Gość: An-Nah IP: *.chello.pl 17.01.02, 15:18 No właśnie. Co bardziej lubicie? I dlaczego? A jeśli nie lubicie tego drugiego gatunku, to co mu zarzucacie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Qba Re: Sf czy fantasy? IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 17.01.02, 15:22 > No właśnie. Co bardziej lubicie? Science Fiction >I dlaczego? M.in. patrz niżej, a poza tym po prostu bardziej mnie kręci tematyka podejmowana przez sf niż f. >A jeśli nie lubicie tego drugiego gatunku, to co mu zarzucacie? W telegraficznym skrócie: ogromna powtarzalność, skromność wyobraźni autorów, minimalny nacisk autorów na pomysł za to przeogromny na fabułę (przez co czasami rodzą się przekombinowane potwory), liczne uproszczenia, raczej brak przemyśleń - nacisk na zabawę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Druss Re: Sf czy fantasy? IP: *.e-katalyst.pl 17.01.02, 15:42 Zaczynałem od SF (nie dziwne, w tamtych zamierzchłych czasach fantasy w Polsce nie wydawało). Potem było zachłyśnięcie się fantasy... Teraz czytam naprzemiennie. Powtarzalność fabuły i miałkość charakterologiczna bohaterów pojawiają się w obu gatunkach - trzeba po prostu oddzielić ziarno od plew. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dodasor Re: Sf czy fantasy? IP: 193.0.110.* 18.01.02, 15:12 Zdecydowanie fantasy (jeśli chodzi o książki). - miecz ze stali robi na mnie lepsze wrażenie niż kiczowaty miecz świetlny - fantasy jest alternatywnym przełożeniem tego co już było (historycze średniowiecze, lub starożytność), przez co jest bardziej realne na swój sposób (w obrębie świata fantasy jest zachowany realizm); s-f nie może się na czymś wzorować (bo przyszłości jeszcze nie było) i jest z gróntu rzeczy nierealne - wole fantasy od s-f na takiej samej zasadzie jak metal od techno Jednak najgorsze co może być to połączenie s-f i fantasy - powstaje wtedy kicz podwójnie nierealny {tak samo najgorsza muza to połączanie metalu (gitar) z elektroniką} Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: An-Nah Kicz? IP: *.chello.pl 19.01.02, 10:06 > Jednak najgorsze co może być to połączenie s-f i fantasy - powstaje wtedy kicz > podwójnie nierealny {tak samo najgorsza muza to połączanie metalu (gitar) z > elektroniką} Oj, widzę, że "Księgi Nowego Słońca" nie czytałeś! Polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZetKa Re: Sf czy fantasy? IP: *.we1.tuniv.szczecin.pl 23.01.02, 10:38 > (w obrębie świata fantasy jest zachowany realizm); s-f nie może się na czymś > wzorować (bo przyszłości jeszcze nie było) i jest z gróntu rzeczy nierealne > - wole fantasy od s-f na takiej samej zasadzie jak metal od techno No coz, chyba nie wiesz co to jest s-f - na podstawie aktualnych trendow w nauce (tu masz wzor) przewiduje sie przyszlosc... ot chociazby poczytaj Lema, ktory okazuje sie juz nie przyszloscia rozwoju, a jego... historia. Bo ten dokladnie przewidzial, co sie stanie... Nop, co innego jesli mowisz o pseudo s-f, w ktorych s-f polega na nazewnictwie typu "miecz swietlny" itp. btw chyba z gruntu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mikolaj7 Re: Sf czy fantasy? 18.01.02, 17:05 ksiazki to tylko fantasy, a filmy to tylko sf. moze to sie zmieni po tym jak ogladne lotr`a. w kazdym razie uwielbiam ogladac filmu typu Star Wars, Stra Trek i wlasciwie to przez sf trafilem do fantasy, a wtedy okazalo sie, ze ksiazki fantasy bija ksiazki sf na glowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pozhoga Re: Sf czy fantasy? IP: *.man.polbox.pl 18.01.02, 17:26 Tylko na czym polega róźnica ? Czy Gwiezdne Wojny to SF czy fantasy ? Pzdr, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygiel Re: Sf czy fantasy? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.01.02, 20:28 Gość portalu: An-Nah napisał(a): > No właśnie. Co bardziej lubicie? I dlaczego? A jeśli > nie lubicie tego drugiego gatunku, to co mu zarzucacie? Lubie obydwa gatunki. Wychowałem się na twardej SF, Lemie, Oramusie i innych, ale od czasu do czasu górę bierze Fantasy, Zelazny, Sapkowski, Tolkien. Wtedy można posród rycerzy, drużyn, tajemniczych gór, artefaktów, można odsapnąć od laserów, nanotechniki i przestrzeni miedzygalaktycznych. Obydwa nurty dla mnie uzupełniają się i oferują ciekawe światy do odwiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raper Re: Sf czy fantasy? IP: 150.254.191.* 22.01.02, 08:08 Zdecydowanie fantasy. Pamietam jak zaczynałem moja przygodę z fantasy od książek o Conanie (do teraz czuję wielki sentyment do tych prostych, schematycznych opowieści) potem już poszło: Tolkien, Sapkowski, Jordan, i inni. Zawsze lubiłem historię, opowieści o dawnych bitwach i pojedynkach, sposobie bycia i ten świat odnajduję w książkach fantasy oczywiście bardzo zmieniony. SF ze swoim technicznym światem zupełnie mnie nie pociąga nie ma w nim tej nuty romantyzmu. Poza tym wole opowieści o elfach, krasnoludach i itp. niż o robotach i rasach obcych. Co do filmów to rzeczywiście w dziedzinie fantasy nie było takich dzieł jak Gwiezdne Wojny czy Obcy ale dużo obiecuję sobie po Władcy Pierścieni :) Pozdrawiam PS. Co do Harrego Pottera do nie lubię ksiażek (fantasy, s-f) dla dzieci i młodzieży. Tak samo nie lubię serii Świat Dysku. Dla mnie takie książki muszą być odrobine mroczne, musi być przelewana krew, itp. Chyba jestem chory ale takie lukrowane książeczki strasznie mnie irytują, nic im nie ujmując może inni mają na ten temat inne zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Qba Re: Sf czy fantasy? IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 24.01.02, 14:18 > Zawsze lubiłem historię, opowieści o dawnych bitwach i pojedynkach, sposobie > bycia i ten świat odnajduję w książkach fantasy oczywiście bardzo zmieniony. > SF ze swoim technicznym światem zupełnie mnie nie pociąga nie ma w nim tej nuty > romantyzmu. Poza tym wole opowieści o elfach, krasnoludach i itp. niż o > robotach i rasach obcych. SF jest pełne romantyzmu tylko trochę innego rodzaju. O ile w fantasy jest to romantyzm bardziej klasyczny (bohaterscy rycerze, samotne wyprawy, zmagania z własnymi słabościami i przeciwnościami losu i przyrody) to w SF jest piękno poszukiwania czegoś obcego, odmienngo, chęć odnalezienia odpowiedzi na najważniejsze pytania. Z pewnością nie uświadczysz odrobiny romantyzmu w przygłupich space-operach gdzie każdy naprza z lasera do wszystkeigo co się rusza (to stereotyp - tak naprawdę to takich głupich książek ograniczających się do kosmicznych batalii wcale nie jest tak dużo), ale co innego takie arcydzieła jak "Słuchacze", "Kantyczka dla Leibowitza" czy choćby "Diuna". Zwłaszcza Gunn pięknie opisuje życie naukowców, ich codzienne problemy - książka ma wspaniała atmosferę i pokazuje, że romantyczne może być nawet siedzenie przed monitorem i badanie odległych gwiazd. A "Diuna" ma przecież wszystkie zalety, schematy i rozwiązania literatury fantasy (choć oczywiście też dużo dużo więcej), tyle, że miejscem akcji jest przyszłość na odelgłej planecie. Albo "Kantyczka..." - wspaniała opowieść o tym jak Kościół, w trudnych warunkach i nawet heroicznej walce, podnosi świat po katastrofie, z tym że, po odrodzeniu historia znów się powtarza... Odpowiedz Link Zgłoś
vicca Re: Sf czy fantasy? 24.01.02, 19:13 Tak naprawdę to oba gatunki. W telegraficznym skrócie za 1. s-f - ukazanie nieprawdopodobnych wręcz możliwości ludzkiego mózgu; ukazywanie alternatywnych wizji przyszłości i fantastycznie doskonałego Lema, Herberta i Zeleznego 2. fantasy - za świat którego nie było, ale mógł być (EDDINGS!!!!!!! SAPKOWSKI !!!!!!!!!!!!!); za świat, który był i zaginął (MARION ZIMMER BRADLEY) i za nadzieję na krainę Aslana Odpowiedz Link Zgłoś