Dodaj do ulubionych

KONSTRUKTYWNE opinie o MARTIX Reloaded

IP: 212.62.94.* 02.06.03, 21:12
Jestem już strasznie zmęczony przedzieraniem się przez opinie dziesiątek
kretynów nie mających pojęcia o prawdziwym s-f, których cała inwencja
ogranicza się do rzucenia paru bluzgów i banałów. Mam już dość po raz
tysięczny czytać: nuda, za dużo efektów, fabuła bez sensu itp. itd.
Jest też trochę wartościowych wypowiedzi i opini ale przywalone są tonami
tego śmiecia.
Dlatego postanowiłem założyć temat TYLKO dla ludzi myślących którzy
rzeczywiście mają coś ciekawego do powiedzenia.
Pozostałych proszę o wybranie innego tematu.
Obserwuj wątek
    • what_is_the_matrix Re: KONSTRUKTYWNE opinie o MARTIX Reloaded 02.06.03, 21:44
      Wróciłam z kina z mieszanymi uczuciami. Czekałam na ten film przez 4 lata.
      Oglądałam 1. część wiele razy i Matrix to było dla mnie coś. Ten film zwrócił
      moja uwagę na wiele spraw i pozwolił inaczej spojrzeć na świat.
      Po obejrzeniu Reloaded czuję się oszukana, mam wrażenie że główne założenia
      pierwszej części gdzieś się rozsypały. Nie ma tu tej głębi, po prostu czegoś
      brakuje. Wstrząsnęły mną słowa Architekta. Czyżby rzeczywistość nie istniała i
      wszystko, nawet Zion, było symulacją? Nie mogę się z tym pogodzić i mam wielka
      nadzieję, że Architekt okłamał Neo.

      Może jednak po obejrzeniu Reaktywacji zmnienia się moje odczucia? W końcu nie
      należy oceniać filmu w połowie.

      • Gość: quanti Re: KONSTRUKTYWNE opinie o MARTIX Reloaded IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 03.06.03, 00:32
        what_is_the_matrix napisała:

        > Wróciłam z kina z mieszanymi uczuciami. Czekałam na ten film przez 4 lata.
        > Oglądałam 1. część wiele razy i Matrix to było dla mnie coś. Ten film zwrócił
        > moja uwagę na wiele spraw i pozwolił inaczej spojrzeć na świat.
        > Po obejrzeniu Reloaded czuję się oszukana, mam wrażenie że główne założenia
        > pierwszej części gdzieś się rozsypały. Nie ma tu tej głębi, po prostu czegoś
        > brakuje. Wstrząsnęły mną słowa Architekta. Czyżby rzeczywistość nie istniała
        i
        > wszystko, nawet Zion, było symulacją? Nie mogę się z tym pogodzić i mam
        wielka
        > nadzieję, że Architekt okłamał Neo.
        >
        > Może jednak po obejrzeniu Reaktywacji zmnienia się moje odczucia? W końcu nie
        > należy oceniać filmu w połowie.
        >


        Mam podobne odczucia ale ostateczna ocena będzie dla mnie jasna dopiero po
        obejrzeniu całości.
        Słowa Architekta są rzeczywiście frapujące i mam wrażenie, że na obecnym etapie
        nie jesteśmy w stanie nawet wyobrazić sobie prawdy. Przypuszczenia z innych
        topików przypominają trochę błądzenie w ciemności ale niektóre pomysły są
        naprawdę znakomite. Teraz wszystko zależy od trójki, to co widzieliśmy
        dotychczas to tylko prolog.

        Pozdrawiam

      • what_is_the_matrix Re: KONSTRUKTYWNE opinie o MARTIX Reloaded 03.06.03, 21:05
        Wcześniej napisałam:
        > Może jednak po obejrzeniu Reaktywacji zmnienia się moje odczucia?

        Chodziło mi o Rewolucje, a nie o Reaktywacje. Sorry za pomyłke :)
    • Gość: quanti RACJA IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 03.06.03, 00:33
      Gość portalu: Casious napisał(a):

      > Jestem już strasznie zmęczony przedzieraniem się przez opinie dziesiątek
      > kretynów nie mających pojęcia o prawdziwym s-f, których cała inwencja
      > ogranicza się do rzucenia paru bluzgów i banałów. Mam już dość po raz
      > tysięczny czytać: nuda, za dużo efektów, fabuła bez sensu itp. itd.
      > Jest też trochę wartościowych wypowiedzi i opini ale przywalone są tonami
      > tego śmiecia.
      > Dlatego postanowiłem założyć temat TYLKO dla ludzi myślących którzy
      > rzeczywiście mają coś ciekawego do powiedzenia.
      > Pozostałych proszę o wybranie innego tematu.


      Popieram całkowicie Casiousa. Większość notek na forum to narzekania i slogany.
      Żadnych przemyśleń! Jeśli taka jest większość naszego społeczeństwa to aż żal
      ściska (na szczęście są wyjątki).
      Zastanowiliście się trochę nad tym co piszecie? Zadaliście sobie w ogóle
      jakieś pytania?
      Ja wiem, że najłatwiej napisać "wszystko do dupy". A może warto czasem
      pomyśleć? To nie boli!


      "fabuła bez sensu" ?

      - to napisz czego w niej nie rozumiesz, których momentów, zastanów się z czego
      to wynika. Z braku pomysłu? Braku treści? Niejasności przekazu? Może część
      sygnałów fabuły nabierze znaczenia dopiero w kulminacji (3 część)? A może coś
      utrudnia odebranie przekazu przy oglądaniu filmu? Co?


      "za dużo efektów", "nudne efekty" ?

      - a co konkretnie zarzucasz? Umieściłbyś jakieś punkty kulminacji akcji?
      Uwypuklił jakieś elementy? Zmienił rozkład "point FX grid"?
      Inaczej ustawił szlak kamer wirtualnych (rotation angles)?
      Może byś zastąpił część scen generowanych komputerowo na kaskaderskie? Które i
      w jaki sposób?
      Mniej walk? Co zamiast nich?


      "małpowanie supermana" ?

      - latanie nie pasuje? To co Neo miałby robić w świetle zakończenia jedynki?
      Utracić moc? Latać śmigłowcem? Chodzić pieszo?
      Może latać tyłem? :D


      "sama nuda" ?
      - a co byś zaproponował żeby film był dla ciebie ciekawy? Jak przebudował
      scenariusz? Zdradził byś znaczenie fabuły przed finałem w części 3? Zrezygnował
      z efektów na rzecz dyskusji filozoficznej bohaterów?
      Co najbardziej ci nie pasuje (scenariusz, jego wykonanie, pomysł), co
      zaproponowałbyś w zamian?
      Czy istnieje cokolwiek co mogłoby cię zaskoczyć tak jak w jedynce?

      Czy można ostatecznie ocenić film po obejrzeniu jego połowy? Przed zawiązaniem
      się głównych wątków fabularnych?


      Przemyślcie to sobie.
      • Gość: Amator Re: RACJA IP: *.acn.pl 03.06.03, 01:27
        Moim zdaniem dyskutując co będzie ograniczamy się tylko
        do znanych światów i jednego wymiaru czasu. Po Matrixie 2
        możemy powiedzieć z całą pewnością, że istnieją:
        * świat realny z Matrixa 1
        * świat wirtualny z Matrixa 1
        * świat wirtualny z Matrixa 2 (Zion czyli świat realny z
        Matrixa 1)
        Możemy domniemać, że tych warstw jest więcej.
        Wszystkie te światy dzieją się równolegle. Dochodzi do
        tego założenie, że będąc na poziomie X możemy wejść na
        poziom X+1 i sterować zachodzącymi tam zdażeniami.
        Odwrotne kierowanie uważamy za niemożliwe: program nie
        może kierować zdarzeniami w rzeczywistości. Ale film,
        szczególnie Matrix 2 próbuje sugerować, że jest to
        możliwe. A co będzie jeśli sterowanie jest możliwe z
        każdego poziomu? Otrzymujemy wtedy matrycę matryc, w
        których uwięzione są żyjące istoty lub programy. Sterują
        one którymś z poziomów innych niż ten na którym są
        uwięzione. Wygląda to na więzienie totalne. To co jest
        wolnością tak na prawdę jest więzieniem i na odwórt. Być
        może naturą matrycy jest jej wielorakie sprzężenie samej
        ze sobą. Dodajmy do tego znane z wszystkich gier
        komputerowych życia - kolejne próby gry. Być może to są
        poprzednicy Neo - poprzednie gry w których Neo poszedł
        inną drogą i dlatego był koniec gry (game over). Neo w
        śnie widział przyszłość, czyli wydażenia z tej samej gry
        ale w innej fazie albo może z innej gry już zakończonej,
        takiej którą przegrał. Sprawa czasu i jego przenikania
        pomiędzy poziomami jest dla mnie frapująca. Bo możliwe
        jest granie wielkokrotnie co daje nam niesamowitą liczbę
        trwających czasem jednocześnie a czasem później lub
        wcześniej światów. Informacje z tych innych, zakończonych
        gier mogą być gromadzone przez system i udostępniane np
        przez Wyrocznię. Innym ciekawym pytaniem jest: jak można
        grać wiele razy w tą samą grę i nie wiedzieć co będzie za
        chwilę - Neo sprawia wrażenie, że nie wie. Widzi
        natomiast "skład" matrixowego świata - plątaniny
        zielonych literek. Czyli odbiera ten świat bezpośrednio
        bez potrzeby przekodowywania na obraz, dźwięk i doznania
        innych zmysłów. Może to sugerować, że cała prawda jest
        odwrotna od dotychczas pokazanej: jedyny rzeczywisty
        świat to świat informacji bez jej zmysłowej
        reprezentacji. Obsługa zmysłów realizowana jest przez
        Matrix co powoduje narzucanie przez nią jej zasad i
        deformowanie prawdy. Czyli wyzwolenie polega na
        uwierzeniu, że łyżki nie ma. I tak jest faktycznie.
        Podobnie z czasem. Przyczynowość, o której mówił Francuz
        istnieje tylko w Matrixie. Neo powracający wciąż w
        kolejnych grach nie zwraca na nią uwagi. Nie zna
        odpowiedzi na pytanie Francuza po co przyszedł. Tak samo
        jak nie wie a może nie pamięta po co przychodził w
        poprzednich grach. Neo wie wyłącznie, że jest. Co będzie
        za chwilę jest nieistotne albo może lepiej nie istnieje.
        I to niezależnie ile razy już to się działo - ile razy
        grana była dana gra. W takim razie co istnieje? Dla ludzi
        i programów uwięzionych w macierzy jest to niemożliwe do
        wyobrażenia. Jak może istnieć coś niezależnie od czasu i
        niezależnie od odbieranego zmysłami wizerunku? Ale 1%
        ludzi jednak nie wątpi, że coś takiego jest. I oni
        potrafią odbierać świat takim jaki jest albo może
        odwrotnie bo trudno określić co jest przyczyną a co
        skutniem - kreować świat tak jak w to wierzą bez ulegania
        zasadom Matrixa. Jak to przeleją na ekran bracia
        Wachowscy zobaczymy jesienią.
        • Gość: Martin Re: RACJA IP: bnproxy1:* / *.gazeta.pl 03.06.03, 16:26
          Gość portalu: Amator napisał(a):

          > Moim zdaniem dyskutując co będzie ograniczamy się tylko
          > do znanych światów i jednego wymiaru czasu. Po Matrixie 2
          > możemy powiedzieć z całą pewnością, że istnieją:
          > * świat realny z Matrixa 1
          > * świat wirtualny z Matrixa 1
          > * świat wirtualny z Matrixa 2 (Zion czyli świat realny z
          > Matrixa 1)
          > Możemy domniemać, że tych warstw jest więcej.
          > Wszystkie te światy dzieją się równolegle. Dochodzi do
          > tego założenie, że będąc na poziomie X możemy wejść na
          > poziom X+1 i sterować zachodzącymi tam zdażeniami.
          > Odwrotne kierowanie uważamy za niemożliwe: program nie
          > może kierować zdarzeniami w rzeczywistości. Ale film,
          > szczególnie Matrix 2 próbuje sugerować, że jest to
          > możliwe. A co będzie jeśli sterowanie jest możliwe z
          > każdego poziomu? Otrzymujemy wtedy matrycę matryc, w
          > których uwięzione są żyjące istoty lub programy. Sterują
          > one którymś z poziomów innych niż ten na którym są
          > uwięzione. Wygląda to na więzienie totalne. To co jest
          > wolnością tak na prawdę jest więzieniem i na odwórt. Być
          > może naturą matrycy jest jej wielorakie sprzężenie samej
          > ze sobą. Dodajmy do tego znane z wszystkich gier
          > komputerowych życia - kolejne próby gry. Być może to są
          > poprzednicy Neo - poprzednie gry w których Neo poszedł
          > inną drogą i dlatego był koniec gry (game over). Neo w
          > śnie widział przyszłość, czyli wydażenia z tej samej gry
          > ale w innej fazie albo może z innej gry już zakończonej,
          > takiej którą przegrał. Sprawa czasu i jego przenikania
          > pomiędzy poziomami jest dla mnie frapująca. Bo możliwe
          > jest granie wielkokrotnie co daje nam niesamowitą liczbę
          > trwających czasem jednocześnie a czasem później lub
          > wcześniej światów. Informacje z tych innych, zakończonych
          > gier mogą być gromadzone przez system i udostępniane np
          > przez Wyrocznię. Innym ciekawym pytaniem jest: jak można
          > grać wiele razy w tą samą grę i nie wiedzieć co będzie za
          > chwilę - Neo sprawia wrażenie, że nie wie. Widzi
          > natomiast "skład" matrixowego świata - plątaniny
          > zielonych literek. Czyli odbiera ten świat bezpośrednio
          > bez potrzeby przekodowywania na obraz, dźwięk i doznania
          > innych zmysłów. Może to sugerować, że cała prawda jest
          > odwrotna od dotychczas pokazanej: jedyny rzeczywisty
          > świat to świat informacji bez jej zmysłowej
          > reprezentacji. Obsługa zmysłów realizowana jest przez
          > Matrix co powoduje narzucanie przez nią jej zasad i
          > deformowanie prawdy. Czyli wyzwolenie polega na
          > uwierzeniu, że łyżki nie ma. I tak jest faktycznie.
          > Podobnie z czasem. Przyczynowość, o której mówił Francuz
          > istnieje tylko w Matrixie. Neo powracający wciąż w
          > kolejnych grach nie zwraca na nią uwagi. Nie zna
          > odpowiedzi na pytanie Francuza po co przyszedł. Tak samo
          > jak nie wie a może nie pamięta po co przychodził w
          > poprzednich grach. Neo wie wyłącznie, że jest. Co będzie
          > za chwilę jest nieistotne albo może lepiej nie istnieje.
          > I to niezależnie ile razy już to się działo - ile razy
          > grana była dana gra. W takim razie co istnieje? Dla ludzi
          > i programów uwięzionych w macierzy jest to niemożliwe do
          > wyobrażenia. Jak może istnieć coś niezależnie od czasu i
          > niezależnie od odbieranego zmysłami wizerunku? Ale 1%
          > ludzi jednak nie wątpi, że coś takiego jest. I oni
          > potrafią odbierać świat takim jaki jest albo może
          > odwrotnie bo trudno określić co jest przyczyną a co
          > skutniem - kreować świat tak jak w to wierzą bez ulegania
          > zasadom Matrixa. Jak to przeleją na ekran bracia
          > Wachowscy zobaczymy jesienią.


          Co mówi jeden z producentów:


          >>(...) Czego zatem można się spodziewać po trzecim filmie? - "Rewolucje"
          wchodzą w rzeczywisty świat i stają się bardzo epicką opowieścią - zapowiada
          Gaeta. - Będzie to uczta dla każdego, kto lubi mroczne filmy, takie jak kiedyś
          robił Ridley Scott - dodaje. - Sama scena kulminacyjna kosztowała ponad 40 mln
          dolarów.<<

          "wchodzą w rzeczywisty świat" - więc nie będzie żadnego zagłębiania matrixa w
          nieskończoność. Poznamy jaki jest ten prawdziwy rzeczywisty świat.




        • adamekk1985 Re: RACJA 03.06.03, 23:31
          Ej, fajna opinia i wogole, ale czytajac to forum już sie na nia natknalem
          chyba z 10 raz ;]
          • adamekk1985 Re: RACJA 03.06.03, 23:32
            chodzi mi o post Amatora ofkoz ;]
            • Gość: Amator Re: RACJA IP: *.acn.pl 04.06.03, 00:39
              adamekk1985 napisał:

              > chodzi mi o post Amatora ofkoz ;]

              Ja także czuję, że tu już byłem. Widocznie znów coć
              poprzestawiali w matrycy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka