Dodaj do ulubionych

Likierek czeka..

IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.01.02, 09:39
Helllooooo,
resztki ( po kieliszku) likierku przedświątecznego czekają, a procenty uciekają
( jak to mówili niegdyś weseli panowie w wesołych autobusach na granicy polsko -
niemieckiej).
To bezsensowne zdanie ma oznaczać, że w lekko zamotanym nastroju (nawał pracy i
przemyśleń) czekam na Was na forum.
Pzdr
Meve
Obserwuj wątek
    • Gość: monia Re: Likierek czeka.. IP: 217.97.138.* 07.01.02, 09:56
      Witaj, o radosna! Jak tam z nastrojem w ten piękny poniedziałek?
      • Gość: Meve Re: Likierek czeka.. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.01.02, 10:23
        Nie chcę przyłączać się do dużego grona Polaków, którzy zawsze znajdą coś , na
        co można ponarzekać - ale pogoda to mogłaby być lepsza :))) - teraz znowu
        pierniczę bzdury jak Anglik. Nastrój moge określić słowem: zamotany - raz mam
        werwę niesłychaną, raz siedze przed monitorem i wgapiam się bezmyślnie w
        ikonkę "Mój komputer", potem idę zrobić sobie kawę, dzwoni telefon, mija 15
        minut, znowu idę sobie zrobić kawę, przychodzi mail, znowu idę sobie zrobić
        kawę i stwierdzam, że mam ochotę na herbatę, wyjmuję następną filiżankę itd,
        itd.
        No więc jestem dzisiaj nieźle zamotana - a co u Ciebie??
        p.s. polewm tym likierkiem wirtulanie - może mi się chociaż wirtulnie pewne
        rzeczy wyjaśnią:)))
        • Gość: monia Re: Likierek czeka.. IP: 217.97.138.* 07.01.02, 10:45
          A ja sobie własnie ponarzekam, i już! Nienawidzę takiej pogody jak dzisiejsza!!! Jest wstrętnie,
          szaro-bure, pozamarzane bryły resztek sniegowych przewalają się po ulicach a człowieka owiewa
          przenikliwy, wilgotny ziąb! Mam totalną chandrę, włosy mi się pogniotły "po nocy", niezdrowy apetyt na
          "cos tuczącego", a najlepiej byłoby nie wychodzić spod kocyka! Chce mi się spać!!!
          P.S. Czyli, jak wynika z powyższego, kawa z likierkiem (nawet wirtualnym) bardzo wskazana...
          P.S. Czy cała reszta nas porzuciła??? Pozdr!
          • Gość: Geralt Likierek jest fuj IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.01.02, 13:02
            Cześć
            Właśnie widze że mego poprzedniego wpisu nie ma.
            Meve zajżyj proszę do wątku piątkowego pisałem do Ciebie.
            Dziękuję za quiz który mi wysłałaś niezły.
            a Nalę skutecznie zasypało czy może jeszcze urlopuje.
            Ja też nie lubię poniedziałków.
            Geralt
            • Gość: monia Re: Likierek jest fuj IP: 217.97.138.* 07.01.02, 13:32
              Dzień dobry, Geralcie! Co prawda nie wiem, czemu piszę "dobry", wiedząc, że jest paskudniasty...
              Nala może już zmieniać narty ze zjazdowych na wodne, a gogle uzbroić w wycieraczki, he, he!!!
              (tto był smiech osoby zawistnej, wiem, ale tyle wolnego...).
              Wspominałes w piątek o "Władcy..." w jednym tomie, a nie w trzech..Rozumiem, że jest to jedno z tych
              "nowych" wydań? A z czyim tłumaczeniem? Naczytałam się trochę na tym forum na temat wad i zalet
              różnych przekładów Tolkiena, ja do tej pory znałam tylko jeden, i chyba na tym poprzestanę...
              A czy "pochłonąłes" już całosć? Pozdrawiam!
              P.S. Likierek jest cacy!
              • Gość: Geralt Re: Likierek jest fuj IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.01.02, 13:46
                Gość portalu: monia napisał(a):

                > Dzień dobry, Geralcie! Co prawda nie wiem, czemu piszę "dobry", wiedząc, że jes
                > t paskudniasty...
                > Nala może już zmieniać narty ze zjazdowych na wodne, a gogle uzbroić w wycierac
                > zki, he, he!!!
                > (tto był smiech osoby zawistnej, wiem, ale tyle wolnego...).
                > Wspominałes w piątek o "Władcy..." w jednym tomie, a nie w trzech..Rozumiem, że
                > jest to jedno z tych
                > "nowych" wydań? A z czyim tłumaczeniem? Naczytałam się trochę na tym forum na t
                > emat wad i zalet
                > różnych przekładów Tolkiena, ja do tej pory znałam tylko jeden, i chyba na tym
                > poprzestanę...
                > A czy "pochłonąłes" już całosć? Pozdrawiam!
                > P.S. Likierek jest cacy!

                Cześc Monia !

                No zawistne uwagi całkiem ładne przyznaję. Ja Jej zazdroszczę wolnego bo na
                nartach nie umiem brykać.
                wydanie jest zeszłoroczne ale nie pamiętam kto tłumaczył. facet jaskiś. Ja mam
                ostrożny stosunek do wartości tłumaczeń. Bez przesady. Łamaną polszczyzna nikt
                tego przecież nie pisze.
                Mój egz. jest tłumaczony przez jakiegoś gościa i ma kilka załączników.
                Nie jeszcze czytam trochę zwolniłem tempo bo nie mam żadnej knigi po Tolkienie.
                Moze coś zaproponujesz ? Tylko nie ten pedałkowaty Potter nieeeeeeeeeeeeeee.
                A likierek jest fuj.
                Geralt
            • Gość: Meve Re: Likierek jest fuj IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.01.02, 13:48
              O przepraszam, dla seniora Geralta mam zawsze szklaneczkę soku marchwiowego, ze
              świeżo utartych marchewek:)))
              A propos Tolkiena - widziałam coś za 49 złociszy, ale było w miękkiej oprawie -
              oczywiście w znienawidzonym żabojadzkim Geanie:)))
              czyli muszę się kopsnąć na Gdańską ???
              • Gość: monia Re: Likierek jest fuj IP: 217.97.138.* 07.01.02, 13:56
                Geralcie, a co jeszcze lubisz (oprócz fantazy, ew. fantastyki) czytać? Na deszczowo-zimowo-bure dni
                polecam Petera Mayle'a i jego cykl o Prowansji, ale - uwaga! - wzmaga apetyt na pyszne jedzonko i na
                Francję jako taką....
                P.S. Likierek jest BARDZO cacy!
              • Gość: Geralt Meve IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.01.02, 13:58
                Wiesz to moje wydanie też jest w miekkiej oprawie . Może to samo widziałaś w
                Geancie ? Nawet gdyby to było to samo to kup na Gdańskiej chrzanić żabojadów
                A co polecasz z klimatów fantasy jakiegoś innego autora ?
                • Gość: Meve Re: Meve IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.01.02, 14:07
                  Ja specjanlnie sienie znam na fantazy/fantastyce. Coś z klasyki - ale to na
                  pewno czytałeś - Solaris lema - mnie ta książka zafascynowała.Na razie nic
                  innego mi nie przychodzi do głowy.
                  Monia - wiem, że już kiedyś podawałaś jakiś tytuł tego Mayel'a, możesz skrobnąć
                  jeszcze raz?
                  Gdzie jest Ina i Pirx??
                  • Gość: monia Re: Meve IP: 217.97.138.* 07.01.02, 14:19
                    Peter Mayle "Rok w Prowansji", "Zawsze Prowansja" "Jeszcze raz Prowansja", "Kosztowne nawyki" (to
                    ostatnie trochę z innej beczki). Baaardzo sympatyczna lektura, lekka, dowcipna i ciepła (ale nie
                    przesłodzona). Fakt, fantasy to to nie jest...
                    Ina i Pirx? Na pewno są gdzies w ciepłych krajach, gdzie jest żółciutki piaseczek, palmy i egzotyczne
                    drinki. Jest im fajnie, robią to, co chcą, a nie - co powinni. JEST IM CIEPŁO I SUCHO! NA PEWNO!
                    Ja chcę, żeby była wiosna!!!!!!
                    No już, już, spokojnie...
                    Meve, ratuj, ale chandra...
                    • Gość: Geralt Re: Meve i Monia IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.01.02, 14:31
                      Gość portalu: monia napisał(a):

                      > Peter Mayle "Rok w Prowansji", "Zawsze Prowansja" "Jeszcze raz Prowansja", "Kos
                      > ztowne nawyki" (to
                      > ostatnie trochę z innej beczki). Baaardzo sympatyczna lektura, lekka, dowcipna
                      > i ciepła (ale nie
                      > przesłodzona). Fakt, fantasy to to nie jest...
                      > Ina i Pirx? Na pewno są gdzies w ciepłych krajach, gdzie jest żółciutki piasecz
                      > ek, palmy i egzotyczne
                      > drinki. Jest im fajnie, robią to, co chcą, a nie - co powinni. JEST IM CIEPŁO I
                      > SUCHO! NA PEWNO!
                      > Ja chcę, żeby była wiosna!!!!!!
                      > No już, już, spokojnie...
                      > Meve, ratuj, ale chandra...

                      Solaris czytałem jeszcze za młodych lat może sobie odświeżę.
                      Naprawdę nie ma wartościowej fantastyki poza Tolkienen i Sapkowskim cos musi byc
                      no nie ?
                      A Meve od jakiego słowa jest nazwa twojego maila ? Bo jest org. co by nie mówić.
                      Może jak reszta wróci to coś mi doradzą.
                      \wiecie pewnie jaki jest najprostszy przepis na sałatkę z buraków:
                      Wystarczy wrzucić granat na posiedzenie klubu samoobrony i sałatka gotowa
                      oj mówiłem to już ?
                      • Gość: Meve Re: Meve i Monia IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.01.02, 15:02

                        > A Meve od jakiego słowa jest nazwa twojego maila ? Bo jest org. co by nie mówić
                        Co to znaczy, że jest
                        org???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
                        To oczywiście zlepek mojego imienia i .... (tajemnica)
                        Pzdr
                        • Gość: monia Re: Meve IP: 217.97.138.* 07.01.02, 15:06
                          Znikam powoli (z westchnieniem ulgi). Będę dopiero w srodę. Pa, pa!
                          • Gość: Meve Re: Meve IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.01.02, 15:16
                            Papapapap
                            Ja też spaaadammm
                            Czesc Wam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka