daariaa1
26.01.06, 09:11
Kupiłam, ponieważ zaintrygowała mnie okładka - skojarzenia typu "fajna muza"
plus jakies skandynawskie klimaciki.
A tu...
Paleta standardowych obrazów - tak jakby "pewien zbiór statycznych obrazków",
które powinny składac sie na fantastykę lub czyimś zdaniem powinny.
To tak jak zespoły typu heavy - muszą w swoich piosenkach używac pewnej
nomenklatury, tworzyć pewien obraz.
Tak samo w tym wypadku.
Jeszcze we wspołczesności jest jakas dynamika, powiedzmy "niezbyt
skomplikowana akcja".
Natomiast dalej mamy jakis obraz z " Gdzieś Poza Czasem" -jak to okreslił
autor - nie wiem po co -
Zapewne poprawne pod względem językowym...
Chciałam doszukać się w tym czegoś więcej, ale nie mogłam.
Może ja tez zacznę pisać:
{...upadły anioł Gatan, gdzies tam w Suomi poza czasem, krainie nordyckiej
fantastyczno-metalowskiej braci, kuzyn Drakulajnena z dalekiej Transylwanii,
rozgrzewał swe dłonie nad ogniskiem i zauważył, że jego długie czarne włosy
straciły połysk a czarny lakier odprysł z kciuka...
Nagle zawyły wilki, a spłoszone czymś ptaki uniosły się nad korony drzew
(ptaki się zawsze powinny płoszyć w fantasy -albo nadciągają wojska, idzie
jakiś pomór itd). -"Muszę zadzwonić do Drako"- zamyślił się Gato wyjmując,
spod skórzanego, obowiązkowo czarnego płaszcza, Nokie 666 i czuł, że nadszedł
czas wypełnienia się przepowiedni pięknej wyroczni Ylamaa. Nie zdążył. To jego
telefon odezwał się głosem tysiąca i jednego wilkołaka.- "Czyżby łączyła mnie
z Drako niewidzialna, telepatyczna nić?" - przeraził się Gato. Czuł, że jego
ciało eteryczne zaczyna unosić się a sam traci kontakt z krainą upadłych
aniołów... )
Nie napiszę nic więcej. Ale taki rubbish mozna ciągnąć w nieskończoność, takie
automatic writing...