kuba#
28.08.02, 21:21
Ponieważ wcześniej były wątki o ulubionej rasie (najczęściej chyba orkowie,
nigdy ludzie :-)) i wypowiedziało się trochę osób, to teraz ogólnie o grze.
Gwoli ścisłości: przeszedłem wszystkie kampanie na poziomie normalny,
multiplayera ani scenariuszy nie dotykałem - na tym opiera się mój punkt
widzenia (BTW: skończyłem grać jakieś dwa tygodnie temu, więc mogę
gdzieniegdzie mylić nazwy, lub nie pamiętać, albo coś w tym stylu)
FABUŁA. Nieszczególnie porywająca, raczej sztampowa, słaba fantasy. Kilka
rozwiązań fabularnych nielogicznych i wprowadzonych na zasadzie deus ex
machina (choćby sam Prophet i stosunek do niego poszczególnych bohaterów).
GRAFIKA. Sama gra prezentuje się bardzo ładnie. Przesiadka na full 3D nie
sprawia żadnych problemów, czytelność jest zachowana.
Dużo gorzej jest z "filmikami" i "gadającymi głowami" (taka np: Janina woła o
pomstę do nieba). Bo właściwe filmy są właściweie tylko pomiędzy kampaniami
(nie można było ich wsadzić więcej?) , bo to coś między misjami i w ich
trakcie jest po prostu słabe, brzydkie i niewyraźne. 3D, który sprawdza się
podczas gry, jest jednak zbyt prymitywny na przerywnik, lepsza już byłaby
chyba zwykła animacja. W stosunku do "Starcrafta" krok do tyłu.
DŹWIĘK. Nie mam nic do zarzucenia. Bardzo dobre, poszerzone,
czasem "uśmiesznione" odzywki. Chociaż co do muzyki... to jednak chyba zbyt
monotonna. I w "Starcrafcie" jednak podobał mi się bardziej :-)
OBSŁUGA. Żadnych rewelacji tu oczywiście nie ma. Interfejs czytelny (szkoda
tylko, że aż tak zmniejsza pole gry, ale tego właściwie się nie zauważa),
intuicyjny (prawy klawisz myszy, ctrl+numerek - tworzenie grup, literkowe
skróty itp.). Bardzo ważnym ułatwieniem jest opcja auto-cast (albo też aury)
rzucania czarów.
RASY
LUDZIE. Fajna rzecz, właściwie wszystkie jednostki takie nijaki, ani mocne
ani słabe. Stosunkowo najlepsi chyba łucznicy i konni rycerze. Przydatni elfi
kapłani rzucający zaklęcie uzdrawiania. Gorzej z przydatnościami
czarodziejek. Silni bohaterowie z przydatnymi zdolnościmi
NIEUMARLI. Jeżeli chodzi o budynki przywoływanie podobne jak u Protossów.
Jeżeli chodzi o jednostki to można używać jedynie pająków (z opcją łapania w
sieć) i kapłanów wskrzeszających szkielety (z opcją auto-cast oczywiście :-),
poza tym fajne i silne są smoki. Resztę można sobie odpuścić, a zwłaszcza
ghouli, którzy nadają się tylko jako drwale.
ORKOWIE. Na początku jest ciężko, bo jeźdźcy muszą zarzucać sieć na jednostki
latające ręcznie (nie ma opcji auto), a trolle rzucajęce toporkami są raczej
słabe. Dalej, po wybudowaniu jednostek latających jest już lepiej. IMHO
zupełnie nieprzydatni czarodzieje.
ELFY. Fajny (choć odgrzewany) patent z ruchomymi bydynkami
i "robotnikami" "morfującymi" w te budynki. Bardzo dobre są najsłabsze
jednostki, czyli łuczniczki. Te tanie jednostki można robić i puszczać na
wroga w naprawdę dużych grupach - może przynieść efekty. Dalej, że tak
powiem, nie do końca zbadałem tą rasę. Druidzi zmieniający się w niedźwiedzie
jeszcze mogą być, ale ci "latający" są już nieprzydatni. Fajna rzecz z
wsadzaniem łuczniczek na gryfy, tylko nie jestem pewien czy opłacalna (tzn.
czy zadają większe straty gdy są razem czy oddzielnie). Głupia sprawa z
balistami "rodzonymi" przez drzewa, mocno przydatne studnie, nie tylko
dostarczające żywności, ale i uzdrawiające.
Dobra jest trochę późno, jestem zmęczony, nie pamiętam dokładnie wszystkiego
i zaczynam chrzanić...
PODSUMOWANIE. Gra jest fajna. Dobrnąłem do końca, chociaż nie gram raczej na
komputerze. Nie skłoniła mnie do tego bynajmniej fabuła, lecz bardziej wysoka
grywalność i chyba jednak legenda poprzednich części. Nie sposób tu uniknąc
porównań do "Starcrafta" (co już czyniłem), tym bardziej, że wiele rozwiązań
jest przeniesionych żywcem z tej właśnie gry (nawet liczba ras się zgadza, bo
przecież orkowie i ludzie to prawie to samo). Jak dla mnie odmiana kosmiczna
była jednak lepsza.