Dodaj do ulubionych

Wersja reżyserska a oryginał

IP: *.boleslawiecka.k.pl 11.11.03, 19:49
Wlasnie. W scenach EKSTRA na DVD sa wyciete sceny pokazujace
konflikt miedzy paniami. Nie rozumialem nigdy, czemu to wycieto.

Ale czego by Scott nie robił, nie wytłumaczy jak stworek
wielkosci szczura w ciagu niecałej godziny staje sie ponad
dwumetrowym sukinsynem, zdolnym wydusic całą niemal załoge.

No zeby tak urosnac to chyba cos jesc chlopak musial, nie?
BO jak widzielismy to miloscią on nie żył.

:-)

fan obcych

ps.
nie ruszał mnie nigdy ten film... zbyt to bajkowe
co innego Obcy2 - duzo rozsadniej zrobiony
Obserwuj wątek
    • Gość: Frido Re: Wersja reżyserska a oryginał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 22:54
      Rzeczywiscie sceny sa w dodatkach na DVD i tez zastanawiam sie
      dlaczego rezyser zrezygnowal z tego materialu. wcale nie
      zwalniaja one akcji. Powoduja, ze film jest jeszcze bardziej
      straszny. A tak przy okazji w ksiazce pisanej na podstawie
      scecnariusza nie wycieto niczego.
    • Gość: realista Re: Wersja reżyserska a oryginał IP: *.astro.uni.torun.pl 16.11.03, 07:05
      Jak już jesteś taki dociekliwy, to przecież na statku na pewno
      było pełno organicznej materii na śniadanko dla 'szczurka'. Od
      butów czy skórzanych pasków poprzez jakieś roślinki czy
      preparaty w labie aż do żywności dla załogi. Z tego, co
      o 'szczurkach' wiemy, nie były one zbyt wybredne jeśli chodzi o
      pożywienie... A może na przykład szczurek wystawiał sobie
      wielkie uszy i odżywiał się ultrafioletem czy inną podczerwienią
      z pobliskiego grzejnika? ;]] Mógł także, podobnie jak to czyni
      wiele pośrednich stadiów osobniczych na Ziemi, mieć
      zmagazynowaną energię na początkowy wzrost (larwy owadów, żółtko
      w ptasim jaju itd.)

      To jest właśnie najpiękniejsze w tym filmie - nie pokazano zbyt
      wiele, pozwalając popuścić wodze fantazji widza... Dlatego
      właśnie za najlepszą jpowszechnie uważa się pierwszą część cyklu.
    • Gość: falc0n Re: Wersja rez˙yserska a orygina? IP: *.pl.bauer.com / 172.28.184.* 20.11.03, 11:00
      hmm bylem wczoraj na tej wersji rezyserskiej i chcialem od razu wszystkich uczulic, to nie
      jest Special Edition, jak moglby sobie ktos pomyslec. Wersja rezyserska pierwszej
      czesci obcego sprowadza sie do kilku dodanych scen, ja zauwazylem tylko jedna, ale
      pewnie nie pamietam oryginalu. Jesli chodzi o poprawiony dzwiek, no to hmm
      nalezaloby to przemilczec bo nie zauwazylem nic szczegolnego, dzwiek stereo jest
      mdly i sprawia wrazenie jakby wydobywal sie z za ekranu a po za tym slycha wyraznie
      ze cos sie z nim dzieje niedobrego. Tak jak wlacza sie dobly C tak i tu wystepuje efekt
      vox w przerwach miedzy dialogami tzn. sa duze roznice w glosnosci tla. Dzwiek jest nie
      czysty i czasem ma sie wrazenie ze poszczegolne slowa byly do tej wersji dogrywane (
      i pewnie tak bylo), ale powtarzam to nie jest Special Edition a szkoda, bo tu jast bardzo
      duze pole do popisu dla specjalistow FX (patrz Star Wars Special Edition). Konczac,
      jesli ktos chce obejzec obcego na duzym ekranie, to ok, ale jesli po tej wersji spodziema
      sie czego nowego to nie ma co sobie zawracac glowy, tylko obejzec chocby w divx w
      domu. Ale jesli sie jednak ktos bedzie chcial wybrac, to uwaga, niech nie idzie do
      Multikina w Wawie (jesli nie bedzie alterantywy to mimo wszystko nie polecam). Bylem
      w sali 3 i przez caly czas trwania filmu (wlaczajac reklamy przed seansem) obraz drzal,
      byl niestabilny wraz z napisami. Pewnie jest to najgorsza sala ze zdezelowanym
      projektorem, a poniewaz dyrekcja Multikinia spodziewala sie ze na ten film tlumy walic nie
      beda to i o klimatyzacji zapomniala, fuj. Narazie :)
      • gauss Re: Wersja rez?yserska a orygina? 10.12.03, 07:30
        To jest Special Edition. Scott nigdy by sobie nie pozwolil na zrobienie tego, co Lucas w GW,
        czyli nakreceniu nowych scen. Scott dodal po prostu sceny wyciete w pierwszej wersji i
        wyrzucil kilka innych scen. W sumie wyrzucil 18 minut i dodal 20, wiec film jest niemal tej
        samej dlugosci. Nie wiem, jak jest z polskim wydaniem DVD, ale na amerykanskim mozna
        sobie wlaczyc funkcje, ktora pozwala zaobserwowac nowododane sceny i jest ich naprawde
        sporo. Special Edition nie oznacza NOWYCH SCEN. SE oznacza po prostu, ze film zostal
        przetransferowany, dzwiek poprawiony (a propos nowego dzwieku - jest rewelacyjny, pewnie
        miales pecha i byles w kiepskim kinie) i dodane dodatki (w sumie na DVD jest ich 44 godziny
        do wszystkich czesci).
        Inna sprawa - fani DVD w USA ostro walcza, ze taka historia jak z GW sie nie powtorzyla.
        Lucas dokonal czynu niemal kryminalnego, na szczescie juz nie pozwolil sobie na to przy
        Indianie Jones (bo tu decyzje musial podejmowac wspolnie ze Spielbergiem). W USA dziala juz
        kampania na rzecz zostawienia "starych" GW w spokoju - maja sie ukazac na DVD pod koniec
        przyszlego roku. Kazda czesc Obcego na DVD jest Special Edition Director's Cut - np. Alien 3
        jest dluzszy o kilkadziesiat minut.
        Gauss

        Gość portalu: falc0n napisał(a):

        > hmm bylem wczoraj na tej wersji rezyserskiej i chcialem od razu wszystkich uczu
        > lic, to nie
        > jest Special Edition, jak moglby sobie ktos pomyslec. Wersja rezyserska pierwsz
        > ej
        > czesci obcego sprowadza sie do kilku dodanych scen, ja zauwazylem tylko jedna,
        > ale
        > pewnie nie pamietam oryginalu. Jesli chodzi o poprawiony dzwiek, no to hmm
        > nalezaloby to przemilczec bo nie zauwazylem nic szczegolnego, dzwiek stereo jes
        > t
        > mdly i sprawia wrazenie jakby wydobywal sie z za ekranu a po za tym slycha wyra
        > znie
        > ze cos sie z nim dzieje niedobrego. Tak jak wlacza sie dobly C tak i tu wystepu
        > je efekt
        > vox w przerwach miedzy dialogami tzn. sa duze roznice w glosnosci tla. Dzwiek j
        > est nie
        > czysty i czasem ma sie wrazenie ze poszczegolne slowa byly do tej wersji dogryw
        > ane (
        > i pewnie tak bylo), ale powtarzam to nie jest Special Edition a szkoda, bo tu j
        > ast bardzo
        > duze pole do popisu dla specjalistow FX (patrz Star Wars Special Edition). Konc
        > zac,
        > jesli ktos chce obejzec obcego na duzym ekranie, to ok, ale jesli po tej wersji
        > spodziema
        > sie czego nowego to nie ma co sobie zawracac glowy, tylko obejzec chocby w divx
        > w
        > domu. Ale jesli sie jednak ktos bedzie chcial wybrac, to uwaga, niech nie idzie
        > do
        > Multikina w Wawie (jesli nie bedzie alterantywy to mimo wszystko nie polecam).
        > Bylem
        > w sali 3 i przez caly czas trwania filmu (wlaczajac reklamy przed seansem) obra
        > z drzal,
        > byl niestabilny wraz z napisami. Pewnie jest to najgorsza sala ze zdezelowanym
        > projektorem, a poniewaz dyrekcja Multikinia spodziewala sie ze na ten film tlum
        > y walic nie
        > beda to i o klimatyzacji zapomniala, fuj. Narazie :)
    • Gość: mis Re: Wersja reżyserska a oryginał IP: *.toya.net.pl 19.06.04, 03:40
      obcy 2 jest najgorsza czescia bo to sama strzelanina na innych trzeba troche
      pomyslec....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka