Dodaj do ulubionych

PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ.

    • roxis REKAMI I NOGAMI JEST ZA "WARSZAWIAKIEM"!!! 19.10.04, 21:48
      POPIERAM W 100%!!! WYJAZD TAM SKAD PRZYJECHALISCIE! ZABIERACIE NAM MIEJSCA
      PRACY I NA STUDIACH! PRZEZ TAKICH JAK WY NIE MA GDZIE WSADZIC SZPILKI DO
      AUTOBUSU!!!
      • Gość: corgan nie mój drogi... nie ty będziesz decydować IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.04, 02:02
        kto, gdzie i dlaczego może się w Warszawie osiedlać.
        • Gość: wsiok Re: nie mój drogi... nie ty będziesz decydować IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.04, 22:08
          a moze jednak zostane, zebyscie mieli na co nazekac polaczki warszawiaczki
          • Gość: warschau? Re: nie mój drogi... nie ty będziesz decydować IP: *.kam.pl 21.10.04, 03:43
            tak naprawde, to ze strony warszawiakow wypowiadaja sie chyba tylko ci
            sfrustrowani, co to nie maja pracy, albo maja slaba i dojezdzaja przepelnionym
            autobusem i mieszkaja na 13 pietrze postkomunistycznego bloku w warszawskim
            blokowisku.
            Osobiscie znam bardzo duzo serdecznych warszawiakow, ktorzy wrecz namawiaja
            innych do osiedlenia sie tutaj. No ale im sie w zyciu udalo - w odroznieniu od
            tych warszawiakow wypowiadajacyh sie tutaj.
            PS. Warszawa mnie ni grzeje ni ziembi. Jestem tam przy okazji raz na rok. I nie
            mowie czy jest ladna, czy brzydka, bo jest i taka i taka, podobnie jest w
            przypadku warszawiakow.
            • Gość: Warszawianka Re: nie mój drogi... nie ty będziesz decydować IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.10.04, 03:57
              i amen.
              SKOŃCZMY JUZ TO. NIEDOBRZE SIĘ ROBI...
          • Gość: Hr Koniec polski Re: nie mój drogi... nie ty będziesz decydować IP: 212.180.161.* 21.10.04, 11:28
            A zostawaj sobie. Jeden wsiok więcej jeden mniej, nie robi zadnej różnicy.
            • Gość: joj Re: nie mój drogi... nie ty będziesz decydować IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 22.10.04, 09:52
              Żadnej, Jaśnie Panie Hrabio, żadnej !
    • Gość: WARSZAWIANIN RODAK [...] IP: *.chello.pl 30.10.04, 15:02
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: PAN NAD CHAMAMI [...] IP: *.chello.pl 30.10.04, 15:08
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: krakus Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 12:57
      Tak, masz rację warszawiaczku. Jako, że przyjechłem z Krakowa to straszny ze
      mnie "prowincjonał". Ty chyba musisz mieć jakieś problemy w pracy - albo cię
      wylali skoro tak się pieklisz. Widzisz, jest czasem tak, że nawet w Koziej
      Wólce są lepsi od ciebie. I gdyby nie oni to Warszawa by dziś tak dobrze nie
      wyglądała. Poza tym nawet w małych miasteczkach powiatowych mają oczyszczalnie
      ścieków, a nie "do Wisełki".
      Pozdro dla "wieśniaków i prowincjonałów".
      • Gość: WARSZAWIANIN [...] IP: *.chello.pl 31.10.04, 13:15
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: krakus Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 18:59
          Jaki z Ciebie Warszawiak? Po wojnie, musiało najechać troszkę bydełka by
          stolicę zapełnić. Kraków ignorancie, jakiś czs temu otrzymał tytuł Kulturalnej
          Stolicy Europy. Ponadto znam masę RODOWITYCH WARSZAWIAKÓW, którzy nigdy w
          podobny sposób jak Ty, by się nie zachowali. To że w stolicy nie ma
          oczyszczalni ścieków to chyba wina samych mieszkańców. Jak jestem w Warszawie
          to piję wodę z butli - to rada od samych mieszkańców.
          O co Ci chodzi z przenoszeniem stolicy? Kraków to normalne miasto w którym nikt
          nigdy nie usłyszy żadnej szykany, że jest ze wsi bądź prowincji. Tej próżności
          wyzbyliśmy się parę wieków temu, odrzucając tę niewdzięczną funkcję miasta
          stołecznego, którą Ty się tak wielce szczycisz.
          A poza tym, klimat i tradycje studenckie, zabytki i urok miasta są nie do
          porównania. Przyjedź, sprawdź - bo wnioskuję, że chyba nigdy nie byłeś a
          wydajesz osąd w ciemno. I jeszcze jedno, ja nigdzie nie muszę wracać. Mieszkam
          w Krakowie. Czasem interesy mojej firmy ZMUSZAJĄ mnie do przyjazdu do Warszawy.
          Powiedzmy sobie wprost. Gdyby nie funkcja miasta stołecznego to Warszawa byłaby
          wioską z tramwajami i aż kilkukilometrowym metrem (smutny ewenement na skalę
          światową). Żałosne!
          • Gość: WARSZAWSKI MIŚ Krakusie buhahahaha IP: *.e-loko.pl 02.11.04, 12:17
            Kraków to normalne miasto w którym nikt
            >
            > nigdy nie usłyszy żadnej szykany, że jest ze wsi bądź prowincji.
            Przestań marny apologeto wysławiać gród Kraka. A jesli chcesz to juz robić to
            przynajmniej nie kłam.
            Być może nie usłyszysz zadnej szykany, ale jest jeden wyjatek. Musisz pochodzić
            z innej części Polski niz Warszawa.
    • Gość: agge Re: SZUKAM WARSZAWIAKOW :) IP: *.aster.pl 02.11.04, 21:15
      Nie czytalam wszystkich wypowiedzi, ograniczylam sie do 2 pierwsz.

      I juz mnie ugryzlo, zgadzam sie w 100% z zalozycielem watku, i to nie jest
      rodzaj rasizmu, czy jak piszecie kompleksow, dla mnie to roznica metalnosci,ale
      ciezka do przeskoczenia, jast jakas zawisc, taka jak w 2-giej wypowiedzi,bo wy
      mieliscie wszystko, a my musimy dojsc do tego po trupach.To nie tak, to, ze
      zyjesz w wielkim miescie masz wszystko,moze wszystko jest dostepne ale czy cie
      na to stac ??? Kazdy ma prawo do problemow, ale taka toczaca zawisc-a feeee
      Piszesz koles, ze Warszawa jest bee, brudna szara i tp.
      Ona jest wlasnie taka w duzej mierze,bo jest zbitkiem ludzi z calej polski.
      Bardzo ciezko jest znalezc warszawiaka w wa-wie,chodzi mi tak o 2,3 pokolenie.
      Dlatego Warszawa jest tak malo charakterystyczna.Jakie jest charakterystyczne
      danie w twojm regionie,to pytanie z pracki domowej 4-to klasisty, warszawiacy
      jakis pomysl???MI ciezko cos znalezc :(

      Ostatnio rozmawialam na ten temat jak jest w innych krajach,jak wy myslecie, my
      doszlismy do wniosku ze jest inaczej, a w Polsce - jest ta specyficzna
      mentalnosc. I coz, szkoda, tak z ciekawosci mam APEL:

      ILU JEST WARSZAWIAKOW,TYCH WARSZAWIAKOW NA TYM FORUM ????

      Jeszcze jedno,ja na 20 osob poznanych gdzies przypadkiem spotykam moze jedna
      osobe :( a i jeszcze,lubie Warszawe w swieta robi sie jakos fajniej:)
      Tak sie zastanawiam czy w podobny sp. mie mozna tez wytlumaczyc ETYKIETKI jaka
      przyklejaja warszaw.????WARSZAWKA
      Ja nigdy nie robilam wielkiego ale,ze jastem z Wa-wy, dla mnie to normalne i
      nie widze powodu by sie z tym afiszowac,kazdyu ma swoje korzenie, tylko
      dlaczego nie wszyscy to pojmuja???Przeciez to nie od nas zalezy gdzie sie
      urodzilsmy......wszedzie sa wady i zalety...
      • Gość: Oto jestem!:) Re: SZUKAM WARSZAWIAKOW :) IP: *.crowley.pl 04.11.04, 12:05
        Agge zgadzam się z Tobą całkowicie. Ludzie z prowincji nie są winni temu, iż
        mają taką a nie inną mentalność. Faktem jest jednak, że pewne nawyki, sposób
        myślenie jaki prezentują dla kogoś z Warszawy może być odbierany jako chamski.
        Dla przykładu - wystarczy przejść się na jakikolwiek akademik ( ja znam
        środowisko UW i AM bo o PW już wspominać nawet nei wypada)i takiego "polotu"
        chamstwa i prostactwa i prowincjonalności bijącej na kilometr doświadczysz w
        niewielu miejscach. To samo dzieje się w wielu firmach. Oczywiście nie mozna
        miec pretensji, że ludzie przyjeżdzają tu dla szeroko pojętego rozwoju i
        zarobków, nie, nikt o to nie ma pretensji. Sądze tylko, że duża częśc ludzi
        mieszkających w Wawie od kilkunastu, kilkudziesięciu lat ( nazwijmy ich
        Warszawiakami) jest po prostu trochę zmęczona przyjezdną "słomą z butów",
        prostactwem, brakiem ogłady i kultury, że o poprawnej polszczyźnie nie wspomne:
        ( -taka "Matita" z kilku postów powyżej nie wie nawet jaka jest pisownia
        słowa "wziąć":(
        • Gość: joxanna Re: SZUKAM WARSZAWIAKOW :) IP: *.u.mcnet.pl 04.11.04, 15:29
          Myslisz, ze faktycznie ma inna mentalnosc? Polska nie jest jakims strasznie
          duzym krajem, nie jest wcale tak bardzo zroznicowana regionalnie. Tak naprawde
          to wszyscy jestesmy jakos do siebie podobni - tak bardzo, ze naprawde warto
          pielegnowac drobne roznice. Rozejrzyjcie sie po swoich biurach - czy naprawde
          wiecie kto jest z Warszawy (od ktorego pokolenia ..:)), a kto spoza? I kiedy
          przyjechal? Czy naprawde widac roznice miedzy ludzmi, ktorzy konczylu UW, UAM
          czy UJ? Ja nie widze.

          Mam bardzo duzo szacunku do ludzi, ktorzy przyjechali szukac szczescia dopiero
          po studiach. Wtedy naprawde nie ma zaczepienia - ani w rodzinie, ani w
          znajomych ze studiow - nawet zeby przemieszkac pierwsze tygodnie, zanim
          czlowiek osadzi sie troche, znajdzie prace i jakies locum. Ilus sie udaje, ilus
          nie. Odczulam to dziwnie bolesnie, kiedy 2-3 lata temu sporo osob musialo
          jednak wrocic do rodziny, bo jednak sie nie udalo, nie bylo pracy w Warszawie.

          Mam jednak wrazenie, ze problem jest gdzies indziej. To nie dziwi, ze ludzie
          wyjezdzaja za praca. Nie jest dziwne ze wielu z nich laduje w Warszawie.
          Problem jest w nierownomiernym rozwoju calego kraju - bo gdzie maja jechac?
          Duze firmy, centrale itp sa po prostu w Warszawie. A szkoda. Chyba byloby jakos
          rozsadniej gdyby byly bardziej rozproszone. Bo - moze kogos oburze - ja uwazam,
          ze to jest pozytywne zjawisko, ze ludzie migruja ze wsi do miast (wiecej
          mozliwosci, wiecej pracy, wiecej ludzi sie spotyka). Ale lepiej byloby, gdyby
          mogli migrowac gdzies blizej siebie, a nie od razu na drugi koniec kraju. A
          teraz jest tak, ze Warszawie spotyka sie ludzi nawet z Wroclawia, Poznania czy
          Krakowa - czesc bo chce, a czesc, bo ma wrazenie, ze tylko tutaj w swojej
          dziedzinie sie zaczepia i rozwina. Wezcie nawet slynne Cadbury - produkcja w
          Poznaniu, ale caly marketing itp w Warszawie. Nie mam pomyslu co z tym mozna
          zrobic, ale nie bardzo mi sie to podoba.

          Jeszcze taka kwestia osobista - dotycza tego, kto jest skad. Troche mam
          wrazenie, ze w Warszawie to ma mniejsze znaczenie, niz w innych miastach...
          Jak spotykam nowa osobe w Warszawie, to rzadko zdarza mi sie w pierwszych
          zdaniach uslyszec pytanie: skad jestes. A poza Warszawa i owszem pytanie pada
          szybko, czesto i bywa okraszone roznymi uwagami. Albo natychmiast pojawiaja sie
          pytania o pieniadze. W kolko o pieniadzach.

          Pozdrawiam.

          joxanna
    • Gość: matita Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 06:45
      Widze, ze ten miejski wiesniak znowu zaczyna mieszac....

      co za sfrustrowany dupek, zamoiast wziasc smierdzace mieszczanstwem dupsko w
      troki i zabrac sie do poracy, to ten woli zylewac zazdrosc na forach, bo pewnie
      w realu nie ma odwagi podyskutowac, tylko prawdopodobnie szefowi /nie
      warszawiakowi/ dupe lize, amy tylko nie zwolnil z pracy ....
      • Gość: WARSZAWIAK Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: 217.153.142.* 04.11.04, 11:14
        Witaj jak widzisz od założenia wątku ani razu sie tutaj nie pojawiłem, nie
        pojawiłem się bo przesiadywanie na forum niie jest moja ulubiona rozrywka a
        poza tym nie ma na to zbyt wiele czasu (bo zawyczaj pracuję).
        Możesz mnie obrażać ("co za sfrustrowany dupek, zamoiast wziasc smierdzace
        mieszczanstwem dupsko w troki i zabrac sie do porac"), ale na twom miejscu
        zastanowiłbym sie nad tym co napisałem. Wątek ten stał się jednym z częciej
        odwiedzanych na tym forum co bez watpienia świadczy o aktualności poruszonego
        przez mnie problemu. Widocznie nie tylko ja mam takie odczucia.

        PS. Mój szef jest Szwedem.
      • Gość: Ru wziąć!! IP: *.crowley.pl 04.11.04, 11:54
        pisze się "wziąć" a nie "wziąść". I ludzie o takim poziomie robią
        dzisiaj "kariery" ech...:(
        • Gość: matita Re: wziąć!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 22:53
          no i co znowu zazdrosc dupsko sciska?? Kazdy popelnia bledy, wiec najpierw
          policz swoje a pozniej wytykaj je innym, bo moze sam/sama siebie zaskoczysz....
          Gramatyka nie swiadczy o poziomie czy klasie ..., z tym sie czlowiek rodzi lub
          nie.

          • Gość: lala Re: wziąć!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 22:59
            Z pewnością się mylisz
            Tego się człowiek uczy - w środowisku, z którego pochodzi przede wszystkim, w
            szkole, z książek - jeśli ktoś potrzebę czytania w nim obudził..., z filmu,
            czerpie ze wzorców...
            Zabawne :-)

            • Gość: kkee Re: wziąć!! IP: *.acn.waw.pl 07.11.04, 23:32
              od 6 lat jestem w Warszawie. Przyjchałem z "prowincji" - miasta
              czerystutysięcznego miasta. Od 4 lat płacę podatki w Warszawie. Na pytanie skąd
              jestem - odpowiadam: nie wiem? Bo jak odpowiedzieć, kiedy pytanie odarte z
              kontekstu?

              Czy zabrałem komuś pracę? Zabawne. Prowadzę w Warszawie firmę. Zatrudniam 7 osób
              (w tym 2 "warszawiaków"). Zatrudniając ludzi wybieram umiejętności, możliwości a
              nie metryki z miejscami urodzenia.

              Jak bardzo trzeba być sfrustrowanym, by doszukiwać się podziałów
              Warszawa/"powincja". Skąd w Was tyle nienawiści. Przerażające.

              Zaraz uslyszę, że słoma mi z butów..., żem burak, że wieśniak. Zabawne. I śmieszne.

              W małej turytycznej mieścinie, gdzieś w Polsce, widziałem w tym roku T-shirt'y z
              napisem "nie jestem z Warszawy". Szły jak woda. Zabawne? Przerażające.

              "Warszawiacy", tacy zacietrzewieni i ksenofobiczni - przypominacie mi w
              niespotykanej skali model XIX-wiecznej (choć i dziś sporo tego) społeczności
              wiejskiej. Zamkniętej. Rozgdakanej. Kłucącej się o miedzę między sobą i murem
              przeciw "obcym" występującą.

              I przypmniał mi się jeszcze fragment z Nosowskiej "zbyt warszawaska dla
              Szczecina, zbyt szczecińska dla Warszawy".

              Ktoś tu jeszcze poruszał wątek "środków" prowadzących do celu. (Rozumiem, że
              niby my, buraki, używamy jakiś podłych chwytów przciwko Wam, "warszawiakom").
              Hmmm... czyżby lenistwo przez Was przemawiało? Faktycznie (i to bez ironii),
              może to tak wyglądać, skoro z kazdych małych ojczyzn wyjeżdżają te najbardziej
              mobilne, odważne i otwarte na świat jednostki, oraz te, dla krótych to jedyna
              szansa robić coś, a nie być bezrobotnym; lub, co równie częste: rozwijać się.
              Iść do przodu.

              A teraz oplujcie mnie, zwyzywajcie od buraków i jedźcie na stadion na zakupy i
              zabijajcie się w kolejkach na otwarcie kolejnego centrum handlowego:-). Ja, dla
              odmiany będę zaskakiwał podziękowaniami za kulturalną jazdę gdzieś w Polsce, na
              warszawskich numerach...
              • scorpionek_gosia Re: wziąć!! 08.11.04, 10:06
                Jest dużo prawdy w tym co napisałeś. I to jest smutne. Przeważnie psioczą Ci,
                kórzy nie radzą sobie w obecnych realiach. Mnie tam rybka i akwarium czy jesteś
                Warszawiak, czy nie. Mam to w głębokim poważaniu. W mojej firmie na 400 osób
                jest może 10% Warszawiaków, reszta to ludzi spoza Warszawy. Czy są gorszymi
                specjalistami??? Nie - wręcz przeciwnie. Bardziej im zależy na pracy i tym
                samym lepiej pracują. Mój małżonek szukał pracowników. Pomijam, że obowiązki
                były szczegółowo opisane, a oferty które wpływały od czapy, to wszyscy
                natychmiast na etat, pensja w okolicach 4 tyś. (na rękę), samochód, komórka i
                komp. Po pytaniu o umiejętność posługiwania się systemem MacOS, oczy kandydatów
                przypominały spodki. W ogłoszeniu było napisane na jakim sprzęcie praca. Po
                propozycji okersu próbnego żadna z osób z Warszawy się nie zgodziła. Dlaczego??
                Z okolic Warszawy przyjął 6 osób. Im nie przeszkadzał okres próbny. Pracują do
                tej pory.
              • Gość: :-) Re: wziąć!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 10:19
                Ja, dla odmiany będę zaskakiwał podziękowaniami za kulturalną jazdę gdzieś w
                Polsce, na warszawskich numerach...

                :), to uważaj na policję nie warszawską... ona kompletnie nie lubi warszawskich
                rejestracji... i nad morzem i w górach...
                To nie Warszawiacy są wrogo nastawieni do reszty, a reszta Polski do nich...
                • Gość: ;) Re: wziąć!! IP: 193.110.99.* 08.11.04, 15:06
                  " To nie Warszawiacy są wrogo nastawieni do reszty, a reszta Polski do nich...
                  " - a pomyślałeś dlaczego? :))))))))))0
                  • Gość: :-) Re: wziąć!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 15:14
                    z powodu kompleksów i zawiści???
                    ;-)
                    • Gość: ;) Re: wziąć!! IP: 193.110.99.* 08.11.04, 17:35
                      jeśli to nie warszawiacy są wrogo nastawieni to przeczytaj jeszcze raz kilka
                      postów na tym forum:)

                      • Gość: :-) Re: wziąć!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 17:58
                        czytałam. według mnie nienawiść rozkłada się proporcjonalnie.
                        ale... nie dostaniesz mandatu w Warszawie tylko dlatego, że masz inna
                        rejestrację, a poza Warszawą tak. Zwłaszcza nad morzem...

            • Gość: ja Re: wziąć!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 20:06
              Czytaj z uwaga, moze zrozumiesz .... Nawqet jesli czlowiek jest wyksztalcony,
              oczytany i pochodzi z tzw dobrej rodziny, to nie zawsze ma klase
    • Gość: ania Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.nettelinwestycje.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 00:02
      o pewnie spotkala cie jakas przykra sytuacja skoro tak sadzisz ale nie wszyscy
      sa tacy musze przyznac ze duzo mlodzierzy z wawy tez jest chamska
      • Gość: Trąba Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.k.mcnet.pl 04.11.04, 16:15
        No nie wiem czy być lepiej chamem z Warszawy czy tumanem, który nie umie
        poprawnie pisać w ojczystym języku (młodzieży a nie młodzierzy a nazwy miast
        piszemy z dużej litery).
        • Gość: gosc Eufrozyna Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: 82.160.42.* 05.11.04, 22:08
          Zgadzam sie z Toba w polowie .Niektorzy ludzie ktorzy przyjechali z mniejszych
          miejscowosci za bardzo "bija " sie o prace. Choc w polowie moze byc to
          dzialanie usprawiedliwione ze poprostu nie maja finansow na codzien.ALe czy
          trzeba isc taka droga?....

          Owszem pracodawcy a napewno wiekszosc wykorzystuja swoich pracownikow jak
          moga,sa bezwzględni,robia tak aby jak najbardziej wyzyskac kogos ale zeby jak
          najwiecej zyskac.Nie zachowujmy sie tka jak Oni .To ze tak postepuja to nie
          znaczy ze my musimy byc tacy chamscy jak Oni -nie musimy robic wszystkiego tak
          by byc najepszymi kosztem drugieo człowieka,podkladajac mu swinie czy kablujac.

          Chamstwa nie zwalcza sie chamstwem.Ludzie jesliby chciali potrafiliby sie
          dogadac,zawrzec jakis rozejm ,dojsc do rozsadnych wnioskow,lecz prawde mowiac
          nikomu sie nei chce ,wola lepij zrobic cos by tej drugiej osoby nie bylo.wola
          sie jej pozbyc a przeciez wystarczyloby porozmawaic i wyjasnic sporne kwestie.

          I nie byloby wtedy zadnych "świństw" wobec siebie.Nie byloby takze kwesti
          takije jak mianowice "trzeba wybic sie za wszelka cene" Choc niektórych sie nie
          zmieni,to mozna zmiejszyc to "chamskie zachowanie" mozna je zminimalizowac przy
          minimalnym wysilku.wystarczy tylko chciec,odrobina dobraj woli....wiec na co
          czekacie ...do dziela............
          • Gość: hłe hłe Warszawiacy, mam Was już dość... IP: *.acn.waw.pl 06.11.04, 11:34
            "przybywacie stadami do Londynu, niszczycie rynek, zanizacie stawki, robice
            fatalną opinię Nam, starym emigrnatom. Swołocz. Za grosz kultury, zarzygani,
            obszczani, pijani. Oczekujecie manny z nieba."

            to swobodne tłumaczenie wypowiedzi z jednogo z vortali angielskich:) Jakże
            komiczne w zestawieniu z tym wątkiem:)))))))))
            • Gość: W-WA Re: Warszawiacy, mam Was już dość... IP: *.chello.pl 07.11.04, 08:40
              odezwał się zapyzialec z wiochy ze słomą hehe
    • envi Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. 07.11.04, 16:33
      Czytam wypowiedzi w tej dyskusji i przychodzi mi do głowy takie hasło:
      Polska dla Polaków, Warszawa dla Warszawiaków, wstyd mi za nas, strach
      pomyśleć, co będzie jak ktoś obcy przyjedzie do naszego kraju. Uświadomiłam
      sobie właśnie jak ciężko komuś z innego kraju się u nas zaaklimatyzować. Ten
      mały wycinek ziejący nienawiścią wobec niewarszawiaków uświadomił mi, jak
      bardzo jesteśmy w tyle za Europą, jaki ksenofobizm z nas zieje na Europę.
      Naprawdę jest mi wstyd.
      • Gość: KOLEKTYWIZATOR POJEDŹ DO DANII LUB SZWAJCARII. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.04, 17:54
        Tam to dopiero panuje ksenofobia. Tekst w stylu "pracuję na tego czarnucha,
        który nic nie robi" mozesz usłyszeć w normalnej rozmowie a nie tylko na forum.



        Jak daleko Dania i Szwajcaria sa za Europą?
    • Gość: kumbacz [...] IP: *.server.ntli.net 07.11.04, 16:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Ranger Caly narod buduje swoja stolice IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 07.11.04, 20:00
        Poczytalem sobie troche postow tutaj. Widze, ze Polska jest podzielona na
        prowincje i Warszawe.Rozumiem, ze prowincja, to reszta kraju, czyli tez
        m.in.Wroclaw,Poznan, Trojmiasto. Rozumiem tez, ze w mysl Warszawiakow,
        przyjezdni, czyli prowincjusze, wiesniaki itd. brudza,zanizaja pensje i winni
        sa wszelkiemu zlu, w odroznieniu od prawdziwych, szlachetnych Warszawiakow
        z "rodowodem". Niezle...Ciekawy tylko jestem, dlaczego Warszawiacy, nie
        zastanowili sie nad tym, ze swoja sytuacje (naplyw przyjezdnych) zawdzieczaja
        tylko i wylacznie uprzewilejowanej fukcji stolicy. Prawie wszystkie centrale
        bankow, koncernow, redakcji zassala Warszawa. Blizej tam przeciez ich zarzadom
        do politykow. Tylko tu przeciez mozna cos zalatwic (w wiekszosci w sposob
        wiadomy). Nie mowiac o rozdetej do granic niemozliwosci administracji stolicy,
        gdzie tez sa miejsca pracy.
        Jestem Wroclawianinem z pochodzenia i pamietam jak tesc opowiadal mi o tym, jak
        zaraz po wojnie wywozono z Wroclawia do Warszawy tramwaje, czy kostke
        chodnikowa. Uniwersytet przekazal tez z "radoscia" krzesla,.itd itp. Tak dzialo
        sie w calej Polsce. Pamietajcie, wiec przyjezdni, nic nie jestescie winni
        Warszawiakom, a to, ze zanizacie im pensje to Wasze prawo. To takie same Wasze
        miasto jak i ich, skoro, nikt nie chce zadbac o rownomierny rozwoj Kraju, to
        wcale nie ma sie co dziwic, ze zamiast cierpiec glod, szukacie pieniedzy w
        Warszawie.
        Poza tym, "to co dla jednych jest sufitem dla innych jest podloga" - mieszkam w
        Los Angeles, drugiej aglomeracji USA, wiec zgodnie z duchem przeczytanych
        postow, moglbym powiedziec, ze Warszawiacy (ci ktorzy tak pluja na
        przyjezdnych) sa dla mnie wiesniakami z prowincjonalnej stolicy
        najbiedniejszego kraju UE...
        I tak przy okazji, we Wroclawiu, nie spotkalem sie ze zjawiskiem okreslania
        przybyszow z innych miast, czy miasteczek "wiesniakami" "burakami", tylko
        dlatego, ze przyjechali spoza Wroclawia. Burak to ktos, kto nie umie sie
        zachowac, obojetnie skad jest...
        • Gość: łoś Re: Caly narod buduje swoja stolice IP: *.acn.waw.pl 07.11.04, 21:11
          ładnie napisane. trafne. jako ciekawostkę podam, że szczecińskie kamienice -
          nietknięte w czasie II Wojny Światowej rozbierane były na cegły... a potem
          koleją na wschód, bo cały naród budował :))))))

          Nobla temu, co znajdzie lekarstwo na ksenofobię i ciasnotę [umysłową].
          • Gość: lala Re: Caly narod buduje swoja stolice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 21:49
            nobla temu, co wytruje polityków i pozwoli ludziom pracować i zarabiać
            pieniądze.
            Budować swój dobrobyt w oparciu o swoją przedsiębiorczość i pomysłowość, a nie
            będzie tworzył kolejnych kamieni, by je uwiesić u szyi tym, co próbują...
            Zamiast pluć na siebie nawzajem znajdźcie sobie innych winnych tego, że jest aż
            tak źle.
            • Gość: ufo Re: Caly narod buduje swoja stolice IP: *.chello.pl 21.07.05, 00:01
              To chyba słuszne słowa. Poszukamy razem ?
        • Gość: lala Re: Caly narod buduje swoja stolice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 21:46
          tylko w kwestii formalnej...
          chyba nie mógł byś tak powiedzieć....
          Wyjmując analogię tak mógłby powiedzieć ktoś, kto urodził się w tym wielkim,
          amerykańskim mieście, do którego Ty tylko przyjechałeś...
          "prowincją" dla Los Angeles będą pobliskie małe miasta.
          Zaraz na mnie naskoczycie, ale powiem Wam jak ja to czuję, a urodziłam się tu,
          podobnie jak mój tata.
          Dla mnie słowo prowincja nie istnieje. Ono trąci myszką, jest z innej epoki,
          nie pasuje do dzisiejszego dnia.
          Dla mnie jest Stolica - Warszawa i reszta kraju, bo to jest moje miejsce
          zamieszkania.
          Nie uważam, ze inne miejsca zamieszkania są gorsze.
          Gdybym mieszkała w Krakowie tak samo widziałabym, że jest Kraków i reszta...
          Jest mi wszystko jedno skąd ludzie tu przyjeżdżają i co robią.
          Ani mnie to ziębi ani grzeje.
          A Ty tak piszesz, bo masz kompleks - w tym "wielkim" Los Angeles miejscowi Cie
          poniżają???
          I nie chodzi o to, że ktoś zaniża, że chce mieć lepiej, a o środki osiągnięcia
          celu.
          I trzeba być ślepym, by inaczej przeczytać pierwszy post.
          • Gość: Ranger Re: Caly narod buduje swoja stolice IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 07.11.04, 22:09
            los, dzieki za komplement. A co Twojego postu lala, to w tym wielkim
            amerykanskim miescie, nikt nie mysli kategoriami rodem z Polski. Tu nie ma
            polskiego piekielka i dlatego tu jestem. Tu nie tylko sa przyjezdni z innych
            stanow USA, ale chyba mozna tu spotkac przedstawiciela kazdego narodu. W mojej
            firmie pracuja Ormianie, Filipiczycy, Kenijka, Polak, Koreanczycy. Wszyscy to
            Amerykanie. Wszyscy sa u siebie. Jutro tez ktos moze wyjechac np. do NY, i tez
            bedzie u siebie. To normalny kraj. Wspomnialem o prowincji tylko i wylacznie po
            przeczytaniu postow mieszkancow Warszawy, bo tak oni okreslaja pozostala czesc
            Kraju. Wiec moze dowiedza sie, ze inni mieszkancy prawdziwych metropolii, moga
            tez tak okreslic ich...Przyjemnie? Bo chyba nie.
            • Gość: Wa-wa Re: Caly narod buduje swoja stolice IP: *.chello.pl 07.11.04, 22:38
              a Ty skąd sie buraq znalazłeś w Los Angeles?? też pewnie jesteś burakiem ciulu
              kopany wieśniaki to jest forum warszawskie a nie dla buraków spoza Warszawy
              bydło pieprzone sie wcina w rozmowy .
              • Gość: lala Re: Caly narod buduje swoja stolice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 22:41
                wytrzeźwiej...
                poucz się,
                poczuj się kims wartościowym, a nie takim żałosnym palantem na jakiego
                wyglądasz...
              • Gość: Ranger Re: Caly narod buduje swoja stolice IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 07.11.04, 22:43
                No wlasnie, nic dodac nic ujac. Macie przyklad kultury.
                • Gość: lala Re: Caly narod buduje swoja stolice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 22:50
                  a ciągnie się za nim gdzieś "rodowód"??? bo sobie napisał w-wa...
                  to, że jakiś debil ma przyjemność z wypisywania bzdur, ma o czymkolwiek niby
                  świadczyc? nie sądzę.
                  Czuje się odważny, bo wydaje mu się, że jest anonimowy...
              • scorpionek_gosia Re: Caly narod buduje swoja stolice 08.11.04, 09:43
                Taaaa "warszawska" kultura aż bije po oczach. A Ty to chyba z Wołomina jesteś
                co????
            • Gość: lala Re: Caly narod buduje swoja stolice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 22:47
              a co to znaczy "prawdziwa" metropolia??
              Byłes w Meksyku? w NY?
              taka metropolia, jaki kraj w którym się znajduje.
              Jaka to firma i co w niej robisz?
              (ja mimo wszystko, pomimo tego co piszesz widziałąm w USA pewną "segregację" ze
              względu choćby na kolor kóry. I mimo, ze nie ma tam "polskiego piekiełka" to
              zapewne sa inne piekiełka dla różnych nacji.)
              • Gość: Ranger Re: Caly narod buduje swoja stolice IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 07.11.04, 23:13
                Moze prawdziwa metropolia, to taka, ktorej mieszkancy, nie okazuja poczucia
                wyzszosci, przybyszom z innych miast, tylko staraja sie ich asymilowac i ciesza
                sie, ze ktos do nich chcial przyjechac i zostac? I pracowac z pozytkiem dla
                miasta placac np. podatki. A nie jak jest w przypadku Warszawiakow zaslepionych
                swoim rodowodem, obrazajacych przyjezdnych (przeczytaj wczesniejsze posty).Mnie
                to sie w glowie nie miesci. USA oczywiscie maja swoje problemy jak kazdy kraj,
                ale to nie temat na to forum.Bylem w Meksyku, bylem w NY.Wybacz, ze nie podam
                Ci adresu firmy:-). Nie moge. To firma powiazana z finansami.Nie kazdy Polak
                musi pracowac fizycznie w USA. Mnie w calej tej dyskusji chodzi tylko o to,
                zeby rdzenni Warszawiacy zrozumieli przybyszow z innych miejsc Kraju, ludzi,
                ktorzy musieli wyjechac za praca, bo u siebie znalezc jej nie mogli. Tym
                ludziom jest bardzo ciezko, bez znajomych, przyjaciol itd. Nie mozna odmawiac
                im tez prawa do krytyki miasta, bo pracujac w nim nabrali do tego prawa, sa
                jego mieszkancami. A rodowody...to smieszne.
                • Gość: lala Re: Caly narod buduje swoja stolice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 05:44
                  > Moze prawdziwa metropolia, to taka, ktorej mieszkancy, nie okazuja poczucia
                  > wyzszosci, przybyszom z innych miast, tylko staraja sie ich asymilowac i
                  > ciesza sie, ze ktos do nich chcial przyjechac i zostac? I pracowac z
                  > pozytkiem dla miasta placac np. podatki

                  to utopia. Jeśli byłes w Meksyku, to widziałeś zapewne jak to miasto asymiluje
                  się z przyjezdnymi wieśniakami. A z kolei czy w NY, Paryżu ktoś jest
                  niezadowolony z przyjezdnych? Może tego nie widzać i nie słychać na ulicach,
                  ale z drugiej strony, tam ktoś kto przyjeżdża mówi - jestem z NY... TO
                  przyjezdny asymiluje się z miastem, dostosowuje... a nie na odwrót. Pomyśl o
                  tym :)

                  > A nie jak jest w przypadku Warszawiakow zaslepionych swoim rodowodem,
                  > obrazajacych przyjezdnych (przeczytaj wczesniejsze posty).Mnie to sie w
                  > glowie nie miesci.

                  dlaczego? chyba maja prawo wyrażać swoją opinię tak jak przyjezdni na emat ich
                  miasta, którego już od pierwszej chwili po przyjeździe nienawidzą...
                  Czy Ty przyjeżdżając do USA od progu mówisz - jak tu brudno i śmierdząco..?

                  > Mnie w calej tej dyskusji chodzi tylko o to,
                  > zeby rdzenni Warszawiacy zrozumieli przybyszow z innych miejsc Kraju, ludzi,
                  > ktorzy musieli wyjechac za praca, bo u siebie znalezc jej nie mogli. Tym
                  > ludziom jest bardzo ciezko, bez znajomych, przyjaciol itd.

                  Każdy musi sobie radzić w życiu i przyjezdny i ten osiadły. Mnie na przykład od
                  pół roku chodzi po głowie wyprowadzka na wieś. I wiem, że jak wyjadę, to będę
                  nieprzystająca do tamtego środowiska. Nie zasymiluję się zapewne, ale będe
                  szanować ludzi i miejsce w które być może trafię. Bo to ja będę przyjezdna...
                  A Warszawa to przecież tylko trochę większa wieś... ;)
                  W tym swoim małym oburzeniu wyobraź sobie mniejszy model, w którym jest mała
                  miejscowość i przyjeżdża tam tylu obcych, co obecnych mieszkańców i zaczynają
                  żyć "po swojemu" wprowadzając rewolucję w życie tubylców... I że to Ty jesteś
                  tubylcem. Jak się czujesz? Nagle zaczynasz się zmieniać i upodabniać do
                  przyjednych? Nie.. przez lata będzie trwało docieranie się jednych i drugich.

                  Że zostawili rodziny i przyjaciół? Spotykają się z nimi co jakiś czas, poznają
                  nowych, nie są tak naprawdę odcięci od świata, w Warszawie.

                  > Nie mozna odmawiac
                  > im tez prawa do krytyki miasta, bo pracujac w nim nabrali do tego prawa, sa
                  > jego mieszkancami.

                  Jak i Warszawiakom.. też im nie można odmawiać prawa do krytyki, do dzielania
                  się opiniami na temat jak było i jak jest.
                  A rodowody? pewnie że śmieszne, starałam się przez to powiedzieć, że nie każdy,
                  kto jest chamski w internecie i napisze, że jest z Warszawy, naprawdę z niej
                  pochodzi. Niektórych ludzi bawi jątrzenie, wywoływanie złości u innych...
                • Gość: Hr koniec polski DUPKU PRZYJEZDNI NIE PŁACA PODATKÓW W WARSZAWIE IP: 212.180.161.* 09.11.04, 10:36
                  Bo wiekszość z nich jest zameldowana w swoich miastach rodzinnych. Dlatego
                  pieniadze z tytułu podatku PIT nalezne Warszawie są drenowane do innych części
                  Polski. A jest to suma ponad 500 mln ZLP. pieniadze te powinny zostawać w
                  Warszawie bo ci ludzie tutaj mieszkają i zyja. Korzystają z miejskiej
                  komunikacji, jeżdza po stołecznych ulicach czy tez najzwyczajniej w siecie
                  smiecą (jak 100% obywateli tego miasta). Za to wszystko płaci miasto, z tą
                  tylko róznica, że za pieniadze warszawiaków a nie przyjezdnych.
                  • Gość: W-wa Re: DUPKU PRZYJEZDNI NIE PŁACA PODATKÓW W WARSZAW IP: *.chello.pl 09.11.04, 14:36
                    ZGADZAM SIĘ KASA ODPŁYWA DO BURACZANEJ WIOSKI HEHE, WIDAĆ ŻE PO ŻNIWACH A TO
                    FORUM JEST DLA OSÓB Z WARSZAWYA WIĘC SPADAJCIE NA SWOJE FORUM KUNDLE MIESZANE
                    • Gość: Ranger Re: DUPKU PRZYJEZDNI NIE PŁACA PODATKÓW W WARSZAW IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 10.11.04, 06:27
                      Jestes ze schroniska? Bo widze, ze znasz sie na rasach...Pozdrow kolegow, ale
                      najpierw poczytaj cos, moze mama Ci pomoze? A glowke dalej gol na lyso.
                      Slicznie bedziesz wygladal i zaosczedzimy na dodatkowym oswietleniu.
                    • szkodnik Re: DUPKU PRZYJEZDNI NIE PŁACA PODATKÓW W WARSZAW 10.11.04, 07:11
                      > A TO FORUM JEST DLA OSÓB Z WARSZAWY

                      :-)
                      To forum jest o Pracy w Warszawie a nie o Warszawie i dla wszystkich (nie jest
                      to forum ukryte lecz ogólnie dostępne) a nie tylko dla "wybrańców z mista".
                      • Gość: Ranger Re: DUPKU PRZYJEZDNI NIE PŁACA PODATKÓW W WARSZAW IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 12.11.04, 06:03
                        Dziekuje.
                  • Gość: Ranger Re: DUPKU PRZYJEZDNI NIE PŁACA PODATKÓW W WARSZAW IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 10.11.04, 05:25
                    Dupku? Ok.wiesniaku warszawski...na tyle Cie tylko stac? G*****., mnie
                    obchodzi, czy podatki sa odprawadzane bezposrednio do miasta, czy nie.I tak
                    korzystasz na tym, ze redystrybucja finansow zajmuje sie Warszawa. Milych
                    wrazen w chorym miescie, Paryzu Wschodu...Ucaluj ode mnie 300, czy ilu tam
                    radnych...Niestety na polskich stronach nie da sie pisac inaczej.Pocaluj mnie w
                    palme w Los Angeles..:-)Czy jestes potomkiem murarza? 400% normy?
                    • Gość: Hr Koniec polski Re: DUPKU PRZYJEZDNI NIE PŁACA PODATKÓW W WARSZAW IP: 212.180.161.* 10.11.04, 10:26
                      Prawie trafiłeś z moim pochodzeniem, ale nie do końca. Jestem potomkiem
                      architekta.

                      > mnie nie
                      > obchodzi, czy podatki sa odprawadzane bezposrednio do miasta, czy nie

                      To się nie udzielaj.

                      > Niestety na polskich stronach nie da sie pisac inaczej

                      a na zagranicznych forach, rozmowa przypomina kawiarniana pogaduszkę starych
                      panien?
                      • Gość: Ranger Re: DUPKU PRZYJEZDNI NIE PŁACA PODATKÓW W WARSZAW IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 13.11.04, 06:07
                        Rozmowa jest rozmowa, nie wiem jak Ci wytlumaczyc...Czuje sie jakbym mowil o
                        czyms co pojmiesz za 30, 40 lat...Na razie czuj sie dobrze. Moze kiedys
                        pojmiesz.
                  • losiu4 Re: DUPKU PRZYJEZDNI NIE PŁACA PODATKÓW W WARSZAW 10.11.04, 12:06
                    tak gwoli ścisłości, to podatki płacone są m.in. do jednego wielkiego wora i
                    potem z niego wydzielane. Także na Wawę.

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • Gość: Ranger Re: DUPKU PRZYJEZDNI NIE PŁACA PODATKÓW W WARSZAW IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 11.11.04, 06:04
                      Jak zawsze piszesz rozsadnie i mozna sie dowiedziec czegos bez wyzwisk. Thanks.
                      Pozdrowienia.
                    • Gość: Hr Koniec Polski LOSIU NA PODATKACH TO TY SIE NIE ZNASZ IP: 212.180.161.* 14.11.04, 13:02
                      Część sumy odprowadzanej do skarbu państwa, w postaci podatku PIT, zostaje w
                      gminie. Straty warszawy ze ten rok sa szacowane na 500 mln złotych.
                      • losiu4 Re: LOSIU NA PODATKACH TO TY SIE NIE ZNASZ 15.11.04, 21:53
                        kilka innych miast jest też na minusie, drogi Hrabio :) widzisz, instytucja
                        państwa polega m.in. na tym, by w miarę rozdzielać przychody czy rozchody. Raz
                        Wawa traci (teraz), kiedyś tam Wawa zyskiwała. A kto wie, co będzie za lat ileś
                        tam. Tak zreszta jest na całym świecie.

                        Pozdrawiam

                        Losiu
                        • Gość: Hr Koniec polski OJ LOSIU MENTALNOŚCI POLAKÓW TO TY TEŻ NIE ZNASZ IP: 217.153.142.* 24.11.04, 13:18
                          Jeżlei Warszawa potrzebowałaby kiedyś pomocy (bezpośredniej) z innych regionów
                          Polski, to nie dostałaby jej. Bo przecietny polaczek zaraz powiedziałby,
                          że "dobrze tak tym warszawiaczkom, przeciez przez tyle lat żyli nan nasz koszt,
                          niech teraz sami pocierpi"
                          • losiu4 Re: OJ LOSIU MENTALNOŚCI POLAKÓW TO TY TEŻ NIE ZN 24.11.04, 13:42
                            znam, przecież mieszkam w tym kraju :) widzisz... rozdziałem środków to nie
                            szaraczkowie na prowincji się zajmują :) i czy masz jakiś namiar na rachunek
                            zysków i strat (także inwestycje centralne, nie tylko wpływy bezpośrednio do
                            budżetu miasta)

                            Pozdrawiam

                            Losiu
                  • Gość: corgan przyjedni nawet jesli nie płacą PIT ale płacą VAT IP: *.chello.pl 10.11.04, 15:11
                    > Korzystają z miejskiej komunikacji, jeżdza po stołecznych ulicach

                    konsumując różne dobra - kupuje na miejscu żarcie, ciuchy, kosmetyki, paliwo,
                    bilety komunikacji miejskiej, korzysta z kont bankowych i bankomatów, wynajmuje
                    mieszkanie itp. nie będąc tutaj zameldowanym tutaj płaci COKOLWIEK (głównie
                    VAT), a pozostając bez pracy w rodzinnym mieście NIE PŁACIŁBY ŻADNYCH PODATKÓW.
                    Tym bardziej PIT, bo i tak nie miałby z czego... hehehe

                    A mam pytanie - hipermarkety Carrefour, Auchan i Real które są na Solnym Śląsku
                    to gdzie płacą podatki? w Legnicy, Wałbrzychu, Wrocławiu czy w Warszawie? albo
                    taka TPSA albo EraGSM albo Danone? A przecież z ich produktów nie korzystają
                    tylko mieszkańcy Warszawy :))
                    • Gość: Hr koniec Polski WARSZAWA PŁACI TZW JANOSIKOWE IP: 212.180.161.* 14.11.04, 13:11
                      czyli podatek na rozwój najbiedniejszych regionów Polski. W tym roku suma jaka
                      przeznaczyła stolica na ten cel wyniosła 472 mln złotych.

                      Wiele z tych firm, które tutaj wymieniłeś w ogóle nie płaci CIT-u, bo są
                      zwolnieni z niego jeszcze na długie lata. Poza tym, mimo iż firmy takie maja w
                      Warszawie swoje centrale, to sa zarejestrowane w innych miastach, bo tak
                      wychodzi im taniej.

                      I jeszcze jedno drobe porównanie. Warszawa z kazdej odprowadzonej złotówki do
                      polskiego budżetu, dostaje spowrotem 12 groszy. Budapeszt za każdy odprowadzony
                      forint do budzetu węgierskiego dostaje 0,4 forinta, a Praga z 1 korony 70
                      hależy.
                      • losiu4 Re: WARSZAWA PŁACI TZW JANOSIKOWE 15.11.04, 22:01
                        nie ma sprawy. Niech Wawa wypisze sie z Polski i sama stara sie o rynki zbytu i
                        trasy tranzytowe. Zobaczymy, jak da sobie radę (o ile resztę kraju ktoś w garśc
                        weźmie). Bo wiesz, wszystko piknie ładnie dopóki od central w Wawie wszystko
                        zależy. Gdy owe centrale będą sie musiały liczyć z granicami na rogatkach WM
                        Wawy, szybko zrewidują swoje poglądy. I wtedy licz se te grosze w stosunku do
                        wpłacanej złotówki. To są po prostu koszty bycia stolycą :)

                        Pozdrawiam

                        Losiu
                        • Gość: Hr Koniec Polski WIDZISZ LOSIU TYCH GRANIC JEST CORAZ MNIEJ IP: 212.180.161.* 16.11.04, 11:37
                          Dlatego raczej o granice to bym sie nie martwił.


                          > Niech Wawa wypisze sie z Polski i sama stara sie o rynki zbytu i
                          > trasy tranzytowe

                          Przedsiębiorstwa fukcjonujace w Wawie i tak same martwią sie o rynki zbytu. Nie
                          robi za nich tego np urzad miejski w Pozaniu czy Smardzewicach. Co do tras
                          tranzytowych, to Warszawa i tak ma się o co martwić, bo lobby antywarszawskie
                          postanowiło pominać stolicę w planie budowy autostrad. Warszawa w tym planie
                          spadła do roli drugorzędnej metropolii. Np zamiast budować autostradę z Gdańska
                          do Torunia, którą i tak nikt nie bedzie jeździł, powinna być kierowana w strone
                          Warszawy, bo tam ruch jest trzykrotnie większy. To jest chyba jedyny przypadek
                          we współczesnej historii gospodarki, aby w sieci autostrad pominąć największy
                          ośrodek przemysłowo-finansowy kraju.

                          >To są po prostu koszty bycia stolycą :)

                          Akceptuję koszty stołeczności Warszawy, natomiast nie akceptuję janosikowego
                          prawa, w którym rabuje sie bogatszych. I słowo rabuje oddaje całą prawdę. Bo w
                          jak to napisałeś w "stolycy" ludzie nie śpią na workach z kasą ale raczej
                          cięzko pracują na swoją szansę.
                          • losiu4 Re: WIDZISZ LOSIU TYCH GRANIC JEST CORAZ MNIEJ 16.11.04, 20:19
                            Gość portalu: Hr Koniec Polski napisał(a):

                            > Dlatego raczej o granice to bym sie nie martwił.

                            spoko, wypisz Wawe jako odrebne państwo, to zobaczymy :)

                            > > Niech Wawa wypisze sie z Polski i sama stara sie o rynki zbytu i
                            > > trasy tranzytowe

                            > Przedsiębiorstwa fukcjonujace w Wawie i tak same martwią sie o rynki zbytu.
                            > Nie robi za nich tego np urzad miejski w Pozaniu czy Smardzewicach.

                            nie robi, bo nie musi (a właściwie musi robić tak a nie inaczej, bo w Wawie
                            wszystkie decyzje zapadają). Pozbaw Wawę jej znaczenia administracyjnego, to
                            zobaczymy, czy centrale nie przeniosą się do innej stolycy (czy to będzie
                            Poznań, czy Kraków). I wtedy podyskutujemy na temat tego kto wiecej komu płaci.

                            > Co do tras tranzytowych, to Warszawa i tak ma się o co martwić, bo lobby
                            > antywarszawskie postanowiło pominać stolicę w planie budowy autostrad.

                            czy to w Wawie wykopano tunel, do którego tiry nie mogą sie zmieścić?

                            > Warszawa w tym planie
                            > spadła do roli drugorzędnej metropolii.

                            ależ skad, tyle pieniedzy co na Wawe, nie spada na zadne inne miasto w Polsce.
                            Co tam z nimi robią, to już nie moja sprawa.

                            > Np zamiast budować autostradę z Gdańska
                            > do Torunia, którą i tak nikt nie bedzie jeździł, powinna być kierowana w
                            > strone Warszawy, bo tam ruch jest trzykrotnie większy.

                            co i z której strony?

                            > >To są po prostu koszty bycia stolycą :)

                            > Akceptuję koszty stołeczności Warszawy, natomiast nie akceptuję janosikowego
                            > prawa, w którym rabuje sie bogatszych. I słowo rabuje oddaje całą prawdę. Bo
                            > w jak to napisałeś w "stolycy" ludzie nie śpią na workach z kasą ale raczej
                            > cięzko pracują na swoją szansę.

                            hę? akceptujesz apanaze z tego, ze Wawa jest stolicą, ale absolutnie nie chcesz
                            sie dzielić zyskami z tego, że to miasto jest stolicą? W porząsiu. Zrezygnujcie
                            z praw bycia stolicą. Przeniesmy ja gdzie indziej. Za kilkadziesiąt lat
                            pogadamy, kto tu kogo okrada.

                            Pozdrawiam

                            Losiu
                          • Gość: mako22 Re: WIDZISZ LOSIU TYCH GRANIC JEST CORAZ MNIEJ IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 16.11.04, 22:51
                            "Przedsiębiorstwa fukcjonujace w Wawie i tak same martwią sie o rynki zbytu.
                            Nie
                            robi za nich tego np urzad miejski w Pozaniu czy Smardzewicach. Co do tras
                            tranzytowych, to Warszawa i tak ma się o co martwić, bo lobby antywarszawskie
                            postanowiło pominać stolicę w planie budowy autostrad. Warszawa w tym planie
                            spadła do roli drugorzędnej metropolii. Np zamiast budować autostradę z Gdańska
                            do Torunia, którą i tak nikt nie bedzie jeździł, powinna być kierowana w strone
                            Warszawy, bo tam ruch jest trzykrotnie większy. To jest chyba jedyny przypadek
                            we współczesnej historii gospodarki, aby w sieci autostrad pominąć największy
                            ośrodek przemysłowo-finansowy kraju."

                            Czas zastanowic sie co sie pisze. Chyba w 3miescie nigdy nie byles. Ruch na
                            drodze na warszawe jest duzy tylko w sezonie wakacyjnym a i tak jest mniejszy
                            niz na DK1 (biegnacej przez torun ktory wcale nie jest jej najwazniejszym
                            miastem) biegnacej do Łodzi, slaska i dalej na Czechy. Poza tym Stolica bedzie
                            miala swoja autostrade A2 wiec pitolenie glupot o wylaczeniu warszawy z budowy
                            autostrad to powiesci z kosmosu wyjęte. Nalezy tez zaznaczyc ze przez warszawe
                            biegna inne wazne trase (Via Baltika) ktora jest jedna z wazniejszych tras
                            tranzytowych przez polske.
                            • Gość: Hr Koniec Polski CZŁOWIEKU WIDZIAŁEM PEWNIEN DOKUMENT IP: 212.180.161.* 23.11.04, 12:36
                              W GDDKIA, z którego jasno wynika, że wiecej samochodów jeździ na linii Warszawa-
                              Gdańsk niż Gdańsk-Toruń. I czas przestać żyć mitami i jakimiś fobiami
                              antywarszawskimi.
                              • losiu4 Re: CZŁOWIEKU WIDZIAŁEM PEWNIEN DOKUMENT 24.11.04, 13:54
                                o jakich trasach mówisz? E77, E75 czy innych? może jakimś namiarem rzuć...

                                Pozdrawiam

                                Losiu
                                • Gość: Hr Koniec Polski NIE MA SPRAWY IP: *.netfriend.org / *.crowley.pl 25.11.04, 12:18
                                  Pracuje jako grafik. Moj kolega dziennikarz, rok temu przygotowywal material na
                                  ten temat. Wtedy milem okazje zobaczyc te dokumenty.
                                  • losiu4 Re: NIE MA SPRAWY 25.11.04, 14:57
                                    www.gddkia.gov.pl/html/pomiar_ruchu.htm#_et0
                                    Pozdrawiam

                                    Losiu
            • Gość: Hr Koniec polski RANGER NIKT NIE TWIERDZI ŻE WAWA TO PĘPEK ŚWIATA IP: 212.180.161.* 08.11.04, 12:01
              tak już jest, że z punktu widzenia Warszawy dajmy na to taki Tomaszów
              Mazowiecki będzie prowincją. I nie ma w tym niczego złego. Idac dalej z punktu
              widzenia Londyny taką prowincją będzie Warszawa. I tyle. Tak już jest i czy sie
              to Tobie podoba czy też nie. Swiat nadal podzielony jest na centra i prowincje.
              • Gość: Ranger Re: RANGER NIKT NIE TWIERDZI ŻE WAWA TO PĘPEK ŚWI IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 10.11.04, 05:40
                Jasne, masz racje. Tyle, ze ja nie pogardzam mieszkancami Santa Barbara, Santa
                Monica, czy Venice... itd, itp. Nie uzywam slowa prowincja, bo to slowo ma
                zabarwienie b. negatywne. I tyle.
    • Gość: wroclawianin Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.media4.pl 08.11.04, 23:50
      dla Ciebie i innych warszawiaków Wrocław (Kraków, Poznań, Łódź, Trójmiaso) to
      pewnie tez prowincja co...
      • Gość: lala Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 07:07
        nie wiem jak dla innych, ale tak jak pisałam, dla mnie słowo "prowincja" nie
        istnieje współcześnie. Kojarzy mi się z powieściami tylu "Lalka"
        i "Trędowata". :)
        Warszawa jest dla mnie synonimem domu. Jestem w..., a reszta jest poza. I tyle.
        Dla ciebie Wrocław jest tym samym zapewne.
        Nienawidzicie mnie, bo jestem z Warszawy.
        A jak naprawdę nie rozumiem dlaczego???
        A co do reszty... każdy (nawet Warszawiacy) mają prawo bronić swego domu,
        swoich dochodów, swojego życia.. Także, Warszawiacy mogą chcieć lepiej żyć.
        Nie tylko przyjeżdżający maja do tego prawo...
        • roxis nie, nie, nie! USA to my jeszcze z W-wy nie... 10.11.04, 02:03
          zrobilismy. Tu nie ma tak że jak ktos podniesie reke to ma prace i dobrobyt!
          • Gość: Ranger Re: nie, nie, nie! USA to my jeszcze z W-wy nie.. IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 10.11.04, 05:32
            I W USA tak nie ma. Tyle, ze pozycja stolicy, Waszyngtonu, jest marginesowa.
            Nikt w USA nie bierze kasy za darmo. To naprawde nie jest panstwo rencistow jak
            w Kraju. I mam na mysli to, ze u nas (w Polsce) jest mniej zatrudnionych, niz
            pobierajacych swiadczenia.
            Pozdrowienia.
        • Gość: Ranger Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 10.11.04, 06:02
          A kto Cie nienawidzi? Za co? Ja sobie rozmawiam tylko. Dla mnie synonimem domu
          jest po prostu miejsce, gdzie mieszkam i mam prace. Moze czas sie przestawic,
          prosze Pani?:-) Polska jest w UE, wiec dom jest troche wiekszy. Patrzac na
          dokonania naszych szacownych politykow, niedlugo Warszawa, jako rynek pracy
          skonczy sie..Niestety. Bo coraz wiecej, inteligentnych ludzi, bedzie musialo
          opuscic Kraj. 19 % bezrobocia..jeszcze nie dociera do Warszawy, ale dotrze.
          Powoli. Niestety. Zginelo w Powstaniu 200 tys. prawdziwych Warszawiakow - to
          byla nasza inteligencja. Teraz trzeba pokolen, aby ich zastapic.
          Pozdrowienia.
          • Gość: lala Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 07:03
            no własnie, a ja mieszkam i mam pracę w Warszawie. Tu jest mój dom. Teraz.
            Gdy mieszkałam w Szwecji - tam był mój dom, ale dla Szwedów - uwierz lub nie
            nie byłam Szwedką...;-)
            Gdy mieszkałam w Monachium było podobnie, ja się zadomowiłam, ale dla Niemców
            byłam tylko przyjezdną Polką, choć byli mili naprawdę.
            Ameryka nie jest dobrym przykładem, bo tam są tylko przyjezdni :), w NY nikt na
            mnie nie zwracał uwagi, prócz czarnoskórych, którzy mam wrażenie chcieli mi
            odebrać kamerę :-)
            Przez wiele, wile lat dla nas dom/Polska nie powiększy się do rozmiarów Europy,
            Francuzi, Holendrzy, zobacz jak traktuja przyjezdnych, kolorowych... Ludzie po
            prostu tacy są. Niemcy, gdy z nimi rozmawiam mówią... no Wy jesteście gut, ale
            ci Turcy, Ci Rumuni..., a gdy się odwrócę, między sobą ... na kochają nas...:)
            Nie życz mi 19% bezrobocia, bo to nieładnie życzyć komuś źle, na polityków nie
            mam wpływu, a i oni w większości przyjezdni, choćby Samoobrona...

            Od Powstania minęło wiele lat i nie wiem jak Ciebie, ale moją rodzinę osobiście
            Powstanie dotknęło, zginęła w nim siostra ojca, a w czasie trwania, od bomby
            zrzuconej na dom, pradziadkowie. Druga babcia była wywieziona do obozu po
            powstaniu.
            Nie mów o pokoleniach zastępujących tamtą inteligencję, bo ubliżasz ludziom,
            którzy dawno tu przyjehali, budowali miasto, żżyli sie z nim i w nim
            wykształcili siebie i swoje dzieci.
            60 lat to czas na wykształcenie 3 już studiującego pokolenia i nie zgodzę się,
            że będzie ono głupie, złe, prostackie. To jest obecna inteligencja, na miarę
            zmian jakie zaszły w Świecie..
            Jeśli nie przemawia przez Ciebie nienawiść, złość, to jak to nazwać??
            Mnie naprawdę cieszą młodzi, wykształceni ludzie, którzy ubarwiają miasto, ale
            pozwól, że będę miała swoje zdanie na temat ich dostosowywania się do otoczenia.
            • Gość: Ranger Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 11.11.04, 06:13
              "Nie mów o pokoleniach zastępujących tamtą inteligencję, bo ubliżasz ludziom,
              którzy dawno tu przyjehali, budowali miasto, żżyli sie z nim i w nim
              wykształcili siebie i swoje dzieci".

              Przepraszam, nikomu nie chialem ublizyc. Po prostu, zaczalem pisac po lekturze
              postow na tym forum. A tamtej inteligencji szkoda mi. To byla zupelnie inna
              Polska. Inna klasa. E T Y K A. Cos co dzis juz nie istnieje. Ale mam nadzieje,
              ze kiedys bedzie.
          • Gość: corgan do Rangera IP: *.chello.pl 10.11.04, 15:02
            > niedlugo Warszawa, jako rynek pracy skonczy sie..
            Tak jako rynek pracy w ktorym panuje dyktat pracodawców już się powoli kończy.
            Nie rzadkie sa posty w stylu "dałam ogłoszenie a zgłosiło się tylko 5 chętnych;
            a jeszcze 2 lata temu takich chętnych było 200". Oczywiście - kto jest winny?
            PRACOWNICY, bo są leniami i nie chce im się pracować... itp bzdety można
            przeczytać. Mało HH bierze pod uwagę, ze kończy się spam czyli wysylanie 400-
            500 cv przez osoby szukające pracy i na każde pierwsze lepsze które się pojawi
            w necie.

            Rozumiem, że mieszkasz za granicą. Mam tylko jedną uwagę - czytając różne posty
            i wiadomości z Polski np. o aferach przeceniasz wpływ polityków na nasze życie.
            Nie było tak duże za komuny i nie będzie tak wielkie teraz.

            W ogóle dlaczego rozpaczasz, że tyle ludzi zacznie opuszczać kraj? Ludzie to
            nie bydło które trzeba odgrodzić, aby nie weszlo w pole sasiada i nie narobiło
            kupy. Jakoś ludzie wcześniej wyjeżdzali za granicę chocby zbierać szparagi w
            Niemczech i to ci nie przeszkadzało? A teraz mogą wykonywac pracę duzo lepszą i
            za dużo większe pieniądze... w ogóle mogą wyjechac tam gdzie jest praca - to
            jest jakiś problem?

            Co jest złego w tym, ze ludzie jada za granicę aby pracowac? Mają gnić na
            bezrobociu albo gnić w pracy za gufniane 600zl z szefem debilem?

            Mam wrazenie ze ludzie zapomnieli, że rynek pracy jak sama nazwa wskazuje jest
            RYNKIEM w ktorym istnieje podaż i popyt. W Warszawie naprawdę nie ma 19%
            bezrobocia, jest 6% a kto wie czy nie mniejsze bo miejsca pracy zajmuja ludzie
            ktorzy sa zameldowani poza Warszawa i gdyby tak naprawdę z Warszawy wyjechali
            wszyscy "na swoją wieś" jak niektórzy tak głoszą to miasto miałoby problemy, bo
            wielu stanowisk pracy nie miałby kto obsadzić.
            • Gość: Ranger od Rangera IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 11.11.04, 06:29
              "Rozumiem, że mieszkasz za granicą. Mam tylko jedną uwagę - czytając różne
              posty
              i wiadomości z Polski np. o aferach przeceniasz wpływ polityków na nasze życie.
              Nie było tak duże za komuny i nie będzie tak wielkie teraz".

              Niestety mylisz sie. Tak naprawde, to to wplyw na nasze zycie ma tylko klasa
              polityczna. Myslisz, ze rolnik z Francji lub chlop z Polski musi uprawiac
              ziemie w imie interesow narodowych? Ich to akurat g**** obchodzi. To
              nadbudowa , tzw inteligecja troszczy sie o wszystko. Ludzie najlepsi z
              najlepszych, maja organizowac Kraj.W USA mozesz spokojnie "skasowac" 90 %
              spoleczenstwa...i wymienic je na nowe. Nic sie nie stanie, poki to 10 % bedzie
              pilnowalo interesow tego Kraju. W Polsce wytrzebiono intelegincje, moze by nasz
              Kraj wygladaby teraz inaczej, gdyby nie zabito, kwiat narodu podczas powstania
              w Warszawie?
              To byli ludzie etosu. Ilu nam zostalo teraz? Czy w ogole cos zostalo? Pytanie
              czysto retoryczne.
              Jestem daleko w USA, ale marzy mie sie moj Kraj z ktorego bede mogl byc dumny.
              Pozdrawiam

        • Gość: mako22 Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 16.11.04, 22:57
          Gdybys byl tak samo dobry jak ci przyjezdzajacy do stolicy to niemialbyc
          problemu t teraz nie gadal by o taki glupotakch tylko pracowal na lepsze jutro.
          Tak samo ty masz prawo pojechas sobie do takich Suwałk (rotfl) i tam pracowac
          tak samo z tej "prowincji" moga przyjezdzac dostolicy i na rownych prawach
          konkurowac z "warszawiakami".
      • Gość: PAN NAD CHAMAMI [...] IP: *.chello.pl 12.11.04, 17:27
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: corgan i co? te buraki tak się godzą zaiwaniać.. IP: 217.11.142.* 12.11.04, 21:35
          za głodowe stawki? Możesz podac swoją nazwę swojej firmy żeby wiedziec która to
          i omijac szerokim łukiem? A to chyba ciężko tak zaiwaniać za czterokrotnie
          niższe stawki niż reszta, bo w Warszawie coby nie mówić jest niższe bezrobocie
          wiec cokolwiek można znaleść w miarę szybko. jak się nie podoba - to na ogół
          pracownicy się zwalniają i znajdują coś innego. To nie to co tam gdzie jest 30%
          bezrobocie.

          Bo rozumiem, ze u Ciebie nie liczą się kompetencje tylko pochodzenie?

          dobra hahaha! udaje że się nabieram na te wielką ścieme. No cóż - w czasie
          deszczu dzieci się nudzą. Jak jest jesien i są wolne dni jak widac też.
          • Gość: Ranger Re: i co? te buraki tak się godzą zaiwaniać.. IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 13.11.04, 05:56
            Dlaczego nazywasz Polakow burakami? Czy uprawnia Cie do tego stanowisko,
            pochodzenie, cokolwiek? To jest bardzo chore. To sa Twoi rodacy. Zapomnialews o
            tym?
        • Gość: z krwi i kości Re: JESZCE 100 LAT TEMU... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.04, 02:10
          gdzie masz firmę ??? zatrudnij mnie ! przyniosę metryki moich praaa - dziadków
          nawet . proszę daj mi kontakt !
        • Gość: Debil [...] IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 13.11.04, 05:47
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Ranger Re: JESZCE 100 LAT TEMU... IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 13.11.04, 05:52
            Acha,... zapomnialbym "100 lat temu" ...moze kiedys miales przodkow, ale po tym
            co napisales, mam nadzieje, ze linia wygasnie. Jestes kretynem. W Polsce takich
            nie chcemy. A co Wy myslicie?
        • losiu4 Re: JESZCE 100 LAT TEMU... 15.11.04, 07:52
          śnij dalej :)

          Pozdrawiam

          Losiu
          • Gość: BURAZANE PAŁY [...] IP: *.chello.pl 15.11.04, 18:52
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • losiu4 Re: BUACZANE PAŁY 15.11.04, 22:06
              hej hej :) fajnie jest, nie ?

              Pozdrawiam

              Losiu
    • Gość: Cloe Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.crowley.pl 18.11.04, 15:03
      Kochani.Mniej emocji.Niestety kazdy z Was gdyby byl na naszym miejscu
      (warszawiakow)pewnie reagowalby tak samo gdyby to do jego miejscowosci tlumnie
      zaczeliby naplywac ludzie w poszukiwaniu pracy.
      Faktem jest ze dla osob przyjezdnych nasza Warszawa to nie to samo co dla
      nas.Nie Wasi dziadkowie czy rodzice brali udzial w powstaniu,nie macie swoich
      bliskich na naszych cmentarzach itp,przykladow mozna by mnozyc.Jednak w czym
      zawinila osoba,ktora chce zyc inaczej niz jej rodzice w miejscowosci X czy
      Y.Nikt nie inwestuje na prowincji,nic sie tam nie rozwija.
      Mam ogromny szacunek do ludzi,ktorzy opuszczaja swoje miejscowosci aby zdobyc
      wyksztalcenie i wracaja spowrotem aby budowac przyszlosc w swojej rodzinnej
      miejscowosci.Nie zalezy od nas gdzie i kiedy sie urodzimy.
      Jednak problem tkwi w tym,ze to wlasnie przyjezdni(wybaczcie jesli poczujecie
      sie dotknieci,bo oczywiscie ludzie sa rozni)na sile kopia to nasze miasto i
      robia z niego przechowalnie.
      To jest chyba normalne tak jest w Berlinie,Nowym Yorku ,Rzymie ,Kairze,ze masa
      ludzi jedzie tam gdzie jest praca.Faktycznie zle sie robi gdy praktycznie
      wszedzie praca zajeta jest przez "nowych" po ktorych widac ,ze przyjezdnymi sa.

      Przepraszam za bledy jesli takie wystapily.
      • Gość: Ranger Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 20.11.04, 04:57
        Do Los Angeles, naplywaja wszyscy tlumnie. I nikt ich nie krytykuje. To
        normalne. Tam twoj dom, gdzie praca. Taki jest XXI wiek. I nic tego nie zmieni.
        Po to jest przeciez UE m.in., zeby zapewnic przeplyw tzw., sily roboczej. A
        mieszkancy Warszawy...coz brak slow. Prawdziwi Warszawiacy zgineli w powstaniu,
        lub emigrowali. Ta reszta to ...nie chce nikogo obrazac...Lepiej przyzwyczajcie
        sie do konkurencji. A rodowody, o ile sa, czytyjcie sobie razem z
        lektura "Lalki"...
        • zuzka111 Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. 20.11.04, 11:18
          zadziwiające jest z jaką pewnością się wypowiadasz o "prawdziwych"
          Warszawiakach, którzy w Powstaniu wyginęli. :-)
          Jesteś tam, w tym USA statystykiem??
          historykiem?
          masz jakieś wykształcenie, czy za 8 usd za godzinę deski na budowie podajesz?
          Prawdziwy Warszawiak nie wyemigrował, a wrócił do domu odbudować go...
          Uciekają tylko szczury....
          • Gość: Ranger Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 25.11.04, 02:24
            Masz chyba jakis polski kompleks nizszosci, bo niby dlaczego piszesz, ze podaje
            deski na budowie w USA? Tylko dlatego, ze jestem Polakiem? Nic z tego, pracuje
            za srednia amerykanska, zadnych kompleksow nizszosci nie mam. Wrecz przeciwnie.
            Pytasz o wyksztalcenie - OK, prosze - wyzsze, uniwerek wydzial prawa i adm.
            Historia to hobby. I nie porownuj mnie do szczura, wyjechalem, bo dla mnie
            swiat nie ma granic, a ze lepiej mi w Kalifornii, to moja sprawa. Moze lubie
            lekka zime? :-).
            Ilu tych Warszawiakow, tak naprawde budowalo miasto? - raczej byl to chyba
            element naplywowy. Zreszta nie o to chodzi. Z mojego punku widzenia, Warszawa
            to miasto, ktore korzysta wylacznie na tym, ze jest stolica. Zbyt duzo zassala
            cenral z innych miast, a teraz jej mieszkancy placza, ze za tymi miejscami
            pracy, podaza reszta kraju...coz, nie na skutkow, bez przyczyny.
            Pozdrowienia.
      • losiu4 Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. 20.11.04, 18:27
        Gość portalu: Cloe napisał(a):

        > Kochani.Mniej emocji.Niestety kazdy z Was gdyby byl na naszym miejscu
        > (warszawiakow)pewnie reagowalby tak samo gdyby to do jego miejscowosci
        > tlumnie zaczeliby naplywac ludzie w poszukiwaniu pracy.

        absolutnie nie. Bo niby czemu?

        Pozdrawiam

        Losiu
        • Gość: Ranger Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 25.11.04, 02:49
          Tak jest, niby dlaczego?
      • Gość: Dolce Wieśka Podpuszczeni... IP: *.chomiczowka.net.pl 18.01.05, 22:00
        Wiecie co.. sfrustrowany człowiek o pseudo WARSZAWIAK coś sobie napisał. piardu
        piardu. Może nawet nie jest Warszawiakiem, ale bolała go główka i się
        rozpisał...a Wy.. Zamiast go olać, z wyższością ominąć temat od paru miesięcy
        się szczujecie. Jeden drugiego.

        Wszyscy są nagle wielkimi socjologami.
        Czy ktoś potrafi wyprowadzić dowód na to, że chamstwo, pazerność czy tym podobne
        zależą od MIEJSCA urodzenia???

        Ludzie! opanujcie się! Musimy koło siebie mieszkać, dzielić się Warszawą i się
        szanować!








    • Gość: PRZYJEZDNY Trochę sie z tobą zgadzam IP: *.cst.tpsa.pl 23.11.04, 09:47
      Co do tego patrzenia z góry na innych to dotyczy to również Warszawiaków, oni
      patrzą na podwładnych-przyjezdnych jak na wiesniaków. Z drugiej strony
      przyjezdni narzekają na Warszawę że jest do d...y a tak na prawdę ślinią się na
      samą myśl zrobienia zakupów w supermarketach i obejrzenia jakiegoś badziewia w
      multipleksach. Przyjezdni czasami są bardziej Warszawscy niż Warszawiaki.
    • Gość: pm Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: 194.131.253.* 23.11.04, 10:23
      Nie chodzi o to że mam dość przyjezdnych. Wy przyjeżdżacie pracować byle do
      Warszawy a ja jeżdże do was i mi się opłaca nie wiem tylko czy wam też :)). Nie
      rozumiem co jest takiego w tej Warszawie ze wolicie dojeżdżać 100 km i pracować
      za połowe tego co możecie mieć u siebie tylko poto żeby pracowac w "
      warszawie". Chcecie pracować okej tylko nie psujcie RYNKU
      • Gość: Ranger Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 25.11.04, 02:57
        W imieniu psujacych rynek, serdeczne przeprosiny. Juz nigdy nie zepsujemy
        rynku, najgorsze przed nami, bo z ta swiadomoscia bedziemy musieli zyc przez
        wiele lat.
        To okropne :-) "My Psujacy Rynek", przepraszamy, za powyzsze. Postaramy sie
        zejsc do podziemi, aby prawdziwym Warszwiakom umozliwic prace. Jestem gotow,
        zaprosic cala Warszawe do Los Angeles, tylko jak Lech zalatwi wizy. Wybudujemy
        tu dla Was osiedle "Warsaw", bedziemy pilnowac, zeby nikt nie zaklocal Waszego
        spokoju duszy...Jestem za tym, zeby wybudowac Wam nawet Palac Kulury, cobyscie
        sie czuli, nie jak na prowincji..
    • czarrrna Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. 24.11.04, 12:42
      Jestem Warszawianką od pokoleń i nie zgadzam się z Tobą-w mojej firmie pracuje
      ponad 250 osób, około połowa z nich nie jest z Warszawy, w Dziale Marketingu w
      którym pracuje 2/3 to osoby z zewnątrz i...są to osoby niezwykle kulturalne,
      miłe, uprzejme, szanujące pracę i człowieka, dbający o przyjaźń, wspólne
      spotkania....To,że czasem ktoś powie,że nie lubu Warszawy, bo jest wielka,
      anonimowa, pędząca za kasą,pełna korków, droga - bo u nich piwo w dobrym pubie w
      rynku, czy bilet na imprezę w Krakowie, Poznaniu, Rzeszowie kosztuję połowę tego
      co w Warszawie wynika moim zdaniem z tęsknoty, sentymentu i wielu innych
      czynników, w tym także strachu przd tym,że to wszystko co w nich jest, co
      wynieśli ze swoich miast i miasteczek zostanie w tym pędzie zatracone,
      zagubione, zapomniane, zaniedbane...A my Warszawiacy niestety żyjemy za szybko...
    • Gość: Wyjezdny Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.123.broadband2.iol.cz 24.11.04, 14:15
      I dlatego oposcilem swoje ukochane miasto. Urodzilem sie na Pradze a teraz
      mieszkam w... Pradze. Tu w stolicy Czech tez duzo przyjezdnych ale raczej
      obcokrajowcow niz tubylcow. Masa menedzerow, artystow etc. z najodleglejszych
      zakatkow Europy i swiata. A co do Warszawy masz racje - o ile Prage
      obcokrajowcy wzbogacaja i dodaja jej charakteru miedzynarodowej metropoli o
      tyle moja ukochana Warszawe zadeptuje i rozdeptuje prowincjonalna holota ze
      Szczecina, Lodzi, Kielc, Radomia, Plocka etc. Sa wsrod tego towarzystwa i
      wyjatki - ale jak to sie mowi: wyjatki potwierdzaja regule. WARSZAWIACY -
      WYTRWALOSCI!!!
      • Gość: Ranger Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 25.11.04, 02:41
        Tez tego zycze. Moze niedlugo bedziecie mieli okazje odlaczyc sie od Polski.
        Pokazecie rodowody (kynologiczne?:-) i zrobimy mur warszawski.
        Stolica moglaby byc w Krakowie, mnie wroclawianinowi z pochodzenia, nic to nie
        przeszkadza. Przynajmniej ladne miasto, prawdziwe centrum polskiej kultury. Z
        tym, ze watpie, czy Krakow chcialby, przejac role stolicy, nawet gdyby proszono
        na kolanach. A tak, a propos przyjezdnych, to drogi zatykaja sie w Los
        Angeles. Coz, przyjezdzaja nowi ludzie, ktorym trzeba pomoc w asymilacji. Moze,
        przyjedzie ktos, na kim Los Angeles skorzysta? - takie ja mam podejscie do "new
        comers".
        Los - pozdrowienia, ciekawie piszesz i sporo sie dowiedzialem. Thanks!
        • Gość: corgan Kraków "centrum polskiej kultury"? hahahaha IP: *.chello.pl 27.11.04, 14:56
          jesli już to czas przeszły dokonany - Kraków BYŁ centrum polskiej kultury. A co
          takiego współcześnie ma do zapropnowania Kraków abyśmy mieli uznać go za
          centrum polskiej kultury? jakis zespoł muzyczy? przedstawienia tealtralne?
          poezja? kino? programy telewizyjne?
        • Gość: Hr Koniec Polski RANGER TY JAK COŚ PALNIESZ TO TYLKO SMIAĆ IP: 217.153.142.* 27.11.04, 17:15
          sie chce?
          Kraków prawdziwą stolica polskiej kultury??????????? Buhahahahaha.
          Wszystko co wazne na polu kultury dzieje sie obecnie w Warszawie i tu akurat
          ni9e ma to nic wspólnego z zadnym szowinizmem warszawskim. Kultura lubi kasę a
          ta jest najwieksza w Warszawie.
          Poza tym jaką kulturę masz na mysli? Krakowszczyznę czyli dulszczyznę?
          • Gość: corgan chodzilo mu o "szopki noworoczne" Anny Dymnej IP: *.chello.pl 27.11.04, 17:36
            hehehe W ogole kultura krakowska lezy i kwiczy nie tylko dlatego, ze ma malo
            kasy ale z powody przekonania o wlasniej wielkosci i skostnienia całego
            środowiska. Np. jaki zespoł rockowy, alternatywny, hiphopowy albo jakis inny
            powstal w ostatnio w Krakowie i ktory ma tak ciekawa oferte muzyczna?
      • Gość: Ranger Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 25.11.04, 03:03
        A Ty,jako miedzynarodowa holota z Wa-wki, rozdeptujesz ukochana solice Czech.
      • losiu4 Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. 25.11.04, 07:22
        z jednym mogę sie zgodzić: Praga to przeurocze miasto... kudy tam Warszwie do
        niej.

        Pozdrawiam

        Losiu
        • Gość: Cloe Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.crowley.pl 25.11.04, 10:58
          Tak Praga to piekne miasto tylko,ze nigdy nie bylo zrownane z ziemi,tak jak
          Warszawa
          • losiu4 Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. 25.11.04, 15:09
            nie o to chodzi.

            Pozdrawiam

            Losiu
          • Gość: Ranger Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 26.11.04, 07:57
            To bylo bardzo dawno temu. I nikt o tym juz nie pamieta, zadne to
            wytlumaczenie. Jest rok 2004.
            • asta-lavista Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. 26.11.04, 10:31
              I co z tego, że dawno temu, właśnie trzeba o tym pamiętać, bo gdyby nie ci co
              za nas walczyli mieszkałbyś w 18 republice radzieckiej i nie mógłbyś być tam
              gdzie jesteś obecnie. Należy pamiętać i kultywować pamięć o tym co było i o
              tych, którzy poświęcili swoje życie, żebyś Ty mógł teraz robić co chcesz.
              • Gość: Ranger Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 03.12.04, 05:26
                Kazdy cos zawdziecza, poprzednim pokoleniom, ale nie Tobie...
            • Gość: corgan Na tym własnie polega gó..ana amerykanska kultura IP: *.chello.pl 27.11.04, 15:12
              Liczy sie to co bedzie jutro i to co jest nowe; dzis jest nieistotne; to co
              było albo jest stare nie ma żadnego znaczenia - to jest typowy przyklad dennej
              amerykanskiej kultury.

              > To bylo bardzo dawno temu. I nikt o tym juz nie pamieta, zadne to
              > wytlumaczenie. Jest rok 2004.

              No i co w związku z tym? Ja pamietam, my pamietamy. I co z tego ze coś było
              dawno dawno temu? To nalezy o tym zapomnieć?
              • Gość: Ranger Re: Na tym własnie polega gó..ana amerykanska kul IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 03.12.04, 05:30
                Nalezy pamietac. A amerykanska kultura , ktora tak pogardzasz, polega zupelnie
                na czym innym.
                Tytle, ze mamy rok 2004 i historia liczy sie, ale trzeba isc naprzod. Tyle.
              • losiu4 Re: Na tym własnie polega gó..ana amerykanska kul 03.12.04, 07:29
                Gość portalu: corgan napisał(a):

                > Liczy sie to co bedzie jutro i to co jest nowe; dzis jest nieistotne; to co
                > było albo jest stare nie ma żadnego znaczenia - to jest typowy przyklad
                > dennej amerykanskiej kultury.

                e, nie ależ skad... połowa przodków amerykańskiej elity NY i okolic na
                Mayflower przypłynęła... ciekawe, jak wielki musiałby być ten statek :)

                Pozdrawiam

                Losiu
    • Gość: x-men Racja i nie racja ! IP: *.80-203-230.nextgentel.com 25.11.04, 21:12
      Fakt ze czesto sam widze tzw "kulture" warszawska, gdzie jak gostek zalozyl
      koszuline i krawat to i jezyka w gebie zapomnial i czytac go chyba nie
      nauczyli - zadne zasady go nie dotycza. Ciekawy program byl w TV: Warszawa
      kontr Krakow. Kazdy mial wykonac piosenke. Warszawiacy spiewali w tonie "my
      jestemy najlepsi, nikt nim nie dorasta do piet, warszawa jest naj,naj ..".
      Krakow zaspiewal swoja zartobliwie, dowcipnie o warszawie, wsponieli o
      zabytkach itp. Nic w stylu wy zero, my naj. I tak sie sama Warszawa
      podsumowala. A warszawiacy BARDZO czesto zapominaja ze poziom kultury nie
      zalezy od ceny koszuli czy krawatu. Przy tym wiekszosci przez to jeszcze
      bardziej sloma z butow wylazi :)
      • Gość: maggie Re: Racja i nie racja ! IP: *.aster.pl 27.11.04, 17:31
        Zawzielam sie i przeczytalam te prawie 300 postow. I co ? I nic, jeno smutek.
        jestem z Gdanska i jestem z tego dumna. Z reszta cala moja rodzina od 6 pokolen
        pochodzi z Pomorza, gdzie zyli obok siebie kaszubi, Kociewiacy, Niemcy,
        Holendrzy i Zydzi. I nie ma we mnie zadnej zlosci. Straszne jest to, ze zlosc
        jest wlasnie w tzw. warszawiakach, bo uwazam, ze jesli ktos jest dumny ze
        swoich korzeni i swoje rodziny to NIGDY nie napisalby podobnych historii i nie
        atakowalby "innych" czy ludzi "spoza".
        Jednak po kilku tygodniach mieszkania w stolycy dochodze do wniosku, ze tutaj
        rzeczywiscie jest cos nie tak. Starsze panie i panowie dziwia sie nieslychanie
        kiedy ustepuje im sie miejsca w autobusie albo gdy przepuszcza sie ich w
        drziwach. Warszawska mlodziez zapomniala o elementarnych zasadach kultury???
        A poza tym, to serdecznie zapraszam warszawiakow na polwysep Helski. To jest
        szkola tolerancji. Jezeli pseudowaraszwiak wlazi do knajpki i pierwsze co jest
        w stanie z siebie wyemitowac to to, ze "jestem z Warszawy". Gartulacje,
        naprawde gartulacje. I to szczere
        Z powazaniem
        Gdanszczanka
        • Gość: Gdańszczanin Świetnie to ujęłaś! IP: *.chello.pl 29.11.04, 23:03
          Jestem w takiej samej sytuacji i mam takie same odczucia.
          W Trójmieście (w niczym nie ustepującym Stolicy - może jedynie liczbą ludności)
          nie ma podziału na przyjezdnych i tutejszych - dopiero w Warszawie pierwszy raz
          się z tym zetknąłem. Niestety na podobnych (niezrozumiałych) mechanizmach i
          frustracjach opierają się różnego rodzaju ruchy nazistowskie (z tym że w
          odniesieniu do cudzoziemców)- vide Niemcy, Austria, Francja. Trzeba bowiem sobie
          jakoś wytłumaczyć swoją marność...
          • nikodem_dyzma ZAJEFAJNY POST GDAŃSZCZANINIE 01.12.04, 12:33
            jestem w tym mieście urodzony podobnie jak, moi rodzice i połowa dziadków. I
            powiem Tobie tylko jedno. Wśród moich znajomych jest bardzo duzo ludzi z
            różnych stron Polski. Sa to znajomości, które przetrwały juz kilkanascie lat.
            Więc skoro masz takie problemy z adaptacją w nowym srodowisku, to może
            powinieneś wrócić tam skąd pochodzisz, albo je zmienić na lepiej wykształcone.
            Zresztą brednie opowiadasz, że w Gdańsku nie ma problemu z nazizmem.

            Sprawa Ks Jankowskiego nic Tobie nie mówi? Z tego co wiem w Warszzawie żaden
            ksiądz nie umieszczał gwiazdy dawida i sfastyki obok siebie i nie wmawiał
            wiernym że to jedno i to samo. W Warszawie wierni nie wymazuja na samochodzie
            księdza obelg. To wreszcie w Warszawie partie liberalne maja największe
            poparcie z całego kraju, podczas gdy Gdańsk to twierdza prawicy i nie tylko tej
            spod znaku PIS-u, ale też i LPR-u oraz populizmu spod znaku Samoobrony (to już
            okolice Gdańska). Na koniec zacytuję biblię "drzazgę w w moim oku widzisz a
            belki w swoim nie zauważasz"?
            • Gość: Gdańszczanin A kto rządzi Warszawą??? IP: *.chello.pl 04.12.04, 00:11
              Nic chyba nie zrozumiałeś... Ja porównywałem schemat zachowań NIEKTÓRYCH
              sfrustrowanych tubylców do podobnego schematu nienawiści wobec obcych
              prezentowanego przez faszystów. Prałat Jankowski... wybacz nie utożsamiam się z
              nim... ale raczej nie nawoływał do nienawiści do Warszawiaków... Dobry żart.
              Trochę tylko w daty nie trafiłeś - 1 kwietnia będzie prawie za pół roku.

              P. S zamiana środowiska na lepiej wykształcone... znowu pudło... chyba nie ma
              lepszego.. sorry
          • Gość: Hr Koniec Polski ŚWIETNIE TO UJAŁEŚ GDAŃSZCZANINIE, IP: *.netfriend.org / *.netfriend.org 01.12.04, 14:19
            Tylko jakoś sobie zaprzeczyłeś w pewnym momencie tego wywodu. Piszesz, że
            Warszawa niczym sie nie różni od Gdanska, po czym dodajesz, ze w stolicy
            zetknałeś sie z lokalna ksenofobią i nazizmem, podczas gdy w Gdansku ten
            problem nie istnieje. Czyli jednak sie czyms róznimy. Gdańsk jest "oazą
            tolerancji" a Warszawa gniazdem "zakomleksionych nazistów". I tu nasuwa się mi
            jedno pytanie: czy ty rzczywiscie byłeś w Warszawie????? Oj chyba nie, a
            wpadłes tutaj żeby tylko sobie "poklepać" w klawiaturę jakieś trzy po trzy i w
            ten sposób się dowartościować.
            A skoro jednak, jak sugerujesz, mieszkasz w Warszawie i nie widzisz żadnej
            róznicy, to po co przepłacasz? warszawa jest przeciez droższa.
            • Gość: Gdańszczanin Brawo !!! cóż za dociekliwość...z logiki pała. IP: *.chello.pl 04.12.04, 00:15
              Padłem na kolana... Trochę Ci się jednak nie udała analiza... sorry. Dziwię się
              po prostu skąd biorą się takie frustracje i zachowania jedynie w Warszawie skoro
              background w obu miastach jest podobny (identyczny)... Z logiki pała - bo
              właśnie brak tej zależności tak bardzo mnie zastanawia i smuci. Ale plus za
              dobre chęci.
          • forumowe_kontko Re: Świetnie to ujęłaś! 05.12.04, 20:52
            Mylisz się. Trójmiasto (nb - bardzo je lubię) WYRAŹNIE ustępuje Warszawie pod
            jeszcze jednym względem: ilości przyjezdnych prostaków (w %). Bo nie wierzę,
            aby w Gdańsku ilość importowanych Gdańszczan przekraczała 50%. A w W-wie -
            owszem (53%). Jak zatem widzisz - spotykając tzw. "warszawiaka" masz niespełna
            1/2 szans na to, że faktycznie jest on wawiakiem.
        • nikodem_dyzma Oj Gdańczszanko chyba przesadzasz 01.12.04, 12:21
          ale opowiem Tobie inną historię z "tolerancyjnego miasta" Gdańska. Kilka lat
          temu pojechaliśmy sobie ze znajomymi do Chałup. Pewnego dnia kiedy nie było w
          ogóle wiatru udalismy sie z dzieciakami na wycieczkę do tego
          kolejnego "tolerancynego" miasta (lub wioski nie wiem czy to już miasto czy
          jeszcze wieś) na Pomorzu. Tam pewna grupa "ziomali", kiedy się skapowała, ze
          jesteśmy z Warszawy starała się nas sprowokować. Kiedy im sie to nie udało
          wyszli z knajpy, tylko po to aby wrócić po kilkunastu minutach z jeszcze
          wieksza grupą równie agrestywnych nastolatków. Po krótkiej wymianie zdań
          zostaliśmy przez nich zaatakowani i nie miało to dla nich znaczenia, ze byliśmy
          tam z małymi dziećmi. Całe szczęście właściciel restauracji widział co sie
          szykuje i wezwał już wcześniej policję, która zaraz po rozpoczęciu zadymy sie
          tam zjawiła. Jak myslisz skad byli ci "ziomale"?......Gdańsk Wrzeszcz. Wiem bo
          jeszcze do dzisiaj toczy się sprawa w sądzie z tymi gnojami i jeszcze do
          dzisiaj jeżdzę do Gdańska aby składać zeznania. A sprawa trwa tak długo,
          ponieważ ziomale pochodzą z "dobrych rodzin", które stać na dobrych prawników.
          Więc meggi wracaj do Gdańska skoro nie odpowiadaja Tobie stołeczne zwyczaje. I
          jeszce jedno. Do pracy jeżdżę metrem. I nigdy nie widziałem aby młodszy nie
          ustapił miejsca starszemu. Nie przesadzaj z ta krytyką Warszawy i zachwalaniem
          Gdańska, bo to miasto wcale takie tolerancyjne nie jest, czego przykładem jest
          sprawa pewnego prałata i cała otoczka z tym zwiazana.
    • Gość: POZNANCZYK Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 29.11.04, 23:27
      "Dlatego
      pieniadze z tytułu podatku PIT nalezne Warszawie są drenowane do innych części
      Polski. A jest to suma ponad 500 mln ZLP. pieniadze te powinny zostawać w
      Warszawie bo ci ludzie tutaj mieszkają i zyja. Korzystają z miejskiej
      komunikacji, jeżdza po stołecznych ulicach czy tez najzwyczajniej w siecie
      smiecą "

      Sluchaj, patalachu!! Wczoraj podali,ze wasze metro dostanie dua czesc kasy z
      budzetu. Nie zycze sobie, mam w dupie warszwszawskie metro, pozal sie boze, ile
      to ono ma przystankow? 10? Sami sobie za nie placcie. I w koncu sie odczepcie od
      ludzi spoza waszej wiochy, dla przyjemnosci nikt tam do waszej Azji nie jezdzi..
      • Gość: Hr Koniec Polski DO NIE-PATAŁACHA POZNAŃCZYKA IP: 212.180.161.* 02.12.04, 12:31
        Ile tych pieniedzy dostaniemy? Niecałe 150 mln złotych z budżetu. Widzisz sami
        chetnie bysmy budowali to metro w całosci a nie jak do tej pory tylko w 50%.
        Problem w tym aby reszta kraju dała nam szanse tzn nie zabierała i nie
        drenowała tych środków które sami wygenerujemy. Straty Warszawy z tytułu PIT to
        500 mln złotych, a straty z tytułu "podatku janosikowego" to dalsze 472 mln.
        Nieźle ukraść komus miliard złotych i sie jeszcze burzyć, że 15% tej sumy
        powraca do Warszawy. Typowo polska logika. Nie pracować tylko krasć od innych.
        PS. Stacji metra jest 15. Nie wypowiadaj sie na temat warszawy, bo znasz się na
        tym temacie jak kura na pieprzu.
        • Gość: Gdańszczanin TAK!!! Jesteśmy waszym problemem!!! IP: *.chello.pl 04.12.04, 00:06
          Tak. Zabieramy wam pracę! Tak. Jesteśmy lepsi. Tak. To was frustruje.

          Przyjedżcie do Gdańska (nawet do Wrzeszcza) - któż wam broni szukać tu pracy.
          Może wam się uda... Ale na pewno nie spotkacie podziału - "przyjezdni".

          Odbijanie piłeczki na "gdańskie" pole ks. Jankowskiego nic nie daje - bo to
          Warszawą rządzi Kaczyński... Czy to oznacza że wszyscy warszawiacy to oszołomy
          ??? bzdury...

          P.S uspokajam - sądząc po wypowiedziach miejscowych (styl, ortografia)...
          żadnemu z was nie "podsiadłem" miejsca. Nie pracuję ani w MPO ani w Mc
          Donaldzie. Nie spotkacie mnie nawet pod budką z piwem na stadionie X lecia.
          • Gość: Hr Koniec Polski TY JESTEŚ SIUSIUMAJTKIEM Z KLAPKAMI NA OCZACH IP: *.intertop.pl / *.intertop.pl 04.12.04, 12:56
            Gdzie w tych dwóch poprzednich postach tzn moim i poznanczyka, mowa o pracy w
            Gdańsku???? Jak cos dopisujesz to dopisuj już chociaż na temat.

            PS. I nie płacz tak strasznie, bo sasiedzi pomyslą, że ktoś ciebie molestuje
            biedaczyno.
          • Gość: Warszawianka Re: TAK!!! Jesteśmy waszym problemem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.04, 13:18
            A po co jechać do Wrzeszcza..?????
            To dziura zabita dechami. Brudno, śmierdzi, pusto, szaro.
            Nic tam nie ma.
            Po co tam jechać??

            Tak jak i nie mam potrzeby spotykać Ciebie.
            Przyjechałeś, masz mieszkanie na kredyt, chwilowo zarabiasz i spłacasz odsetki
            mieszkając na razie na betonie bo nie masz na klepkę...
            Ale niedługo Cię wywalą i wezmą na twoje miejsce jeszcze bardziej wgryzającego
            się szczura, a Ty zostaniesz z niespłaconym mieszkaniem i pretensją do
            wszystkich. Sprzedasz to swoje zadłużone miszkanie za grosze i wrócisz do
            nieciekawego Wrzeszcza...
            I bedziesz narzekał na Warszawę...
            • Gość: Gdańszczanin Chyba wróżysz ze szklanej kuli...albo z fusów... IP: *.chello.pl 04.12.04, 13:48
              Komentarze są na tak niskim poziomie, że się wyłączam.
              • Gość: Betii Re: Chyba wróżysz ze szklanej kuli...albo z fusów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.04, 14:21
                Zgadzam się,że z takimi ludźmi nie warto dyskutować,zbyt mało sobą reprezentują.
                Pozdrawiam wszystkich z Gdańska
              • Gość: Warszawianka Re: Chyba wróżysz ze szklanej kuli...albo z fusów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.04, 18:03
                wreszcie trochę samokrytyki...
                bye bye...
              • Gość: Hr Koniec Polski WIDZISZ GDAŃSZCZANINIE STRASZNIE SIE MYLISZ IP: 212.180.161.* 07.12.04, 13:07
                Przed wojną w Gdańsku 90% populacji tego miasta stanowili Niemcy. Niemcy,
                którzy jak wiadomo "opuscili" Pomorze. Część polskich mieszkańców Gdańska
                została wymordowana w pobliskim obozie koncentracynjnym. Na ich miejsce
                przybyli Polacy z kresów, czyli chyba najmniej zurbanizowanej części naszego
                kraju przed wojną, oraz co może Ciebie też i zdziwić z Warszawy (była to grupa
                ok 30 tys osób).
                A co do tej liczby 53% to prwada. Widocznie nie czytasz dodatków warszawskich i
                zapewne dlatego tak "bardzo duzo wiesz" na temat tego miasta. Informacja na ten
                temat ukazała sie kilka tygodni temu w Gazecie Stołecznej.
          • Gość: Teodor Re: TAK!!! Jesteśmy waszym problemem!!! IP: *.aster.pl 06.02.05, 09:51
            Lepsi bo mniej zarabiacie? To błędne koło i ta filozofia doprowadzi do sutuacji
            kiedy będziecie dymać za grosze. Tylko nie narzekaj wtedy!!!
    • Gość: Gosc Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: 62.233.201.* 08.12.04, 09:53
      Ja osobiscie jestem tym przyjezdnym, mieszkam w wawie od pol roku. Moge tylko
      stwierdzic, ze osoby z tzw. prowincji maja zupelnie inne podejscie do zycia niz
      warszawiacy. I nie ma nic wspolnego z ich mniejsza ambicja, wrecz przeciwnie -
      przyjezdzajac do warszawy nastawiaja sie na ciezka prace kosztem wielu wyrzeczen
      (niskiej pensji/ ograniczenia swoich potrzeb/ mieszkania po katach). Chyba
      nalezy sie zastanowic przed gloszeniem hasel, iz "prowincja nam warszawiakom
      szkodzi". Wg mnie jest to tylko i wylacznie podyktowane tym, iz autom takich
      opini do tej pory zycie sie slizgalo na cwaniactwie i lenistwie a teraz
      pojawiala sie alternatywa w postaci skrownych osob z prowincji ciezka walczacych
      o swoje miejsce. Zreszta warszawa nie jest panstwem w panstwei, jak wam sie nie
      podoba inne miasta sa dla was otworem (tak jak dla nas warszawa). Ale od kazdej
      reguly/opinii jest wyjatek (zeby nikt z was mnie nie posadzil o demagowie).
      • wicurpix Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. 08.12.04, 10:34
        Gość portalu: Gosc napisał(a):

        > Ja osobiscie jestem tym przyjezdnym, mieszkam w wawie od pol roku. Moge tylko
        > stwierdzic, ze osoby z tzw. prowincji maja zupelnie inne podejscie do zycia
        niz
        > warszawiacy. I nie ma nic wspolnego z ich mniejsza ambicja, wrecz przeciwnie -
        > przyjezdzajac do warszawy nastawiaja sie na ciezka prace kosztem wielu
        wyrzecze


        Warszawa z duzej litery jesli laska- nie mowisz o jakies lace czy pastwisku i
        dobre rady sam zastosuj do siebie.Powiem krotko: zanim bedziesz udzielal takich
        rad pomysl do kogo je kierujesz.Pakuj sie i jedz tam gdzie twoje miejsce!
        > n
        > (niskiej pensji/ ograniczenia swoich potrzeb/ mieszkania po katach). Chyba
        > nalezy sie zastanowic przed gloszeniem hasel, iz "prowincja nam warszawiakom
        > szkodzi". Wg mnie jest to tylko i wylacznie podyktowane tym, iz autom takich
        > opini do tej pory zycie sie slizgalo na cwaniactwie i lenistwie a teraz
        > pojawiala sie alternatywa w postaci skrownych osob z prowincji ciezka
        walczacyc
        > h
        > o swoje miejsce. Zreszta warszawa nie jest panstwem w panstwei, jak wam sie
        nie
        > podoba inne miasta sa dla was otworem (tak jak dla nas warszawa). Ale od
        kazdej
        > reguly/opinii jest wyjatek (zeby nikt z was mnie nie posadzil o
        demagowie).
        >
    • wicurpix [...] 08.12.04, 10:30
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: ss22 [...] IP: 212.244.168.* 08.12.04, 16:22
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: miejscowa a Ty siedź w tym swoim Gnieznie i niech Cię Wawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 17:46
        nie obchodzi!
        • Gość: ufo [...] IP: *.chello.pl 08.12.04, 21:29
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: 5 0 0 Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.tele2.pl 12.12.04, 16:00
      ale wy wszyscy jestescie poje..i ...
    • Gość: bbbbb Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.ctm.com.pl / 62.29.160.* 13.12.04, 12:39
      z jednej strony trudno sie warszawiakom dziwić, bo ktos kto przyjeżdża z
      biednych rejonów jest zdesperowany i zabiera im miejsce pracy, godząc się na
      pracę na gorszych warunkach. sama jestem przyjezdna, ale gdy zameldowałam się w
      W-wie przez potencjalnego pracodawcę zaczęłam byc traktowana jal miejscowa, no
      i bardzo to odczułam. Z drugiej strony, ustawiacie sie negatywnie do
      przyjezdnych ale jak wyjeżdżacie za chclebem za granicę, to tak samo
      jesteści ,,przyjezdnymi", którzy odbierają komuś chleb. Nie miejcie pretencji
      do ludzi, którzy przyjeżdżają tu za chlebem. Nie oni są temu winni, tylko nasza
      popieprzona gospodarka. Czy oni chcą tak bardzo zostac warszawiakami? Nie
      sądze, w swoich wsiach i miasteczkach zostawiają całe dotychczasowe życie, aby
      móc za coś żyć. Zachowania ,,po trupach do celu" są odzwierciedleniem
      desperacji tych osób. Drodzy forumowicze z W-wy, swoimi krzykami nic nie
      zmienicie, takie jest życie! Każdy czepia się jakiejś deski ratunku, jeden
      jedzie do Anglii, drugi do stolicy. Obawiam się, że to się w najbliższym
      czasie nie zmieni. I nie zgadzam sie, że wszystko co poza W-wą to wiocha. czy
      takie miasta jak Kraków, Zamość czy Lublin to wiocha? Tego rodzaju wypowiedzi
      to juz głupota.
    • Gość: marzenka Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: 83.16.172.* 15.12.04, 17:38
      Człowieku ty ciagle o tym samym chyba masz jakies kompleksy daj juz spokój bo
      zaczynasz byc naprawde nudny. Moze powinienes sie zastanowic nad tym co mówisz
      a własciwie piszesz? Ja nie jestem z wawy ale juz kupiłam mieszkanie wiec juz
      raczej tutaj zostane "wybac kolego" nastepny cwok czy nie tak ?
      • Gość: ufo Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.chello.pl 15.12.04, 18:11
        Zgadza się, następny ćwok !
    • Gość: Ewa Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 21:45
      Jestem podobnego zdania. Nie róbmy z Warszawy rzeżni, kto jest lepszy. A często
      mam wrażenie, ze osoby, który przyjęchały do Warszawy myslą ze więcej im się za
      to należy. I jeszcze do tego strugają wielce w stolicy wykształconych.
      Zaś swoje prawdziwe przezwyczajenia i miejsce pochodzenia pokazują w tak
      zwanych klubach warszawskich.
    • gaiaa Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. 29.12.04, 14:39
      Podejście "warszawiaka" z okolicznej wioski. Takim to dopiero słoma z butów
      wyłazi! :)))
      • Gość: w NOWY JORK przyjezdni mam was dosyc IP: *.cac.psu.edu 02.01.05, 05:18
    • Gość: Romuald Re: PRZYJEZDNI MAM JUŻ WAS DOSYĆ. IP: *.client.comcast.net 05.01.05, 05:54
      Dobrze Warszawiak, pamietaj hamstwu trzeba siem przeciwstawiac silom i
      godnosciom osobistom. ( no jak piszesz chamstwu? no jak piszesz chamstwu?!
      - no tak,
      - a moze i dobrze)
      I stawiaj sie im, warszawiak bo nasz to chamstwo zaleje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka