deotyma23
24.07.02, 19:55
W ubiegłym roku mój syn wziął Władcę na wakacje i tak mnie zachęcał- że
zaczęłam czytać. No i klops tak mnie wciągnęło ,że przeczytałam całego Władcę
Hobbiton, Niedokończone opowieści, Silimarylion (w międzyczasie połknęłam
Sapkowskiego) następnie jeszcze raz na spokojnie przeczytałam jeszcze raz
Tolkiena i..................... P U S T K A
Nie mam co czytać- po Tolkienie - to już cała reszta się nie liczy.
W bibliotece usiłowali mi coś wcisnąć na pocieszenie - Świat dysku , też ale
to nie TOLKIEN!!!!!!!!!!!!
No i co ja mam teraz zrobić???????
Pozdr.