Dodaj do ulubionych

"Matrix Rewolucje" - recenzja Wojciecha Orlińsk...

    • Gość: Jacek Mam pytanie do wszystkich ,którzy uważają, że "Mat IP: *.ftj.agh.edu.pl 08.11.03, 16:56
      rix-Rewolucje" coś wyjaśnia (a jest takich sporo).
      1- Dlaczego w "M. Reaktywacja" Neo widzi Sarafa jako postać złotego koloru, i
      czy to ,że jak straci wzrok widzi wszystko także na złoto to jest tylko zbieg
      okolicznośći?
      2- Dlaczego Neo może w cudowny sposób zatrzymać strażników, a nie może w taki
      sam sposób, tj. wyciągając rękę powstrzymać Bane'a?
      • Gość: neo Re: Mam pytanie do wszystkich ,którzy uważają, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 17:37
        orlinski ty zgredzie , widząc twoje zdjęcie w dodatku telewizyjnym do gazety
        nie spodziewałem się obiektywnej recenzji po tobie , poza tym nigdy nie
        trafiłeś w tygodniowym typowwaniu filmu który będą oglądać telewidzowie ,
        gorsz jest od ciebie tylko szczerba , twoja recenzja spowodowała że napewno
        pójdę obejrzeć 3 część - orlinski odpowiedż jakim nieudacznikiem
        intelektualnym trzeba być żeby zostać recenzentem ,
    • Gość: cwirek Re: "Matrix Rewolucje" - recenzja Wojciecha Orliń IP: *.crowley.pl 08.11.03, 19:26
      Orliński to matoł,który patrzy tylko z perspektywy jakiś przesłanek
      intelektualnych i takich tam.Człowieku ten film odpoczątku był filmem efektów
      specjalnych i takim został dokońca!!!I niepierdol mi tu jakiś bredni.W jednym
      się zgodze,że pierwsza część rzeczywiście była najlepsza,ale dodam też że dwie
      następne części były poprostu długim zakończeniem!Revolutions wyszedł
      świetnie,oczywiście mógło być lepiej,ale może to jeszcze nie koniec!Osobiście
      chciałbym żeby to nie był koniec!!!!!jeszcze jedno- ORLIŃSKI PIERDOL SIĘ!!!
      • Gość: dw Re: "Matrix Rewolucje" - recenzja Wojciecha Orliń IP: *.wne.uw.edu.pl 26.11.03, 14:01
        zazwyczaj gdy ktoś nie nic sensownego do powiedzenia obraża innych jw
    • Gość: cwirek Re: do Orlińskiego IP: *.crowley.pl 08.11.03, 19:51
      Orliński to matoł,który patrzy tylko z perspektywy jakiś
      przesłanek intelektualnych i takich tam.Człowieku ten film
      odpoczątku był filmem efektów specjalnych i takim został
      dokońca!!!I niepierdol mi tu jakiś bredni.W jednym się zgodze,że
      pierwsza część rzeczywiście była najlepsza,ale dodam też że dwie
      następne części były poprostu długim zakończeniem!Revolutions
      wyszedł świetnie,oczywiście mógło być lepiej,ale może to jeszcze
      nie koniec!Osobiście chciałbym żeby to nie był koniec!!!!!
      jeszcze jedno- ORLIŃSKI PIERDOL SIĘ!!!
    • Gość: cwirek Re: do reszty IP: *.crowley.pl 08.11.03, 20:11
      jeszcze jedno-do reszty która uważa że matrix jest
      beznadziejny:PIERDOLCIE SIĘ NA RYJ!!!jak szukacie jakiś
      rozwiązań i nie możecie ich znaleść to szukajcie dalej,matoły!!!
      trylogia matrixa jest zajebista a 2i3 część są długimn
      zakończeniem 1,więc jak się niepodobało to najlepiej zamknijcie
      pyski,bo jesteście matoły z orlińskim na czele!!! bez urazy
      matoły;-)
      • Gość: kilgore Re: do reszty IP: *.futuro.pl 09.11.03, 14:41
        Pierdol sie sam,stary.Twoj poziom jest taki sam jak poziom twojej ukochanej
        trylogii.Dla mnie Matrix konczy sie na pierwszej czesci,ktora faktycznie jest
        swietna,pozostale dwa filmy zrobiono dla takich polmozgow jak ty ,zeby sie
        podniecali,kupowali plyty dvd i plakaty z "Najobi i Morfiusem".Gratuluje gustu
        i zycze powodzenia w zyciu.Moze kiedys zmadrzejesz,baranie,poki co to do
        Orlinskiego ci daleko,krytyk z ciebie jak z koziej dupy traba.No,ale jak sie ma
        15 latek i siusia sie w majtki na Lidze Ekstraordynaryjnych
        Dzentelmenow,Spidermanie,Tomb Raiderze i Godzilli,to co sie dziwic.Kup sobie
        sliniaczek.
    • Gość: Piotr Re: "Matrix Rewolucje" - recenzja Wojciecha Orliń IP: *.in-addr.btopenworld.com 08.11.03, 20:15
      Ja widzialem i nie jestem zachwycony.Polecam zobaczyc ale z nastawieniem na
      typowy amerykanski film lub nawet opere mydlana z odrobina science
      fiction.Reklama byla lepsza.Jednak staje po stronie obronców dwójki.
    • Gość: doc. Re: Orliński dał czadu jak w tekście o selekcjonerkach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.11.03, 21:09
      fajny facet ale płytki i ma bałagan w języku i myśleniu, jak na
      tekściarza to dziwne, "uwolnić od własnej natury?" - bełt,
      przecież chodzi o uwolnienie DO natury, itp. szkoda czasu
    • Gość: Maxiu Re: IP: 82.160.28.* 08.11.03, 21:30
      dzisiaj (tj 08 listopada) byłem na Matrixie i wcale mnie on nie
      zachwycił. wręcz przeciwnie. film był nudny jak flaki z olejem.
      jak szedłem do kina to byłem przygotowany na coś naprawde ekstra.
      a tu taka moim zdaniem kompromitacja. 1 i 2 część miały klimat i
      wciągały. a w trzeciej po obejrzeniu chociaż kawałka można było
      sobie resztę wydedukować. oczywiście zawsze pozostaje aspekt
      efektów które były na prawde niesamowite. No i oczywiście muzyka,
      chociaż w dwójce była o niebo lepsza. Można iść zeby oglądnąć ale
      tylko ze względu na efekty. Fabuła jest do duszy. Bracia
      Wachowscy się nie popisali.
    • Gość: klapucjusz Dobra nocka! IP: *.e / *.e-box.pl 09.11.03, 10:25
      Dzieńdobry!
      Bardzo zaciekawiła mnie cała dyskusja. Głównie z niej wynika, ze kto wrzeszczy
      ma "największą" rację. Myśle, że może niektórzy nie zauważyli, że każda kolejna
      część (wszystkie) Matrixa to jest Bajka. Nic w tym przecież nie ma złego nie od
      dziś wiadomo, że amerykanie naprawde umieją robic bajki. Ocenianie tego filmu w
      kategoriach wypowiedzi pokolenia cyberpunku, jakiegos manifestu czy powoduje
      znieksztalcenie jego prawdziwego wizerunku. Nie obroni sie żaden sequel
      prawdopodobnie dla tego, że dawniej było lepiej....
      Jezeli chodzi o sam film to zastanawiające dla mnie jest to że wywołuje on
      takie silne emocje. Prawdopodobnie jest dobrze zrobiony po reakcjach moznaby
      nawet powiedziec ze sknocony umyslnie bo milosc milosnikow i nienawiść
      buntowników (np w postaci takiej dyskusji) napędza zainteresowanie a wiadomo,
      że naprawde nieważne jak mówią - ważne żeby mówili. Nie biorę się na wkładanie
      kija w mrowisko i zachowam swoje zdanie. Tak jak lubie oglądać Samuraia Jacka I
      Atomówki bardzo lubie Matrixa i z przyjemnością sobie obejrze..
      • Gość: me :-( IP: *.acn.pl 09.11.03, 10:44
        Bylam wczoraj w kinie. moje wrazenia okreslic moge jednym slowem:
        rozczarowanie. Musze powiedziec, ze nawet podobala mi sie II. zrobila sporo
        zamieszania, typu ze wynikalo z niej to ze zion to tez czesc matrixa, itp.
        niestety watki te nie zostaly dalej rozwiniete. w III neo sie poswieca zeby
        zbawic ludzi calkiem jak Dziuzus Krajs. Przemowy innych obroncow patetyczne,
        fabula nudna. bracia W. brothers zamscili :-(
        • Gość: krs Re: :-( IP: *.lukas.com.pl 14.11.03, 18:04
          ... a mi się podobało, było mniej "rąbanki" więcej uczuć i więcej dramatyzmu.
          Rozwiazanie nie mogło byc zbyt skomplikowane (NEO jako program, ZION - część
          matrixa) , gdyby pociągnąć w tą stronę film stał by się tak skomplikowany, że
          nawet 1% widzów nie zrozumiał by "o so chodzi", i tak wielu ludzi nie widzi
          ponadczasowości wypowiedzi "MATRIXA" i jego odniesienia do rzeczywistości,
          także o czym mówimy ?
          Wg mnie wszystkie 3 części są genialne !!! 3-cia część też ! REWELACJA !
    • Gość: Zdziś Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 11:05
      Wydaje mi się, że recenzje trzeciej części są mocno przesadzone.
      Tak na zdrowy rozsądek było jasne, że druga i trzecia część będą
      już zdecydowanie mniej odkrywcze i należy się spodziewać ładnego
      doprowadzenia historii do końca oraz fajnych scen walki i dużej
      ilości efektów specjalnych. Druga część mogła trochę zaniepokoić
      bo zbyt jasno dawała do zrozumienia, że jest tylko pomostem do
      finału. Natomiast trzecia część jest nawprawdę dobra. Polecam.
      • Gość: KRS Re: IP: *.lukas.com.pl 14.11.03, 18:07
        Zgadzam sie w 100% I, II i III - są rewelacyjne !
    • Gość: Mary Re: "Matrix Rewolucje" - recenzja Wojciecha Orliń IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 14:02
      Obejrzałam trzy części jedna po drugiej i było to fajne przeżycie. Aha,
      wcześniej nie widziałam żadnego z tych filmów. Z mojej perspektywy patrząc,
      jedynka jest najpoważniejsza, ma baardzo specyficzny klimat, jest mroczna.
      Dwójka to coś pośredniego- moim zdaniem wypada najsłabiej. A trójka to już
      zupełny odwrót- jest inna. Momentami było to oglądanie Gwiezdnych Wojen.
      Powrotem na (dobrą) trajektorię jest samo zakończenie....
    • Gość: x Re: IP: *.crowley.pl 11.11.03, 01:46
      podejrzewam, ze w podobny sposób powstala ta recenzja :P
    • Gość: japacyku Re: "Matrix Rewolucje" - recenzja Wojciecha Orliń IP: 195.205.3.* 11.11.03, 02:41
      Hołd prorokowi Orlinowi, który wie.Wie co sądzić o tym , czego oko jego nie
      widziało...
    • punk2003 Re: "Matrix Rewolucje" - recenzja Wojciecha Orliń 11.11.03, 20:29
      Żenada - Matrix oczywiście. Po pierwszej części powinni zakończyć - wówczas ten
      film pozostałby na zawsze tajemniczy i kultowy. Teraz panowie W. skonsumowali
      swój mit. Ośmieszyli się nie wyciągając nic sensownego z tej filozoficznej
      otoczki. Widać, że są raczej ograniczeni - nie wiem czy można wymyśleć gorsze
      zakończenie. I w kółko powtarzane teksty w stylu co ma być to będzie
      doprowadzały mnie do szału. Zgadzam się z recenzją w 100 %. Rozrywka klasy B -
      wszystko czym są dwie ostatnie części Matrixa. Wolałbym zapomnieć że je
      oglądałem.
    • Gość: Tommi ...bo film powinien sie skonczyc standardowo IP: *.osk.pl / 192.168.50.* 11.11.03, 23:26
      Podzielam krytyczne opinie na temat zakonczenia. Wydaje mi sie,
      ze najrozsadniejszym rozwiazaniem byloby standardowe zakonczenie
      calej trylogii - dobro zwycieza calkowicie, nikt z "dobrych" nie
      ginie, a maszyny zostaja pokonane, ludzie wychodza na
      powierzchnie, znow swieci slonce, a Neo z Trinity maja gromadke
      dzieci. Taki amerykanski happy end. Ludzie i tak nie byliby
      zachwyceni, ale przynajmniej wszystko byloby jasne i nikt by nie
      mowil ze sie trasznie rozczarowal. Niestety dzis kazdy stara sie
      zrobic wszystko inaczej, byleby tylko zaskoczyc. A efekt nie
      jest juz taki wazny...

      A co samego filmu, to najbardziej wkurzyly mnie super
      umiejetnosci Neo w rzeczywistosci - wyciaga reke do przodu i
      wszystkie maszyny padaja. Sorry, fajnie, ze w Matrixie potrafi
      latac itp (choc dla mnie to przegiecie), ale chociaz niech
      rzeczywistosc pozostanie realna, a tu zostala zrobiona zostala w
      stylu Batmana czy Wladce Pierscieni..
      • Gość: Frank Kit kit kit IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.11.03, 01:44
        Co tu dużo mówic. Film w rzeczy samej był nudny jak flaki z olejem. Wiele razy
        zdarzyło mi się ziewnac, równie często usmiechnąć się ironicznie na widok
        kolejnej głupawej sceny.Ale od początku:
        -chociaz matrix 1 nigdy nie nalezał do moich ulubionych filmów, to jednak
        pozycja ta była na pewno ciekawa i warta obejrzenia. Nigdy nie starałem się
        dopisywać filmowi jakichs znaczen filozoficznych, bo to mnie smieszyło.
        Widziałem twór,w którym jacyś faceci byc moze chcieli coś przekazać, zauważyć,
        chociaz niektóre odniesienia wydawały mi się niefortunne, to jednak je
        akceptowałem. Cały film zepsuło mi jednak zakończenie, w którym Neo wzlatuje w
        powietrze niczym superman, i które zaliczam do jednego z najgłupszych zakonczeń
        w historii kina.
        -potem nadeszła dwójka- film wydał mi się tylko zlepkiem akcji w, w który na
        siłe próbowano wcisnąć jakąś fabułę. Niestety mocno się zawiodłem. Liczyłem b.
        na reklamowaną scenę na autostradzie, ale w koncu się rozczarowałem-moze za
        dużo oczekiwałem? Motyw z lataniem oczywiscie wydał mi się b. głupi i
        infantylny-dla masowego widza-może chciano w ten sposób przyciągnąć do kin
        fanów supermana? Nie wiem. Chociaz bardzo się rozczarowałem,wiele scen było po
        prostu kretynskich,to jednak nie sądziłem,ze ten film może byc jeszcze gorszy
        (nie będę wymieniał innych wad,bo po prostu zostały one wypowiedziane na forum
        tyle razy,że nie ma takiej potrzeby)
        -na film trzeci poszedłem z małym postanowieniem,ze nie będę starał się
        zrozumieć tych bzdur,które w międyczasie uplotli(no bo jak cos jest
        chaotyczne,nieuporządkowane, na kazdym kroku leją się nie wiadomo czasem z
        jakiej przyczyny[scena walki z ochroniarzem wyroczni-po prostu banał,jezeli
        chodzi o uzasadnienie walki], to nie znaczy ,że to jest mądre i już). Niestety,
        film był baaaardzoo nudny. Naprawdę. Chwilami infantylny i głupi, ale to juz
        było w 2 części. Po pierwsze-bitwa o syjon-nie mogę się zgodzić z recenzentem
        gazety,ze bitwa była nudna,bo rzeczywista-była nudna,bo przez chyb pół godziny
        lub więcej serwowano nam to samo. Na początku to mogło być zajmujące pzrez
        chwilę,ale ilez mozna ciagnąć to samo? Motyw z Mechami jest dobry na grę
        komputerową,jak samemu się gra ,to moze jest to interesujące,ale jesli to cały
        czas jest to samo...to przepraszam,ale to jest po prostu chłam. Poza ty
        standardowe zaawołanie dowódcy w stylu"Skopmy parę tyłków" na co reszta
        krzyczy "Jeeeeeeee". W ilu filmach to juz widziałem....dlaczego te osmiorniczki
        nie zrzucały mechów do przepaści siłą rozpędu? Dlaczego teksty były takie
        głupie? Dlaczego Niobe tak naduzywała słowa Baby,a reszta co chwila "dammit"
        lub cos podobnego? To miało urozmaicac akcje?
        Poza tym Monica Belucci- w 2 czesci była po to,żeby pocałowac Neo,strzelic w
        program-wampira, a w 3 by pokazać biust, siedząc w jakims disco dla sado-maso.
        Kretyństwo? Po co to? Rozumiem,ze autorzy maja jakies dziwne pomysły,ale to
        było bez sensu-tak samo jak jakis taniec techno w zionie w 2,który skojarzył mi
        się z tym disco sado-maso. Okropieństwo.
        Po co trinity poszła z neo? Żeby zginac chyba,bo chyba autorzy nie wiedzieli co
        z nią zrobić....No bo w Zionie zostały kochające sie pary,a ona by musiała
        sterczeć tam sama. Więc pilotowała statek,posłuzyła jako zakładnik dla bane'a i
        musiała zginać, bo neo nie mógłby isc z nią do maszyn(własnie-rozmowa z
        bossem,którego twarz wygladała jak twarz buddy-prooooszęęęę, bez takich
        banałow, bo smiac się chce-przez to te wszystkie ewentualne filozoficzne
        gdybania z 1 cześci to jeden wielki szmelc, a teb fil to wydaje się takie
        gówienko w papierku, po którym nie chce si eoglądac już zadnych osmiornic przez
        najblizszy rok,bo po ich widoku w matrixie chce się wymiotować, a ma się też
        dość efektów specjalnych,których jest za duzo(wystarczy wspomniec ludzi na
        mechacch,którzyzyw wyglądali jak komputerowo zrobieni-tak jak spadająca trinity
        w drugiej części. Wyglada to obrzydliwie. Po prostu szkoda pieniedzy na bilet.
        O głupich tekstach nie będę wspominał ani głupich sytuacjach(no moze walka w
        deszczu-jak lataja i jak smith dostaje w twarz z pięści a wszystko to w bullet
        time.......
        Niestety,wygląda na to,ze będzie więcej takich filmów a la matrix. widziałem
        zwiastun Underground- baba biega z ingramami w jakims budynku,nagle patrzy a
        tam jakies zmutowane psy łaża po ścianach...co robic myśli...już wie...zaczyna
        strzelać dookoła siebie w podłogę, tworząc okrągłą wyrwę w ziemi,przez która
        wpada na pietro nizej.Super. To taka kwintesencja matrixa(2,3)-to tak jakby
        pokazac ogólna ideę filmu z efektami
        A do tych co wyzywaja innych: dziwię się wam. Wg mnie matrix to naprawdę cienki
        film i naprawde dziwię się dlaczego wam się spodobał.Naprawdę nie byo w nim nic
        cikawego....oczywiscie moge zrozumiec ,że macie po 12,13 ,czy nawet 14 lat,a
        moze czasem więcej i was to rajcuje. Takie filmy rzeczywisci mogą się wam
        podobac, ale nie sądźcie,że skoro wam się to podoba i dopasowywujecie do tego
        jakies ideologie, to od razu jestescie geniuszami,a jak ktos nie kapuje tego
        filmu, to jest imbecylem. Film niezrozumiały wcale nie musi być mądry i tak
        jest w tym przypadku. Mozę fakt,że jest tak cukierkowo zrobiony, wpływa na jego
        popularnosć? Nie wiem. Dla mnie to po prostu gówienko w papierku. A jeżeli się
        nie zgadzacie, to przynajmniej brońcie swoich racji z godnością, madrze,bo
        dzban głosny to dzban próżny.
        • Gość: fan? Re: Kit kit kit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 14:11
          ales długasny post wysmarował o filmie który Cie znudził,ciekawe ile napiszesz
          o filmie który Ci sie spodoba.
    • Gość: igipop a mnie sie podobało IP: 212.69.77.* 12.11.03, 10:44
      Dlaczego film mi sie podobał? Bo jest wspaniały do oglądania.
      Wizualnie Matrix jest nie do przebicia. Najwspanialsze sceny to
      bitwa o Zion i Neo w mieście maszyn. Najsłabsza była scena
      śmierci Trinity - sztampa i kicz. Najlepszy dialog - rozmowa
      Wyroczni z Programistą: Obiecujesz? - Czy ja jestem człowiekiem!?
    • Gość: Stachu 1. OK 2. i 3. beznadzieja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 14:24
      Witam
      Jak w temacie. 1.czesc matriksa to film wrecz niesamowity, nowy,
      swiezy. 2. GORZEJ A 3. JESZCZE GORZEJ. Jak bym mial komus polecic
      MATRIXA to tylko 1. czesc a reszte mozna sobie odpuscic.
      Chyba ze ktos potrafi isc do kina na efekty specjalne - wtedy
      polecam calosc.

      pzdr Stachu
    • Gość: dj3000 CO ZA IDIOTA PISAŁ TEN ARTYKUŁ - MATKOOOO IP: *.kliny.net.pl 15.11.03, 23:18
      kurde, popisujesz sie debilu sformułowaniami takimi, ze nawet
      sam nie wiesz co oznaczają, i wierzę na 100% ze ci sie 1 częśc
      podobałą, to musiałeś użyć sformułowania z tej części, po to
      tylko, by skrytykować całość, jako nudną szmatławinę czy co tam
      było. GOści nawijasz przez cały "artykuł" o czymś, sam nie wiesz
      o czym, i nic z tego nie wynika. A, sorry... wynika. to, że
      napisałeś to tylko po to, żeby pobudzić ludzi by sie wypisywali
      na ten temat. NO to pisze, że nie umiesz sie wypowiadać, widać
      to odrazu. Nawet pewnie po obejżeniu (jeżeli oglądałeś) 3 części
      nic z niej nie zrozumiałeś, bo fabułą była tak ciężka dla
      ciebie, na twój tępy umysł, więc poprostu uznałęś, jak 88%
      polakó, że film poprostu jest do kitu, i fabułą też. No bo jak
      nie rozumią tępaki i idioci, to czemu siędziwić? Trzeba najpierw
      dociekać do końca, a jeżeli jest sie pewnym, że fabuła jest źle
      zrobiona, i nic z niej nie wynika, to dopiero coś pisać. A nie,
      oglądnąć, nacieszyć oko efektami i powiedzieć, efekty fajne, ale
      fabuły nie ma. Fabuła jest, trzeba obejżećwszystkie 3 części,
      żeby zrozumieć nawet najbardziej tajemnicze wątki. Dodatkowo
      radzę przeczytać ksiązkę, zagrać w grę i potem coś wnioskować.
      Chce ktośjeszcze na ten temat sie pokłócić? No to gg:3086839
      tlen: dj3000@tlen.pl oraz mail: dj3000@tlen.pl
      • Gość: Zambozambik Re: CO ZA IDIOTA PISAŁ TEN ARTYKUŁ - MATKOOOO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 00:10
        Dj3000 odrazu ci mówie że zwyzywanie autora to nie był najlepszy
        pomysł jest to raczej nie dowód wyższości twojej idei nad jego
        ale wręcz przeciwnie poza tym żeby ocenić czesc trzecią trzeba
        było ją połączyć z dwiema poprzednimi z tąd te przytoczona a
        poza tym nie możesz oceniać ludzi po jednej recęzji i negować
        tego co mówi a tak wogóle to teoja wypowiedz jest bardzo
        subiektywna i opiera się tylko na twoich uczuciach co do tego
        filmu
        Teraz ja chciałbym coś powiedzieć o tym filmie:
        Popierwsze zgadam się z niekturymi tu wypowiadającymi się
        wcześniej że bracia Wachowscy po pierwszej części ktura był
        jeszcze w miare przyswajalna mieli za dużo kasy i chcieli zrobić
        jaknajwięcej efektów specjalnych w następnych cześciach bo to
        zwykle skupia publike a kosztem tego było słabe skupienie sięna
        fabule i jak to powiedział autor recęzji tym zeby w filmie było
        jak najwięcej bajeranckich słówek zaczerpniętych najcześciej z
        Bibli
        Po drógie zgadzam się że fabuła była bardzo skomplikowana i
        pokręcona i za pirewszym oglądnięciem całej trylogi trudno było
        wszystko zrozumieć ale takie poplątanie może wymyślić sobie
        każdy bo nie kryje siepod tym żaden życiowy sens motywy były tam
        używane tylko po to aby rozkręcić akcje przykładem może być
        motyw z alicji w krainy czarów
        jesli ktoś chce sobie o tym pogadac GG:3085550 albo
        zambozambik@poczta.fm
    • Gość: Gringo Matrix Rewolucje to najlepsza z części IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 00:37
      Chciałbym ostro zaprotestować na słowa pana wojciecha
      orlińskiego. Uważam, że jest to wspaniały film, który będzie
      symbolem naszych czsów w odległej przyszłości. Dla mnie matrix
      to coś więcej niż tylko film. To swego rodzaju wizja. Pomysł na
      ten film był świetny, a wykonanie wcale nie gorsze. O ile I
      częśc miała za zadanie wprowadzenie widza w świat "Matrixa"
      [uważam, że nazwę powinno się jednak pisać tak ja w orginale;
      mam w tyle w szystkie polskie zasady, które pozwalają na
      pisanie prze "ks"]druga częśc pokazała skąd i dlaczego sie
      wziął Matrix, a trzecia część była kulminacją. I uważam że
      jedną z najlepszych w historii kina. Ciekawi mnie czego pan
      wojciech oczekiwał po zakończeniu. Może czegoś na wzór Residen
      Evil. A gdyby tak było piłował by ryj, że to jush było. Uważam,
      że REWOLUCJE to jeden z najlepszych filmów w historii filmów.
      wszystko było Cool: aktorzy, scenografia, scenariush i
      oczywiście efekty specjalne. Najlepsze jest jednak to, że
      oglądając TEN FILM wierzy się w to co się ogląda.
      • Gość: Slayer Re: Matrix Rewolucje to najlepsza z części IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.03, 01:53
        To ty chyba jakis inny film oglądałeś....jestes pewien,ze to był Matrix????? A
        co do wypowiedzi sprzed 2 postów-widzę,że za to ty jestes Einsteinem. Ciekawe
        jakie masz wykształcenie...? Jeszcze podstawowe?OOoooo Rzeczywiscie-ten film
        jest tak mądry,że chyba zaczne się z niego uczyc matematyki-na pewno są tam
        wzory wpisane w dialogi. Im g łupsze dialogi,tym wiecej wzorów. ZATEM 3 część
        to prawdziwe kompendium wiedzy matematycznej. Znalazłem w tym filmie odpowiedzi
        na dręczące mnie pytania. Teraz juz wiem-mój sąsiad jest dziwny!!!! Hahahaha
      • Gość: Slayer Re: Matrix Rewolucje to najgorsza częsć IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.03, 01:55
        To ty chyba jakis inny film oglądałeś....jestes pewien,ze to był Matrix????? A
        co do wypowiedzi sprzed 2 postów-widzę,że za to ty jestes Einsteinem. Ciekawe
        jakie masz wykształcenie...? Jeszcze podstawowe?OOoooo Rzeczywiscie-ten film
        jest tak mądry,że chyba zaczne się z niego uczyc matematyki-na pewno są tam
        wzory wpisane w dialogi. Im g łupsze dialogi,tym wiecej wzorów. ZATEM 3 część
        to prawdziwe kompendium wiedzy matematycznej. Znalazłem w tym filmie odpowiedzi
        na dręczące mnie pytania. Teraz juz wiem-mój sąsiad jest dziwny!!!! Hahahaha
    • Gość: Arcoiris Film jest doskonały IP: 217.153.4.* 19.11.03, 13:23
      Nie zgadzam się z krytyką. Film jest doskonały. I nie jestem
      nastolatką, ani wielbicielką komiksów lub japońskich kreskówek.
      Jestem matką i żoną, dorosłą kobietą. Czytam dużo książek. Cały
      Matrix, wszystkie trzy części, był dla mnie prawdziwym
      catharsis. Również wspaniałym odpoczynkiem i oderwaniem się od
      codziennych obowiązków. I przypomnieniem czym jest miłość,
      przyjaźń, odwaga i poświęcenie. Wszystkich niezadowolonych i
      zachwyconych pozdrawiam serdecznie :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka