Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2017 - 11 (vol. 85)

    • grek.grek 20:20 TVP1 Polska-Urugwaj [piłka nożna] 10.11.17, 10:21
      mecz towarzyski, zabraknie najlepszych piłkarzy [Lewandowski i Suarez], więc
      chyba zadna to konkurencja dziś dla kina ? :]
      • siostra_bronte Re: 20:20 TVP1 Polska-Urugwaj [piłka nożna] 10.11.17, 13:26
        Zdecydowanie nie :) Oglądam "Igłę"!
        • grek.grek Re: 20:20 TVP1 Polska-Urugwaj [piłka nożna] 10.11.17, 17:37
          :]

          mecz jest tak poważny, że Polska wystawia bramkarza tylko po to, by tuż przed przerwą
          zdjąć go z boiska, aby kibice mogli mu oklaskami podziękować za zakończoną w ten sposób
          reprezentacyjną karierę :]
    • grek.grek 23:25 Kultura - koncert Earth, Wind & Fire 10.11.17, 10:26
      rewelacja !

      nie moze zabraknąć Boogie Wonderland, Let's Groove czy September, które
      oczywiście momentalnie kojarzą się filmowo, bo "Nietykalni" bez tej muzyki
      są tak niemożliwi, jak ta muzyka - już - bez "Nietykalnych" ;]

      świetna myśl z tym koncertem :]

      jest to zapis występu z 2011 na Avo Session w Bazylei.

      zatem, mapa drogowa na dziś wyglądałaby następująco:
      "Igła", potem koncert - i 0:30 u Czechów "Zmowa" ;]

      a jak u Was ?

    • mala_ciekawostka Dziś znowu "Vabank" na Stopklatce 11.11.17, 10:30
      Można się już chyba "przesycić"... Zawsze fajnie obejrzeć, ale raczej rzadziej niż co trzy-cztery tygodnie, takie mam odczucie.
      • grek.grek Re: Dziś znowu "Vabank" na Stopklatce 11.11.17, 11:25
        :]

        też tak myślę, Mała Ciekawostko :]
        Stopklatka ma z gruntu dobrą playlistę, ale przydałoby się
        jej urozmaicenie :]

        ale dzisiaj chętnie bym obejrzal... gdyby nie "Lalka" w Historii.
        • mala_ciekawostka Re: Dziś znowu "Vabank" na Stopklatce 11.11.17, 11:28
          No jasne, że "Lalka" ma pierwszeństwo! :)
          • grek.grek Re: Dziś znowu "Vabank" na Stopklatce 11.11.17, 12:20
            o yes :]
    • siostra_bronte "Śmierć prezydenta" 11.11.17, 15:24
      Dzisiaj o 20.20 w Kulturze. Znakomity film Kawalerowicza z 1997 r. Świetny wybór na dzisiejszy dzień!

      Widziałam dawno temu. Niestety, nie dam rady dzisiaj obejrzeć.
      • mala_ciekawostka Re: "Śmierć prezydenta" 11.11.17, 15:30
        Tak, tu akurat Kultura trafiła.
      • grek.grek Re: "Śmierć prezydenta" 11.11.17, 16:00
        dzięki, Siostro :]

        mam nadzieję na powtórkę, bo "Lalki" chyba jednak nie jestem w
        stanie sobie odpuścić :]
    • siostra_bronte Truffaut w Kulturze w grudniu! 11.11.17, 16:14
      Wyczytałam na fb Kultury!! Na razie brak szczegółów. Oby poszło lepiej niż z przeglądem Altmana :)

      Moja lista życzeń: "Strzelajcie do pianisty", "Syrena z Mississipi", "Zielony pokój" (tych nie widziałam), "Panna młoda w żałobie" (widziałam, znakomity!!). Ewentualnie "Dzikie dziecko" (wspaniały, ale nie tak dawno widziałam i opisywałam).
      • grek.grek Re: Truffaut w Kulturze w grudniu! 11.11.17, 16:29
        dzięki, Siostro ! :]

        rewelacyjna informacja !

        znam tylko "Czterysta batów", z własnej inicjatywy zresztą ;], więc wszystkie
        zaprezentowane filmy biorę w ciemno i z pocałowaniem w rękę.
        • siostra_bronte Re: Truffaut w Kulturze w grudniu! 11.11.17, 16:35
          Miło przekazywać takie informacje :)

          Tak, pamiętam Twoją recenzję. Jak najbardziej, też się ucieszę z każdego wyboru tytułów!
          • grek.grek Re: Truffaut w Kulturze w grudniu! 11.11.17, 16:44
            :]

            miejmy nadzieję, ze tym razem im ten przegląd wyjdzie w pełni profesjonalnie :]

            cieszę się, Siostro :]

            PS : czyżby pan Chaciński odszedł na dobre z Kultury ? nie ma go w Tygodniku, a
            i wprowadzenie do filmów piątkowych Michał Oleszczyk czynić zaczął ?


            • siostra_bronte Re: Truffaut w Kulturze w grudniu! 11.11.17, 16:46
              :)

              No tak, Chaciński żegnał się jakiś czas temu z Tygodnikiem i piątkowym cyklem. Został chyba jeszcze tylko w "Jednej scenie", ale ostatnio nie oglądałam, więc nie wiem.
              • grek.grek Re: Truffaut w Kulturze w grudniu! 11.11.17, 17:00
                dzięki, Siostro.
                przy okazji "Sąsiadów" [w ramach Jednej sceny] - był, miejmy nadzieję, ze przynajmniej
                w tym formacie się ostoi.
    • grek.grek 20:15 Historia "Lalka" odc. 5 11.11.17, 16:27
      tydzień temu, czy 2 tygodnie ?, przez sekundę pomyślałem o zamianie "Lalki" na
      "Spalonych słońcem" [lecieli o 20:00]..

      po 2 sekundach muzyki Kurylewicza już wiedziałem, że bym popełnił świętokradztwo :]
      • mala_ciekawostka Re: 20:15 Historia "Lalka" odc. 5 12.11.17, 11:31
        Greku, miałeś w ogóle jakieś wątpliwości co do wyboru ?;)
        • grek.grek Re: 20:15 Historia "Lalka" odc. 5 12.11.17, 16:12
          :]]

    • grek.grek 20:00 Ct2 "Spaleni słońcem 3 : Cytadela" 11.11.17, 16:37
      raczej nie obejrzę.

      raz, że "Lalka", a dwa - już ponoć niespodziewane, bo po 15 latach od premiery oryginału,
      wskrzeszenie "Spalonych..." zgodnie okreslono artystyczną klapą, więc : czy dokręcenie
      jeszcze jednego filmu do tej klapy mogloby coś odmienić ?

      już sama nazwa "Spaleni słońcem 2" brzmi kuriozalnie. A pomysł wyjściowy, że Kotow
      jednak nie zostal zamordowany w ramach stalinowskich czystek kompletnie wypaczył
      zakończenie oryginału, który był filmowym majstersztykiem.

      a gdyby Andrzej Wajda wpadł na pomysł i nakręcił "Popiół i diament 2" ? I na początku
      pojawiła się informacja, że Maciek Chełmicki jednak na tym śmietnisku nie umarł ?
      przecież to by było absurdalne.

      pan Michałkow wykazał się jakby brakiem elementarnego szacunku dla swojego dziela.

      w akcie bojkotu nie oglądam "Spalonych 2" i "Cytadeli" też nie oglądam ;]

      I kot Lenin mi świadkiem ! :
      i0.kym-cdn-com/entries/icons/facebook/000/005/497/lenincat.jpg

      chyba, ze mi jednak przejdzie ten nastrój i w sprzyjającym momencie jednak obejrzę ;]
    • grek.grek 21:20 TVN7 "Ojciec chrzestny" 11.11.17, 16:41
      czy macie w notesie jakieś filmy, które uchodzą za wybitne, i które chcielibyście obejrzeć, ale
      jakoś nie ciągnie Was do tego ? ;]

      u mnie chyba "Ojciec..." jest właśnie jednym z takich filmów. Figuruje na niemal
      wszystkich [poważnych ;)] listach najwybitniejszych ever, a mnie jakoś nigdy się
      nie paliło, żeby go obejrzeć ze 3-4 razy, jak to mam w zwyczaju czynić z każdym innym
      filmem, o ile są ku temu okazje.

      Może dzisiaj spróbuję; konkurencja niewielka i może czas najwyższy na drugi seans :]


      • siostra_bronte Re: 21:20 TVN7 "Ojciec chrzestny" 11.11.17, 16:48
        :)

        Widziałam chyba 2 razy. Dla mnie to też nie jest film do wielokrotnego oglądania, sama nie wiem dlaczego. Może to, że jest dosyć długi, a także to, że ciężkie życie gangsterów tudzież ich dylematy moralne jakoś nigdy mnie nie fascynowały :)
        • siostra_bronte Re: 21:20 TVN7 "Ojciec chrzestny" 11.11.17, 16:49
          Choć z pewnością to mistrzowskie kino, oczywiście!!
        • grek.grek Re: 21:20 TVN7 "Ojciec chrzestny" 11.11.17, 17:01
          coś w tym jest :]

          ciekaw jestem takich filmów, ich [mojego] odbioru po latach. zawsze liczę
          na olśnienie :]

          też tak masz, Siostro ? :]
        • grek.grek Re: 21:20 TVN7 "Ojciec chrzestny" 12.11.17, 10:12
          POczątek mi uciekł, końcówka również :], ale to co pomiędzy : kino wybitne.

          muzyka Nino Roty - niezapomniana, Marlon Brando - mistrzostwo, podobnie jak Al Pacino,
          fenomenalne sceny zamachów : na Sonny'ego [podobna do tego, w jaki sposób zginęli
          Bonnie i Clyde w filmie Arthura Penna], na żonę Michaela oraz Michaela w restauracji
          na kapitana policji i innego gangstera, doskonała scena w szpitalu, gdzie Michael przyjeżdza
          aby ratować ojca, któremu grozi - a jakże - zamach na życie; obcięcty koński łeb w łózku
          gangstera, innym razem - zdechłe ryby, czyli komunikacja według mafii sycylijskiej; zabójstwo Luki Braziego; ślub Michaela i Apolonii, tradycyjna obyczajowośc i przepiękne obrazki z miasteczka Corleone; legendarne "spotkanie z głowami pięciu rodzin" Dona Corleone, które
          już weszło nie tylko do klasyki kina, ale do chyba najczęściej wykorzystywanych inspiracji.

          mistrzostwo. trudno się oderwać. czekam na kolejny seans, tym razem od deski do deski ;]
          • mala_ciekawostka Re: 21:20 TVN7 "Ojciec chrzestny" 12.11.17, 11:25
            Ja widziałam w całości parę lat temu, wczoraj przypomniałam sobie fragmenty. Kino rzeczywiście wybitne, ale nie mam do niego jakiegoś specjalnego sentymentu...
            • grek.grek Re: 21:20 TVN7 "Ojciec chrzestny" 12.11.17, 16:01
              no właśnie, coś takiego ma w sobie ten "Ojciec...", że nie budzi sentymentu i nostalgii,
              chociaż teoretycznie, na przestrzeni trzech filmów z tego cyklu, mozna by się w nim dopatrzeć
              takich wątków.

              w oryginale np. z okazji pojawienia się narkotyków jako towaru handlowego. dla Dona Corleone są
              one symbolem zmiany pokoleniowej, zmierzchu dawnego świata, bo za jego czasów handel takim czymś byłby poniżej godności i zasad szanującej sie mafii.


              • siostra_bronte Re: 21:20 TVN7 "Ojciec chrzestny" 12.11.17, 16:09
                No właśnie, mój opór moralny dotyczył tego, że to jednak była mafia, bezwzględni przestępcy, zabijający bez zmrużenia okiem. I próby wmawiania mi, jaki to oni mieli honor kompletnie mnie nie przekonują.
                • mala_ciekawostka Re: 21:20 TVN7 "Ojciec chrzestny" 12.11.17, 16:24
                  Tak, honoru to tam było niewiele...
                • grek.grek Re: 21:20 TVN7 "Ojciec chrzestny" 12.11.17, 16:27
                  masz rację, Siostro, ten honor, to raczej prawo i nakaz vendetty, najczęściej
                  w kontekscie zabójstw związanych z rywalizacją o wpływy i pieniądze.

                  wydaje mi się, że interesujące jest samo spojrzenie na ten świat, oraz jego strukturę i
                  charaktery ludzkie, normy jakie kreuje i jakich się tam przestrzega albo i nie. Z normami
                  świata pozamafijnego istotnie mają one niewiele wspólnego, chociaż... może tam są
                  jakieś nitki do ustalenia takich wniosków na podstawie poszlak ?
          • siostra_bronte Re: 21:20 TVN7 "Ojciec chrzestny" 12.11.17, 15:52
            Tak czułam, że tym razem "zaskoczy" :)
            • grek.grek Re: 21:20 TVN7 "Ojciec chrzestny" 12.11.17, 16:22
              dobra intuicja, Siostro :]

              nawet wygląd w ramówce mial w sobie atrakcyjny ;]
              • grek.grek Re: 21:20 TVN7 "Ojciec chrzestny" 12.11.17, 16:23
                * sam w sobie
      • never_never Re: 21:20 TVN7 "Ojciec chrzestny" 14.11.17, 22:10
        > czy macie w notesie jakieś filmy, które uchodzą za wybitne, i które chcielibyśc
        > ie obejrzeć, ale
        > jakoś nie ciągnie Was do tego ? ;]

        tak! tak! sprowokowałeś mnie do strasznie wstydliwego wyznania... otóż ja NIGDY nie oglądałam "Ojca chrzestnego", mimo że czytałam książkę i warto byłoby skonfrontować ją z filmem, no ale jakoś właśnie nie ciągnie mnie...;)


        • grek.grek Re: 21:20 TVN7 "Ojciec chrzestny" 15.11.17, 10:59
          :]

          warto jednak się zmobilizować, Never_Never :]
          naprawdę świetne kino !

          ja też się ociągałem, ale po ostatnim seansie jestem pełen podziwu
          dla "Ojca..." :]

          must-see ! :]
    • grek.grek "Korona królów" - przed premierą 11.11.17, 16:58
      widzieliście może rzeczony trailer ? :]

      ja widziałem, muszę się przyznać ;]; jak chodzi o wizual prezentował sie
      jak mieszanka serialowego "Wiedźmina" ze "Znakiem orła".

      Może na polu aktorstwa i atrakcyjnej fabuły uda się zrobić coś więcej, chociaż
      chyba właśnie fabuła zawsze najbardziej szwankuje w serialach made in TVP/TVN/POlsat/etc ;]

      Dwójkowy hit "Miasto skarbów" notuje oglądalnośc na poziomie 300 tys., też był zapowiadany z przytupem. TVNowska "Belle Epoque" udała się tylko momentami. Czyżby aktualnie w Polsce dobre seriale powstawały tylko dla stacji kablowych ["Belfer"] ?

      film.onet.pl/wiadomosci/korona-krolow-internauci-bezlitosni-dla-zwiastuna-serialu-jaki-kraj-taka-gra-o-tron/tf1jrb
      w przypadku TVP, niestety, mam wrażenie, że skrzykuje się gromada znajomych i : paru kolegów pisze scenariusz na kolanie, następnych paru organizuje dekoracje i miejscówki, inni dopraszają znajomych aktorów, ktorzy są w "stajniach" jeszcze innych kolegów, nastepni koledzy załatwiają to, jeszcze inni tamto, a koledzy z TVP im za to wszystko płacą, bo tylko o to, żeby szarpnąc trochę publicznego grosza od początku chodzi.

      powstaje bubel i kicz, ale grunt, że kasa jest we właściwych kieszeniach.

      w przypadku TVN można wierzyć, ze coś nie wyszło, że pomysl był słaby, w przypadku publicznej - trudno uwierzyć w dobre chęci, skoro kasa jest publiczna, czyli niczyja i do rozdrapania.

      szkoda. "Dyzma", "Noce i dnie" czy "Lalka" już nie wrócą i nie ma się co łudzić, ale ten poziom braku ambicji i jakości produkcji made in TVP i tak jest poniżej poziomu dopuszczalności.
      • mala_ciekawostka Re: "Korona królów" - przed premierą 12.11.17, 11:29
        Ja też bardzo żałuję, ze nie wrócą seriale typu "Lalka", itd. Wielka szkoda...
        • grek.grek Re: "Korona królów" - przed premierą 12.11.17, 16:06
          tak jest, Mała Ciekawstko - prawdziwa szkoda !

          jakże naturalne są te wnętrza, stroje, dialogi w "Lalce" czy "Dyzmie" czy "Nocach..." -
          aktorzy wyglądają, mówią i zachowują się tak, ze z łatwością wierzy się, że to
          koniec XIX wieku, albo międzywojnie.

          w dzisiejszych polskich serialach, z akcją w "dawnych czasach", wszystko jest
          tragicznie sztuczne, aktorzy w strojach z epoki wyglądają jak przebierańcy, mówią
          bez akcentu, język jest kompletnie nieadekwatny.

          dobrze, że mamy w archiwum te wspaniałości, do których możemy od czasu do czasu
          wracać, prawda ? :]
          • mala_ciekawostka Re: "Korona królów" - przed premierą 12.11.17, 16:09
            Dokładnie tak, na szczęście są te prawdziwe arcydzieła :)
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Gloria" 12.11.17, 10:17
      remake klasyka.

      Sharon Stone w miejsce Geny Rowlands.
      robi co może, jest świetna, film też ma odpowiednią energię, Sidney Lumet reżyseruje
      na miarę swoich wysokich umiejętności, ale wybitnemu oryginałowi nie sposób dorównać pod żadnym względem.

      pytanie powstaje, po cóż powstają powtórki filmów, których nie sposób ulepszyć, poprawić, a i zmienić jakoś trudno ?


      • mala_ciekawostka Re: 20:00 Stopklatka "Gloria" 12.11.17, 11:34
        Dokładnie... Ja do dziś dziwię się po co powstał remake "Psychozy" (G. van Santa chyba?) z tą samą muzyką, ze scenami identycznymi jak w oryginale. Trochę to dziwne, pewnie to hołd, ale jakoś mi "nie leży"...
        • grek.grek Re: 20:00 Stopklatka "Gloria" 12.11.17, 16:15
          świetny przykład, Mała Ciekawostko !

          kiedyś mówiliśmy o bezsensownych remakach i Siostra również o "Psychozie"
          właśnie wspominała.

          trudno to zrozumieć.

          są też inne pomysły : np Michael Haneke nakręcił remake własnego "Funny Games"
          specjalnie dla amerykańskiej widowni [tytuł "Funny Games US"] :] W zasadzie bez większych zmian fabularnych poza tym, ze chyba niektore sceny zostały skrócone nieznacznie, no i
          obsadzono aktorów z Ameryki.


          • mala_ciekawostka Re: 20:00 Stopklatka "Gloria" 12.11.17, 16:23
            O, no właśnie, czyli nie tylko ja mam to zdanie o "Psychozie".
            Z tego co piszesz, z"Funny Games" też ciekawie zrobili (żadnej wersji nie widziałam)...
            • grek.grek Re: 20:00 Stopklatka "Gloria" 12.11.17, 16:45
              "Funny Games" ogromnie polecam, Mała Ciekawostko :]

              ale raczej nie ten remake z hollywoodzkimi aktorami ;]

              proponuję zdecydowanie oryginał produkcji austriackiej.
              film nie do zapomnienia. jeden z tych, które przykuwają uwagę
              dreszczem emocji i atrakcyjną formą thrillera, ale to tylko taki
              kostium w jaki ubierana jest mądra refleksja na temat świata
              i człowieka jako gatunku.

              tak bym ten film zareklamował :]
              • mala_ciekawostka Re: 20:00 Stopklatka "Gloria" 12.11.17, 16:49
                Dziękuję. Obejrzę na pewno! :)
    • grek.grek 20:00 TV4 "Lwie serce" 12.11.17, 10:29
      niby "film z Van Dammem" ;], ale to dobry film.

      mamy tutaj żołnierza legii cudzoziemskiej, Leona, który przebywając aktualnie gdzieś na Bliskim Wschodzie, dowiaduje się, ze jego brat mieszkajacy w Ameryce padł ofiarą gangsterskich porachunków.

      Leon chce jechać na jego pogrzeb, ale nie dostaje zgody, więc brawurowo ucieka. Dostaje się na statek płynący do Ameryki i jako palacz w kotłowni zarabia na podróż. Jego śladem podąża dwóch legionistów w cywilu, aby go złapać i przywieźć z powrotem.

      I dalej jest niespodzianka, bo Leon zamiast ganiać z pistoletem za zabójcami swojego brata - podejmuje się roli opiekuna swojej szwagierki i bratanicy.

      Szwagierka nie chce go widzieć na oczy, więc pomaga jej z ukrycia. Pieniądze na ten cel zarabia biorąc udział w pojedynkach bokserskich, które okazują się być szemranym biznesem dla półświatka, w którym ważną postacią jest jego "promotorka" Cynthia.

      Leon jest zabawką w jej rękach, na szczęście ma dobrego przyjaciela, byłego uczestnika takich walk, a teraz kulawego emeryta, Joshuę.

      Brzmi może średnio, ale na ekranie jest lepiej. Mniejsza może o choreografię walk, ale ten motyw zaniechania zemsty za martwego, w imię zajęcia się żywymi - godny uwagi, no i wyjątkowa muzyka, naprawdę : przejmujący lejtmotiw, ale i świetne piosenki, zwłaszcza w scenie, kiedy bohater wychodzi do ostatniej walki.

      yes, to jeden z filmów mojej filmowej młodości ;]

      po latach jestem znacznie bardziej wobec nich krytyczny, jak chodzi o dostrzeganie uproszczeń, niedociągnięć i nadwerężeń konwencji, ale z zaskoczeniem odkrywam też zalety, których wcześniej nie wyłapywałem :]

      warto obejrzeć, choć oczywiście parę ciosów w nos na ekranie pada, lecz nie jest to przemoc, a
      walka honorowa :]
      • grek.grek Re: 20:00 TV4 "Lwie serce" 12.11.17, 10:30
        PS : finał jest wzruszajacy, warto mieć przy sobie coś na okoliczność :]]
    • grek.grek 20:05 Kultura "Obława" 12.11.17, 10:42
      wojna w swoim właściwym kostiumie.

      partyzanci są brudni i dzicy, osobiste motywacje przeważają nad lojalnością wobec wspólnoty, obawa o własne życie, pragnienie przetrwania - nawet wobec ludzi z którymi mieszka się pod jednym dachem, w głowach złe wspomnienia i sumienie też jakby nie do uniesienia, a nad wszystkim unosi się mgła nihilizmu i bezsensu całej tej szamotaniny ze sobą, z wrogiem i z coraz mniej jasno okreslonymi zasadami.

      surowe i szczere kino dotyczące wojny, jak rzadko u nas pozbawione tych wszystkich ozdobników bogojczyźnianych, które zwykle zostają doklejone do takich historii.

      bez bohaterów, bez zdrajców, bez czarno-białych klisz. od czasów "Kanału" chyba takiego filmu nikt w Polsce nie nakręcił ?
    • grek.grek 22:15 Stopklatka "Vabank" ["Panny z Wilka" 2:35 !] 12.11.17, 10:45
      godne pochwały :]

      ale dlaczego znów dopiero o 2:35 "Panny z Wilka" ?

      oglądam, oczywiście !
      lubię kino bardzo nocne ;]

      ale mimo wszystko, w kontekście chwalebnego obnoszenia się z wybitnymi dziełami
      polskiej kinematografii, jest to godzina kuriozalna.

      4 albo 5 raz Stopklatka pokazuje "Panny..." i zawsze o 2-3 w nocy; czy to jest jakiś
      wymóg zapisany w umowie licencyjnej czy ki diabeł ? ;]
      • mala_ciekawostka Re: 22:15 Stopklatka "Vabank" ["Panny z Wilka" 2: 12.11.17, 11:30
        No właśnie, też zwróciłam uwagę na godzinę. Ta sama co poprzednio. O co chodzi???
        "Vabank" obejrzysz, Greku?
        • grek.grek Re: 22:15 Stopklatka "Vabank" ["Panny 12.11.17, 16:10
          nie obiecuję, Mała Ciekawostko :]

          na pewno będę chciał obejrzeć "Panny z Wilka" nocną porą, co automatycznie powoduje, że
          najpewniej wcześniej zdrzemnę sie około 2 godzin, a nie wiem jak mi się wieczorny plan
          ułoży :]

          Ale spróbuję !
          • mala_ciekawostka Re: 22:15 Stopklatka "Vabank" ["Panny 12.11.17, 16:19
            Rozumiem:) Spróbuj, może się uda :)
            • grek.grek Re: 22:15 Stopklatka "Vabank" ["Panny 12.11.17, 16:35
              obiecuję ! :]

              miałem nawet ambitny plan obejrzenia po kolei "OBławy", "Vabank", "Jurrasic World" [powtorka w TVN od północy] i "Panien..." :]

              wątpię jednak, bym zdołał przespać się te 1,5-2 godziny przed rozpoczęciem pierwszego seansu. chociaż... może mi się uda bez tej specyficznej "rozgrzewki" ? :]


              • mala_ciekawostka Re: 22:15 Stopklatka "Vabank" ["Panny 12.11.17, 16:39
                Oj, sen jest potrzebny - może jednak lepiej żebyś choć trochę go złapał? "Vabank" na pewno niedługo znowu dadzą, nic straconego :)
                • grek.grek Re: 22:15 Stopklatka "Vabank" ["Panny 12.11.17, 16:50
                  masz rację, Mała Ciekawostko :]

                  ja mam zwyczaj działać, dopóki nie padnę, śpię kiedy już inaczej się nie da i zasypiam chodząc ;] próbuję to racjonalizować, np. profilaktycznymi drzemkami, ale raz to działa, a raz zupełnie nie :]]


                  • mala_ciekawostka Re: 22:15 Stopklatka "Vabank" ["Panny 12.11.17, 16:56
                    Ja niestety tak bym nie mogła ;)
                    • grek.grek Re: 22:15 Stopklatka "Vabank" ["Panny 13.11.17, 09:45
                      ;]

                      można się przywyczaić ;]
                      • mala_ciekawostka Re: 22:15 Stopklatka "Vabank" ["Panny 13.11.17, 17:06
                        :)
    • mala_ciekawostka Przepraszam, że nie w temacie forum 12.11.17, 11:39
      Ale muszę to napisać.... Nie musicie się do mojego wpisu odnosić, jeśli nie chcecie.
      Dla mnie Aleja Armii Ludowej będzie zawsze Aleją Armii Ludowej. Ok, to tyle :)
      • siostra_bronte Re: Przepraszam, że nie w temacie forum 12.11.17, 15:54
        O? A jaka będzie nowa nazwa?
        • mala_ciekawostka Re: Przepraszam, że nie w temacie forum 12.11.17, 16:10
          Al. im. Lecha Kaczyńskiego...
        • siostra_bronte Re: Przepraszam, że nie w temacie forum 12.11.17, 16:10
          Pamiętam, że kiedyś jacyś ankieterzy zaczepili mnie właśnie w tej okolicy. Pytali kogo powinno się upamiętnić nową nazwą. Powiedziałam, że może jakiegoś artystę, ale żadne konkretne nazwisko nie przychodziło mi do głowy :)
      • grek.grek Re: Przepraszam, że nie w temacie forum 12.11.17, 16:19
        w ten sposób kreuje się bohaterów narodowych, Mała Ciekawostko ;]

        najpierw jakiś mędrzec wpadł na koncept "dekomunizacji nazw ulic", a
        teraz to już z górki, bo wiadomo że komunizm w Polsce skończyl się
        w momencie, kiedy pierwszy "misiewicz" został posadzony na państwowym
        stołku za grube pieniądze z publicznej kasy :]
        • mala_ciekawostka Re: Przepraszam, że nie w temacie forum 12.11.17, 16:29
          :))
          Został posadzony w spółce skarbu państwa, zbudowanej w tej strasznej komunie. Trzeba, żeby ktoś im tę okropną prawdę o rodowodzie większości naszego przemysłu uzmysłowił. Chyba zejdą na zawał z szoku ;)
          • grek.grek Re: Przepraszam, że nie w temacie forum 12.11.17, 16:51
            haha, no to mogłoby ich faktycznie skosić z nóg ;]

            chociaż... wiesz, oni tam teraz orbitują w przestworzach, zupelny odlot, żaden głos z Ziemi nie dociera do odbiorników ;]
            • mala_ciekawostka Re: Przepraszam, że nie w temacie forum 12.11.17, 16:56
              Tak, to prawda :)
      • maniaczytania Re: Przepraszam, że nie w temacie forum 12.11.17, 20:29
        to ja tylko napiszę, że władze miasta miały na to rok, można było wybrać wiele innych nazw ;)
        • mala_ciekawostka Re: Przepraszam, że nie w temacie forum 13.11.17, 17:06
          Może władze nie widziały powodu do zmiany? Nie wiem...
          Ja bym nie zmieniała - walczącym w AL szeregowym żołnierzom raczej na ostatnim miejscu chodziło o politykę, przynajmniej tak mi się wydaje. Walczyli o wolny kraj (często ramię w ramię z AK) i to było dla nich najważniejsze. Nasza historia jest skomplikowana i trudna, to fakt, ale pewnych faktów nie da się wymazać. Pogmatwane to wszystko...

          Zobaczymy jak ta sprawa się skończy.
    • mala_ciekawostka "Twarze i maski" odc. 8 12.11.17, 11:59
      Ostatni odcinek, pokazuje losy teatru (dowiadujemy się jego nazwy - Teatr Miejski) w 2000 roku. Pewnego dnia, w środku prób "Wesela", do nieobecnego w tym momencie dyrektora Kamińskiego (Krzysztof Stroiński) przychodzi kobieta (Ewa Wiśniewska), zostawia wizytówkę i prosi by się z nią skontaktował - będzie w Polsce przez parę dni. Kiedy dyrektor się pojawia z początku nie zwraca uwagi na imię i nazwisko na wizytówce, gdy orientuje się o kogo chodzi, doznaje małego wstrząsu.

      Okazuje się, że to jego była żona, jest właścicielką dobrze prosperującej firmy (chyba z branży budowlanej), przyjechała do Polski z Kanady. Podczas spotkania wyjaśnia się powód jej wcześniejszej wizyty, chciała uprzedzić dyrektora, że grunt i budynek teatru zostały odzyskane przez spadkobiercę, ten chce je sprzedać jej obecnemu mężowi (planuje zlikwidować teatr, na jego miejscu ma powstać kasyno). Dla Kamińskiego jest to szok, nie może sobie wyobrazić zamknięcia teatru, żyje tylko dla niego, bez pracy nie miałby nic - po tragicznej śmierci drugiej żony (pojawiała się we wcześniejszych odcinkach, grała ją Danuta Stenka) jest zupełnie sam (nie mieli dzieci), martwi się również o swoich pracowników.

      Stara się coś robić, interweniuje w ministerstwie, u posłów, informuje media, jego aktorzy też działają, wystosowują petycję do miasta o nową siedzibę. Dyrektor próbuje rozmawiać z byłą żoną, jednak ona stanowczo stwierdza, że nic się nie da zrobić (z rozmowy dowiadujemy się, że ma do niego żal o to, że zmusił ją do aborcji, po której nie mogła już mieć dzieci, z obecnym mężem mają adoptowanego syna). W całej tej sytuacji dyrektor znajduje bratnią duszę w swojej sekretarce, naprawdę szczerze, od serca ze sobą rozmawiają, bliżej i lepiej się poznają, nie tylko na stopie zawodowej. Dopiero teraz dyrektor zdaje sobie sprawę ile jej zawdzięcza i dziękuje jej za to, za te wszystkie lata pomocy i wsparcia.

      Niestety teatr dostaje nakaz eksmisji, mają na to trzy miesiące. Mimo rezygnacji reżysera, wszyscy pracownicy zostają do samego końca, przygotowują premierę "Wesela" pod przewodnictwem Kamińskiego. Na pożegnalnym przyjęciu w ostatniej scenie wszyscy tańczą, są uśmiechnięci, nie myślą w tym momencie o swojej przyszłości (choć nie rysuje się ona za różowo), żyją chwilą. Kamera pokazuje ich od zewnątrz, później przesuwa się i pierwszy raz możemy zobaczyć neon teatru - "Teatr Miejski"... Słodko-gorzkie zakończenie.

      Dobry odcinek, bardzo dobry serial. W pierwszej chwili pomyślałam, że teatr (czy może raczej szeroko pojęta kultura) jest tym "złotym rogiem" z "Wesela", który lekkomyślnie zgubiono. Łatwo zapomina się o kulturze, o jej roli w społeczeństwie, bez niej "ostaje się ino sznur". Liczy się tylko kasa, zysk, rentowność, bilans... Nie wiem czy dobrze kombinuję?
      • grek.grek Re: "Twarze i maski" odc. 8 12.11.17, 15:58
        dzięki, Mała Ciekawostko ! :]

        świetny opis Twojego autorstwa !
        I świetny serial !

        o, zdecydowanie podpisuję się pod Twoją interpretacją - na końcu bohaterowie serialu
        tańczą nawet Weselny chocholi taniec, dowodzący kompletnej bezsilności wobec losu, historii,
        panujących zwyczajów i [braku] wartości.

        A taniec poprzedza podobny jak w Weselu przekaz : sztuka nie jest w stanie wpływać już
        na społeczeństwo, nie ma zdolności tworczych, wobec nowych wartości [kasyno zamiast
        teatru - w serialu, jakże czytelny symbol zmiany kodów kulturowych !] jest zupełnie
        zbyteczna i pozbawiona mocy, co w scenie tańca dokumentują aktorzy.

        Cieszą się chwilą, ale wiedzą, ze przegrali, że idą nowe czasy i dekadę po zmianie ustroju
        należy porzucić złudzenia, że czasy zmieniły się tylko na lepsze. Zmieniły się, ale wraz z całym
        dobrodziejstwem inwentarza przynaleznym zmianie.

        Ich uśmiechy symbolizują pogodzenie się z losem, z czasami w jakich żyją, z brakiem możliwości wpływu na swoją przyszłość.

        Yes, w pełni się zgadzam z Tobą : kultura i sztuka zagubione zostają w histerycznym pościgu za współczesnością, sznurem jest więc tania rozrywka, kultura prymitywna i dająca zysk szemranym koleżkom.

        świetny odcinek !
        bardzo inteligentny scenariusz.

        dzięki za znakomity opis, Mała Ciekawostko ! za przybliżenie nam tego świetnego serialu :]
        cieszę się z Twojego zapewnienia, że będziesz recenzować, opisywać i przedstawiać nam
        inne filmy i seriale ! :]

        Trzymam/trzymamy Cię za słowo ! :]
        • mala_ciekawostka Re: "Twarze i maski" odc. 8 12.11.17, 16:18
          Dziękuję:) Cała przyjemność po mojej stronie :)

          Tak, kultura i sztuka przegrały z chęcią zarobku, gonieniem za pieniądzem. Szkoda...

          Będę pisać, obiecuję :)
          • grek.grek Re: "Twarze i maski" odc. 8 12.11.17, 16:32
            dzięki raz jeszcze :]

            no własnie. demokracja, sztuka i wolnośc zamienione na konsumpcję, tanią rozrywkę i
            przymus ekonomiczny.

            doskonale !!! :]
            • mala_ciekawostka Re: "Twarze i maski" odc. 8 12.11.17, 16:36
              :))
      • maniaczytania Re: "Twarze i maski" odc. 8 12.11.17, 20:35
        Mała Ciekawostko - czekałam na koniec, żeby Ci za całość podziękować :) Świetne opisy odcinków, każdy sumiennie czytałam.
        Bardzo ciekawe były też Twoje interpretacje - dobra robota! Oby częściej :)
        • mala_ciekawostka Re: "Twarze i maski" odc. 8 13.11.17, 16:55
          Dziękuję bardzo!:) Cała przyjemność po mojej stronie. :)
          Cieszę się ogromnie, że Wam się moje opisy podobały :)
          Postaram się pisać jak najczęściej, obiecuję :)
          • grek.grek Re: "Twarze i maski" odc. 8 14.11.17, 10:19
            brawo, Mała Ciekawostko ! :]

            dziękujemy za już, prosimy o jeszcze, jeszcze i jeszcze więcej ! :]
            • mala_ciekawostka Re: "Twarze i maski" odc. 8 14.11.17, 10:22
              :)
        • never_never Re: "Twarze i maski" odc. 8 14.11.17, 21:27
          Dołączam się do podziękowań - ja też czytałam wszystko, choć z poślizgiem
          Było bardzo wciągające :)
          Ale muszę przyznać, że interpretacja odcinka 6-go przedstawiona przez Greka nieco mnie zdumiała...;)
          • grek.grek Re: "Twarze i maski" odc. 8 15.11.17, 11:00
            o, w jakim sensie Cię zdumiałem, zaskoczyłem, Never_Never ? :]
            • never_never Re: "Twarze i maski" odc. 8 15.11.17, 22:16
              wydawało mi się, że ta Twoja analogia poszła już za daleko, ale jak wyjaśnia poniżej Mała_Ciekawostka miałeś dobrą intuicję, a więc chapeau bas :)


              • grek.grek Re: "Twarze i maski" odc. 8 16.11.17, 10:14
                rozumiem, Never_Never :]

                wiesz, u mnie interpretacja przebiega na zasadzie... burzy mózgu, więc wszelkie
                nadużycia i błędy są na porządku dziennym ;]
          • mala_ciekawostka Re: "Twarze i maski" odc. 8 15.11.17, 16:49
            Dziękuję bardzo Never_Never!:) Bardzo się cieszę, ze Ci się moje opisy podobały :)
            Kiedyś gdzieś czytałam, że losy głównych bohaterów poszczególnych odcinków, przedstawienia w nich grane w i historia Polski w zamyśle twórców (czy raczej twórcy - F. Falka) miały się ze sobą łączyć, być podobne, powiązane, więc chyba ta interpretacja o '89 roku i Romanie jest trafna (takie przynajmniej mam odczucie)...
            • never_never Re: "Twarze i maski" odc. 8 15.11.17, 22:21
              a jednak Grek miał rację, zwracam honor :)

              • mala_ciekawostka Re: "Twarze i maski" odc. 8 16.11.17, 17:13
                :)
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Pewnego razu na Dzikim Zachodzie 13.11.17, 10:36
      klasyka westernowa wg Sergia Leonego.

      młoda żona Jill przybywa na farmę swojego niedawno poślubionego męża Mc Baina i odkrywa że został on zabity, a razem z nim troje jego dzieci.

      morderstwo popełniła banda niejakiego Franka, a wynajął ich bogaty przedsiębiorca Morgan, który chce koniecznie położyć łapę na ziemi Mc baina, jako że niebawem będzie tamtędy przebiegała linia budowanej właśnie kolei, więc można będzie na niej sporo zarobić.

      wdowa nie jest jednak osamotniona, moze liczyć na sojuszników, zwłaszcza tajemniczego mężcyzznę z harmonijką.

      Claudia Cardinale, Charles Bronson, Henry Fonda - obsada pierwszoligowa, no i zdaje się orzeźwiający powiew kina lat złotych, bo to rocznik 1968, czyli szczególnego rodzaju :]


    • grek.grek 20:05 Polsat "Exodus : Bogowie i królowie" 13.11.17, 10:42
      superprodukcja na motywach biblijnych, umieszczona w świecie starożytnego Egiptu.

      140 mln kosztowała, przyniosła 265 mln zysku, czyli sukces skromny cokolwiek.
      a to dziwne, wg mnie, bo widziałem trailer w Polsacie :"], i prezentował się
      niezwykle efektownie, sceny widowiskowe, plagi egipskie w pełnej krasie, choreografia
      z udziałem mrowia statystów prawdziwych lud dosztukowanych komputerowo.

      wyglądało to na murowane 800 mln ;]

      planujecie seans ?
      • siostra_bronte Re: 20:05 Polsat "Exodus : Bogowie i królowie" 13.11.17, 15:23
        Już było, ale chyba nikt się nie skusił. Wygląda na ciężką do strawienia kolubrynę. Nie mam ochoty oglądać.
        • grek.grek Re: 20:05 Polsat "Exodus : Bogowie i królowie 14.11.17, 10:17
          :}
    • grek.grek 20:20 Kultura "Lo i stało się, zaduma nad światem 13.11.17, 10:49
      "Lo i stało się, zaduma nad światem w sieci" - pełny tytuł.

      Werner Herzog zdradził fabulę dla dokumentu, ale co spojrzeć na temat kolejnego
      jego filmu, to brzmi bardzo ciekawie : a to eksploracja legendarnej jaskini, a to
      wyprawa gdzieś na Antarktydę, a w "Lo" - pod mikroskop wzięty jest internet,
      zarówno jako narzędzie niemal niezbędne już dziś do komunikacji, ale jednocześnie
      niosące ze sobą zagrozenia rozmaite : hejt, trolling, niekontrolowany rozwój wpływów
      sztucznej inteligencji, uzależenienie od wirtualnego świata i jej przedkładanie nad
      świat rzeczywisty, plus kwestia paląca : co się stanie, gdy, a raczej - kiedy, internet
      uzyska samoświadomośc, czy moze przyczynić się do końca świata [czyli, określonej
      formy w jakiej go znamy] ?

      rozmowy ze specjalistami i naukowcami mają być podstawą tego dokumentu.

      brzmi nieźle, nieprawdaż ?
    • siostra_bronte "Tylko dla twoich oczu" 13.11.17, 15:22
      Nie poddaję się :)

      Dzisiaj później z powodu meczu, 23.15. Jako szwarccharakter Topol, a dziewczyną Bonda jest Carole Boquet.

      Potem zostaną jeszcze tylko 2 Bondy z Rogerem Moorem. Greku, radzę się sprężać :)
      • grek.grek "Tylko dla twoich oczu" - wrażenia :] 14.11.17, 10:16
        dzięki, Siostro :]

        udało mi się obejrzeć pierwszą połowę :]
        Teraz już wiem, skąd poetyka "Casino Royale" czy "Skyfall" - właściwie nic się
        nie zmieniło, wciąz chodzi o nieprawdopodobne wyczyny, piękne miejscówki,
        atrakcyjne dziewczyny i szybkie samochody oraz zagrożenia dla światowego ładu ;]

        Tyle że tutaj jest to znacznie bardziej... poczciwe, a najlepiej to wyraża główna postać.
        róznica między stylem Moore'a i Craiga jest znacząca, ten pierwszy zdradza swoją
        angielskość na każdym kroku, ten drugi jest kosmpolityczny ;]

        Już pierwsza akcja : próba opanowania w locie helikoptera, którym steruje na odległośc szaleniec
        z białym kotem do towarzystwa - świetna, i wzbudzająca uśmiech, wg mnie, bo dzisiaj ten helikopter pewnie musiałby być wojskowym pancernym samolotem, a Bond do szoferki dostawałby się po skrzydle, o ile miałoby to ambicję wzbudzenia w widzu poruszenia.

        Włoski kurort zimowy, narty, góry. Wybrzeże Grecji, morze, widoki z wysokości. A później San Martin, czyli Kuba wyspa jak wulkan gorąca ? :] I też widoki, ale takie kameralne, zarejestrowane podczas pościgu samochodowego malowniczymi uliczkami. Ręce same składają się do oklasków, jak by to powiedział komentator sportowy. Akcja i przy okazji prezentacja.

        No i kobiety :] Od rosyjskiej sekretarki, przez dziewczyny na basenie na Kubie, do Carole Bouquet, wszystkie olśniewające. W nowym "BOndzie" oślniewa także Moneypenny, tutaj
        jest nobliwą british lady. MOże i dobrze ?

        Q też jest dżentelmenem w sile wieku [w nowym Bondzie jest młodziakiem], posiada laboratorium, gdzie trwają testy licznych nowych zabójczych zabawek, zauważyłem agresywny parasol zaciskający się na głowie [na razie, manekina ćwiczebnego] ;]

        Scena wybuchów i pójścia na dni statku [tak bardziej mi on na kuter wyglądał ?], wspomniany pościg z kultowym żółtym damskim autem, którym ucieka Bond z koleżanką, a które ma zdolności nadzwyczajne : stacza się ze skarpy, koziołkuje, staje i jedzie dalej ;], no i walka na basenie, gdzie Bond parasolem ogrodowym rozpędza kilku przeciwników - dziś chyba powiedzielibyśmy, że to sceny skromne, wówczas zapewne były wystawne ?

        No i ofk rezolutna łyżwiarka, która uwodzi Bonda, a ten się jej dzielnie opiera, chociaż w zasadzie nie wiadomo dlaczego to robi ;]

        Słowem : bardzo to wszystko przyjemne w oglądzie, ma niezaprzeczalny wdzięk i nie dziwię się tym, którzy do dawnych "bondów" mają słabośc i z nowymi im nie po drodze. Są znaczące róznice.

        Dzięki, Siostro :] żałuję, że nie udało mi się obejrzeć w całości, ale spróbuję z następnym filmem.

        No i - Czesi też od Bondów nie stronią, więc na pewno jakiś obejrzę. W całości :] A może i dwa, na to konto :]
        • mala_ciekawostka Re: "Tylko dla twoich oczu" - wrażenia :] 14.11.17, 10:22
          O, fajnie, że obejrzałeś chociaż połowę :)
          Nadrabiaj u Czechów, jeśli nadarzy się okazja :)
          • grek.grek Re: "Tylko dla twoich oczu" - wrażenia :] 14.11.17, 10:34
            Siostra pisała, ze będą jeszcze dwa Bondy także w TVP, więc spróbuję skorzystać z okazji
            na obu frontach, Mała Ciekawostko ;]
            • mala_ciekawostka Re: "Tylko dla twoich oczu" - wrażenia :] 14.11.17, 10:42
              Dwa z R. Moore'm, ale potem jeszcze powinny być z T. Daltonem i z P. Brosnanem (te klasyczne).
              • grek.grek Re: "Tylko dla twoich oczu" - wrażenia :] 14.11.17, 10:48
                chętnie obejrzę, jesli tylko zgodza sie terminy :]
                • mala_ciekawostka Re: "Tylko dla twoich oczu" - wrażenia :] 14.11.17, 14:48
                  Oby Ci się udało!:)
                  • grek.grek Re: "Tylko dla twoich oczu" - wrażenia :] 14.11.17, 15:17
                    na pewno się uda :]
              • siostra_bronte Re: "Tylko dla twoich oczu" - wrażenia :] 14.11.17, 13:48
                Ja za "klasyczne" uważam te z Connerym i Moorem :)
                • grek.grek Re: "Tylko dla twoich oczu" - wrażenia :] 14.11.17, 15:16
                  :]

                  Bonda-Moore'a widziałem wczoraj : dystyngowany :] nawet jak "sfruwał" z muru na parasolu ogrodowym albo wywracał motocyklistę drewnianym fragmentem rusztowania drogowego ;]
        • siostra_bronte Re: "Tylko dla twoich oczu" - wrażenia :] 15.11.17, 13:58
          Alleluja! :)

          Świetnie, że wreszcie Ci się udało!! Co prawda tylko połowę, ale lepsze to niż nic :)

          Oczywiście, podpisuję się.

          To przyjemna rozrywka, ze specyficznym urokiem. Oczywiście te historie są nierealistyczne, to raczej bajeczki o niepokonanym agencie. Zaskakująco podobne do siebie. Dlaczego wszyscy cackają się tak z Bondem, zamiast załatwić go na początku? :) A na końcu Bond dostaje się do bazy szwarccharakteru, gdzieś pod ziemią, gdzie pracownicy biegają jak mróweczki. Ale jeżeli kupi się konwencję (dlaczego Bonda nikt nie załatwi na samym początku??), to naprawdę fajna rozrywka.

          Masz całkowitą rację co do kobiet w Bondach. WSZYSTKIE są piękne i młode. Powiem wprost, w starych Bondach panoszy się wręcz seksizm. Kobiety są wyłącznie, czy raczej, przede wszystkim obiektami seksualnymi. Co druga wskakuje do łóżka Bonda po 5 minutach znajomości :)

          Nawet koleżanki po fachu, agentki, są też super atrakcyjne. I MUSZĄ iść do łóżka z Bondem!

          Wiele tekstów dzisiaj by nie przeszło. Przykład. Agentka mówi do Bonda, swojego zwierzchnika: "Z przyjemnością będę służyć POD tobą". Zaciemnienie ekranu. Ratunku! :)

          Na dokładkę wielokrotnie kobiety są tu traktowane brutalnie, także przez samego Bonda. On jest panem i władcą :)

          Tylko Moneypenny skutecznie broni się przed takim traktowaniem, ale przez lata grała ją jedna aktorka, więc pozwolono starzeć się jej z godnością :) Aż z ciekawości sprawdziłam, zagrała aż w 14 Bondach.

          W całej serii można się też dopatrzeć protekcjonalnego traktowania innych kultur, a wręcz rasizmu.

          W Bondach odbija się ówczesna pop-kultura i mentalność. To też ciekawe z dzisiejszego punktu widzenia.

          Jeszcze jedno: Bondy mają zwykle świetne piosenki (akurat ta z "Tylko dla twoich oczu" jest taka sobie) i kapitalne czołówki!!

          Mam nadzieję, że uda Ci się obejrzeć jeszcze Bonda z Moorem! Bo od Timothy'ego Daltona Bondy wyraźnie zmienią swój klimat i charakter. Ulotni się gdzieś poczucie humoru i "bajkowa" konwencja. Będą bardziej na serio, sam Bond też.

          Aż dochodzimy do tego co mamy teraz: rozdętego do granic możliwości produktu marketingowego, product placementu z zegarkami i samochodami, "zwykłego" kina sensacyjnego, tyle że za ogromną kasę. Tak. wiem, chyba jako jedyna nie jestem fanką "nowych" Bondów :)
          • mala_ciekawostka Re: "Tylko dla twoich oczu" - wrażenia :] 15.11.17, 16:35
            Tak, Lois Maxwell/Moneypenny była prawdziwą rekordzistką w liczbie filmów. Niestety zmarła 10 lat (pamiętam, że było o tym dość głośno, nie ma się co dziwić). Ja lubię też Samanthę (nomen omen ;)) Bond z filmów z P. Brosnanem.
            • mala_ciekawostka Re: "Tylko dla twoich oczu" - wrażenia :] 15.11.17, 16:36
              Za szybko wysłałam, miało być zmarła 10 lat TEMU.
          • grek.grek Re: "Tylko dla twoich oczu" - wrażenia :] 16.11.17, 10:03
            haha, dzięki, Siostro :]

            spróbuję obejrzeć któregoś z pozostałych Bondów, tym razem w całości :]

            świetnie to wszystko zebrałaś i napisałaś :]
            zdecydowanie, chodzi o konwencję, umowność.

            w nowych Bondach jest w kwestii kobiecej pewien przełom :
            w Casino Royale" dziewczyna Bonda jest partnerką dla niego, a w "Skyfall"
            w ogole zostaje zastrzelona zanim cokolwiek zdązy się wydarzyć, o ile sobie
            dobrze przypominam. Czyżby wymogi konwencji uległy presji nowych czasów ?

            o, to jest fakt wydarzenie : ta sama aktorka w 14 Bondach - nieźle ! :]

            tak jest ! zwróciłem na to uwagę w nowych Bondach, piosenki i czołówka są
            do siebie podobne, a teraz zauwazyłem, ze i w "Tylko..." wejście wygląda bardzo
            podobnie, z tym ze chyba wykonawczyni piosenki jest na ekranie. Iście brytyjskie
            przywiązanie do tradycji :]

            będę się starał, Siostro ! wszystko zależy od konkurencji i pór wyświetlania :]

            o właśnie, to chyba ten znak czasu i współczesnej mentalności, o których pisałaś, Siostro :]
            Dziś reklama jest wszystkim, product placement, sprzedaż, marketing - dotknęło to więc i
            Bonda.

            coś mi się wydaje, ze stosunek widowni do tzw. nowych Bondów rozkłada się pół na pół,
            jak to w przyrodzie zwykle bywa ;]




    • grek.grek 20:20 Kultura - "Jutro" - teatr 14.11.17, 10:23
      Miesiąca z Conradem ciąg dalszy.

      ojciec czeka na powrot syna, wizualizuje go sobie, idealizuje jego postać, planuje mu życie,
      i tak się w tym zapamiętuje, że kiedy syn w koncu się pojawia - stęskniony ojciec nie może
      go rozpoznać.

      rzecz z 1960 roku w reż. Jerzego Gruzy.

      jak dobrze, ze TVP odkopuje takie klasyki z archiwum !
      • mala_ciekawostka Re: 20:20 Kultura - "Jutro" - teatr 14.11.17, 10:31
        Trzeba przyznać, że się fajnie TVP postarała. Oby częściej im się to zdarzało.
        • grek.grek Re: 20:20 Kultura - "Jutro" - teatr 14.11.17, 10:35
          to prawda :]

          nierówny ten ich poziom.
          3 plus w skali szkolnej ? :]
          • mala_ciekawostka Re: 20:20 Kultura - "Jutro" - teatr 14.11.17, 10:40
            Dokładnie tak :)
      • grek.grek "Jutro" - teatr - słów kilka 15.11.17, 13:52
        Czy oglądaliście ?

        znakomity teatr ! niezwykle kameralny, rozegrany na dwóch metrach kwadratowych przestrzeni, z czworgiem aktorów.

        ojciec pan Hagberg czeka na syna, który wyjechał 15 lat temu i zaciągnął się na statek. W miasteczku starszy pan uchodzi za lekkiego wariata, bo do niedawna jeszcze chodził ulicami i każdego pytał o informacje dotyczące Harry'ego.

        Podał ogłoszenia do gazet, że go poszukuje, i od tego czasu żyje nadzieją, że "jutro Harry wróci !". Jest tak pełen dzieciącego niemal optymizmu, że młoda sąsiadka, Bessie, spędza z nim więcej czasu niż z własnym, obcesowy, niewidomym ojcem. Jej życie toczy się na linii : wizyta u Hagberga, który zasypuje ją natychmiast swoimi opowieściami o "jutrzejszym" powrocie syna, a potem powrót do ojca, który oczywiście nie jest zadowolony, że córka nie siedzi przy nim i woła ją ponurym głosem do domu.

        Hagberg uwielbia Bessie i zapowiada,że jak tylko Harry wróci - zaraz go namówi, ba - nakaże mu, żeby się z Bessie ożenił.

        I Harry istotnie wraca.

        Zastaje ojca przy odmalowywaniu ściany domu, na powitanie syna, ofk. Ale starszy pan nie poznaje Harry'ego. Odgania się od niego, ostro atakuje, nie wpuszcza dalej, zostawia na chodniku przez domem, a sam chowa się w środku.

        "Harry wraca JUTRO !", krzyczy.

        Kiedy Hagberg znika, pojawia się Bessie. Nawiązuje rozmowę z Harrym, dziwny jest to dialog. Bardzo teatralny, rzecz jasna, pełen wolt, nagłych ujawnień i zmian sensów.

        Najpierw powstaje pytanie : czy Harry to Harry, bo przecież w odpowiedzi na ogłoszenie mógł się pojawić oszust. Męzczyzna jest jednak wiarygodny, Bessie nie moze mu nie wierzyć, my też ":]

        Nie przyyjechał jednak, by wrócić do stęsknionego ojca. Przyjechał, bo czytał ogłoszenie i skonstatował, że Hagberg ma pieniądze, których mu teraz potrzeba. Latami bujał się po morzach i oceanach, teraz jest na lądzie, przydałaby się gotówka na dalsze wyprawy albo wędrówkę po knajpach i innych portowych atrakcjach.

        Bo Harry nie jest grzecznym synem i żeglarzem, ale ma zawadiacki sznyt, slang i pewien rodzaj dezynwoltury.

        Bessie dowiaduje się, że ojciec nigdy nie był dla Harry'ego dobry. Bił go, rozkazywał mu, a i matka zmarła z powodu "polityki" prowadzonej przez szanownego tatusia. Harry z domu uciekł. Nie był to ot, taki sobie wyjazd. I nie chce wracać. Parę razy, kiedy Bessie próbuje zawołaćHagberda, by porozmawiał z synem, na twarzy Harry'ego zjawia się jednak jakiś grymas oczekiwania, może nadziei, ze ojciec jednak wyjdzie. Ale Hagberd szorstko odkrzykuje z offu, ze nie zamierza z tym człowiekiem rozmawiać, bo on na pewno chce go wprowadzić w błąd a'propos Harry'ego.

        Bessie podoba się Harry. Sama jest zmęczona życiem między piętrami dziewczyną, przykutą do ojca, wspomagającą duchowo Hagberda, który istotnie postradał chyba część zmysłów i zafiksował się na jednej jedynej mysli o swoim synu, który "ma jutro wrócić".

        Harry trochę ją uwodzi, ona mu na to pozwala, przynosi mu jedzenie, intereesuje się jego losami, przeszłością, czuje się mile zaskoczona, że Harry także się nia interesuje, komplementuje jej urodę i charakter, i dowiedziawszy się, ze nie ma męża, powiada "jak to możliwe, ze w całym mieście nie znalazł się żaden mężczyzna, który pani zalet nie odkrył ?". Nie protestuje też, gdy Harry ją całuje.

        W pewnym momencie, z okrzyków Hagberda Harry orientuje się, ze ojciec wymyślił dla niego żonę. A potem okazuje się, że ta żona to Bessie. I Bessie jest tak zawstydzona, że nie moze nawet popatrzeć na Harry'ego. Oczywiście, przełamuje on te nieśmiałośc chwilową, ale wkrótce odchodzi.

        Skoro ojciec nie chce go widzieć, skoro mityczne "jutro" - pozostanie "jutrem" każdego dnia - nie ma sensu, aby tu dłuzej tkwił, zwłaszcza że czeka na niego przyjaciel w Londynie, z którym mają gdzieś płynąć czy jechać.

        Bessie traci więc tę wątłą nadzieję, ze spotkała mężczyznę, który zostanie z nią i odmieni jej los. Harry to typ wagabundy, nie da się "oswoić", mówi o takich mężczyznach z nieukrywaną ironią i przekąsem.

        Kiedy Harry znika, znów wychodzi Hagberd i powtarza swoją mantrę o "jutrze". Bessie jest tak sfrustrowana,że mu przerywa "Nie ma jutra ! rozumie pan ? Nie ma jutra !". Mówi o nim, bo wie, ze jego syn się nie zjawi, że "jutro" dziś czy "jutro" każdego dnia następnego nie ma już żadnego znaczenia.

        Dla niej także.

        wspaniały spektakl, dzięki świetnym aktorom : Zofii Kucównie, Boguszowi Bilewskiemu - jako Harry, młody i bez brody, w dodatku cały czas w kapeluszu na głowie, zupełnie nie do rozpoznania, Lechowi Madalińskiemu/Hagberd i w mniejszym wymiarze, bo pojawia się tylko
        na poczatku i później słychać parę razy jego głos : Gustawowi Buszyńskiemu/ojciec Bessie.


        • mala_ciekawostka Re: "Jutro" - teatr - słów kilka 15.11.17, 16:43
          Widziałam!
          Z Boguszem Bilewskim było dokładnie tak jak piszesz, też nie mogłam uwierzyć, że to on.
          Masz rację, wspaniałe przedstawienie !
          Można było poznać, że to pióro J. Conrada - po psychologii postaci, ich rozterkach, przemyśleniach...
          • grek.grek Re: "Jutro" - teatr - słów kilka 16.11.17, 10:10
            świetnie, Mała Ciekawostko !

            tak jest :]

            o, zdecydowanie, siłą tego spektaklu jest właśnie słowo i bohaterowie.
            zwłaszcza wizja "jutra", które nigdy nie nadchodzi, staje się tylko potrzebą
            nadziei na następny dzień, zyskuje przy tym zdolności wprost destrukcyjne.




            • mala_ciekawostka Re: "Jutro" - teatr - słów kilka 16.11.17, 16:56
              Dokładnie tak :)
    • grek.grek 20:20 TVP1 Niemcy-Francja w piłkę nożną 14.11.17, 10:25
      mundial bez Włochów ! czy to się stało naprawdę ?! :]

      dzisiaj tylko sparingowy mecz, ale pojedynki Niemcy-Francja mają
      długą historię i zawsze jakiś podtekst ambicjonalny.

      ale że mundial bez Włochów ?
      • mala_ciekawostka Re: 20:20 TVP1 Niemcy-Francja w piłkę nożną 14.11.17, 10:29



        Świat się kończy ;)



        • grek.grek Re: 20:20 TVP1 Niemcy-Francja w piłkę nożną 14.11.17, 10:35
          haha ;]

          a wiesz, że to możliwe... ;]]
          • mala_ciekawostka Re: 20:20 TVP1 Niemcy-Francja w piłkę nożną 14.11.17, 10:39
            :))
            • grek.grek Re: 20:20 TVP1 Niemcy-Francja w piłkę nożną 14.11.17, 10:49
              ;]
    • grek.grek 21:00 TV4 "Ofiary wojny" 14.11.17, 10:32
      to jest dobry film, oraz bardzo gorzki przy okazji.

      rzecz ma miejsce w Wietnamie, gdzie paru żołnierzy łapie miejscową dziewczynę
      i dokonuje na niej gwałtu. tylko jeden z nich [grany przez Michaela J. Foxa, który ze
      swoją dziecinną urodą został tutaj świetnie dobrany na castingu] odmawia udziału.
      skazuje się w ten sposób na ostracyzm grupy i na drwiny.

      a wkrótce na jawną wrogośc, bo donosi na nich do dowództwa i domaga się ukarania
      sprawców.

      oczywiście, mało kto z towarzystwa rozumie, dlaczego jest wzburzony, pojawiają sie
      próby perswazji i uciszania, a kiedy chłopak nie tylko się nie poddaje, ale wręcz wzmacnia
      w swojej determinacji - robi się naprawdę nieprzyjemnie.

      nikomu bowiem nie zależy na skandalu w armii, zwłaszcza w sytuacji trwającej wojny, za
      którą na politykach i armii media i znaczna częśc amerykańskiego społeczeństwa nie pozostawiają
      suchej nitki.

      cała historia została oparta na faktach, a ścislej na artykule z "New Yorkera" [1969 rok]

      rezyserował fachowiec : Brian De Palma.

    • grek.grek 21:05 Ct Art "Zimny raj" [1986 r.] 14.11.17, 10:47
      zimnym [okrutnym ?] rajem jest w tej historii Szwajcaria.

      spotykają się tam emigrant/uciekinier [bo to jednak czasy dawnego systemu]z Europy Wschodniej, Jan, oraz emigrantka z Ameryki Południowej [tam też niespokojnie] - Elba.

      przypadają sobie do gustu, a wkrótce planują wspólną przyszłośc na szwajcarskiej ziemi. skoro jednak ten raj ma się okazać zimny/okrutny, to zapewne nie będzie to przyszłość usłana rózami. A moze chodzi o to, ze rzeczywistość szwajcarska okaże się tyleż zdatna do obcowania z nią/w niej, co po prostu pozbawiona duszy, którą oboje zostawili w swoich ojczyznach ?

      ciekawie brzmi.
      • grek.grek "Zimny raj" - po seansie 15.11.17, 11:32
        Ciężka dola imigranta na cywilizowanym Zachodzie. Bardzo na czasie film. Chociaż właściwie... zawsze jest to temat na czasie, bo imigracja to zjawisko nieustanne.

        Jan Lipavsky [nie wiadomo : może Polak ? A moze raczej Czech, reżyser filmu wszak jest Czechem ? A może po prostu reprezentant Europy Wschodniej] dociera do Szwajcarii schowany w obudowie pociągu, w konstrukcji dachu w przedziale. Nie wiadomo, jak tam się dostał i kto mu pomógł. Znajduje go konduktor.

        Jan trafia do ośrodka dla imigrantów. Są tak Afrykanie, Hindusi, Turcy, Arabowie, Latynosi, no i oczywiście koledzy z Europy Wschodniej. Ludzie z każdego zakątka świata.

        Personel jest miły, ośrodek prowadzony jest profesjonalnie, a przyglądamy się jego codzienności tak trochę jakby okiem na poły reporterskim. Uczą się języka, poznają wazne fakty związane z ustrojem społecznym w Szwajcarii, jedza, piją, organizują "dni otwarte", generalnie trwa tam potencjalnie normalnie życie, czasami nawet ktoś się z kim za włosy złapie. Problem w tym, że to jest życie w ciagłym wyczekiwaniu : na kartę stałego pobytu, na pozwolenie na pracę, wreszcie na azyl, a później być mozę na obywatelstwo.

        Wkrótce zjawia się tam także Elba Morales, najprawdopodobniej Meksykanka. Podobnie jak Jan , dysydentka, działaczka organizacji opozycyjnych, na rzecz praw człowieka. W ojczyźnie grozi jej śmierć. Tak sama utrzymuje.

        Takim jak Jan i Elba potencjalnie przysługuje azyl polityczny, ale centrala w Bernie odpowiada odmownie na ich listy i petycje. Kiedy Elba jedzie tam na rozmowę - urzędnik, grzeczny i kulturalny, dopytuje o jakieś dowody jej działalności politycznej w ojczyźnie, ale Elba nie ma takowyhch. Z JAnem jest podobnie. Oboje zatem balansują na krawędzi. Jesli w porę nie otrzymają azylu, to wkrótce mogą zostać deportowani. Na razie obojgu udaje się pracować pokryjomu - nielegalnie i z duszą na ramieniu, że policja przyłapie.

        Spacerują razem, rozmawiają, zaprzyjaźniają się, rodzi się związek. Dostają zezwolenie na legalną pracę, tymczasowe. Jan pracuje w solarium i w restauracji. Elba w jakiejś garkuchni. Wynajmują mieszkanie. Kupują pierwsze własne meble. Personal ośrodka interweniuje w sprawie ich azylu, ale bezskutecznie.

        Elba poznaje Ruth, sąsiadkę. Kiedy zachodzi w ciążę uczestniczy w szkole rodzenia, którą Ruth prowadzi, a prywatnie udziela Ruth lekcji hiszpańskiego. Zakolegowują się. Kiedy Elbie brakuje funduszy, Ruth nie ma nic przeciwko, żeby na zajęcia w tej szkole rodzenia chodziła za darmo.

        KOlega z ośrodka pozbawia Jana wątpliwości : tego azylu nikomu nie przyznają. Wszyscy z ośrodka ubiegali się o niego i nikt nie dostał. Niebawem skończy ci się karta pobytu, wygaśnie prawo do pracy i deportują cię. I proponuje Janowi wyjazd do Ameryki.

        Jan może by i od razu pojechał, ale Elba, dziecko... A ona do Ameryki nie chce. MOze inne warianty ? : Australia ? Kanada ?

        Urząd stanu cywilnego nie chce dać ślubu Elbie i Janowi - nie mają papierów, azylu, obywatelstwa, wiec... sorry.

        Elba i Jan umawiają się wstępnie, że on pojedzie do Ameryki, ona zostanie, a on będzie przysyłał pieniądze, które zarobi. Sprawa jest gardłowa, bo Jan traci pracę, policja go pilnuje, bo za chwilę wygasa mu karta pobytu, a zezwolenie na legalnie zatrudnienie już wygasło. Pracownicy ośrodka dla uchodźców interweniują w jego sprawie, ale udaje się im tylko odwlec o parę dni nieuchronne.

        Zaraz po Nowym Roku, z samego rana dzwonek do drzwi. Dwóch policjantów zabiera Jana. Najpierw jest trzymany w areszcie, potem wywieziony do Zurychu, a stamtąd siłą [bo walczy] wpakowany do samolotu. Deportacja. Dokąd ? Tego nie wie nikt, także Elba, która kulturalnie się dobija o jakieś informacje, ale nikt jej żadnych nie udziela. Pracownik socjalny ośrodka wyjechał na weekend. Elbie pomaga tylko Ruth. Nie wiadomo, dokąd Jan został deportowany. Jesli z powrotem do ojczyzny, moze go tam spotkać od razu coś złego, jak sam kiedyś mówił.

        Elba dzwoni do jego rodziców. Pyta czy Jan jest w domu ? Nie udzielają jej żadnych wyjaśnień, a wedle jej słów ; "bali się mówić". Ruth pociesza ja, że Jan sam się odezwie, ale Elba jest zaniepokojona poważnie.

        Jej też kończy się karta pobytu i zezwolenie na pracę. Azylu jak nie dostała, tak już zapewne nie dostanie. Czeka ją ten sam los, co Jana. Deportacja, i to z dzieckiem.

        Jeden z urzędników, pytany o los Jana, dowiedziawszy się, ze ma on żonę i dziecko, kręci głową : "Decydować się na dziecko... w takiej sytuacji życiowej ?".

        W akcie desperacji Elba pakuje wózek z dzieckiem, ukrywa w nim walizkę z najpotrzebniejszymi rzeczami, i próbuje - niby to "na spacerze" - przekroczyć zieloną granicę z Francją. Od razu zostaje zatrzymana przez strażnika czającego się w krzakach. Prowadzi ją do budki granicznej. ELba wprowadzana jest po stronie francuskiej, a wyprowadza po szwajcarskiej.

        Odbiera ją powiadomiona Ruth. Ale - co teraz ?

        Ruth pakuje Elbę do samochodu, razem z walizkami i dzieckiem. Wywozi ją do małej górskiej wioski, gdzie ma domek po rodzicach. Widzimy tyllko jadące górskimi szosami auto i słyszymy z offu wyjaśnienia Ruth : zakwateruje Elbę w tym domku, a jakby się ludzie interesowali, kim jest - to powie się im, ze to "siostrzenica z Ameryki Południowej, która przyjechała na wakacje".

        Czy Jan i Elba jeszcze kiedykolwiek się spotkają ? odpowiedzi film nawet nie sugeruje.
        • grek.grek Re: "Zimny raj" - po seansie 15.11.17, 11:41
          mamy zatem dwoje młodych ludzi, którzy uciekli przed prześladowaniami, jak sądzili : do lepszego świata, a tymczasem ten świat nie próbuje im w żaden sposób pomóc.

          nie chcą być cięzarem dla panstwa, nie chcą zasiłków. Chcą pracowac, wychowywać dziecko, płacić podatki, być dobrymi sąsiadami i obywatelami. Biurokracja jest jednak nieubłagana : nie ma dowodów na ich zaangazowanie polityczne, nie ma dowodów na to, ze grozi im w ojczyźnie niebezpieczeństwo, więc nie ma azylu, a jak nie ma azylu, to i karta pobytu czy pozwolenie na pracę w ktgóryms momencie nie mogą być przedłużane i policja się nie patyczkuje - w samolot i wracaj skąd przyjechałeś.

          deportacja pokazana jest na przykładzie Jana - mało to urodziwa sekwencja, policjanci nie są agresywni, ale zderzenie ich bezdusznego profesjonalizmu z rozpaczą człowieka, który nie dośc, ze zostaje oderwany siłą od swojej - żony, można by rzec, bo w każdych innych warunkach już by wzięli ślub, i i dzieci, to jeszcze ma w perspektywie powrót do kraju, gdzie czeka go być moze wieloletnie więzienie, bo przecież państwowe służby celne przechwycą go zaraz z lotniska, kiedy tylko samolot wyląduje.

          Szwajcaria jest więc ładna, dostatnia, idealne miejsce na nowy start, ale przy bliższym poznaniu okazuje się lodowata i nieprzyjazna, a imigranci doznają głębokiego rozczarowania.

          Nohemi Dragonne i Julius Effenberg w głównych rolach, wartych zauważenia.

          reżyseria Bernard Safarik
    • grek.grek \zmarła Alina Janowska 14.11.17, 15:21
      baronowa Krzeszowska, mama z Wojny Domowej, ról licznych innych aż nie sposób wspomnieć w jednym zdaniu.

      film.onet.pl/wiadomosci/alina-janowska-nie-zyje-miala-94-lata/44msev
      • mala_ciekawostka Re: \zmarła Alina Janowska 14.11.17, 17:59
        Szkoda...
        Ja ją lubiłam jeszcze w "Podróży za jeden uśmiech".
        W "Wojnie Domowej" grała nie mamę, a sąsiadkę. Mamę grała Irena Kwiatkowska.
        • grek.grek Re: \zmarła Alina Janowska 15.11.17, 10:49
          masz świetną pamięć, Mała Ciekawostko :]

          przepraszam za pomyłkę !
          • mala_ciekawostka Re: \zmarła Alina Janowska 15.11.17, 16:31
            Dziękuję, Greku ;)
      • never_never Re: \zmarła Alina Janowska 14.11.17, 22:04
        :(
    • grek.grek w kinach : "Morderstwo w Orient Expressie" 14.11.17, 15:25
      obsada oscarowo-hollywoodzka, ale dobre pytanie zadaje recenzent : po co kręcić nową wersję czegoś, co zostało już świetnie zekranizowane ?

      chyba, że są pomysły nowe i wyjątkowe ? :}

      wyborcza.pl/7,101707,22637206,morderstwo-orient-expressie-w-gwiazdorskiej-obsadzie-na.html
      • mala_ciekawostka Re: w kinach : "Morderstwo w Orient Expressie" 14.11.17, 18:00
        Kolejny remake...
        Nie wiem co można nowego i wyjątkowego tam dodać?
        • grek.grek Re: w kinach : "Morderstwo w Orient Expressie 15.11.17, 10:50
          no własnie :]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka