Dodaj do ulubionych

całkiem nowy ffftorek..

IP: 217.97.138.* 23.09.03, 10:08
wietrzno-słoneczny i przyjemnie ciepły - a chodzą plotki, że dzisiaj jesień
ma przybyć do naszego Królestwa..A że po jesieni zima nastanie (też takie
pogłoski krążą) więc należałoby piwniczne zapasy uzupełnić. Pustymi beczkami
nie rozgrzejemy się, gdy przyjdą zawieje i zamiecie :-( Przydałoby się
również o jadle jakowymś pomyśleć..o szynkach wędzonych i kapustach w
beczkach...no i o grzybach w wiankach oraz słoikach..
Bo o przyodziewku to my już sobie same pomyślimy..:-)
Więc - do roboty, mości panowie!!!
Obserwuj wątek
    • agrafek Re: całkiem nowy ffftorek.. 23.09.03, 11:23
      Uprzejmie donoszę iżem zeszedłwszy lasy i puszcze zdobył walecznie i w ciężkich
      starciach pokonał prawdziwki, kozaki a nawet rydze! Ustawione grzecznie w tabor
      koszyki wiodę już w stronę zamku, po drodze naleweczki na jagódkach skupując a
      i wroga czatującego po gościńcach wypatrując pilnie. Ilość niezbędną też
      kasztanów dozbierwawszy armię kasztanowych strażników taboru z nich uczyniłem,
      toteż ufam iż wszystkie te zapasy bezpiecznie doprowadzę.
      O czym pozdrawiając informuję.
      • Gość: monia Re: całkiem nowy ffftorek.. IP: 217.97.138.* 23.09.03, 11:25
        to jest nader właściwe podejście do tematu! :-)
        P.S. A ja w tym roku do grzybów szczęścia nie miałam, buuuuuuu!!! :-(((
        • Gość: amy Re: całkiem nowy ffftorek.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.03, 11:43
          O tak! Piwniczki, spiżarnie zapełniać. Do zamczyska wracać. Stoły zastawiać.
          Trzeba się przed jesienną deprechą bronić. Dobrze, że przynajmniej doły
          poniedziałkowe za nami. Apropsik, wyobraźcie sobie, że w Krakowie jest ulica o
          takiej nazwie. Fajne nie.
          Moniu, nie mazgaj się z powodu braku refleksu w grzybobraniu ;-) Nie wiem, czy
          ci to jakoś pomoże na samopoczucie, ale ja nie jestem w stanie znaleźć
          władciwie żadnego grzyba - chyba, że to rydz (z uwagi na kolor) albo prawdziwek
          rzucający mi się pod nogi :-)
          • Gość: monia Re: całkiem nowy ffftorek.. IP: 217.97.138.* 23.09.03, 12:50
            Fiesz, Amy...ja potrafię grzyby znajdować, pod warunkiem, że mam ku temu
            okazję...a tych niestety w tym roku zabrakło :-( Nad czym bardzo boleję, bo
            jestem gorącą wielbicielką zimowego bigosu oraz zupy grzybowej..Się mówi
            trudno - zacznę robić capustkę z pieczarkami :-)
            Doła ostatnio mam niemal permanentnego - przydałaby mi się Okazja z
            umiejętnością produkowania złotokrążków - różnych rzeczy bym sobie kupiła.:-(
            jakaś takaś mało odporna na pokusy jestem :-) Znaczy się - miętka :-)
            Amy - jak ta nazwa brzmi? "Doły poniedziałkowe"?
            • agrafek Re: całkiem nowy ffftorek.. 23.09.03, 13:08
              Też się zadziwiłem tymi Dołami... Gdzie jest ta ulica?
              pozdrawiam.
            • Gość: vereen Re: całkiem nowy ffftorek.. IP: *.crowley.pl 23.09.03, 13:11
              :))) a może Aproposik;)))
              Witaj moniu...to naprawdę TY, czy ktoś się podeszewa:))) ale z tymi grzybami
              to napewno ty:)
              Chwała agrafkowi za zapasy, a nalewkę to wolałabym na wisienkach:)
              • Gość: vereen Re: całkiem nowy ffftorek.. IP: *.crowley.pl 23.09.03, 13:12
                a zwłaszcza te wisienki:D
                • Gość: monia Re: całkiem nowy ffftorek.. IP: 217.97.138.* 23.09.03, 13:42
                  Podobno owockami maczanymi w alkoholu można się całkiem zdrowo nadziabać :-)
                  Witaj, Vereen - mi się wydaje, że to jestem ja..ale z drugiej strony mogę być
                  mało obiektywna w tej kwestii :-) Załóżmy, że ja...a potem się zobaczy :-)
                  Koleżanko V. - jak się sprawuje nowy pałac? :-)
                  • Gość: vereen Re: całkiem nowy ffftorek.. IP: *.crowley.pl 23.09.03, 13:46
                    :)) Całkiem, całkiem zgrabniutki pałacyk, tylko poza światami wewnętrznymi:))
                    znaczy się dalekooo:)
                    A wakacje jak się udały? Ze grzybki nieśmiałe jakieś były to już wiem, ale
                    wuajaże jakoweś były????
                    Amy zdradź wkońcu te Doły Poniedziałkowe:)
                    • Gość: monia Re: całkiem nowy ffftorek.. IP: 217.97.138.* 23.09.03, 13:59
                      Wakacje - dziękuje, były :-) ale już dawno :-( Mazurzyłam się przez dwa
                      tygodnie na łódce - bardzo było miło, pogoda przepięknościowa, towarzystwo
                      właściwe, piffko zimne a Nidzkie po prostu cudne :-) Mikołajki światowe no i
                      ogólnie na Mazurach dość tłoczno :-)
                      • Gość: vereen Re: całkiem nowy ffftorek.. IP: *.crowley.pl 23.09.03, 14:26
                        Ach, to piękne miałaś wakacje:)) i pifko w doborowym towarzystwie(chyba nie
                        komarów;)...ale ja tak z zazdrości, bo mnię fundusze nie puściły i tak
                        siedziałam sobie w mewelandii i turystów po zamku oprowadzałam....
                        • Gość: monia Re: całkiem nowy ffftorek.. IP: 217.97.138.* 23.09.03, 14:35
                          My też ostatnio coś cienko przędziemy - łódkę "po znajomości" dostaliśmy - na
                          wypożyczenie nie mielibyśmy pieniążków, bo to jednak dość droga zabawa..no i do
                          tego te opłaty portowe i inne natryski...no i to piffko :-) Trzeba się było
                          troszkę szczypać - ale było baaardzo fajnie :-)
              • agrafek Re: całkiem nowy ffftorek.. 23.09.03, 17:21
                Gość portalu: vereen napisał(a):

                > :))) a może Aproposik;)))
                > Witaj moniu...to naprawdę TY, czy ktoś się podeszewa:))) ale z tymi grzybami
                > to napewno ty:)
                > Chwała agrafkowi za zapasy, a nalewkę to wolałabym na wisienkach:)
                Uff ufff! Zaganiany poganianiem taboru Agrafek donosi, że na wiśnie to już
                chyba nie ma co liczyć, jedynie kilka nalewek wiśniowych udało mi się wydębić
                (wywiśniłem też jedną nalewkę na żołędziach) od przypadkowo przychodzących w
                pobliżu bab jag (babajag?).
                Ech, wakacje.... Zazdroszczę i łódki i znajomych i w ogóle. Agrafkowe wakacje
                sprowadziły się do dogłębnego miastowania a nawet "Poniedziałkowych Dołów" nie
                znalazłem:(.
                Ale dżunglę nieopodal zamku budowałem uparcie:).
                pozdrawiam
                • jolajola1 Re: całkiem nowy ffftorek.. 24.09.03, 09:47
                  ja !
                  Ja !
                  Ja mam wisienki z nalewki ! Dla drobiu nie rzuciłam, bom czytata w Chmielewskiej
                  i wiem czym to grozi ... Więc do piwnicy wstawiam 3 bigsłoje z lekko tylko
                  osączonymi owockami, a obok 2 gąsiory przedniej słodkiej nalewki wiśniowej.
                  A tu, na stół, wiecheć gruby wrzosu fioletowego
                  • Gość: vereen Re: całkiem nowy ffftorek.. IP: *.crowley.pl 24.09.03, 11:05
                    Proszę w takim razie odizolować mnie od piwniczki:)))lub wydawać owocki w
                    małych ilościach, płynem też nie pogardzę...kurą wszak nie jestem:)))
                    hmmm...probably ;D
                  • monia.i Re: całkiem nowy ffftorek.. 24.09.03, 11:10
                    uwielbiam wrzos :-)))) Jest to jedna z tych kilku rzeczy, które godzą mnie z
                    jesienią :-) No i grzyby oczywiście :-) I świeże orzechy laskowe (teraz są
                    najlepsze!) I chłodne, deszczowe, sobotnie poranki (najlepiej sie wtedy śpi -
                    latem jest mi za duszno, za widno i w ogóle :-()
                    Ale listopada nie znoszę!
                    • amy_ Re: całkiem nowy ffftorek.. 24.09.03, 11:40
                      Witam wszystkich serdecznie. Wybaczcie mi moi drodzy, że tak długo was w
                      niepewności w kwestii dołów vel doła trzymałam - zupełnie niezamierzenie
                      zresztą. Proza życia, obowiązki rzuciły mnię hen hen od kompika (no nie aż na
                      zaplecze ;-) ale i tak daleko). Teraz więs szypsiuteńko tłumaszę o so chodzi...
                      Dół poniedziałkowy to uliczka na Woli Justowskiej (to oczywiście jedynie
                      krakowskim wysłannikom Mewelandii coś powie topograficznie) i takie mam dziwne
                      wrażenie, że nie pochodzi od dnia tygodnia, a od nazwiska. Albo może i od
                      nazwiska i od dnia tygodnia zarówno, kto to wie? ;-)
                      Na nasz szwedzki bufet (ciągle ktoś wchodzi ktoś wychodzi - aczkolwiek
                      nieprzerwanie mam nadzieję na miłą, stacjonarną ucztę jesienną... jesień jest
                      wymarzona na uczty mmmm... rozmarzyłam się, no ale wyłażę z tego nawiasu i do
                      głównej myśli wracam).... No i wróciłam, tylko, że nie wiem o co michodziło...
                      aaacha bufet no tak... a więc na bufecik stawiam specjalność naszych
                      południowych sąsiadów zwący się "Karpacka horka" do tego koszyczek pierniczków
                      i chwilowo nura daję w real.
                      • amy_ Re: całkiem nowy ffftorek.. 24.09.03, 11:50
                        To jeszcze raz ja. Małła erratka: ulica zwie się Poniedziałkowy dół, a nie
                        odwrotniej, jak napisałam poprzednio. To tak celem sprostowania.
                        • monia.i Re: całkiem nowy ffftorek.. 24.09.03, 12:06
                          to jeszcze tylko napisz, co to jest to "Karpackie.."no..coś tam - i czy ja to
                          będę lubiła :-)
                          Czyli na stole mamy to "cośtam", wisienki w czymś przyjemnym, grzybki - na
                          przykład w śmietanie, oraz wrzos - na przykład w koszyczku. No i oczywiście
                          orzeszki! Czy to wystarczy, żeby zwabić naszego REDa na ucztę? :-)
                          Stawiam jeszcze średnią blaszkę świeżutkiego, jeszcze ciepłego drożdżowego ze
                          śliwkami i z kruszonką na wierzchu oraz dzbanek gorącej, mocnej herbaty.
                          • amy_ Re: całkiem nowy ffftorek.. 24.09.03, 12:33
                            Mmmmmm placek ze śliwkami - autentycznie już czuję miły aromat ciasta -
                            poproszę kawałeczek...
                            To karpackie to cóś słowackie podobne do gorzkiej-żołądkowej. Tak jak i ona
                            wcale gorzkie nie jest, wprost przeciwnie, przyjemnie słodkawe, i do tego
                            zrobione na ziołach jakowyś. Przyjemna mikstura. Polecam.
                            Łapię solidny kawał ciasta, miseczkę wisienek i do roboty dalej hej ho hej ho.
                            • jolajola1 Re: całkiem nowy ffftorek.. 24.09.03, 13:08
                              rozpęknę się
                            • vereen Re: całkiem nowy ffftorek.. 24.09.03, 13:11
                              Ja też chętnie plasuszka ze sliwkoma zjem...mniam pychościowo, a tę karpacką
                              to ja skądyś znam:))) pardzodopra:))) tu na południu ludzie chorki znają:)

                              Amy, ten dół poniedziałkowy, to jakiś żart chyba, na woli mieszkają ludzie,
                              którzy dołów nie posiadają, nawet poniedziałkowych:)))mają górki....pieniędzy
                              ofkortz:D
                              • Gość: Meve wiśniówka IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 13:41
                                Witam moiściewy

                                wiśniówki raz
                                placek raz
                                a co tam, wiśniówki jeszcze ze 6 razy

                                poproszę:))))))
                                • Gość: vereen Re: wiśniówka IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 24.09.03, 14:21
                                  Ooo najjasniejsza i niebywała;) już dygam podając placek i wiśienki zalane.
                                  A cószto królową trzymało na wygnaniu? Mam nadzieję, że królowa zadowolona z
                                  remonciku na zamku...wszystko odmalowane, pifniczka wypełniona trunkami i :)
                                  grzybami...nic tylko jesienne uczty wystawiać...no i kilka dekretów wydać, np.
                                  znieść doły poniedziałkowe:)
                                  • Gość: Meve Re: wiśniówka IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 14:33
                                    Sze sie tak filozoficznie zapytanm: czy mając dola można go znieść?
                                    Znieść czy wytrzymać?
                                    Wybaczcie, przeciążonam ostatnio,
                                    ale idzie jesień, moze będzie lepiej - hahahaha wisielczy humor:)
                                    W każdym razie mam dla wiernych poddanych i całego dworu konfitury z zurawiny -
                                    po słoiczku.
                                    Z Borów oczywista.
                                    Smacznego
                                  • amy_ Re: wiśniówka 24.09.03, 14:37
                                    Moniu, twój placek czyni cuda, nawet królowa zaszczyciła grono. Witam pieknie i
                                    kornie proszę w tej sprawie co powyżej o dekrecik, ustawkę czy co tam byleby
                                    wykonawcze miało przepisiki. Doły i deprecha precz! Czy ktoś ma może namiary na
                                    teleporcik w wiosnę, chętnie skorzystam. Póki co donoszę rumu rozgrzewającego i
                                    pieczone jabłka z czymktotamchcewśrodku.
                                    • jolajola1 Re: wiśniówka 24.09.03, 16:45
                                      dyg, dyg, dygam przed królewskim majestatem ...

                                      ja w sprawie tego teleportu do wiosny... bo on na razie niepotrzebny., chyba.
                                      Amy, przeciez jeszcze jesień złota, liscie kolorowe, pierwsze sniegi, bitwy na
                                      snezki, mikołajki, bałwany i swięta, sylwester i (nereszcie) dom bez dzieci we
                                      ferie, o kuligach, płatkach sniegu iskrzacych we włosach i nastroju wigilijnym
                                      nie wspominając

                                      ach, rum ? rozgrzewający ? A, to nie, dziekuje, ja to jeszcze drineczki kolorowe
                                      z parasolkamy popijam, za oknem mam ostre słonce i jeszcze ciepławo
                                      • Gość: monia wieczorkiem IP: 2.4.STABLE* / *.topole.waw.pl 24.09.03, 19:46
                                        Królowa Meve?:-))) Wzruszonam wielce i radam okrutnie :-) Doprawdy, to chyba
                                        jesień sprawiła, że tyle zacnych osób przy naszym zamkowym kominku się zebrało..
                                        Ja też raczej drineczka zimnego wypiję (aczkolwiek choróbsko jakoweś się we
                                        mnie zagnieździło i kaszle - ale klinem go!!!) bo tęskno mi do lata jednak - a
                                        rumy i nalewki to raczej zimowe napitki :-) albo przynajmniej późnojesienne :-)
                                        • Gość: monia Re: P.S. IP: 2.4.STABLE* / *.topole.waw.pl 24.09.03, 19:53
                                          No i oczywiście słuszny kawałek ciasta ze sliwkami :-) w ramach budowania
                                          naturalnej osłony przed jesiennymi chłodami :-)
                                          • amy_ Re: P.S. 24.09.03, 20:27
                                            A w Krakowie dzisiaj cały dzień było paskudnie, halny zawsze tak robi z pogodą.
                                            Wczoraj 30 dzisiaj 14 stopni. Toż to nieludzkie. Niestety zimna nie toleruję.
                                            Na jesień zapadam w sen zimowy. Narty są pewną osłodą, ale wszystkie radostki
                                            zimy oddam za kawałek solidnego upału. Jakby sie ktoś chciał zamienić to ja
                                            chętnie.
                                            • Gość: monia Re: P.S. IP: 2.4.STABLE* / *.topole.waw.pl 24.09.03, 20:43
                                              ...ale to nie będe ja, niestety (albo stety - to już zależy od punktu
                                              widzenia). Nie przepadam za złotą polską jesienią i za zimą też raczej nie.
                                              Rzecz w tym, że nie znoszę krótkiego dnia. Wychodzę do pracy - szarówka,
                                              wracam - ciemno :-( Chodzę jak przymulona, nic mi sie nie chce (to znaczy chce
                                              mi sie po prostu spać!), drażni mnie błoto na ulicach i rozdyźdana breja na
                                              łące, gdzie chadzam z psem na spacery. Chadzam - w soboty i w niedziele, bo
                                              wtedy wychodzę z suczydłem nieco wcześniej :-( Rozbudzam sie nieco z początkiem
                                              grudnia - a potem już jakoś leci :-) Święta..Sylwester...Karnawał..no i zaraz
                                              zaczyna w się w sposób widoczny dzionek wydłużać - i już robi mi sie
                                              przyjemniej na duszy :-)
                                              No a z nadejściem wiosny popadam w ekstazę :-)))
                                              • jolajola1 Re: P.S. 24.09.03, 22:57
                                                hłe, hłe, przeciez ja nie namawiam do extasy z listopadowej pogody ....

                                                ale jeszcze TERAZ nie mam jesieni pluchowatej i TTERAZ jestem zadowolona, jak
                                                będzie padac , to sie moze z Amy wybiore na wyprawe pt"Poszukiwanie zaginionego
                                                teleporta "
    • agrafek półrankiem 25.09.03, 10:08
      Agrafek, któremu....ziew... wszystko się poplątało, wstał dzieezieeew....
      przepraszam, wyjątkowo jak na niego wcześnie. Gorącą kawę z dodatkami lub bez
      dla wszystkich parzę. Donoszę iż jesień bardzo lubię. Zwłaszcza gdy za oknem
      tak ślicznie jak dziś. Czy kasztanowi lokaje mają poroznosić śniadanie po
      komnatach?
      • Gość: amy już całymrankiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.03, 10:35
        Zjawiam się zwabiona aromatem kawy. Uwielbiam to, natomiast za smak uprzejmie
        dziekuję. Jeżeli kto chętny stawiam dzbanek herbaty z jabłkiem, antonówką
        speszjali. Też niezły aromat.
        A jesieni nie lubiem, już wolem paskudnom zimem, bo, tak jak Monia napisała,
        dnia zaczyna przybywać i jakieś światełko wiosenne w tunelu błyskać poczyna. We
        wrześniu natomiast wizja zimna przez pół roku jest dla mnie nie do wytrzymania.
        • agrafek Re: już całymrankiem 25.09.03, 11:02
          Zima...mmmmmm:)))). Zima, paradoksalnie, kojarzy mi się głównie z ciepłem, bo w
          żadnym innym czasie nie czuje się ciepła w taki sposób jak wtedy, gdy wraca się
          z mrozu do domu. Najlepiej, oczywiście, żeby ten dom był w górach a ciepło
          pochodziło z pieca:). Ale nawet to wewnątrzblokowe odkaloryferowe ma swój urok.
          Prywatnie też jestem zwolennikiem herbaty, chętnie więc skorzystam:).
      • Gość: monia Re: półrankiem IP: 217.97.138.* 25.09.03, 11:03
        Śniadanie - tak o świcie??? :-o To juz raczej czwartek sobie założę :-)
    • agrafek Re: całkiem nowy ffftorek.. 30.09.03, 12:19
      hurra! Hurra!
      Chociaż trochę pada:).
      Pozdrowienia odrobinę zza chmur, ale nic nie szkodzi, bo są ocieplacze:).
      • jolajola1 Re: całkiem nowy ffftorek.. 01.10.03, 00:31
        własnie wróciłam z pogrzebu z drugiego krańca Polski
        na cmentarzu facet grał na trąbce, ryczeli wszyscy
        nadużyłam alkoholu na stypie
        psychicznie i emocjonalnie sie wyżęłam
    • agrafek Re: całkiem nowy ffftorek.. 14.10.03, 15:30
      Trochę pada, trochę straszy tym padaniem... Ale ftorek zawsze podnieść warto:).
      pozdrowienia zamkowe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka