, co pokazały. Być może okaże się, że
      szturmowcy to też klony ....
      > jedyny plus - nie ma manekina skajlokera - nowy aktor jest lepszy..... choc
      > pojawia sie stadko malych manekinow
      > Alex: widzimy jak się szkoli Jedi
      > walka yodu z mistrzem a-ku-ku zerznieta z komputerowej jedi knight zas sam yoda
      >
      > staje sie postacia komediowa.....
      Alex: mnie też nie podoba się walczący Yoda
      no bo jezeli zar-zarowe wybrali do senatu....
      >
      > to jedyny polski akcent w tym filmie....my mamy 440 takich zar-zarow na
      > wiejskiej.....
      > Alex: Jar-Jar zastępuje senatora a nie nim jest. Senatorem go nie wybrano.
      > podsumujac atak glonow znacznie gorszy od ESB i NH, nieco lepszy od
      > RoTJ.....
      Alex: Przesada. AOTC nie jest taki zły. Jest lepszy od ROTJ i wcale nie jest
      gorszy niż ANH. Gdyby Nowa nadzieja teraz weszła na ekrany też by narzekano, że
      płaska, wątek romansowy żałośnie śmieszny, walki kiepskie, szturmowcy nie śą w
      stanie trafić w cokolwiek, płąskie postacie, brak psychologizmu.

      • mikolaj7 Re: ATAK KLONÓW 17.05.02, 21:03

        > > Alex: A kto za klony zapłaci. Mieszkańcy Kamino mogą się niecierpliwić bra
        > kiem
        > wiadomości od Jedi, którzy zamówili klony. Pojawienie sie Jedi to dobry znak.
        > Może będzie zapłata, nawet jeżeli Jedi nie wie o co chodzi, to zawsze jest Jedi
        > .
        > Oni mogli nawet nie widzieć owego Jedi, który armie zamawiał. Pytanie kimjest
        > Sifo-Dyas

        raczej kim byl, bo nie zyje od 10 lat...


        > > hihi bobo frut rulez chociaz tatko latwo traci glowe..... ale po reka mili
        > ony a
        > >
        > > nawet tysiace tatkow.....
        > > Alex: Klony to lepsi żołmierze niż roboty, co pokazały. Być może okaże się
        > , że
        > szturmowcy to też klony ....

        przeciez klony wygladaja tak samo jak szturmowcy, wiec
        logiczne, ze to ci sami.
        • Gość: Pradera Re: ATAK KLONÓW IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.05.02, 22:52
          mikolaj7 napisał(a):
          > > hihi bobo frut rulez chociaz tatko latwo traci glowe..... ale po reka
          > mili
          > > ony a
          > > >
          > > > nawet tysiace tatkow.....
          > > > Alex: Klony to lepsi żołmierze niż roboty, co pokazały. Być może okaż
          > e się
          > > , że
          > > szturmowcy to też klony ....
          >
          > przeciez klony wygladaja tak samo jak szturmowcy, wiec
          > logiczne, ze to ci sami.

          No chyba nie wszyscy - różnią się wzrostem (jak Luke dobiera sobie zbroję w
          ANH...chociaż i tak sobie nie dobiera, kurdupel jeden). Noszą takie same zbroje
          prawie, ale to jeszcze o niczym nie świadczy.
          • mikolaj7 Re: ATAK KLONÓW 17.05.02, 23:26
            mozliwe, ze masz racje, ale wg mnie klony maja sie tak do
            szturmowcow jak darth sidious do imperatora. mozliwe,
            ze nie maja nic wspolnego, ale wydawaloby sie co
            najmniej dziwne, gdyby naprawde nie mieli.
      • okazja Re: ATAK KLONÓW 17.05.02, 21:04
        Gość portalu: Alex napisał(a):

        > okazja napisał(a):
        >
        > > znowu komiks...bledy logiczne....brak wlasciwych relacji psychologicznych.
        > ....
        > > kiedys starwarsy byly absolutnym wyznacznikiem nowego uniwersuum.....obecn
        > ie
        > > AoC jest jedynie 2 i pol godzinna ilustracja do serii ksiazkowej..... luca
        > s
        > > uwiadl zarowno jako scenarzysta jak i rezyser.... szkoda..... trzeba bylo
        > > zatrudnic timothy zahna ....
        > Alex: bład. Relacje psychologiczne. Pamietajmy, że jest to mit, baśń, epos. Tu
        > nie ma miejsce na psychologię. Tu jest albo dobro (my) albo zło (obcy). Achille
        > s
        > w Iliadzie zawsze pozostaje Achillesem, nie zmienia się

        naciagane wyjasnienie....a achilles wcale nie byl swietoszkiem..... w basni czy
        eposie nie zawsze dobro jest dobre i odwrotnie......bo by nie bylo nawrocenia i
        przebaczenia.....i darth vader nie mialby zupelnie szans..... a go luk uratowal
        od potepienia....

        > a bledy?
        > > 1. c3po nie pamieta r2d2 choc rozpoznaje anakina
        > Alex: Anakin jest jego stwórcą, R2D2 kiedyś widzianym beznaczenia robotem

        lekko naciagane .... roboty maja o ile wiem dabra pamiec ...szczegolnie c3po co
        zna 6 milionow jezykow..... zreszta r2d2 zwrocil mu uwage w mrocznym widmie ze
        jest nagi..... trudno zapomniec taki szok

        > > 2. wraca sobie anakin i oswiadcza ze zatlukl wszystko co zyje a ale-mu-dal
        > a...
        > > love w trupa....alez kochanie jak fajnie...itp.
        > Alex: Amidala jest przerażona, następnie próbuje pocieszyć zranionego mężczyzne
        > ,
        > co prawda utwierdza go przy tym, że gniew jest słuszny, ale tu nie czepiałbym
        > się. Poza tym nikt nie traktuje Tuskenów jak istoty myślące

        no ladnie pachnie faszyzmem....w stosunku do manekina...rozumiem...ale panienka
        tak nie powinna......

        > > 3. mistrzowie klonowania tacy madrzy a nie sa w stanie rozpoznac kogo
        > > reprezentuje obij-raz-kenobi i pokazuja mu armie....
        > > Alex: A kto za klony zapłaci. Mieszkańcy Kamino mogą się niecierpliwić bra
        > kiem
        > wiadomości od Jedi, którzy zamówili klony. Pojawienie sie Jedi to dobry znak.
        > Może będzie zapłata, nawet jeżeli Jedi nie wie o co chodzi, to zawsze jest Jedi
        > .

        znowu tlumaczymy sobie cos co powinno byc w scenariuszu.... dziura nie zatkana
        przez lucasa.....

        > Oni mogli nawet nie widzieć owego Jedi, który armie zamawiał. Pytanie kimjest
        > Sifo-Dyas

        wlasnie.....to prawdopodobnie akuku....ale tego tez my nie wiemy..... o tym jedi
        cp przeszedl na ciemna strone troszke malo

        > > hihi bobo frut rulez chociaz tatko latwo traci glowe..... ale po reka mili
        > ony a
        > >
        > > nawet tysiace tatkow.....
        > > Alex: Klony to lepsi żołmierze niż roboty, co pokazały. Być może okaże się
        > , że
        > szturmowcy to też klony ....

        czyli dlatego bobo frut lubi przebywac w ich towarzystwie?

        > > jedyny plus - nie ma manekina skajlokera - nowy aktor jest lepszy..... cho
        > c
        > > pojawia sie stadko malych manekinow
        > > Alex: widzimy jak się szkoli Jedi
        > > walka yodu z mistrzem a-ku-ku zerznieta z komputerowej jedi knight zas sam
        > yoda
        > >
        > > staje sie postacia komediowa.....
        > Alex: mnie też nie podoba się walczący Yoda
        > no bo jezeli zar-zarowe wybrali do senatu....
        > >
        > > to jedyny polski akcent w tym filmie....my mamy 440 takich zar-zarow na
        > > wiejskiej.....
        > > Alex: Jar-Jar zastępuje senatora a nie nim jest. Senatorem go nie wybrano.
        > > podsumujac atak glonow znacznie gorszy od ESB i NH, nieco lepszy od
        > > RoTJ.....
        > Alex: Przesada. AOTC nie jest taki zły. Jest lepszy od ROTJ i wcale nie jest
        > gorszy niż ANH. Gdyby Nowa nadzieja teraz weszła na ekrany też by narzekano, że
        >
        > płaska, wątek romansowy żałośnie śmieszny, walki kiepskie, szturmowcy nie śą w
        > stanie trafić w cokolwiek, płąskie postacie, brak psychologizmu.


        dlatego imerium kontratakuje jest najlepszym filmem w serii

        jeszcze jedna dziura... smieszne jak obij wan nie rozumie jak mozna skasowac
        pliki z kompa..... choc genialny hacker wystepuje w nowej erze jedi....hhihihih



        • annatar Re: ATAK KLONÓW 17.05.02, 22:12
          Alex, 'Atak Klonów' nie jest filmem historycznym :) Tu sie przymyka oczy na te wszystkie niedociagniecia [mnie tez rozsmieszyl kung-fu-turbo-gumis-Yoda:)) ], i akceptuje film taki jakim jest :) Ja sie swietnie bawilem, aktorzy zostali doskonale dobrani [brawa za Anakina i Obi-wana], fabula zrecznie poprowadzona, efekty nie-sa-mo-wi-te, innymi slowy: czysta przyjemnosc :)

          Pozdrawiam Cie serdecznie i zarazem zachecam do ponownego obejrzenia filmu; tym razem wyluzuj sie i daj sie porwac magii kina :))))
          • annatar Re: ATAK KLONÓW 17.05.02, 22:15
            Uups, moja odpowiedz byla skierowana do Okazji :))))))
            • okazja Re: ATAK KLONÓW 20.05.02, 10:55
              cze....w cale nie traktuje glonow jako filmu historycznego...ale jak
              fantastyke....ale wszelkie dziury logiczne powoduja ze film oglada sie po
              prostu gorzej.... a szkoda..... ja lubie komiksy.... ale film to film...dlatego
              filmowe adaptacje komiksow sa takie mdle... chociaz poczekajmy na spajdera, a
              sexmen by niczego sobie...a wracajac do glonow..... sceneriusz jest poprostu do
              bani.....lukas nie radzi sobie z wieksza iloscia postaci....gubi je...zlewaja
              sie ze soba.....w glonach tak na prawde nie wiadomo kto ma byc dobry a kto
              zly..... np manekin przypomiana sobie o matusi dzieki snom..... a przez lat 10
              siedzi cicho.....itd. konkludujac glony bylyby lepsze gdyby lukas zrezygnowal w
              przeladowania wizualnego....mrowia nie nie wnoszacych postaci....a
              skoncentrowal sie na najwazniejszych.....i dlatego uwazam ze imperium jest
              najlepszym filmem serii.... a tak na prawde wystepuje tam kilka kluczowych
              postaci....a reszta jest znacznie wycofana......
              kolejna dziura...lukas nie czyta ksiazek o starwarsach i pokazuje jango fetta
              jako klon-ojca bobo fruta.....choc bobo frut inaczej sie nazywal za mlodu.....
              itd.......
              • Gość: annatar Re: ATAK KLONÓW IP: *.acn.waw.pl 20.05.02, 19:48
                No z tymi ksiazkami to przesadziles\as. Jego akurat pikuś powinno obchodzic, co kto napisal. To jest jego swiat, jego wizja.

                A scenariusz Xmena to dopiero byl shit.
                • okazja Re: ATAK KLONÓW 21.05.02, 13:35
                  prawdopodobnie i tak nie wie o co chodzi...ale zatrudnia sztab ludzi...ktorzy
                  powinni wiedziec wszystko i wszystkie elementy ukladanki do siebie
                  dopasowac.... ot co
                • Gość: Xamel Re: ATAK KLONÓW IP: *.nowy-targ.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 14:51
                  Gość portalu: annatar napisał(a):

                  > No z tymi ksiazkami to przesadziles\as. Jego akurat pikuś powinno obchodzic, co
                  > kto napisal. To jest jego swiat, jego wizja.
                  >

                  a powinno go obchodzic :-)
                  i to juz dawno nie jest jego swiat - od momentu gdy pozwolil rozwijaac ten
                  wszchswiat i od momentu gdy pierwsza linijke swojej trylogii napisal Zahn
                  bo o ile Lucas stworzyl sw to dzieki pisarzom takim jak Zahn m i dzieki ludziom
                  ktorzy to czytali ten wszechswiat przetrwal 20 lat milczenia Lucasa

                  a skoro pozwolil cos rozwijac to powinien troche popracowac i przynajm,niej
                  troche sie dostosowac

                  a tak wogole to samam postac Boba Fetta w 2 wynika tylko z jego popularnosci w
                  ksiazkach i komiksach, bo inaczej lucas nie poswiecilby mu nawet pol zdania (vide
                  komentarz chyba Orlinskiego z pokazu przedpremierowego ze Lucas zajmuje sie
                  postaciami epizodycznymi :-)) tzn p.O widzial tylko kawalek TISB i poczatek
                  TRevangeOTJ i dla niego Fett to postac 3 scenowa )

                  po 25 latach Lucas nie ma wylacznosci na SW, bo to nie on je utrzymal przy
                  zyciu ...
                  • Gość: Pradera Re: ATAK KLONÓW IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.05.02, 16:48
                    Bez przesady. Równie dobrze mógłbyś wymagać od Tolkiena, gdyby żył dzisiaj,
                    brania pod uwagę wypocin Pierumowa i innych jemu podobnych fanficerów.
                    Cieszmy sie, że Lucas nie zrobił tak jak np. McCaffrey, która zabroniła w ogóle
                    wydawania jakichkolwiek opowieści o Pernie nie napisanych przez nią, ale nie
                    wymagajmy,żeby przejmował się tym co napisali inni. Jego własna wyobraźnia
                    wystarzy mu w zupełności. Lucas wyraźnie dał do zrozumienia, że nie lekceważy
                    fanów i ich świata, dając np. Boba Fettę, i mi to wystarczy.
                    No bo co, ma poprzestać na robieniu filmowych ilustracji do czyichś książek?
        • Gość: Alex Re: ATAK KLONÓW IP: 212.33.87.* 18.05.02, 08:19
          okazja napisał(a):
          >
          > naciagane wyjasnienie....a achilles wcale nie byl swietoszkiem..... w basni czy
          >
          > eposie nie zawsze dobro jest dobre i odwrotnie......bo by nie bylo nawrocenia i
          >
          > przebaczenia.....i darth vader nie mialby zupelnie szans..... a go luk uratowal
          >
          > od potepienia....
          Alex: Ale nikt od Achilesa nie wymagał aby być świętoszkiem. To wojownik, który
          staje przed wyborem drogi zyciowej. Czy oddać się swoim uczuciom, gniewowi i
          dokonać swojego przeznaczenia - stracić bliskich, zemścić się i zginąć młodo, czy
          też odrzucić gniew i sławę i stać się normalnym człowiekiem, który będzie pędził
          spokojne i nudne życie. Achilles jest niepochamowany w swoich uczuciach co
          powoduje klęskę ale daje mu nieśmiertelna chwałę
          >
          > > a bledy?
          > > > 1. c3po nie pamieta r2d2 choc rozpoznaje anakina
          > > Alex: Anakin jest jego stwórcą, R2D2 kiedyś widzianym beznaczenia robotem
          >
          > lekko naciagane .... roboty maja o ile wiem dabra pamiec ...szczegolnie c3po co
          >
          > zna 6 milionow jezykow..... zreszta r2d2 zwrocil mu uwage w mrocznym widmie ze
          > jest nagi..... trudno zapomniec taki szok
          Alex: dlaczego, to informacje nieistotna. W końcu czy jest jeden R2D2 na świecie.
          Robotw takich pewnie są miliony. Podobnie 3-CPO. Co prawda ten egzemplarz
          zbudował Anakin (tu jest głupota) ale wyglada on jak standartowy robot
          protokolarny.
          >
          > > > 2. wraca sobie anakin i oswiadcza ze zatlukl wszystko co zyje a ale-m
          > u-dal
          > > a...
          > > > love w trupa....alez kochanie jak fajnie...itp.
          > > Alex: Amidala jest przerażona, następnie próbuje pocieszyć zranionego mężc
          > zyzne
          > > ,
          > > co prawda utwierdza go przy tym, że gniew jest słuszny, ale tu nie czepiał
          > bym
          > > się. Poza tym nikt nie traktuje Tuskenów jak istoty myślące
          >
          > no ladnie pachnie faszyzmem....w stosunku do manekina...rozumiem...ale panienka
          >
          > tak nie powinna......
          Rasizmem. Ale Owenowie przecież przed wyruszeniem Anakina też upewniają, że
          Tuskenowie to nie ludzie .... W wycientym dialogu Amidala mói Anakinowi, że miał
          prawo pomścić matkę. Sama nie do końca zdaje sobie sprawę co naprawdę uczynił
          Anakin. Pewnie myśli, że jednak on przesadza. Miłość jest ślepa ... Zresztą skoro
          n.p nasze społeczeńśtwo nie jest wolne od rasizmu i ksenofobii, gdy istnieje na
          ziemi tylko jeden gatunek myślący dlaczego uprzedzeń nie mieli by mieć ludzie
          żyjacy wśród wielu ras kosmitów. Można być ekologiem, który występuje z
          organizacji gdyz ta stosuje pułapki na myszy i równocześnie zabić polityka,
          którego poglądy mu się nie podobają. Amidala też może mieć jakieś uprzedzenia.
          Tuskenowie nie wyglądają zbyt miło. A poglądy polityczne Anakina, które Amidala
          wyśmiewa zalatuja dyktaturą (zresztą wszyscy wiedzą kim będzie ten mądry człowiek
          o któyrym mówi Anakin)
          >
          > > > 3. mistrzowie klonowania tacy madrzy a nie sa w stanie rozpoznac kogo
          >
          > > > reprezentuje obij-raz-kenobi i pokazuja mu armie....
          > > > Alex: A kto za klony zapłaci. Mieszkańcy Kamino mogą się niecierpliwi
          > ć bra
          > > kiem
          > > wiadomości od Jedi, którzy zamówili klony. Pojawienie sie Jedi to dobry zn
          > ak.
          > > Może będzie zapłata, nawet jeżeli Jedi nie wie o co chodzi, to zawsze jest
          > Jedi
          > > .
          >
          > znowu tlumaczymy sobie cos co powinno byc w scenariuszu.... dziura nie zatkana
          > przez lucasa.....
          Alex: Dlaczego? Skoro Jedi zamawiali, to kiedy dowiedzieli się że przybył Jedi,
          to pierwszy pewnie od 10 lat to dlaczego miałby być nie związany z realizowanym
          kontraktem. Choć Obi-Wan powinien bardziej udawać, że wie więcej
          >
          > > Oni mogli nawet nie widzieć owego Jedi, który armie zamawiał. Pytanie kimj
          > est
          > > Sifo-Dyas
          >
          > wlasnie.....to prawdopodobnie akuku....ale tego tez my nie wiemy..... o tym jed
          > i
          > cp przeszedl na ciemna strone troszke malo
          Alex: Jungo Fett mówi, że wynajął go tyrannus. A więc czy ów Sifo-Dyas to Count
          Dooku? Ewentualnie czy Dooku na polecenie Sidoiusa-Palpatine podszywa sie pod
          zmarłego mistrza Jedi? Tego pewnie dowiemy się z ksiażek
          >
          > > > hihi bobo frut rulez chociaz tatko latwo traci glowe..... ale po reka
          > mili
          > > ony a
          > > >
          > > > nawet tysiace tatkow.....
          > > > Alex: Klony to lepsi żołmierze niż roboty, co pokazały. Być może okaż
          > e się
          > > , że
          > > szturmowcy to też klony ....
          >
          > czyli dlatego bobo frut lubi przebywac w ich towarzystwie?
          >
          > > > jedyny plus - nie ma manekina skajlokera - nowy aktor jest lepszy....
          > . cho
          > > c
          > > > pojawia sie stadko malych manekinow
          > > > Alex: widzimy jak się szkoli Jedi
          > > > walka yodu z mistrzem a-ku-ku zerznieta z komputerowej jedi knight za
          > s sam
          > > yoda
          > > >
          > > > staje sie postacia komediowa.....
          > > Alex: mnie też nie podoba się walczący Yoda
          > > no bo jezeli zar-zarowe wybrali do senatu....
          > > >
          > > > to jedyny polski akcent w tym filmie....my mamy 440 takich zar-zarow
          > na
          > > > wiejskiej.....
          > > > Alex: Jar-Jar zastępuje senatora a nie nim jest. Senatorem go nie wyb
          > rano.
          > > > podsumujac atak glonow znacznie gorszy od ESB i NH, nieco lepszy od
          > > > RoTJ.....
          > > Alex: Przesada. AOTC nie jest taki zły. Jest lepszy od ROTJ i wcale nie je
          > st
          > > gorszy niż ANH. Gdyby Nowa nadzieja teraz weszła na ekrany też by narzekan
          > o, że
          > >
          > > płaska, wątek romansowy żałośnie śmieszny, walki kiepskie, szturmowcy nie
          > śą w
          > > stanie trafić w cokolwiek, płąskie postacie, brak psychologizmu.
          >
          >
          > dlatego imerium kontratakuje jest najlepszym filmem w serii
          >
          > jeszcze jedna dziura... smieszne jak obij wan nie rozumie jak mozna skasowac
          > pliki z kompa..... choc genialny hacker wystepuje w nowej erze jedi....hhihihih
          > Alex: A dlaczego miałby to podejrzewać. To znaczy łoby że ktoś majstruje Jedi w
          arciwum, a ONI TEGO NIE WYCZULI. Obi-Wan`owi nie przychodzi tak prosta myśl do
          głowy, gdyż jest zbyt dumny i pyszny. I dlatego Jedi poniosą szłuszna i zasłużona
          karę
          >
          >

          • okazja Re: ATAK KLONÓW 20.05.02, 10:57
            cbdu..... wszystkie twoje i moje watpliwosci dowodza lichoty scenariusza.... a
            samym prowadzeniu aktorow nie wspomne..... wydaje sie ze tansze byloby
            narysowanie komiksu....i wydanie do na LEPSZYM papierze.....niz ta szmata
            zafundowana przez egmonton.....
            • Gość: toms Re: ATAK KLONÓW IP: 217.153.60.* 20.05.02, 11:40
              a dla mnie duzo ciekawszym pytaniem jest dlaczego Jedi nie wyczuwają złej mocy
              i siebie na wzajem
              w czesciach IV - VI norma bylo wyczuwanie siebei na odleglosc
              a w czesci II to ani Obi Wan Kenobi nie wyczuwa nic ale co dziwniejsze Dooku
              nie wyczuwa obecnosci Obi Wan Kenobi jak ten podsluchuje narade ...
              • mikolaj7 Re: ATAK KLONÓW 20.05.02, 18:27
                Gość portalu: toms napisał(a):

                > a dla mnie duzo ciekawszym pytaniem jest dlaczego Jedi nie wyczuwają złej mocy
                > i siebie na wzajem
                > w czesciach IV - VI norma bylo wyczuwanie siebei na odleglosc
                > a w czesci II to ani Obi Wan Kenobi nie wyczuwa nic ale co dziwniejsze Dooku
                > nie wyczuwa obecnosci Obi Wan Kenobi jak ten podsluchuje narade ...

                mnie tez to intryguje, ale w innym momencie - przeciez w
                jednym pomieszczeniu pare razy prezebywaja - yoda, ki-adi
                mundi, mace windu i darth sisdious - jakim cudem trzej
                najwieksi mistrzowie jedi nie wyczuwaja najwiekszego
                wroga z odleglosci 2m?! i jeszcze yoda wypuszcza sie kolo
                palpatine`a z tekstem, ze ciemna strona przyszlosc mu
                zasnuwa!
                • Gość: Annatar Re: ATAK KLONÓW IP: *.acn.waw.pl 20.05.02, 19:55
                  EWENTUALNY SPOIIILER





                  Hmm, ciekawa teoria :) Pewnie wiekszosc z was juz to zna, ale co tam...

                  zapozyczone z TheForce.Net
                  autor: ferelwookie

                  I have seen this mentioned before and always thought the idea was POSSIBLE, yet
                  farfetched for Lucas to actually use in Episode III. But, recently I've been
                  trying to flesh out my theory that I believe will be the biggest spoiler of
                  Episode III.

                  I propose that Palpatine is not Sidious....that they are two separate people.
                  (Yes, I hear you groaning already, I'll try to put a new spin on WHY I think
                  this is possible.) Years before TPM, Darth Sidious went to Kamino and cloned
                  himself beginning his master plan that he sets into motion in Episode I. He
                  places Palpatine in the political sphere (on Naboo to be exact) while the Sith
                  Lord himself has his patsies invade the planet. Of course, Sidious is behind
                  EVERYTHING, but never reveals himself until the time is right.


                  Palpatine is a clone of Sidious, but he lacks force-powers. This is why Lucas
                  introduced the idea of midiclorins in Episode I. A person with a high
                  midiclorin count CAN be replicated, but the clone would not be force-sensitive,
                  therefore he would be a "normal" person. (This is why Jango is chosen for the
                  clone army in AOTC, and not a Jedi or force sensitive person. This would also
                  keep the concept of the force from being cheapened...in that you can clone a
                  person, but you can clone a persons in-tune-ness to the force...i.e. their
                  "spirit" if you will.)

                  Palpatine is the ONLY person that knows the extent of Sidious whole plan from
                  the beginning. Sidious uses patsies like the TF to cause calmatious events (and
                  if they/ really Sid succeed Sid wins) while Palpatine is at the other end
                  using the events to gain power for himself (but he's really just a front for
                  the dark lord). Either way, Sidious wins.


                  People here have often said that it is too obvious that Sid=Palps and I agree.
                  That is why is believe this clone theory. Sid had knowledge of the Kaminoians
                  as cloners long before Episode I. (Hell, even Dexter knows these guys are
                  cloners!) He went there, made a quick copy and later had his guy on the inside,
                  Dooku erase the planet from the Jedi library to cover his early tracks, and
                  some of what occurs in AOTC.


                  I've also heard that Palpatine MUST be Sidious and eventually becomes the
                  Emperor because we see his physical decay in Episode II. Yes, it appears as if
                  Palps hasn't aged well, but it's not from "overuse of the darkside" as some
                  have stated here. It's because he's a clone who has been aged at an accelerated
                  rate. By the time Episode III comes around, Palpatine has complete control of
                  the senate and Republic, and either dies of extreme "old" age or Sidious kill
                  him and takes his place as Emperor.


                  Darth Sidious played both sides of the war...creating it and using Palpatine to
                  appear that he was trying to fight it...in order to gain power from either
                  strategy. So, what I'm saying is the Emperor from the OT, that we all know and
                  hate in Darth Sidious, NOT Palpatine who is dead by the beginning of Episode
                  IV.


                  It is important to note that the novels and EU sources state that the Emperor
                  from Episodes IV-VI is named Emperor PALPATINE, but this name is NEVER spoken
                  by one character in the entire original trilogy. He is only referred to as the
                  Emperor. It is entirely possible that Lucas changed his mind from the
                  novelizations, created the clone theory, and decided that the Emperor was NOT
                  Palpatine, but the original Sith who cloned himself and named him Palpatine.


                  [Of course, since a clone IS an exact duplicate of the original person,
                  Palpatine DOES=Sidious...from a certain point of view.] This is how Lucas can
                  be quoted as saying how the two are the same person without having lied to us,
                  yet still tricking us. Palpatine is the same person as Sidious genetically, so
                  Lucas is right in saying they are the same person, from a certain point of
                  view.


                  I know people will trash this theory, but I believe it is entirely possible
                  that this revealation can occur in Episode III, and I feel that it would shock
                  people just as much as "I am your father." Plus, the PT NEEDS a
                  twist...because we already know what will happen to all the characters because
                  they survive to the OT (except Padme'...maybe). Throwing this bait-and-switch
                  theory on us would knock people out...they would never have expected it and it
                  would end the series on a shocking note.


                  People will say. Palps HAS to be Sid. They will say "just look at TPM".
                  Everything Sid is around, Palps is not. Everything Sid says to the TF is soon
                  mirrored by Palps in the Senate. That's the genius of Lucas' plan. He wants us
                  to accept the easiest explaination for now. Palps and Sid are kept out of the
                  same scenes and never seen communicating to raise the audience's suspisisions
                  that the two are the same. Palpatine mirrors what Sidious says later in the
                  Senate, because he is in league with him and is ordered to do so to make things
                  "legal" for the Sith Lord to ulitimatlely gain power.


                  Think about the heavy-handedness of TPM in how Lucas tries to drive home that
                  SID=PALPS. Especially at Qui-Gon's funeral, when Mace says "Which was
                  destroyed...the master or the apprentice?" and the camera pans right to
                  PALPATINE. It's too heavy-handed...he's making seem to easy to throw us off
                  course. DARTH SIDIOUS the Sith Lord controls everything from behind the scenes
                  until the time is right in Ep III, when he reveals himself and takes complete
                  control. Palpatine, his clone, is ulitmately another pawn (albeit, much more
                  involved than anyone else) in the Sith Lord's evil plan.


                  Sorry about the length of this...I just feel really strong about this and
                  wanted to included as much "evidence" as I could in the first post. I know
                  their are SOME folks out there who also believe Palps is a clone of Sid. I also
                  know a larger number probably think we're all insane. What do you think?
                  Personally, I don't think it's too far-fetched and is plausable and I'd love to
                  see this twist in Episode III.
                  • mikolaj7 Re: ATAK KLONÓW 20.05.02, 20:01
                    wszystko pieknie (tzn. polowa, ktora przeczytalem ;), ale
                    teoria, ze klon nie wlada moca jest bezsensu, bo w jednej
                    z ksiazek jest mowa o klonach imperatora i to takich,
                    ktore go po prostu zastepuja, kiedy on zginie. ale moze
                    cos pochrzanilem, jesli ktos to czyttal niech sie wypowie.
                    • Gość: Pradera Re: ATAK KLONÓW IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.05.02, 20:14
                      Chyba za bardzo sugerujesz się książkami. Z tego co wiem to np. to w jaki
                      sposób Annakin traci rękę jest w filmie inaczej niż w książkach... poza tym czy
                      w ksiązkach jest coś o midichlorianach (a to ich istnienie jest podstawą całego
                      tego pomysłu)?
                      • mikolaj7 Re: ATAK KLONÓW 20.05.02, 20:18
                        mozlwie ze za bardzo sie nimi sugeruje, ale to one w tej
                        chwili tworza historie GW. wiem, ze lucas moze je miec
                        gdzies, ale jednak nalezy zakladac, ze zapoznal sie kiedys
                        ich trescia i cos z niej wyniosl - moze nie oleje ich w 100%.
                    • okazja Re: ATAK KLONÓW 22.05.02, 09:38
                      jedi sa klonowani w trylogii zahna..... miszczu ceobath jest klonem.... a
                      poniewaz jego rozwoj zostal przespieszony jest klonem niestabilnym
                      emocjonalnie..... i probuje podskakiwac wypas wielkiemu admiralowi
                      thrawnowi ...
                      a co do midi-cos-tam.....to na szczescie w ksiazkach nic takiego nie ma.....zas
                      luku skaj-lazik poszukuje urzadzen mogacych ulatwic wykrywanie zdolnosci
                      jedi..... powiedziane jest ze takie urzadzenie bylo skonstruowane przez
                      inzynierow imperium.....
        • Gość: J.tar Re: ATAK KLONÓW IP: *.ite.pl 21.05.02, 11:45
          1. Przede wszystkim należy pamiętać, że jak sam Lucas
          mówi jest to Fantasy i każdy wie, że jest to bajka oparta
          na mitach i podaniach ludowych.
          2. Poza tym, gdyby Lukas chciał wyjaśniać każdą scenę
          tak, aby nikt nie miał wątpliwości o nic to albo musiałby
          na dole pisać wyjaśnienie, albo zrobiłby się z tego
          wielogodzinny i nudny tasiemiec (przy założeniu, że nie
          wycieliby żadnego wątku, które to były istotne dla całej
          serii) który znowu armia malkontentów obrzuciła by
          błotem, że za długi, za nudny i niepotrzebnie przegadany.
          Bo każda postać zanim by cokolwiek zrobiła musiała by
          wyjaśnić co robiła przedtem i dlaczego i opowiedzieć
          wszystkie relacje i zwyczaje jakie panują w ich świecie,
          które to wpływają na ich decyzję.
          3. AOTC niewątpliwie ma błędy ale akurat nie te, które
          zostały tutaj wymienione. I IMHO Lucas powinien wziąć
          sobie do pomocy paru wprawnych i lotnych i pomysłowych
          reżyserów - film na pewno by zyskał.

          okazja napisał(a):
          > lekko naciagane .... roboty maja o ile wiem dabra
          pamiec ...szczegolnie c3po co

          Zarówno ludzie jak i roboty mają różne poziomy pamięci,
          to, kim jest Anakin oraz języki może być np. w czymś w
          rodzaju ROM, a reszta doświadczeć (z życia) w czymś w
          rodzaju RAM. Wiemy, że często po zakupie kasowano pamięć
          przeżyć robotom (IV epizod) - i już mamy wyjaśnienie.

          > no ladnie pachnie faszyzmem....w stosunku do
          manekina...rozumiem...ale panienka
          Amidala nie aprobuje jego zachowania, tylko stara się
          zrozumieć jego gniew - w końcu uprowadzili mu matkę i
          zamęczyli ją na śmierć.

          > znowu tlumaczymy sobie cos co powinno byc w
          scenariuszu....
          Patrz punkt 2.

          > wlasnie.....to prawdopodobnie akuku....ale tego tez my
          nie wiemy..... o tym jedi cp przeszedl na ciemna strone
          troszke malo

          Może coś będzie wiadomo dalej, gdyby wszystko się już
          wyjaśniło to E3 nie byłby taki ciekawy. A tak w ogóle to
          wyobraź sobie, że masz firmę na strasznych peryfieriach
          USA i ktoś należący np. do FBI składa u Ciebie zamówienie
          na dość pokaźną kwotę, potem przez 10 lat cisza i nagle
          przyjeżdża facet i mówi, że jest z FBI i chciałby
          porozmawiać, to oczywiste, że przyjmniesz, że gościu
          przyjechał w sprawie zamówienia.
          > dlatego imerium kontratakuje jest najlepszym filmem w serii
          >
          > jeszcze jedna dziura... smieszne jak obij wan nie
          rozumie jak mozna skasowac
          Znowu porównanie. Wyobraź sobie, że jakiś znajomy o
          bardzo burzliwej przeszłości mówi Ci, że jest na Pacyfiku
          malutka wysepka na której ludzie chodzą cały czas na
          rękach i na drzewach rosną pieniądze. Idziesz do głównej
          biblioteki a tam nic, pytasz się naukowca
          specjalizującego się w małych wyspach na Pacyfiku a on
          też o takiej wyspie nigdy nie słyszał. I co wyda Ci się
          bardziej prawdopodobne, że ktoś zniszczył wszystkie
          informacje o tej wyspie i świadomie ukrywa jej isnienie,
          czy to że jej po prostu nie ma?
          Wyjaśnienie (tak na wszelki wypadek): my nie jesteśmy
          jeszcze bardzo skomputeryzowanym krajem, ale np. w USA
          jak cię nie ma w bazie danych to znaczy, że nie
          istniejesz - i Lukas sugeruje taką właśnie sytuację
          słowami obsługi tej galaktycznej biblioteki "jak systemu
          nie ma w naszej bazie to znaczy, że nie istnieje".
          Moim zdaniem Obi Wan po prostu ma uzasadnione poważne
          wątpliwości co do istnienia tego układu i dlatego idzie
          do Yody po radę.
          • okazja Re: ATAK KLONÓW 22.05.02, 09:44
            koncentrujac sie na meritum..... dobry scenariusz to taki .... na podstawie
            ktorego powstaje film..... w ktorym wszystko jest logicznie wytlumaczone....zas
            niedopowiedzenia maja za zadanie wzbudzic ciekawosc widza..... w glonach
            niestety scenariusz nie jest perfekcyjny..... zas taki jest wymagany podczas
            tworzenia zlozonych wielowatkowych opowiesci..... patrz na scenariusz wladzia
            pierscionka..... tam wszystko pasi..... nawet wyrzucenie toma bomb-debila
            poprawia odbior filmu.....
            mam taka teorie, ze film przed kolaudacja byl logicznie zbudowany.... ale
            wszechmocny dolar spowodowal wyciecie wielu kluczowych scen..... i to
            spowodowalo....ze film sie czasem sypie.... poczekajmy na pelna wersje na
            dvd.....
            • Gość: J.tar Re: ATAK KLONÓW IP: *.ite.pl 22.05.02, 16:27
              okazja napisał(a):

              >.... poczekajmy na pelna wersje na
              > dvd.....

              ...i na E3

              Hawk!
            • mikolaj7 Re: ATAK KLONÓW 22.05.02, 18:08
              okazja napisał(a):

              > koncentrujac sie na meritum..... dobry scenariusz to taki .... na podstawie
              > ktorego powstaje film..... w ktorym wszystko jest logicznie wytlumaczone....zas
              >
              > niedopowiedzenia maja za zadanie wzbudzic ciekawosc widza..... w glonach
              > niestety scenariusz nie jest perfekcyjny..... zas taki jest wymagany podczas
              > tworzenia zlozonych wielowatkowych opowiesci..... patrz na scenariusz wladzia
              > pierscionka..... tam wszystko pasi..... nawet wyrzucenie toma bomb-debila

              przepraszam, ze sie wtracam, ale czy musisz wszedzie pisac
              tom bomb-debil, atak glonow, ale-mu-dala itp? mnie to
              strasznie wkurza.
              • okazja Re: ATAK KLONÓW 23.05.02, 09:22
                jest tali watek o poczuciu humoru .... oraz dystansie do siebie i
                rzeczywistosci fanow fajans fikszyn ..... dla mnie wymyslanie roznych okreslen
                dla postaci sf to mila zabawa ..... to nie sa swietosci ..... wiecej luzu .....
                nawala ci motywator czy co?
                • kuba# Re: ATAK KLONÓW 23.05.02, 13:57
                  Jasne że to nie są świętości ale Twoje posty po prostu się cięzko czyta (również
                  przez ten brak znaków przestankowych i polskich liter). A poza tym takie
                  określanie postaci czy filmu sugeruje czytelnikowi, że Twoja opinia o tym filmie
                  jest negatywna. BTW: z humorem to nie ma za wiele wspólnego :-(
                  • mikolaj7 Re: ATAK KLONÓW 23.05.02, 20:06
                    kuba# napisał(a):

                    > Jasne że to nie są świętości ale Twoje posty po prostu się cięzko czyta (równie
                    > ż
                    > przez ten brak znaków przestankowych i polskich liter). A poza tym takie
                    > określanie postaci czy filmu sugeruje czytelnikowi, że Twoja opinia o tym filmi
                    > e
                    > jest negatywna. BTW: z humorem to nie ma za wiele wspólnego :-(

                    taka wlasnie jest moja opinia (poza uzywaniem polskiach
                    znakow, bo ja tez z nich nie korzystam). ale zmuszac Cie nie
                    bede, pisz jak chcesz, ale pomysl o swoich czytelnikach
                    (wiernych :)
      • Gość: SamoZlo Re: ATAK KLONÓW IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 11:30
        > > 2. wraca sobie anakin i oswiadcza ze zatlukl wszystko co zyje a ale-mu-dal
        > a...
        > > love w trupa....alez kochanie jak fajnie...itp.
        > Alex: Amidala jest przerażona, następnie próbuje pocieszyć zranionego mężczyzne
        > ,
        > co prawda utwierdza go przy tym, że gniew jest słuszny, ale tu nie czepiałbym
        > się. Poza tym nikt nie traktuje Tuskenów jak istoty myślące

        heh
        ale mnie się BARDZO BARDZO nie podobała gra tego młodziaka - jak był smutny, był smutny do bólu, jak był zły - był zły do bólu, a już sen o matce - na początku myślałem - sory, za wulgaryzm - że Amidala robi mu loda.
        A poza tym - jeśli Amiadala jest taka mądra, to czemu nie zauważyła, że jej ukachanemu zacyzna bić palma?
        • kuba# Re: ATAK KLONÓW 22.05.02, 15:01
          > ale mnie się BARDZO BARDZO nie podobała gra tego młodziaka - jak był smutny, by
          > ł smutny do bólu, jak był zły - był zły do bólu,
          Miałem takie same odczucia. No, może nie aż tak BARDZO BARDZO, ale mógł się
          postarać lepiej. Zwłaszcza w scenach, gdzie miał być zły - to widać aż za
          bardzo :-) A tak BTW to przecież podobno to dobry aktor, grywa gdzieś w teatrach
          itp.

          > a już sen o matce - na początk u myślałem - sory, za wulgaryzm - że Amidala
          > robi mu loda.
          Identyczne skojarzenie :-) Dopiero po chwili zorientowałem się, że śni koszmar...

          > A poza tym - jeśli Amiadala jest taka mądra, to czemu nie zauważyła, że jej uka
          > chanemu zacyzna bić palma?
          Może była za bardzo zakochana? Inne wytłumaczenie to, że jak już ktoś tu
          zauważył, nikt nie posądzał Tuskenów o człowieczeństwo, ale żeby zaraz
          zarzynać... Poza tym Amidala przecież orientowała się trochę w specyfice zakonu
          Jedi i powinna wiedzieć, że wybryk Anakina, używanie mocy do prywatnych
          porachunków, morderstwo, gniew, zemsta, to najgorsze co mogło się przytrafić
          rycerzowi. A tak przy okazji: czemu na Naboo Amidala podkreśliła, że Anakin jest
          jeszcze padawanem, a nie mistrzem Jedi?
          • Gość: SamoZlo Re: ATAK KLONÓW IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 15:06
            > A tak przy okazji: czemu na Naboo Amidala podkreśliła, że Anakin jest
            > jeszcze padawanem, a nie mistrzem Jedi?

            Myślę, że to dlatego, że na niego leciała - co widać - i wiedziała, że padawan jeszcze może, a rycerz Jedi już nie...
            potnecja za Moc?
            nie, dziękuję
            ;)
            • Gość: Alex Re: ATAK KLONÓW IP: 212.33.87.* 23.05.02, 16:45
              Amidala mówi kim Anakin jest. W książce kilka razy przywołuje ona go do
              porządku. Na początku traktuje go trochę jak dziecko.
              Gra aktorska włąsnie przez to jest dobra. Anakin to czyste nieokiełznane
              uczucia. W jego działanie zawsze jest wiele przesady. On daje sie powodować
              swoim uczuciom. Unoszą one go bezgraniczmnie, dlatego przecież wybraniec
              zejdzie z włąściwej drogi i da się skusić złu.
    • Gość: joda Re: ATAK GLONÓW IP: *.as.net.pl 17.05.02, 23:29
      A hrabia Dooku ma dziurę w kroku
      • Gość: Pradera Re: ATAK GLONÓW IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 18.05.02, 11:13
        Chyba w krooku. Jego sie wymawia 'Duku'.
        • Gość: bartii Re: ATAK GLONÓW IP: *.magic-net.pl 22.05.02, 01:08
          Walka Yody komicznie wyglądała, ale w moim przypadku odniosłem wrazenie, ze
          jakby była sterowana Joystickiem(lub Padem jak woli), tak jak w grze
          platformowej, i jeszcze jedno podobno dla mocy nie ma znaczenia wielkosc
          przedmiotu, a tutaj musiał sie wysilic, by słub spadajaćy na Anankina i Obiwana
          podnieść, natomiast w Imperium K nie miał problemu unieść statek Luke'a.
          W sumie film oceniam średnio, sporo wątków zostało zrobionych zbyt pospiesznie
          (lub banalnie), np. romans. Ale Intryga polityczna jest całkiem spoko, ale
          mogłobyc troche wiecej skoplikowania, a tak to mozna sie domysliec co wyniknie
          z tej intrygi... .
          Jesli chodzi o armie klonów, to wydaje mi ze to było na polecenie Patpatine,
          bypo 10 latach wreszcie doczekac "nadzwyczajnych uprawnien" a potem w E3 jak
          śądze imperatorem, w koncu głownie mu chodzilo o wojnę, przede wszystkim chaos,
          tylko poto by byc u wladzy. I jak sądze klony są to przyszli szturmowcy,
          wyjasnia równy wzrost itp..., tylko smieszy mnie to ze tutaj sa bardziej
          inteligetni, w przeciwienstwie do E4 gdzie seryjnie pudłują :))
          Ogólnie film oceniam srednio (-4), ale chetnie jeszzce raz obejrzę...
          • Gość: Pradera Re: ATAK GLONÓW IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.05.02, 09:00
            Jesli chodzi o Yode, ja to widze tak, że tutaj jeszcze musial kontrowac Moc
            Dooku, a nie tylko ciężar obiektu...
          • okazja Re: ATAK GLONÓW 22.05.02, 09:50
            no wlasnie tak powstaje dyktatura.... skorumpowana republika....secesja
            niektorych systemow...... i wystarczy wzbudzic w obywatelach uczucie
            zagrozenia.... najlepszy jest zbrojny atak od wewnatrz.... ale oczywiscie wojne
            potem trzeba wygrac..... a zwyciezca posiada armie ktora moze sterroryzowac
            republike wprowadzajac dyktature...... schemat wielokrotnie sprawdzony w
            historii.... od wojny secesyjnej po stalina ....zas dobra intryga wymaga dwoch
            rzeczy..... pieniedzy oraz czasu...... adolfo potrzebowal 10 lat by zbudowac
            partie nazistowska.... a potem kolejne 6 by przekonac niemaszkow o koniecznosci
            wojenki......
            • Gość: tdi Re: ATAK GLONÓW IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.05.02, 01:08
              hej hej...

              no to tak... Klony mi sie podobaly i to bardzo w odroznieniu od poprzedniej
              czesci. To co mnie urzeklo to maks nawiazan do roznych klimatow, filmow,
              ksiazek... chandlerowski Obi-Wan (Ewan moim zdaniem najelspzy w filmie), romans
              jak z Casablanki (nawet scena jest przy statku - sweet). bardzo fajnie pokazane
              przechodzenie Anakina na ciemna strone. wojna swiatow pelna geba w trakcie
              finalowej bitwy, piekne walki na miecze..

              co do yody - mnie ta walka ubawila - z jednej strony smieszna troszke, z
              drugiej - kurcze, no przyjemnie jest ogladac malego mistrza jak pokazuje co
              umie. Jak to mialo wedlug was wygladac? przeciez to wykorzystanie Mocy, wiec
              niedziwne ze maly nieruchawy zwierzaczek :) nagle zaczyna sie krecic jak fryga.
              mi sie podobalo. co do Xwinga to po pierwsze primo wcale nie wyciagnal go tak
              bez zadnego ale (meczyl sie) a po drugie to bylo jednak troche pozniej i moc
              wieksza z nim byla. ;)

              generalnie mam takie odczucia ze Lucas znowu zalapal o co chodzi. Klony bardzo
              przypominaja mi w klimacie poprzednie czesci (4, 5, 6).dobry balans akcji z
              gadaniem, fajne politykowanie, no i opcja ze to Jar Jar Binks spowodowal
              powstanie Imperium (de facto ruszyl ten kamyk ktory napedzal cala
              intryge/lawine Sidiousa). momentami film za bardzo przypomina gre komputerowa
              (choc nawiasem mowiac to gry LucasArts o SW sa w przewazajacej wiekszosci
              rewelacyjne), na przyklad sekwencja w odlewni nieco meczaca.

              aktorzy - jak mowilem Obi jest po prostu primo. amidala taka sobie, Hayden
              (anakin) od biedy ujdzie, ale bez rewelek. no i Christopher Lee jako Dooku -
              klasyk Dracula powraca w wielkim stylu.

              tym ktorym film wydal sie "dziwny" przypominam ze poczynajac od tytulu, przez
              stylizacje swiata, po obsade, wszystko stylizowane jest na klasyczne filmy sf z
              lat 60. czasem warto pamietac o konwencji, bo to pomaga w odbiorze :)

              ide jeszcze raz

              pozdrawiam i przepraszam za wywod, ale strasznie mialem ochote powiedziec co o
              nim mysle... a kocham SW...

              podoba mi sie teoria ze Sidious i Palpatine to dwie rozne osoby, ale zobaczymy
              w EP3.
              • pogromca Re: ATAK GLONÓW 23.05.02, 14:32
                Gość portalu: tdi napisał(a):

                > podoba mi sie teoria ze Sidious i Palpatine to dwie rozne osoby, ale zobaczymy
                > w EP3.

                Tak teoria bardzo oryginalna, tyle ze stworzona chyba chyba pod wplywem
                narkotycznych wizji


                • darthazubin Re: ATAK GLONÓW 24.05.02, 15:03
                  Ta teoria jest straszna... Proszę niech to nie będzie prawda...
    • blase Szajz! 23.05.02, 14:17
      Amen! Lucas był świetny, jak nie miał na bułki i latał po prośbie do wytwórni,
      żeby sypnęły drobniakami na Star Wars; Od czasu, kiedy wprowadził Ewoki
      do "Powrotu..." straciłem do gościa szacunek;
      Byłem naprawdę 'hardcore'owym' fanem SW, ale po obejrzeniu Epizodu 1 i
      zobaczeniu zakichanego Dżardżara, załamałem się całkiem.
      Poza tym - dubbing! Żałuję kasy wydanej na kino, bo tak fatalnego dubbingu nie
      było chyba nigdy w filmie science fiction! A-mi-nie-dala bije wszystko w tej
      kwestii. Porównajcie z głosem oryginału. Trochę brakuje ekspresji, co? :-(

      Ogólnie rzecz biorąc - SW (nie cierpię tego słowa, ale inne nie pasuje:) się
      SKOMERCJALIZOWAŁO. Wiem, że to przemysł, że chodzi o pieniądze, ale przecież
      Nowa Nadzieja miała śmieszny budżet i Lucas wychodził ze skóry, żeby zrobić
      efekty. Teraz wie, że może mieć KAŻDE efekty, ale żeby kasa się zwróciła, musi
      wp******ić Dżardżary i inne maskotki, żeby dużo dzieci je kupiło. Zeszmacenie
      Yody też mam mu za złe - on miał uosabiać mylność pozorów, a teraz jest prawie
      clownem - drugim Jar-Jarem!
      Rozgoryczony - Blase
      • Gość: Alex Atak klonów IP: 212.33.87.* 23.05.02, 16:59
        blase napisał(a):

        > Amen! Lucas był świetny, jak nie miał na bułki i latał po prośbie do wytwórni,
        > żeby sypnęły drobniakami na Star Wars; Od czasu, kiedy wprowadził Ewoki
        > do "Powrotu..." straciłem do gościa szacunek;
        ALEX: Ale Ewoki mają również podtekst. To sprzeciw wobec wojny w Wietnamie
        wypowiedziany przez faceta, który musiał być zlany potem na widok listonosza.
        Ewoki maja pokazać, że buta, z wyszkolenia, przewagi technicznej i umiejetności
        moga zostać upokorzone przez tubylców dobrze znających teren. A taki mit o
        Wietnamie pokutujwe u Amerykańskich liberałów (czytaj socjalistów). A że misie
        poza tym są maskotkami łądnymi? Gdyby były brzydkie kto by się przejmował, że
        imperium wybija je
        > Byłem naprawdę 'hardcore'owym' fanem SW, ale po obejrzeniu Epizodu 1 i
        > zobaczeniu zakichanego Dżardżara, załamałem się całkiem.
        Alex: AOTC jest taki jaki jest gdyż Lucas też zobaczył, że APM został źle
        przyjęty. Gdyby go przematować wyciąć niektóre sceny (głównie z Jar-Jar`em) to i
        z Mrocznego Widma można byłoby zrobić film porządne SW.
        > Poza tym - dubbing! Żałuję kasy wydanej na kino, bo tak fatalnego dubbingu nie
        > było chyba nigdy w filmie science fiction! A-mi-nie-dala bije wszystko w tej
        > kwestii. Porównajcie z głosem oryginału. Trochę brakuje ekspresji, co? :-(
        >Alex: Ale można zobaczyć film z porządnymi napisami
        > Ogólnie rzecz biorąc - SW (nie cierpię tego słowa, ale inne nie pasuje:) się
        > SKOMERCJALIZOWAŁO. Wiem, że to przemysł, że chodzi o pieniądze, ale przecież
        > Nowa Nadzieja miała śmieszny budżet i Lucas wychodził ze skóry, żeby zrobić
        > efekty. Teraz wie, że może mieć KAŻDE efekty, ale żeby kasa się zwróciła, musi
        > Dżardżary i inne maskotki, żeby dużo dzieci je kupiło. Zeszmacenie
        > Yody też mam mu za złe - on miał uosabiać mylność pozorów, a teraz jest prawie
        > clownem - drugim Jar-Jarem!
        Alex: Yoda nabrał nowych kolorów. Przecież moc w nim jest silna, a w TESB
        wyraźnie mówi Luke`owi że nie powinien oceniać go po pozorach ...


      • okazja Re: Szajz! 23.05.02, 16:59
        e nie .... wyluzuj.... albo wez browce i idz jeszcze raz..... za drugim razem
        film jest znacznie lepszy.... bo nie koncentrujesz sie juz tak na akcji ....
        ale wyszukujesz smaczki w rodzaju..... mowi manekin o zniszczonym mieczu - oj
        chyba obij wan bedzie chcial mnie zabic *(niedokladny przeklad polski - he's
        gonna kill me).... i patrzysz na wypas obrazki.... a i tu jest bobo frut i jego
        tatus..... i bomby grawitacyjne..... i marsz imerialny w finale....
        • Gość: Kloss Re: Szajz! IP: *.jmg.pl / 192.168.0.* 23.05.02, 17:27
          Dokladnie tak zrobilem, ogladalem Atak Glonow po dwoch browcach.
          Nie zrobil sie nawet odrobine lepszy. Ode mnie dostaje nominacje na
          Filmowego Gniota Roku przynajmniej w 7 kategoriach. Aktor grajacy
          Vadera powinien dostac dodatkowa nagrode Megagniota. Jesli tak
          dalej pojdzie to kolejnej czesci nie dam rady obejrzec po 6 browarach.
          Niech mocz bedzie z wani
      • Gość: J.tar bez Ewoków ani rusz. IP: *.ite.pl 24.05.02, 14:41
        blase napisał(a):

        > żeby sypnęły drobniakami na Star Wars; Od czasu, kiedy
        wprowadził Ewoki

        Wszyscy tak krytykują te nieszczęsne Ewoki, ale
        jakiekolwiek by one nie były (ładne, czy brzydkie) to
        były jednym z najistotniejszych elementów tego filmu - z
        bardzo ważnym przesłaniem (niekoniecznie odkrywczym).
        Przecież, gdyby nie Ewoki Imperium by wygrało, takie
        małe, niepozorne, prymitywne a praktycznie dzięki ich
        pomocy rebelianci wygrali finalną bitwę, tylko dlatego ,
        że Imperator je zlekceważył. Przecież w E6 jest wyraźnie
        powiedziane, że Imperator przewidział wszytko poza
        wtrąceniem się Ewoków i atak rebeliantów na bazę i ich
        lądowanie na Endor aby wysadzić generator pola itp.
        Gdyby nie Ewoki to niestety dalej galaktyka spowita
        byłaby ciemną stroną mocy, a rebelia odeszła by do
        historii, na oczach Luka zgineli by wszyscy jego
        przyjaciele i cały sojusz, po takim ciosie jest mało
        prawdopodobne aby mógł się oprzeć Imperatorowi.
    • Gość: Magma Re: ATAK GLONÓW IP: 217.98.54.* 24.05.02, 13:47
      Nie przesadzajcie film ma wady i zalety
      zalety:
      wiele wyjaśnia (poczatek trylogi)
      jest pewna odmiana(miłość , upadek republiki)
      wady:
      prostoliniowa akcja
      od początku wiemy jak to sie skończy
      Według mnie kazdy miłośnik prawdziwej fantastyki
      powinien to obejrzec

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka