Gość: fdgxgf Re: 'Matrix - Reaktywacja' - pierwsza recenzja z IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 21.05.03, 20:39 W III czesci okaze sie ze matix to nieprawda, prawda to też nieprawda, nieprawda to prawda ale w IV czesci prawda z III czesci to bedzie nieprawda i tylko bedzie wiecej kolorów dla pigułek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: 'Matrix - Reaktywacja' - pierwsza recenzja z IP: *.71-136-217.adsl.skynet.be 21.05.03, 20:46 Czekam na czwartà czésc!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzica Re: 'Matrix - Reaktywacja' - pierwsza recenzja z IP: 217.153.39.* 23.05.03, 11:54 Gość portalu: mm napisał(a): > Matrix a nie Mariks!!! > ... co za profanacja! nie. to jest literowka. profanacja jest "Matrix reaktywacja" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: Nie streszczajcie filmu palanty, bo chce na to iść IP: 212.160.138.* 23.05.03, 13:51 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jose kicha a nie film! IP: *.icpnet.pl 24.05.03, 11:33 bardzo przecietny film. chyba wachowscy sie sami juz w tym pogubili. fabula mocno przekombinowana. zabraklo swiezosci pierwszej czesci. pojawilo sie wiecej motywow typu "krolewna sniezka" czyli ozywiania umarlych (jak w "jedynce"). przegiecie z postacia glownego bohatera - jesli jest rzeczywiscie taki dobry (lata, zatrzymuje kule, najlepszy haker, itp.) to po cholere walczy z tymi agentami zamiast usiasc do kompa i zrobic z tym matriksem porzadek? czym jest matrix 2? imponujacym widowiskiem przeladowanym przydlugimi scenami walk i z mnostwem niescislosci. o ile pierwszy matrix wniosl cos nowego do kina i zmienil myslenie wielu ludzi, ten drugi wypada juz znacznie slabiej. czegos chyba zabraklo, cos zginelo w trakcie realizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Re: kicha a nie film! IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 24.05.03, 12:23 Zgadzam się w zupełności trochę przekombinowali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leprzy chroń umysł przed tym idiotyzmem IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.03, 19:31 Bogu dzięki, że nie jestem jedyną osobą , która uważa ten film za dno! nie da się na tym wysiedzieć,koszmar! nie rozumie osób, które mogą się choć trochę zachwycać efektami specjalnymi można przecież obecnie wszystko w kinie pokazac, stworzyć. dla mnie nie ma nic zachwycajacego w tym , że smith był razy 100 co w tym niezwykłego? a gdyby był razy 1000 to co efekty byłyby przez to lepsze 10 razy?? kreskówka!jesli ktos uwaza ze te efekty byly jakies nowatorskie to chyba nie byl w kinie od 7 lat! dialogi do niczego, nie dało sie tego słuchać! moze 4 kwestie były dobre, mógłbym dalej pisać ale mi szkoda czasu, kto chce niech wierzy kto chce niech nie wierzy! ja na waszym miejscu nie zblizalbym sie do kina!!!! naprawde jest 1000 innych lepszych sposobów zeby wydac kilkanascie złotych! nie dajcie sie namowić za nic, oprzyjcie sie nachalnej reklamie! ocalcie 2 godziny z waszego zycia! Leprzy pozdrawia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gio Wielka bzdura IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.03, 14:11 Zgadzam się całkowicie!! Nudne, nudne nudne i przekombinowane. Jedyna reakcja: pusty śmiech; przecież to chwilami rzeczywiscie przypominało kiepską kreskówkę z supermenem! Dialogi nadęte i pseudofilozoficzne, namiętności jak z socrealistycznej czytanki, jest w tym wogole jakieś przesłanie poza zwiekszeniem sprzedaży okularów słonecznych?! PS. Dodaję poszłam z własnej woli i zafascynowana pierwszą częścią! Nie wyszłam w trakcie tylko dlatego że siedziałam w pełnej sali. PS2 Oddaję honor - jedyny interesujący pomysł - satyra na Francuzów pod postacią Merowinga. Reszta - do natychmiastowego skasowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bruno72 Re: 'Matrix - Reaktywacja' - pierwsza recenzja z IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 24.05.03, 17:19 MATRIX - RULEZ!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WiZArD*> Re: Matrix - Reaktywacja" - pierwsza recenzja z Cannes IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.03, 22:08 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paolo po Matrixie MATRIX REAKTYWACJA RZADZI !!!!!!!!! IP: *.ptsm.com.pl / 192.168.1.* 24.05.03, 22:31 Widzialem. Zaczne ogolnie. Towarzystwo mialem przednie - silna grupka ABSow (Absolutny Brak Szyi - gdyby ktos nie wiedzial ) w czarnych mokasynach oraz dwa male odzialy mlodych, chudych jeszcze panow z czterema (rzadziej trzema) paskami lub haczykiem ( bardzo rzadko ) na gaciach. Cytuje: "...A widziales k.... jak mu przy..... , hyhyyyhyy". Byly tez damskie odpowiedniki wyzej wymienionego poziomu ( " Patrz, co on teraz k... robi z tym bialym" ). Z gory dziekuje za wyrazy wspolczucia. Coz, nastepnym razem wybiore inne kino, inna pore. Zakladajac, ze czesc tego towarzystwa ma dostep do komputerow, mam pewne domysly skad sie biora zalosne w formie i tresci wypowiedzi i recenzje na forach dyskusyjnych. Poszedlem na Matrix Reaktywacje wiedzac wszystko co powinienem , a nawet troche za duzo ( trailery, soundtrack, recenzje, penetracja szeroko pojetych stron o filmie, obejrzalem serie Animatrix, prawie nie zaczalem czytac scenariusza ). Wiedzialem, ze ide na DRUGA z TRZECH czesci jednego z moich ulubionych filmow. Ogladam sporo, wiele widzialem sequeli i wiem jak niestety kiepsko ( z nielicznymi wyjatkami ) wypadaja. Jestem fanem ( nie fanatykiem ) Matrixa. Nie bede sie rozspisywal o jedynce, wspomne tylko pewien fakt. Wielu ludzi przekonalo sie do tego filmu z opoznieniem, niekiedy po kilku projekcjach. Nie byl wbrew pozorom latwy w odbiorze. TAK bedzie z REAKTYWACJA. Do rzeczy Poczatkowe sceny - zarzucily efektami, ale ja podchodzilem z rezerwa, myslac troche jak wielu krytykow - np.a gdzie by tu wynalezc jakis blad,czego sie by tu przyczepic. Ale po chwili zaczalem chlonac ten film. Podziwialem, rejestrowalem jak najwiecej, a przede wszystkim KOJARZYLEM I MYSLALEM podczas projekcji. Wynik przeszedl moje oczekiwania ! Twierdze z cala moca ze MR jest znakomita druga czescia trylogi. Poruszyl mnie bardziej niz Dwie Wieze ( sic! ) , mimo calego szacunku i fascynacji wizjami P. Jacksona. Element niepewnosci. Element zaskoczenia. Jesli ktos wychodzi z kina i nie trawi intensywnie tego, czego doswiadczyl, nie tworzy analogii, nie laczy elementow ukladanki - to przykro mi, ale Matrix nie jest po prostu dla niego. Nie bede wchodzil w szczegoly: mnogosc watkow, pytan, mozliwych wersji wydarzen stanowic bedzie temat na wiele rozwazan. Powiem tak: ZNUDZILY mnie opinie w stylu : pseudofilozoficzny belkot, niezrozumiale dialogi, pustka. ONE SAME SWIADCZA O AUTORACH. Nie wiem czy to kwestia inetligencji czy tez moze otwarcia umyslu. Ja ani na jedno ani na drugie nie narzekam. Powtarzam: w MR jest naprawde wiele pytan, zagadek i watkow - trzeba na to czasu. Dla niektorych jednak nie czas jest tym czynnikiem... SMIESZA mnie opinie typu :"sieczka - paplaja, naparzaja i znowu". Polecam moj post pt "ODPUSC SOBIE(...) MR jest swietnym zawiazaniem akcji. Pozostawia w napieciu przed nastepna odslona. EFEKTY - ktos z etatowych narzekajacych widzial gdzies lepsze ? A moze sam wygeneruje taki ? Sa swietne, na tyle ile to bylo mozliwe do zrobienia. Ale do niektorych krytykow to nie przemawia. Sa tacy. Polecam scene z jedenego z pierwszych filmow Toma Hanksa "Wieczor kawalerski". Czy ktos kojarz scene finalowa w kinie trojwymiarowym ? Tak, malkontentow przekonalby dopiero cios miedzy oczy z ekranu lub wjaz gimbusa na scene... MUZYKA - swietnie trafiona w klimat. "Chateau" podczas spotkania ze zbirami Merowinga albo "Burly brawl" przy starciu Neo/Smith zapadaja w pamiec. Oczywiscie MR nie jest pozbawiony sladow kiczu ( wskrzeszenie Trin ) i bledow ( Jak to ludzie moga sie podniecic tym, ze widza nie te co trzeba odbicia w okularach - to do pewnego krytyka ). Ale tego filmu nie robily maszyny ;-) A i te slowa dla fanow brzmia przewrotnie prawda ? Moglbym sie rozpisywac jeszcze sporo, ale ograniczenia czasowe kaza konczyc. Zapraszam do konstruktywnego dialogu, nie tylko fanow, ale tez tych ktorzy jeszcze nie wiedza czy nimi byc. ZENUJACYM, NIELOGICZNYM, NIEMERYTORYCZNYM, NIEKULTURALNYM MALKONTENTOM STANOWCZE NIE To tyle na goraco. Respekt dla fanow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta Re: 'Matrix - Reaktywacja' - pierwsza recenzja z IP: *.kabel.telenet.be 25.05.03, 06:00 A ja powiem tak : Obejrzalam 12 malp i to zrobilo na mnie wrazenie oraz dalo mi duzo do myslenia ( oraz mistrzowska gra mojego ulubionego Bruce Willisa) po dwoch dniach wciagnieta w SF obejrzalam Matrix i bardzo sie zawiodlam , bo nie bylo to lepsze niz 12 malp ,mimo , ze pomysl dobry to jak sie mowi forma przerosla tresc i film stracil w moich oczach Nie neguje , ze film moze sie bardzo podobac 12-16 letnim chlopcom , ktorzy nie mieli jeszcze czasu zjesc w zyciu prawdziwego kina i ksiazek i jest to jakas ich odskocznia od lektur szkolnych Niestety ale "kinoman " to musi byc czlowiek wiekowy i z doswiadczeniem oraz bagazem obejrzanych w zyciu filmow Dla mnie np 12 malp to byl film a Matrix to jakis pseudo -zagubili tresc wkladajac comix . Jednakze pomysl Matrixa jest bardzo dobry , szkoda, ze forma przelonila treesc. Nie widzialam drugiej czesci i moze kiedys obejrze w TV jak nie bedzie innej alternatywy - po kasete specjalnie nie pojde bo jak pojde to zawsze zlapie cos innego co wyda mi sie ciekawsze Ogolnie film z dobrym tematem ale forma przeslonila tresc jak powiedzialam wczesniej i nie ma sie czym podniecac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paolo po Matrixie Droga katarynko !!! IP: *.ptsm.com.pl / 192.168.1.* 25.05.03, 11:36 Zamiast w kolko powtarzac o przeroscie formy nad trescia ( mam nadzieje, ze rozumiesz co piszesz ), sprobuj wysilic sie troche przy ogladaniu i pomyslec - to naprawde nie szkodzi. To, ze niewiele zrozumialas z tresci, powoduje, ze narzekasz na forme. Jeszcze jedna rada - nie kompromituj sie stwierdzeniami o ogladaniu Matixa w TV. I ty chcesz sie nazywac kinomanem. Zalosne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: enickman Re: troche się panu pomieszało co, gdzie, jak i kto IP: 213.158.197.* 28.05.03, 08:52 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: enickman troche sie panu pomieszalo kto, gdzie i kiedy IP: 213.158.197.* 28.05.03, 09:25 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anti-Zionist Szmatrix z parchami... :( IP: *.lib.latrobe.edu.au 28.05.03, 12:19 Czesc II "Macierzy" jest bez sensu; to glownie zbiorowy symulowany sex i sztucznie wlaczone do scenariusza wyscigi samochodow i bojki w stylu karate sa pewnie aby zadowolic mlodocianych widzow. A przeciez w programach komputerowych walka odbywa sie na poziomie umyslowym a nie fizycznym, popatrzmy zreszta na "X- Men", gdzie najwazniejsza walka jest toczona przez Patricka Stewarta, profesora (zdaje sie Xaviera) z innym profesorem, "tworca" niektorych X-Men, a nie na piesci czy kopy... Dodatkowo: Zion, po polsku SYJON, nie jest czescia wlasciwej macierzy (po angielsku matrix), ale jest czescia tzw. virtual reality, czyli sztucznego swiata stworzonego przez Wachowski Brothers. A tak nawiasem, to czy uzycie nazwy "Syjon" nie oznacza przypadkiem ich "koszernego" pochodzenia? Nie od razu zeby ich nazwac parchami, ale... :( Odpowiedz Link Zgłoś